Dodaj do ulubionych

...kochać dwóch?

14.02.07, 09:29
Niby to takie dziecinne i niby zdarza się cały czas, ale... nikt nie
powiedział co z tym robić. Jest dwóch mężczyzn: mój obecny, z którym,
bagatela, jestem ponad dwa miesiące (miłość od pierwszego wejrzenia z jego
strony, długi okres zalecania, aż w końcu bum - kocham Cię i już) i...
przyjaciel, którego znam 6 lat, który mieszka 600 km ode mnie, który niedawno
stwierdził, że mnie kocha (wiem jak to brzmi) i... no tak, stety lub niestety
tę jego milość też widać, nie w słowach, ale w gestach, w sposobie w jaki ze
mną rozmawia, o czym rozmawia i co robi (m. in. planuje przeprowadzkę do
mojego miejsca zmaieszkania, znalezienie tu pracy, bo właśnie skończył
studia). Co robić? To taka ironia, że jak nie ma żadnego to nie, cicho,
głucho, pusto, a jak już znajdzie się jeden to i jeszcze drugi. Ja nie wiem,
czy jak się jest w związku to się jakieś dodatkowe feromony wydziela? :-)
Po prostu nie wiem, co robić. Nie umiem się nawet zdobyć, by pomyśleć, jak
wyglądałoby moje życie bez obecnego, natomiast bardzo mnie ciągnie do
drugigo, bo tak dobrze go znam, wiem, jaki może być wspaniały.
Darujcie sobie głupie komentarze. Poradźcie albo.oo coś ;-)
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: ...kochać dwóch? 14.02.07, 09:50
      a ty daruj sobie glupie pytania..
      "osiołkowi w żłoby dano: w jeden owies w drugi siano".....

      wybierz pierwszego....





      albo wybierz drugiego....





      albo zrob losowanie zapałek...




      albo WEŹ SIE W GARŚĆ i zdecyduj sie na ktoregos!!!!!
      • zbuntowany_aniol2 Re: ...kochać dwóch? 14.02.07, 14:11
        ja bym zostala przy obecnym;] bedziesz miec kochanka i przyjaciela;p
    • Gość: sandra Re: ...kochać dwóch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 21:56
      nie możemy zdecydować za Ciebie bo nie wiemy co czujesz do każdego z nich, powiem Ci tyle, że takie zabawy są bardzo niebezbieczne i Twój chłopak może bardzo cierpieć przez to niezdecydowanie. więc jeśli jest Ci z nim dobrze i nie wyobrażasz sobie zycia bez niego to moze lepiej wybrać tą opcję a z tamtym pozostać przyjaciółmi bo często zdarza się tak że nie doceniamy tego co mamy i wydaje nam się ze nas "ciągnie" do czego innego. ale z drugiej strony jesli to mysląc o przyjacielu mocniej bicie Ci serce i nie jest to tylko potrzeba "odskoczni" czy chwili szaleństwa to czekaj na rozwój wypadków i kto wie. jedno jest pewne, nie wolno Ci pogrywać z ich uczuciami. pozdrawiam i życzę powodzenia :)
    • Gość: archi Re: ...kochać dwóch? IP: *.aster.pl 15.02.07, 00:58
      Spróbuj zdac się na kogoś bliskiego - brata, ojca, matkę. Niech zanalizują "na
      trzeźwo" jakie macie perspektywy. Miłość to jedno, ale co to jest 2 lata...
      Jesli planujesz zwiazek "na zawsze" (bo jeśli nie to baw sie oboma lub losuj) to
      czekają Cię rózne przygody. Łatwiej razem jest ludzom jesli:
      - mają podobne zainteresowania (sport, wakacje, kultura), podobne wychowanie
      (dzieki temu podobnie się zachowują i nie razi jedno drugie), podobne poglądy
      (to dopiero powód kłutni);
      - jesli mają pieniądze (niestety, brak kasy to powód wielu kłopotów);
      - podobne podejście do pieniędzy i spraw materialnych;
      - podobne podejscie do spraw duchowych
      Sama możesz zanalizować który lepszy jest w łóżku. Kiedy minie pierwsza
      fascynacja to czasami łóżko jest jedynym miejscem gdzie idzie się dogadać.
      Jestem w związku 18 lat i cos niecoś wiem już............
    • Gość: zimnyfacet Re: ...kochać dwóch? IP: *.chello.pl 15.02.07, 12:16
      Wygląda na to, ze jesteś w jakiś sposób związana z nimi...zapewne jeden
      uzupełnia drugiego i na odwrót...jeśli będziesz się bawić obydwoma, to nie
      zapominaj, ze w naturze nic nie jest niezauważalne i prędzej czy później los da
      ci zamianę ról...można się kochać z dwoma, ale nie kochać obydwu...
      • Gość: blue Re: ...kochać dwóch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:41
        moja babcia zawsze powtarzala ,jesli wydaje ci sie kochasz obu nie kochasz
        żadnego
    • rozgwiazdeczka Re: ...kochać dwóch? 16.02.07, 10:13
      Kiedyś miałam podobną sytuację - wydawało mi się, że do mojego przyjaciela,
      który również mieszka daleko, czuję coś więcej... Ale wybrałam tego pierwszego,
      tego, który zawsze był blisko - NIE ŻAŁUJĘ!!
    • Gość: dotkneszeptem Re: ...kochać dwóch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 22:33
      O, okazuje się, że jeszcze można kulturalnie pogadać. Ale ja i ak zdania póki
      co jeszcze nie podjęłam.. Ech ;/
    • Gość: picobello Re: ...kochać dwóch? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:16
      najbardziej sensowne rozwiaznie to pokochac trzeciego
    • chani-nr1 Re: ...kochać dwóch? 18.02.07, 18:43
      i ja byłam jakies 6-8 miesięcy temu w podobnej sytuacji. miałam od 5-u lat
      Faceta, który mieszkał ode mnie jakies 120km, a potem przeniosł się do pracy
      blizej mnie i mieszkał jakieś 50km, więc zwykle widywalismy się w tygodniu 1-2
      razy oraz na weekendy. Nie zawsze było różowo - były jakies sprzeczki i kłótnie,
      pretensje i żale, ale były i radości, świetnie niespodzianki, miłe chwile... w
      międzyczasie poznałam na gg fajnego kolege z mojej miejscowości. Ile razy cos
      złego się działo u mnie, ten kolega był szybciej u mnie i o dziwo - nieraz miał
      lepsze pomysły jak mi pomóc. Gdy chciałam jechac nad morze polskie - mój Facet
      pojedzie, ale tylko do chorwacji, bo polskei jest fuj i ble... kolega -
      stwierdził tylko, że samej mnie nie puści. Pojechaliśmy w 4-ke - ja , mój facet,
      kolega - przyjaciel i jego siostra. Wtedy cos między mna a moim kolega
      zakiełkowało...
      W koncu - podjęłam decyzję - w płaczu i łzach rozstałam się z moim Facetem.
      Miałam wiele dylematów, łącznie z tym, czy będę bardziej szczęsliwa jak będzie
      miała dużo kasy (mój były b. dobrze zarabia) czy lepiej postawić na dobroć,
      czułości gotowść niesienia pomocy...
      Od 2 miesięcy jestem szczęsliwą żoną tego "kolegi"...

      Ani ja ani mój były nie żałujemy decyzji.

      zatem - nigdy nie wiadomo co dla człowieka lepsze i czym powinien się kierowac.
      na pewno nie mozesz się bać podjąc decyzji, a potem nei rozmyślaj długo i duzo
      dlaczego tak a nei inaczej zrobiłaś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka