IP: cooler:* / 192.168.1.* 09.06.03, 19:30
jestem z facetem od trzech lat. ja mam 19 on 24.jestem z nim szczesliwa ,
jest nam poprostu bosko w lozq ale.. no wlasnie on mial przede mna z 6
partnerek a ja zadnego. i niby jest ok ale czasami chcialabym zobaczyc jak
jest z innym.kusi mnie to i czasami wkurza mnie ze jak faceci sie za mna
ogladaja zaczepiaja chca mnie poznac to ja ich odsuwam bo jestem" zajeta"
nie chce stracic swojego mezczyzny ale nigdy nie planowalam miec jedynego.
nie chodzi ze chce sie puszczac. poprostu z jednej strony wiaze z nim
przyszlosc a zdrugiej widze jak flirt zabawa ucieka mi wraz z czasem.
jestesmy jak stare dobre malzenstwo
Obserwuj wątek
    • Gość: Isztar Re: zdrada IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 19:47
      Nawet o tym nie mysl, bo stracisz faceta, na ktorym Ci zalezy. On pewnie tez
      czasem zaluje, ze nie moze sie zabawic, ale to jest wlasnie ten wybor - wolnosc
      albo milosc. Ja tez czasem bym chciala poflirtowac z kolesiami, ale wiem, ze
      nie moge, bo jestem z moim chlopakiem, ktorego nie chce zranic. Nie rob tego.
      Wybierz sie czasem na jakas impreze czy dyskoteke, poczaruj facetow dookola,
      ale nic wiecej. Zastanow sie, co jest dla Ciebie wazniejsze a chyba wiesz ;)
      Pozdrawiam.
    • Gość: be Re: zdrada IP: cooler:* / 192.168.1.* 10.06.03, 11:18
      :)
      masz racje bo jakbym to zrobila stracilabym go na zawsze. wystarczy ze faceci
      sie za mna spojrza a jego krew zalewa.a wiem ze nie potrafilabym czegos
      takiego utrzymac w tajemnicy. poza tym to jednak na nim mi najbardziej
      zalezy ;> a ze czasami kusi.. no coz.. rozne sa pokusy
    • Gość: Gy.eL Re: zdrada IP: 80.48.243.* 10.06.03, 12:15
      rozumiem Cię. związałam się z moim obecnym parterem w tym samym wieku co Ty.
      czasami czuję, ze czas ucieka mi przez palce. owszem, On jest dla mnie
      najważniejszy. ale czy za lat pięć nie będę żałować? boję się, ze kiedy już
      będzie za późno, uświadomię sobie, że zbyt wcześnie dojrzałam, nie zasmakowałam
      zabawy i życia, jakie stoi przed szesnastolatką otworem. nie zdradziłabym
      nigdy. ale czasem zastanawiam się czy nie skonczyc tego teraz, rozwód może być
      dużo trudniejszy...
    • undercover_brother Re: zdrada 10.06.03, 16:18
      To jest wlasnie wybor. Czasem tez przypomina mi sie jak to bylo za dawnych czasow, kiedy u mojego boku nie bylo mojej Gwiazdy (a to juz 3 lata). Czasem widze tez jakas kobiekte, ktora mi sie podoba i mysle, ze moja Dziewczynka nawet nie wiedzialaby o tym (bo od roku dzieli nas na co dzien 200km). Zreszta mowilem jej o czyms takim. Ale tu chodzi o pewne zasady. Ja np. zastanawiam sie co zrobilbym, gdyby Ona wywyinela mi taki numer. I nie potrafie sobie wyobrazic jak bardzo bym sie wku****. Komus najpewniej stalaby sie krzywda... chyba obojgu. W trabe to mozna robic ludzi, ktorzy na to zasluguja, ale nie swoich bliskich. Ja zostawilbym ja od razu i chyba zatlukl, bo nie znioslbym tego, ze osoba tak wazna dla mnie, puscila mnie w kanal. Takie zasady. Gra sie uczciwie - jesli komus sie cos nie podoba, to sie ladnie mowi - konczymy, dobranoc. A osoba trzecia... a jak mozna potraktowac kogos, kto wpieprza sie tam, gdzie nie powinien? Wlasnie dlatego nie zdradzilbym swojej Stokroty - chyba wiem co Ona by czula. Ja uwazam, ze tak sie po prostu nie robi. Jesli ktos ma inne zdanie... no coz - ma do tego prawo. Ja nie moglbym zniesc mysli, ze ktos odebral mi to cos... nie wiem jak to nazwac, wpieprzyl sie w cos tak prywatnego, intymnego. Im wiecej o tym mysle, tym bardziej wydaje mi sie, ze musialbym po wszystkim odsiedziec 25 latek. A co do dawnych czasow... no bylo fajnie, ale jest lepiej. Razem mozemy robic wszystko, chodzic wszedzie i poza ta 'drobnostka', ze jestem jak to sie mowi 'zajety', nic sie nie zmienilo. Jest pieknie. Aha, moze jeszcze zastanawiac jedna rzecz - czy ja w ogole jeszcze pamietam jak sie kogos podrywa? Heh, pamietam... jestem zlosliwy, lubie sie draznic :D.
