cykunia 31.12.06, 16:16 podniecają się w czasie badania ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gwiazdka_na_niebie Re: czy ginekolodzy 31.12.06, 17:09 Taaaaa... Zwłaszcza jak przychodzi stara, pomarszczona rapszla :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mlody Gin Re: czy ginekolodzy IP: *.171.152.101.crowley.pl 31.12.06, 17:55 Pozwolcie,ze jako reprezentant zawodu przez Was cytowanego wypowiem sie. Oczywiscie jak przychodzi "stypu raszpla" to ....... traktuje taka Pania jak pacjeteke,ale musze przyznac,ze mlode pacjentki na mnie dzialaja!! Wiec miedzy bajki mozna wlozyc stwierdzenia typu "oni nie zwracja uwagi".Oczywiscie,ze zwracamy - bo jestesmy mezczyznami!!Szczegolnie podobaja mi sie Panie, ktore dbaja o siebie czyli sa czysciutkie i wydepilowane. Pozdrawiam i do ponownego badania;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola la Re: czy ginekolodzy IP: *.zetosa.krakow.pl 31.12.06, 19:18 no a czy sie podniecają jak np.grzebią paluchami w Małej?? co sobie myślicie wtedy drodzy Ginekolodzy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mlody Gin Re: czy ginekolodzy IP: *.171.152.101.crowley.pl 31.12.06, 19:56 Jaka ta mala ladna!!!!!!!!!!To sobie myslimy Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: czy ginekolodzy 31.12.06, 20:06 :D no to chce adres Pana Ginekologa poradni;P chętnie przyjdę na badanie:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: czy ginekolodzy IP: *.toya.net.pl 31.12.06, 20:19 Ja nie jestem ginekologiem ale też lubie "badać" stare raszple!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mlody Gin Re: czy ginekolodzy IP: *.171.152.101.crowley.pl 31.12.06, 23:20 Obawiam sie ze tutaj nie jest najlepsze miejsce na reklamewiec wybaczcie Panie.Wiekszosc z nas jest podobna do mnie ....wiec nie krepujcie sie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: czy ginekolodzy IP: *.range81-158.btcentralplus.com 03.01.07, 16:05 no wlaqsnie, a co jesli jest odwrotnie? tzn co jesli to Ja zrobie sie mokra podczas badania? co wtedy pomysli ginekolog? zenada prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: czy ginekolodzy IP: *.ztpnet.pl 03.01.07, 17:34 Wtedy pojezdzi jezorem po mokrym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halinka Umed Re: czy ginekolodzy IP: *.lodz.mm.pl 03.01.07, 17:27 hehe znam ginelokoga, który podnieca się...stary zbok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CafeLatte Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 17:32 Szczególnie kobiety-ginekolodzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek34 Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 19:49 Mam kolege ginekologa, który jak wypije kilka głepszych to wtedy opowiada wrażenia z badania nam znajomych kobiet. Opowiada o wielkosci owłosienia, kolorze włosków oraz wielkosci piersi, ma wtedy niezły ubaw.Z moich opserwacji wynika ,że każdy męzczyzna ginekolog w czasie badania jest tylko męzczyzna trudno na czas badania wyłaczy zmysły.Nie wiem co kobiety widzą w lekarzach ginekologach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosienka Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 19:57 Kilka lat temu gdy pracowałam na odziale ginekologicznym poprosiłam ordynatora o zbadanie mie na oddziale,ponieważ zaszłam w ciązę. Przed badaniem lekarz nalał do miseczki ciepłej wody i goła ręką umył mi cipeczkę wraz z owłosieniemi wytarł jednorazowym ręcznikiem, dopiero później przystapił do badania. Wówczas byłam młoda /22lata/ i dopiero teraz zrozumiałam,że ten lekarz chyba był erotomanem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halina Umed Re: czy ginekolodzy IP: *.lodz.mm.pl 03.01.07, 22:36 kim ty bylas na tym oddziale, ze sie tak dałas? Bo chyba nie lekarzem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zozienka Re: czy ginekolodzy IP: 195.117.241.* 04.01.07, 10:44 byłam młoda pielegniarka /bez doświadzenia/ Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: czy ginekolodzy 04.01.07, 11:34 hehe... a teraz jestes trollem bez mózgu! idz wymyslac lepsze bajeczki na inne fora! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: czy ginekolodzy 04.01.07, 07:45 oj, zosienka, szkoda, ze piszesz takie bzdury! dorosnij maly, podniecony chlopczyku! co za idioci na forum..... Odpowiedz Link Zgłoś
zbuntowany_aniol2 Re: czy ginekolodzy 03.01.07, 22:33 mi sie wydaje ze to zboczency w wiekszosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irmina Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:17 dlatego moj ginekolog to fecet ok 60tki ktoremu juz chyba nie staje...:) nigdy nie poszlabym do ginekologa 30latka jak rowniez do kobiety, bo to malo naturalne dla mnie zeby mnie kobieta obmacywala:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: czy ginekolodzy IP: *.ztpnet.pl 04.01.07, 18:23 > naturalne dla mnie zeby mnie kobieta obmacywala:) To chodzisz to starego pierdziela zeby Cie obmacywal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga Re: czy ginekolodzy IP: *.it-net.pl 04.01.07, 19:07 Może nie w temacie ale podczas badania ginekologicznego, kiedyś gin tak mnie badał,że było mi bardzo przyjemnie, gdyby nie skończył badania to miała bym orgazm... :) Wiedział, gdzie badać i naciskać;) Gin był przystojny i miły, ech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: czy ginekolodzy IP: *.ztpnet.pl 04.01.07, 19:25 > orgazm... :) Wiedział, gdzie badać i naciskać;) Gin był przystojny i miły, ech Moze nie tylko Cie badal? Odpowiedz Link Zgłoś
zbuntowany_aniol2 Re: czy ginekolodzy 04.01.07, 19:29 ciekawe czy byla wtedy dziewica:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga Re: czy ginekolodzy IP: *.it-net.pl 04.01.07, 21:09 dziewice badają przez odbyt:), nie byłam już... Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: czy ginekolodzy 04.01.07, 22:32 Gość portalu: iga napisał(a): > dziewice badają przez odbyt:) nie zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iga Re: czy ginekolodzy IP: *.it-net.pl 04.01.07, 21:08 Badał dłużej niż zawsze, dokładniej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 21:36 heh ,macie dziwne wyobrazewnie o lekarzach ,gdybyscie naoogladali sie tyle roznych chorych ,brzydkich i starych kobiet to byscie zmienili zdanie na temat zawodu ginekologa i w ogole lekarza.Poza tym in ewie czy wiecie a wielu nie idzie na medycyne z powolania ,mimo ,ze tak szumnie sie mowi jka to trzeba miec to cos do tego zawodu Odpowiedz Link Zgłoś
zbuntowany_aniol2 Re: czy ginekolodzy 04.01.07, 22:01 trzeba byc naprawde profesjonalista gdy trafi sie mloda ladna i zadbana kobieta do badania:) bo oprocz starych brzydkich i chorych takowe rowniez sa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:08 ale czy znowu jest ich tak duzo? Odpowiedz Link Zgłoś
zbuntowany_aniol2 Re: czy ginekolodzy 04.01.07, 22:31 kazda kobieta jest piekna na swoj sposob:)pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: picobello Re: czy ginekolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:33 swieta racja:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: czy ginekolodzy IP: *.ztpnet.pl 04.01.07, 23:24 > kazda kobieta jest piekna na swoj sposob:)pozdr. Szczegolnie dla naprutego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 23:52 in vino veritas.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniatka Re: czy ginekolodzy IP: *.range81-151.btcentralplus.com 05.01.07, 14:49 a wiecie co mowi ginekolog po pracy gdy wychodzi z gabinetu? WRESZCIE JAKIES TWARZE!!!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubasek Re: czy ginekolodzy IP: *.limes.com.pl 05.01.07, 22:44 wydaje mi sie, ze gdybym byla mezczyzna i do tego ginekologiem to podczas badania jakiejs ladnej i seksownej - wg. mnie babki - w mojej glowie szalalaby burza a moj organ, hihihi, stal by na bacznosc.cala sztuka polega na tym, zeby nie pokazac po sobie jakie wrazenie wywarla na nas pacjentka - natury nie da sie oszukac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesłąwa Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 22:49 jasne, to standard, ze ginekolog przy badaniu ma wzwód! glupota nie boli, ale dokucza.Zwłaszcza otoczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
szuwareknocny Re: czy ginekolodzy 05.01.07, 23:06 ja nie twierdze, ze kazdy ginekolog ma wzwod, ale byc moze sie zdarza, nie zagladam lekarzom w rozporek, hahaha( no i nie jestem sexbomba hahaha) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norbert76 Re: czy ginekolodzy IP: 81.210.22.* 10.01.07, 18:06 Gość portalu: grubasek napisał(a): > wydaje mi sie, ze gdybym byla mezczyzna i do tego ginekologiem to podczas > badania jakiejs ladnej i seksownej - wg. mnie babki - w mojej glowie szalalaby > burza a moj organ, hihihi, stal by na bacznosc.cala sztuka polega na tym, zeby > nie pokazac po sobie jakie wrazenie wywarla na nas pacjentka - natury nie da > sie oszukac. Dlatego chodzą w luźnych fartuchach:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: er Re: czy ginekolodzy IP: 85.134.149.* 09.01.07, 03:54 nie bo chodze do babek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenka Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:49 tak jak przyjdzie fajna "dupa"to tak,wiem bo znam jednego osobiscie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleks Re: czy ginekolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 20:27 Kilka lat temu na początku mojej lekarskiej kariery miałem dziwny przypadek. Do gabinetu zgłosiła się przystojna i zadbana czterdziestolatka. Gdy zacząłem badanie zauważyłem ze zdziweniem, że jest bardzo podniecona. Była "tam" nabrzmiała i bardzo wilgotna. Złożyłem to na karb jej zdenerwowania i trochę zażenowany rozpocząłem badanie wziernikiem. Miała głośny przyspieszony oddech i cała drżała z podniecenia. Gdy zacząłem badać ją ręką zaczęła głośno jęczeć i rytmicznie poruszać biodrami, coraz szybciej aż poczułem pod palcami rytmiczne skurcze jej pochwy. Szczytowała, miała długi, silny orgazm! Jęczała i wiła się z rozkoszy! Potem jakby nic się nie stało zeszła z fotela, wysłuchała uważnie diagnozy, wzięła receptę, podziękowała i wyszła. Wszystko to trwało zaledwie kilka minut, tyle co normalne badanie. Ja ze swej strony nie wykonałem nawet najmniejszego ruchu więcej niż wynikało to z konieczności rutynowego badania. Nigdy więcej nie pojawiła się już w moim gabinecie. Odpowiedz Link Zgłoś