Dodaj do ulubionych

............serca dwa............

07.06.07, 21:30
Witam, dla zainteresowanych...do ostatniego wątku pogodziłam się z
chłopakiem..odezwał sie po 9 dniahc milczenia...problem tkwi w tym, ze bardzo
sie od niego oddaliłam, podczas rozłaki tłumaczyłam sobie, ze to koniec, sama
siebie przygotowywałam na t, zeby później nie było tak bardzo źle...
kiedyś byłam zakochana w pewnym człowieku..ale wybrałam innego..bałam się
tego uczucia...ten chłopak bardzo mnie kochał..jednak ja postanowiłam być z
kimś innym..teraz odezwął się ..zerwał z dziewczyna po 4 latach, mówic ze
cały czas mnie kocha i nie może dłuzej tego udawać...obecny partner poza tymi
cichymi dniami, bardzo o mnie dba, widzę , ze mnie kocha...ale teraz nie
umiem już odnaleźć sie w tym związku, stare uczucie wróciło ze zdwojoną siłą,
żal mi serce ściska, nie umiem odejść nawet nie wiem czy chce, liczę na to że
czas sam zadecyduje...nie wiem jak postąpic, czy jest ktoś kto miał podobną
sytuację..nie chce okłamywać, ale teraz serca mam dwa...historia lubi się
powtarzać..
Obserwuj wątek
    • Gość: t Re: ............serca dwa............ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 21:35
      współczuje bo wiem jak to jest.
      • rivvana Re: ............serca dwa............ 07.06.07, 21:41
        to dawne uczucie, bardzo gorące, niewinne, platoniczne...do konca życia sie
        będziemy zastanawiać co by było gdyby...wiem , ze mnie kocha...z obecnym
        chłopakiem jestem prawie 2 lata, do tamtego tygodnia było super, róznice w
        pogladach i dązeniach ale mogliśmy to przeskoczyć, dziś nie potrafię się
        cieszyć kiedy jest obok...jednak kiedy go nie ma nie umiem myśleć , że już go
        nie zobaczę..obaj są rewelacyjni..obaj o mnie zabiegaja...tak bardzo nie chce
        nikogo ranić , męczę siebie i jego..oszukuje chłopaka myślami..czy mam
        przekreślić swoje poukładane życie , a może to tylko chwila...nie być kochanym
        to przykre, ale być kochanym przez dwie osoby to dramat...nie śpie..
        • Gość: t Re: ............serca dwa............ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 21:52
          może powinnaś rozstać się z obecnym, ale nie wiązać się z eks. Pobyć troche
          sama i poukładać to wszystko. Z drugiej stronu później może być za późno. Moja
          miłość "niechcący" spłodziła dziecko, wzieła ślub i teraz unieszczęśliwia swoją
          żonę, dziecko i siebie przy okazji.
        • Gość: goro Re: ............serca dwa............ IP: *.chello.pl 07.06.07, 22:03
          "może powinnaś rozstać się z obecnym, ale nie wiązać się z eks"

          będziesz sama i problem masz z głowy
          • rivvana Re: ............serca dwa............ 07.06.07, 22:17
            i tu jest pies pogrzebany, jeśli tak można powiedzieć...jestem osobą bardzo
            lubiącą stabilizację, nie mam odwagi zrobić cokolwiek,jakbym nie zrobiła zawsze
            będzie źle,jutro jadę na weekend z chłopakiem, zawsze bardzo się cieszyłam na
            samą myśl o wyjeździe, a teraz...nie..ten weekend być może
            zadecyduje..oczywiście jesli nie będę z obecnym, to napewno nie zwiąże się od
            razu z kimś innym, pobyć chyba muszę sama...długo sama
            • Gość: goro Re: ............serca dwa............ IP: *.chello.pl 07.06.07, 22:27
              tak zle i tak niedobrze...nie umiem Ci pomóc ale życzę aby Ci się wszystko
              poukładało : )
              • rivvana Re: ............serca dwa............ 07.06.07, 22:33
                zdaję sobie sprawę, że nikt nie może mi pomóc, ale to boli, nie mogę niomu o
                tym powiedzieć, piszę mając nadzieję, że rozwiązanie samo przydzie..dzięki za
                wszelkie słowa otuchy...czasem wolałabym, żeby nikt mnie nie kochał i ja
                nikogo, o ile prościej by było..
      • rivvana Re: ............serca dwa............ 07.06.07, 22:39
        jak się skonczyło??
    • aaliccja Re: ............serca dwa............ 07.06.07, 21:44
      Zastanów się, kogo bardziej zranisz w tym związku.. siebie, czy tego faceta?
      Czy jeśli teraz nie podejmiesz odpowiedniej decyzji, to w przyszłości nie
      będziesz tego żałowała i nie będziesz miała żadnych wyrzutów sumienia?
      Gdybyś miała jeszcze tylko kilka dni życia, to z kim wolałabyś je spędzić?
      Twój problem jest duży, ale nie na tyle, żebyś nie potrafiła go rozwiązać.
      Ja myślę, że powinnaś wrócić do byłego..
      Pozdrawiam