      • Gość: DVD recorder Re: zdrada IP: *.futuro.pl 10.06.03, 19:21
        Yoł, Brother! Zgadzam sie w dużej części. Chociaż chciałbym poruszyć inną
        strunę, szczególnie mnie zawsze irytującą u kobiet będących "zajętymi", a mimo
        to doskonale się czującymi będąc adorowanymi przez innych typów. Mianowicie
        kobiety owe niejednokrotnie zwalały odpowiedzialność ("bo to przecież on mnie
        podrywał!")na tychże facetów (nazwijmy ich w skrócie trzecimi), na co ich
        faceci gotowi byli dać 'response', za który grozi dożywotni wyrok. Ale prawda
        jest taka, że ci trzeci często nie mieli pojęcia, że kobieta, którą rwą nie
        jest wolna, bo w jej swietnie pojętym interesie było to niewskazane dla
        rozwoju flirtu.A wnioskiem niech będzie stare ludowe przysłowie: "jak suka nie
        da, to pies nie weźmie". A jeśli nie jesteś zazdrosny w stopniu mile widzianym
        przez większość kobiet (czyli nie starasz się rozczłonkować rywala piłą
        elektryczną), to przyjdzie ci za to zapłacić (ja np. zapłaciłem rozwodem, ale
        z perspektywy czasu wcale nie żałuję).Uprzedzając ataki: spokojnie, Siostry,
        nie generalizuję. Są też fajne kobitki, całe stada, rzekłbym nawet..;-)
        • ryanoconnell Re: zdrada 10.06.03, 20:00
          Masz rację. Z tej właśnie przyczyny nie przystawiam się do panienek w
          podrzędnych lokalach. Takie porterówy (określenie wywodzi się od nazwy
          najpodlejszej dyskoteki w Częstochowie) przeważnie czerpią (perwersyjną?)
          przyjemność z zagrań poniżej pasa. Nie twierdzę, że nigdzi indziej nie można
          spotkać takiej panienki (choć suka byłoby lepszym określeniem). Fakt faktem
          gęściej ich w knajpach. Dlatego takie miejsce to kiepskie otoczenie na podryw
          (i na szukanie porządnego faceta, drogie panie!).
        • undercover_brother Re: zdrada 10.06.03, 20:51
          Racja. Dlatego w przypadku zdrady wieksza czesc winy lezy chyba po stronie osoby, ktora jest w zwiazku, bo ma swiadomosc (powinna miec), ze cos wlasnie psuje. Ktos trzeci przychodzi z zewnatrz i nie wie jaka jest sytuacja. Poza tym jest osoba obca, wiec w pewnym sensie nie ma nic do stracenia - to jakby mniejsza odpowiedzialnosc. Od obcych nie wymaga sie lojalnosci i obdarza sie ich raczej ograniczonym zaufaniem. Ekstremalny przypadek, gdy osoba trzecia tez jest znajoma... wtedy to juz powinien byc wyrok w zawiasach za morderstwo w afekcie :).
    • Gość: be Re: zdrada IP: cooler:* / 192.168.1.* 10.06.03, 22:16
      hmmm widze ze ten watek bardziej facetow zainteresowal niz kobitki ;)moze zle
      okreslilam temat ;) jestem szczesliwa i jest ok.a to ze moze zbyt wczesnie go
      poznalam ( bo nie potrafie sie juz teraz wycofac z tej milosci, nie dzieli nas
      200 km lecz 3i widzimy sie jak nie po 12 to po 24 godz na dobe sprawilo ze
      odizolowalam sie od swiata odsunelam przyjaznie wyjscia do kin knajp z
      kimkolwiek jak nie z nim.poswiecam mu caly czas razem jemy sniadanie obiady
      kolacje razem sie uczymy kapiemy itd. ) czasami poprostu czuje sie
      fantastycznie a czasami wydaje mi sie ze zamknal mnie w klatce( mozna
      powiedziec ze z mojej wlasnej woli.. fakt poza miloscia laczy nas tak
      niesamowite przywiazanie ze nawet jak sie zremy i ciskam w niego talerzami a
      on trzaska drzwiamito to wiem ze ktores z nas za godzine wroci z cukierkami
      czy z czyms milym:) ) a co do tego co napisalam hmmm nie potrafilabym go
      zdradzic:) poprostu czasami sie zastanawiam czy nie szkoda ze nie poznalismy
      sie jak ja sie tak wyszalalam jak on ;) i nie mowie o bzykaniu sie na prawo i
      lewo loski ;P poprostu czysta kobieca ciekawosc czy z innymi byloby mi rownie
      bosko jak z jego tygryskiem ;) pozdrawiam i nie oburzajcie sie tak panowie:)
      • Gość: face Re: zdrada IP: *.acn.waw.pl 10.06.03, 23:42
        Gość portalu: be napisał(a):

