Dodaj do ulubionych

Moje łezki...

19.10.06, 18:02
Tak po kolejnym płaczu zastanawiam się czy tylko ja mam powody do łez przez
ukochanego?! W jednym dniu szczęśliwa jak nikt a na drugi lepiej nie gadać...
Przez co Wy płakałyście? Chodzi mi co Wam "zrobił" facet, że poleciały łezki?
Ja jestem BARDZO wrażliwa i mi dużo nie trzeba :/ ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Nadia Re: Moje łezki... IP: *.azartsat.pl 19.10.06, 18:30
      Tez jestem wrazliwa.Dzisiaj placze ze strachu o niego bo nie mamy od wczoraj
      kontaktu jego telefon nie odpowiada jego mama szukala go u mnie u najlepszego
      kumpla go nie ma...Nie wiem co robic odchodze od zmyslow:(Nie poklocilismy sie
      ani nic.On nigdy tak nie robil.Do tego mam full nauki a nie moge sie teraz na
      niej skupic bo mysle tylko o nim gdzie jest i co robi.Boze tak sie boje
      • zielonapaproc Re: Moje łezki... 19.10.06, 18:57
        Dobrze będzie, nie martw się! :)
      • Gość: rrose7 Re: Moje łezki... IP: 80.54.176.* 20.10.06, 13:15
        Gdybys nie byla wrazliwa to i tak z takiego powodu bys plakala! Trzymaj sie
        cieplo, bedzie dobrze napisz co i jak.
    • nieznajoma222 Re: Moje łezki... 19.10.06, 23:23
      Ja tak samo jestem wrazliwa,ale to nie znaczy,że płacze z byle powodu.Zdarzyło
      się(niestety)kilka razy,że płakałam przez mojego faceta.Najczęściej chodziło o
      to,że stawał się wobec mnie egoistą,myslącym tylko o sobie.I jego odzywki wobec
      mnie tez były nie zbyt miłe czasami i dlatego musiałam sobie popłakać(było mi
      przykro).
      Na szczęście po kilku rozmowach udało mi się Go "zmienić".Teraz zawsze jest
      kochajacym i oddanym moim Misiem:)
      Rrose7 a Ty dlaczego płaczesz przez faceta?Co Ci "zrobił"?Pozdrawiam Cie ciepło.
      • Gość: rrose7 Re: Moje łezki... IP: 80.54.176.* 20.10.06, 13:17
        Ja? Przez ostanie dwa dni prawie nie mial czasu by dac znak zycia i gdy juz
        zadzwonil to starsznie sie zachowywal, "dziwnie" mnie trkatowal, jakbym nie
        widomo co mu zrobila? A jak pomyslalam, ze nie ma ochoty by nawet puscic
        strzalke, nie mowie juz o smsie, to calkiem sie rozkleilam... Taka juz jestem...
        • Gość: kania Re: Moje łezki... IP: *.003.vip-net.pl 20.10.06, 13:52
          nie martw się mój facet ma to samo mnie to doprowadza do szaleństwa a on nawet
          nie widzi problemu :/ jeszcze kiedy dzis napisał mi smsa że nie może sie ze mną
          spotkać a ja napisalam ze trudno coś mu odbiło i napisał że ile razy on jeszcze
          to trudno usłyszy a przecież to nie moja wina że sie nie zobaczymy to on nie
          może ja chciałam być tolerancyjna a on odstawia jakieś szopki :/ i bądź kobito
          mądra, zrozum tu facetów
          • Gość: Nadia Re: Moje łezki... IP: *.azartsat.pl 20.10.06, 15:21
            Czesc dziewczyny!chcialam tylko powiedziec ze zguba sie znalazla.Rozladowal mu
            sie telefon a popoludnie spedzil wozac kolege w pare miejsc bo mial jakies lewe
            interesy do zalatwienia.Zbieg zlych zdarzen i tyle.Dzieki Wam bardzo:)Pozdrawiam
            • Gość: rrose7 Nadio... IP: 80.54.176.* 20.10.06, 16:25
              Ciesze sie bardzo, ze wszystko w porzadku!
          • Gość: rrose7 Re: Moje łezki... IP: 80.54.176.* 20.10.06, 16:24
            Kanio tylko ta cisza jego ja wiem, ze jest cos nie tak, bo nigdy ( ni prawie )
            nie ma takiego czegos ze odezwie sie tylko raz na caly dzien!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka