new.one
08.01.08, 12:15
sprawa wydaje się techniczna, ale niekoniecznie i nie wiem co o tym
mam myśleć....
ja i ona około 10 lat w małżeństwie oboje trochę po trzydziestce...
podczas gry wstępnej robi się wilgotna i raczej zadowolaona...
kiedy jednak wchodzę to już po pewnym czasie zauważam pewnien
drobiazg... mój penis nie wchodzi do końca, ale czuję opór aby móc
wejśc w całości...
dlatego pytanie do wszystkich, którzy mają wiedzę na ten temat
pewnie głównie do kobiet co o tym mam myśleć...
czy to oznacza:
a) że mięśnie w pochwie szczelnie obejmują moje narzędzie i jest to
jak najbardziej normalne (tyle, że wcześniej tak nie było!)
b) ona odczuwa dyskomfort i raczej jej organizm reaguje w ten
sposób - powiedzmy broni się bo odczuwa bój przy głębszej
penetracji!?
c) sprawa raczej indywidualna i tak może się zdarzyć i nie należy
się tym przejmować a powodów może być o wiele więcej...
generalnie jednak nie zakładam, że jest to oznaka nie chęci na
współżycie ponieważ często te zbliżenia sama inicjuje....
osoby, które nie mają nic do powiedzenia w tym temacie proszę o nie
zamieszczanie głupich kometarzy