      ps.
      Dzięki, przywróciłaś mi nadzieję, że miłość po latach ma jeszcze jakieś
      szanse :* :-)
      • rivvana Re: ............serca dwa............ 07.06.07, 21:48
        serce mi pęka, to chyba nawet nie metafora...jeśli miałabym kilka dni życia to
        chciałabym je spędzić sama..bo tak bardzo nie wiem co zrobić , cały czas mam
        łzy w oczach, mój facet nie widzi tego...kiedyś miałam okazjęsp róbowac z tym
        kolegą, bardzo go zraniłam.. teraz kiedy patrze mu w oczy chcialabym mu nieba
        przychylić...może kumuś wydać się to śmieszne, ale tak bardzo nie chce ich
        ranić, może powinnam być sama..jeśli zostawie obecnego chłoapka to z koleji
        będę całe życie zastanawiała się jakby to było..nie ma dobrego wyjścia....
    • Gość: ququ Re: ............serca dwa............ IP: *.acn.waw.pl 08.06.07, 08:33
      Musisz zastanowić się głęboko nad tym co czujesz do swojego chłopaka a co do
      tamtego. Tylko staraj się nie idealizować, może weź do ręki długopis i wypisz
      wszystkie pozytywne i negatywne cechy obu panów i myśl o nich. Często jest tak,
      że idealizujemy nieznane, albo coś co było, przez co nie doceniamy tego co już
      mamy. Smutne to i bardzo krzywdzące, szczególnie dla Twojego faceta.
      Musisz to sobie wszystko poukładać, nie działaj pod wpływem emocji, bo wtedy na
      pewno kogoś zranisz. A obecnie zraniłabyś o wiele mocniej swojego chłopaka niż
      tamtego, poza tym skąd wiesz, że z tamtym będzie lepiej. W końcu minęło wiele
      lat, ludzie się zmieniają. Wydaje mi się, że ty kochasz jego dawny
      wyidealizowany wizerunek, choć może się mylę.
      To wygląda tak, że pogodziłaś się już z rozstaniem ze swoim facetem i chyba
      bardziej zaskoczyło Cię to, że jednak nadal jesteście razem. Może podświadomie
      podjęłaś decyzję aby to wszystko zakończyć? Potrzebujesz wiele czasu aby
      wszystko na spokojnie przeanalizować. Wiem, że ciężko jest sterować emocjami,
      ale mimo wszystko możesz je w pewien sposób nakierować jeśli tylko będziesz nad
      tym pracować. Połowa sukcesu to odpowiednie nastawienie i podejście do sytuacji.
      Życzę Ci abyś podjęła dobrą dla wszystkich decyzję.
    • Gość: misia Re: ............serca dwa............ IP: *.192.155.murka.net 08.06.07, 10:00
      zastanów sie naprawde przemysl wszystko zanim nie bedzie ślubu i dzieci bo do
      tego czasu można jeszcze wszystko zmienić a później już trudniej.
      • rivvana Re: ............serca dwa............ 11.06.07, 20:17
        dziękuję za wszystkie wypowiedźi, są naprawde pomocne...tak, potrzebuję czasu,
        dużo czasu.mineło kilka dni, wszystko sobie z chłopakiem wyjaśniłąm...jest
        ok..też boje sie że myśle o zerwaniu bo pociągające jest to co nieznane, jednak
        po co zmienić to co jest dore, nawet jesli może zmiana byłaby na lepsze,ale
        tego nigdy nie wiemy...a moje uczyucie do niego...tego drugiego..zawsze bedzie
        platoniczne, niespełnione...jesli mamy być razem to tak bedzie, a jeśli nie to
        widocznie tak chciał los...narazie czekam na bieg wydarzeń...ale jedno wiem
        napewno...nie zrobię nic wbrew zwiazkowi...
        • jasmina_22 Re: ............serca dwa............ 11.06.07, 20:58
          ciesze sie ze doszlas do takiego wniosku uwazam ze jest trafny ale ciekawi mnie
          cos co bylo powodem twojego roztania z bylym chlopakiem ???
          • rivvana Re: ............serca dwa............ 11.06.07, 22:11
            z którym byłym, obecny nie był obecnym tylko przez 9 dni, a może aż, a ten
            drugi, to miłosc niespełniona , nie byliśmy razem oficjalnie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka