kobietkaa_18
19.06.07, 10:05
mam takie troche dziwne pyttanie: wyobrazcie sobie taka sytuacje....jestescie
w klubie i tanczycie z nieznajomym...blisko...bardzo blisko, no i wiadomo,
partner tez nie do konca utrzymuje rece przy sobie. czy takie tanczenie gdy
ma sie faceta jest hmmmm czyms w stylu zdrady?czy mozna to juz podciagnac pod
obmacywanie?czy raczej pod zwykly teniec i nic..niemoralnego;)