        > hmmm widze ze ten watek bardziej facetow zainteresowal niz kobitki ;)moze zle
        > okreslilam temat ;) jestem szczesliwa i jest ok.a to ze moze zbyt wczesnie go
        > poznalam ( bo nie potrafie sie juz teraz wycofac z tej milosci, nie dzieli
        nas
        > 200 km lecz 3i widzimy sie jak nie po 12 to po 24 godz na dobe sprawilo ze
        > odizolowalam sie od swiata odsunelam przyjaznie wyjscia do kin knajp z
        > kimkolwiek jak nie z nim.

        poswiecam jej czas, odizolowałem sie od swiata, odsunołem przyjaznie, wyjscia
        do kin, knajp...

        poswiecam mu caly czas razem jemy sniadanie obiady
        > kolacje razem sie uczymy kapiemy itd. )

        poswiecam jej czas, razem jemy sniadanie, obiady kolacje, razem sie uczymy,
        kapiemy

        czasami poprostu czuje sie
        > fantastycznie a czasami wydaje mi sie ze zamknal mnie w klatce( mozna
        > powiedziec ze z mojej wlasnej woli..

        czasem czuje sie bosko a czasem troche ograniczony

        fakt poza miloscia laczy nas tak
        > niesamowite przywiazanie ze nawet jak sie zremy i ciskam w niego talerzami a
        > on trzaska drzwiamito to wiem ze ktores z nas za godzine wroci z cukierkami
        > czy z czyms milym:)

        wiadomo ze nawet jak ona zuca we mnei talerzami a ja trzaskam drzwiami to i tak
        za chwile sie przeprosimy...


        a co do tego co napisalam hmmm nie potrafilabym go
        > zdradzic:) poprostu czasami sie zastanawiam czy nie szkoda ze nie poznalismy
        > sie jak ja sie tak wyszalalam jak on ;)

        a skad wiesz ze on chciałby pzrechodzony egzemplarz?

        i nie mowie o bzykaniu sie na prawo i
        > lewo loski ;P poprostu czysta kobieca ciekawosc czy z innymi byloby mi rownie
        > bosko jak z jego tygryskiem ;)

        nie, kobiety do satysfakcji potzrebuja miłosci...faceci duuuuzo mniej, z tej
        perspektywy to on wiecj taraci :)

        pamietaj - oboje sie na to decydujecie



        pozdrawiam i nie oburzajcie sie tak panowie:)
    • nike32 Re: zdrada 10.06.03, 23:34
      nono widze ze watek sie zrobil dosc ciekawy to i ja cos napiszem w przerwie :)
      wiec hmmm zdrada zawsze mi sie kojarzyla z czyms obrzydliwym itd i chyba nadal
      bedzie kojarzyc, jednak kiedys w swoim zyciu nie ja zdradzilam i nie mnie
      najpierw zdradzono a bylam ta trzecia, ktora do zdrad doprowadzila... nono
      tylko nie krzyczec hmm to bylo jak przyciaganie bo dobrze wiedzielismy ze jest
      jeszcze Ona, ale to ona byla 400 km od naszego polozenia, ja sie bardzo dlugo
      bronilam nom ale zrozumcie panowie ile mozna nie??:) w koncu nie wytrzymalam i
      bylo bardzo milutko jednak... zawsze mnie zastanawialo jak ona sie czuje i jak
      wariuje tam z zazdrosci ze on moze miec te trzecia... niestety myslalam ze ow
      pan po prostu zakochal sie we mnie i dlatego tak sie stalo jak sie stalo
      aleeee pozniej to ja bylam daleko i mialam zaufanie, myslalam ze znam pana ale
      sie pomylilam, bo on poczul przyciaganie do jakiejs innej znow trzeciej
      kobiety i po prostu hmmm zdradzal tym razem mnie- myslalalam ze go zabije, a
      pozniej siebie i wszystkich w obrebie 1000 km nom ale tak sie nie stalo jak
      widac wszyscy zyjemy i dobrze sie mamy ale.... mam jedna nauczke i
      doswiadczenie ktorym moge sie podzielic! nie wierze juz, ze facet ktory raz
      zdradzil panne nie zrobi tego ponownie- nie chce generalizowac ale ten
      przypadek pokazal mi ze tacy istnieja i mimo ze bylismy taaaacy zakochani ....

      nom wiec to tak slow kilka o zdradach, nie nie nie moi panowie najlepsi
      panowie to ci nie z "odzysku" a naprawde szukajacy kobiety na stale
      a jesli chodzi o doswiadczenie, nadal je zdobywam ale nigdy jeszcze nikogo nie
      zdradzilam i mam nadzieje ze to sie nie stanie bo wstyd by mi bylo ze po
      takiej nauczce jaka dostalam ja robie dokladnie to samo!
      • Gość: :) JAK SUKA NIE DA PIES NIE WEŹMIE... IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 14:09
        I TYLE - JAK TO NIE ZDRADZAŁAS... PRZECIEZ BYŁAS TA 3...
        • Gość: jam Re: JAK SUKA NIE DA PIES NIE WEŹMIE... IP: 80.48.243.* 13.06.03, 17:39
          była trzecia. a czwartego nie było. więc kogo zdradzała? tą drugą z którą nic
          ją nie łączyło?
        • nike32 Re: JAK SUKA NIE DA PIES NIE WEŹMIE... 14.06.03, 00:10
          ma sie swiadomosc tego jak sie kogos zdradza... ja nie zdradzalam, bo bylam
          tylko z nim...i nie zamierzam tak jak juz napisalam, a jam ma racje ! zreszta
          przeczytaj moze jeszcze raz to co napisalam to moze zajarzysz o co mi chodzilo
          - czyli o zdrade kolesia, z ktorym bylam, ktory zdradzal najpierw ja ze mna a
          pozniej mnie z inna
          ale juz sie nie powtarzam wiecej kazdy wyciagnie cos dla siebie z tej historii
          pozdrowienia pa
    • Gość: Czarny Re: zdrada IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 11:35
      Oj kochana, tych dwóch rzeczy nie da się pogodzić jeśli chce się zyć w
      prawdziwym związku. Albo chcesz być ze swoim facetem albo chcesz sobie używać
      życia i wybrać przygodne znajomości. To że kochałaś się tylko ze swoim facetem
      nie jest niczym złym. Jeśli go kochasz i jest wam dobrze to czemu miałabyś to
      zmieniać? Każy związek ma swoje plusy i munusy, i takie życie bez związku też
      te plusy i minusy ma.
    • Gość: be Re: zdrada IP: cooler:* / 192.168.1.* 14.06.03, 11:47
      ;)
    • Gość: alicja Re: zdrada IP: *.szczawnica.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 12:06
      Jezeli zdecydowalas sie zwiazac z tym kolesiem, to dlaczego chcesz go zdradzic?
      powiedz mu o swoim problemie, moze jakos to rozwiazecie.Szanuj sie!
      • Gość: basia20 Re: zdrada IP: *.pop.e-wro.net.pl 25.07.03, 10:26
        najlepiej jest z tym, ktorego sie kocha, wiec z tamtymi nie bedzie ci tak
        dobrze jak ze swoim. szkoda tracic faceta.
    • Gość: be Re: zdrada IP: cooler:* / 192.168.1.* 14.06.03, 15:52
      po pierwsze : NIE chce go zdradzic
      po drugie: szanuje i siebie i jego
      po trzecie: on wie jak sprawy stoja i i tak wlasciwie dluzsza rozmowa na ten
      temat nie ma sensu bo i tak go nie zamierzam zdradzic a to ze napisalam ten
      list bylo chyba powodem wieczornych refleksji na temat: czy ten zwiazek bedzie
      wieczny a pokusy nie wezma gory nad prawdziwym uczuciem:)pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka