tini83
31.08.06, 14:07
podziele sie tym co mnie wczoraj spotkalo.
przez rok mieszkalam z kumpela w akademiku-wczesniej jej nie znalam- i
mieszkalo nam sie we dwie naprawde fajnie.ona studiuje co innego niz ja,a to
samo co ona studiuje nasza kolezanka ktora mieszkala 2 pietra nizej w tym
samym dsie. mialysmy od pazdzier. mieszkac znow razem a tu sie nagle okazalo
ze one beda mieszkac we dwie bo niby sie wtedy mobilizuja do nauki (sa na
jednym roku). i gdzie tu logika. w tym akademiku sa pok. 2 i 3 osobowe wiec
teoretycznie nie ma problemu. nie lubie niejasnych sytuacji oraz takich jak
ta. mogly powiedziec od razu a nie zatajac ze sie ak wyraze. z tego co wiem
to ta co do nas niby dolaczyla bardzo nie chce zebym mieszkala z nimi,ale
dziwi mnie o bo we trzy bylo nam naprawde dobrze, nawet sie nie poklocilysmy
nigdy i swietnie sie dogadywalysmy. przykro mi teraz;( one mnie lubia ale z
blizej niewyjasnionego powodu chca mieszkac tylko we dwie. nie rozumiem.
pocieszcie mnie;p