takie_dziewcze_czyli_td
12.07.06, 12:22
Wszystko mi sie dzisiaj wali (bez skojarzen prosze...).
Z samego rana zwolnilam sie z pracy, tzn. zlozylam wymowienie.
Niby swietna robota, super stanowisko w bogatej firmie, kupa kasy, kazdy
elegancko wygladal, ludzie genialni, itd., itd. znajomi mogli tylko
pozazdroscic - ale praca przez caly dzien, to w biurze, to w terenie ...
szalu mozna dostac pracujac non stop, a ja zdecydowalam ze nie bede
przedkladala tego wszystkiego nad wlasne zdrowie i samopoczucie.
Zadza pieniadza mna chyba wczesniej owladnela.
Do tego przed chwila zostalam poinformowana, ze nie zaliczylam jednego z
koncowych egzaminow na uczelni - a najsmieszniejsze jest to, ze nie zdalam z
przedmiotu, z ktorego bylam najmocniejsza w grupie. I cios w serce - bo
pierwszy raz w calej swojej edukacyjnej karierze nie zdalam przedmiotu za
pierwszym razem :(
W zwiazku z tym czeka mnie powrot na uczelnie, aby odbebnic kilkadziesiat
dodatkowych zajec z tego przedmiotu i zdawac jeszcze raz w grudniu :/
No szlag mnie trafia w tym momencie.
Co za paskudny dzien!