caroolla1
25.11.06, 13:43
.Piotruś,moj byly przyszly mezu, pozwoliles mi uwierzyc w spelnienie moich marzen, w milosc, przeznaczenie, byles moja namietnoscia i slaboscia, inspiracja i slepotą...jestes i bedziesz miloscia mego zycia, na zawsze, juz nikt inny nie zmieni mego zycia tak jak ty...ale nigdy sie o tym nie dowiesz, nigdy sie przed toba do tego nie przyznam, ani przed nikim..to bedzie moja slodka tajemnica...ty nie potrzebujesz juz ani mnie ani moje milosci...masz ją...nigy ci nie poweim jak bardzo mnie to boli i rani, jak bardzo jestem o nia zazdrosna, jak bardzo jej nienawidze, jak bardzo zycze jej wszystkiego co najgorsze....powiedzialam ci ze bede umial byc twoja znajoma...nawet nie wiesz jakie to trudne....bo moje serce chce do siebie, bo nie dam rady sluchac tego jaka ona jest dla ciebie wspaniala i ze cie kocha....ja mialam byc twoja zona...a jestem obca kobieta...powiedziales mi na koniec ze udowodnisz mi ze bedziesz szczesliwy z kims innym....nie, ty nie musisz mi niczego udowadniac, badz szczesliwy sam z siebie, czy to dletego rzuciles sie w jej ramiona????nigdy sie tego nie dowiem...kazda noc i kazdy dzien to pustka bez ciebie...jestes tym jedynym...wiedziales o tym...zapomniales a teraz juz nigdy ci tego nie wyznam....nigdy...walczylam....przegralam.... ale ciebie i tak to nie wzrusza....juz nigdy nie bedziesz moj:((