Dodaj do ulubionych

co rozumiecie pod slowem "zdrada"?!

IP: 62.233.185.* 02.02.03, 18:55
Czytajac wypowiedzi niektorych osob w watku o wakacjach<julki> zaczelam sie
zastanawiac co to jest w ogole zdrada?!Moze to i glupie ale dla kazdego to
jest chyba cos innego.Gdzie wedlug was konczy sie granica niewinnego flirtu
a gdzie zaczyna zdrada??
Obserwuj wątek
    • ryanoconnell Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! 02.02.03, 20:52
      Czułbym się zdradzony, gdyby doszło do seksu (a jakiejkolwiek postaci). Łażenie
      po plaży (akurat na tym by się skończyło ;), czy inne podobne "zajęcia" nie są
      niczym złym.
      • Gość: kasia Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: 62.233.185.* 03.02.03, 11:49
        No wlasnie...ja chyba troche inaczej pojmuje zdrade...ja czulabym sie bardziej
        zraniona gdyby moj partner spotykal sie z kims za moimi plecami,obdarzylby
        inna osobe jakims uczuciem(nie mowie tu oczywiscie o uczuciu przyjaznie).Dla
        mnie sex ma dwie odmiany,pierwsza to jest sex z milosci a druga to sex tylko i
        wylacznie dla przyjemnosci i ten drugi potrafilabym chyba wybaczyc bo wiem co
        robia z czlowiekiem roznego rodzaju uzywki,kazdego moze poniesc(chociaz nie
        zapieram sie ze tez byloby mi ciezko).To moje pojecie zdrady jest nawet dla
        mnie troche dziwne...
        • ryanoconnell Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! 03.02.03, 18:18
          Chyba masz rację. Rzeczywiście "Byłam z nim, bo miałam ochotę" a "Byłam z nim
          bo się w nim zakochałam" to trochę inne rzeczy. :/
    • sweetwitch Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! 03.02.03, 18:13
      Zdrada - jak moj mezczyzna przespi sie z inna, jak bedzie sie z nia calowac (z
      jezyczkiem, w ogole w usta...), spotykac za moimi plecami (przeciez nie
      zabraniam mu miec kolezanek... Wiec spotykanie za plecami byloby podejrzane)...
    • aneczka2003 Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! 03.02.03, 20:55
      DLA MNIE ZDRADA TO JUŻ SAM FLIRT. FACET (LUB KOBIETA) OKAZUJE WTEDY
      ZAINTERESOWANIE KOMU INNEMU ZAMIAST KOCHANEJ OSOBIE. TAK BYĆ NIE POWINNO.
      • Gość: Bebiak Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 21:07
        Ej, nie tak szybko! Co ma wspólnego flirt ze zdradą - doprawdy nie pojmuję. Cóż
        złego w tym, gdy się flirtuje (oczywiście mówimy o autentycznym flircie a nie
        np. o czymś w rodzaju romansu)? Nie ma po co się oszukiwać: i kobiety i
        mężczyźni lubią flirtować, a odwieczny problem to odpowiedź na pytanie: kto
        lubi czynić to bardziej. Flirtowanie jest piękną, ale bardzo trudną sztuką i
        tak naprawdę większość o dobrym flircie marzy.
        • aneczka2003 ten flirt 03.02.03, 21:25
          ale ja np nie chciałabym sie dowiezieć ze moj facet flirtowal z inną. tak samo
          jak nie chcialabym zeby on sie dowiedzial ze ja flirtowalam z innym. hehehe :)
    • Gość: kika Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: *.chello.pl 04.02.03, 11:12
      Kiedys powiedziałabym, że zdrada to dopiero pójście z kimś do łóżka, a wszystko
      inne jest ok. Tyle tylko, że wtedy na nikim tak naprawdę mi nie zależało i cały
      czas czekałam na moją druga połówkę :) Teraz jestem w związku (2 lata) z kimś,
      na kim bardzo bardzo mi zależy i dla mnie zdradą byłoby nawet całowanie się z
      kimś innym... myślę, że to trochę kwestia tego jak blisko z kimś jesteś i jak
      traktujesz tą osobę.

      ps podsumowując - byłabym wściekła i bolało by mnie to, gdyby całował się z
      jakąś dziewczyną, ale wiadomo - wybaczyłabym mu. Za to gdyby się z kimś
      przespał - dla mnie to byłby koniec!!!! wiem, że nigdy nie potrafiłabym
      zapomnieć i nie byłby już dla mnie tą samą osobą. Wiem, że ludzie mają na ten
      temat b różne zdania i że może czasmi warto wybaczyć - to kwestia wyboru - ja
      po prostu nie chcę takiego związku, w którym jest miejsce na zdradę!
      pozdrawiam! :)
    • Gość: Ewa Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: carramba:* / *.echostar.pl 04.02.03, 12:10
      Hej.
      Dla mnie natomiast zdrada to...nie dotrzymanie słowa danego partnerowi. Tzn.
      bedac z kims daje mu poczucie ze interesuje sie TYLKO nim. Ze bedac z nim, nie
      zacznie pociagac mnie inny facet. Jesli pewnego dnia pojawilby sie w moich
      drzwiach "przystojny" dostwaca pizzy a ja po jego wyjsciu nadal rozbierałabym
      go w myslach wzrokiem... bylby to dla mnie znak ze...co nie tak jest w moim
      zwiazku, ze przypadkowy facet...wzbudza we mnie wieksze odczucia niz moj
      wlasny. I teraz chce jescze kilka rzeczy sprostowac....
      1. Podobanie sie w sensie...o ale fajny chłopak nie jest zdrada....ale
      rozmyslanie o nim....calujac sie z moim facetem..mysle ze byloby czyms nie
      takim...
      2. Niewinny flirt.... no wlasnie jesli jest on rzeczywiscie nie winny, tzn. w
      momencie gdy sie konczy...nie czujemy zalu ze sie skonczyl, nie czujemy checi
      jego kontynuacji..nie jest zdrada.
      3. Spotakanie z innym chlopakiem....za plecami.... zaraz a po co mam sie
      spotykac za plecami mojego faceta? Jesli chce sie spotkac z jakis facetem....bo
      on bardziej mnie pociaga od mojego faceta....to po co mam byc w zwiazku z
      obecnym facetem? Krzywdze jego, tego nowo poznanego i siebie. Po drugie...
      jesli chce sie spotkac z facetem ktory lubi np. mecze pilki noznej tak jak
      ja...a moj facet np. woli koszykówke... to dlaczego mam klamac swojemu
      facetowi? Wiem ze gdyby moj ktos powiedzial mi...ide z jakas tam Ania na mecz,
      byloby mi przykro ale... 1. jesli nie wzialby mnie to znaczy ze nie ciagnie
      mnie na sile tam gdzie mi bedzie zle, a on nie ukrywa przede mna tego ze chce
      sie dobrze bawic .
      • Gość: tanja Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.03, 13:22
        jesli o mnie chodzi to zdrada zaczyna sie w momencie gdy druga osoba mysli o
        kims innym,czesciej niz o tej drugiej osobie,potem zaczyna starac sie tego
        kogos spotykac,itp jednak to jeszcze jest do wybaczenia...ale jakby moj facet
        mysli zaczal wprowadzac w zycie,czyli ta niby kolezanke obejmowac,lapac za
        reke,calowac za moimi plecami,to by mi bylo trudno wybaczyc,a jesli chodzi o
        sex to nie wybaczylabym raczej nigdy,nie potrafilabym zapomniec ani zaufac
        mojemu chlopakowi,nie wiem czy bym wybaczyla pocalunki i usciski
    • Gość: josefhine Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: 213.216.82.* 05.02.03, 18:29
    • Gość: josephine Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: 213.216.82.* 05.02.03, 18:35
      Wydaje mi sie ze zdrady tak wlasciwie nie mozna okreslic powiedziec gdzie jest
      granica bo tak naprawde dla kazdego jest czyms innym. Ja osobiscie uwazam ze
      flirt jest ok i wydaje mi sie ze potrafilabym wybaczyc zdrade jako seks lub
      zwykly pocalunek jesli nie wiazaloby sie to z uczuciami, moze zdrada zaczyna
      sie wtedy kiedy zaczynamy byc nieuczciwi wobec ukochanej osoby i kiedy to co
      robimy ja rani.
    • Gość: inga Re: co rozumiecie pod slowem 'zdrada'?! IP: *.enterpol.pl 11.05.03, 00:55
      hmmmm ze mna to jest troche inaczej. zrade utorzasmiam z klamstwem przede
      wsztstkim. dopoki moge wszystko powiedziec facetowi i on sei na to godzi i nie
      cierpi z tego powodu to jest ok. tak dzilaja zwiazki otwarte a czasami dzilaja
      bardzo sprawnie.
      zdrada jest dla mnie rowniez angaz uczuciowy emocjonalny. kiedy ktos staje sie
      wazniejszy niz facet.
      a sex z kims innym? coz zazwyczaj tak zdrada boli ale w sumie to jest malo
      istotna w porownaniu z emocjonalna.
      zaluje tylko ze malo osob to rozumie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka