Dodaj do ulubionych

wspolne mieszkanie

IP: *.from.k-g-b.la 19.08.03, 16:21
niedlugo, bo juz za miesiac zamieszkam ze swoim chlopakiem. bedziemy razem ze
wzgledu na studia w jednym miescie. troche obawiam sie tego wszystkiego,
zastanawiam sie jak to bedzie. jeszcze kilka miesiecy temu marzylam o tej
chwili i wyczekiwalam jej z niecierpliwoscia. teraz tez sie cziesze, ale
jednoczesnie troche mnie to przeraza. moze mozecie podzielic sie ze mna
doswiadczeniami z poczatkowego okresu wspolnego mieszkania, wszystko jest
pieknie, a moze trzeba na cos szczegolnie uwazac?
z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • matka_joanna_od_aniolow Re: wspolne mieszkanie 19.08.03, 16:40
      Z twoja zrzędliwościa i świętoszkowatością to niemożliwe,nie będziesz napewno
      chciała prać mu skarpet ani sprzątać a nie daj boże jakby chciał coś
      więcej,pewnie cie będzie głowa bolała.Lepiej zostań tam gdzie jesteś.
    • Gość: majka Re: wspolne mieszkanie IP: *.from.k-g-b.la 19.08.03, 22:14
      nie przejmuj siś wypowiedziami osób, które nie maja w tym temacie nic do
      powiedzenia. na pewno bedzie dobrze. trzymam za was kciuki
    • matka_joanna_od_aniolow Re: wspolne mieszkanie 19.08.03, 22:18
      Jesteś optymisyką moja droga,od pobożnych chęci do wspólnego dotarcia się
      droga daleka.
      • Gość: ika Re: wspolne mieszkanie IP: *.from.k-g-b.la 19.08.03, 22:31
        majko dzieki za mile slowa.
        a co do ciebie joanno to docierac sie nie musimy bo jestesmy ze soba juz
        wystarczajaco dlugo, i wystarczajaco dobrze sie znamy. ja po prostu chcialam
        dowiedziec sie od innych dziewczyn, ktore postawily juz pierwsze kroki we
        wspolnym mieszkaniu z facetem, jak to jest na poczatku.
    • Gość: xali Re: wspolne mieszkanie IP: *.tvgawex.pl 19.08.03, 22:48
      Nie martw sie. Nie ma sie co oszukiwac, ze na poczatku moze nie byc az tak
      kolorowo, ale warto troszke pocierpiec, a potem... Przynajmniej tak bylo na
      poczatku wspolnego mieszkania z chlopakiem na studiach u mnie. Wczesniej
      (przez 3 lata) raz sie poklocilismy, a po zamieszkaniu- regularnie i to o
      glupoty. Jezeli chodzi o porady, to moje uwagi sa nastepujace: podzielcie sie
      partnersko obowiazkami- w koncu on tak samo brudzi naczynia jak ty i korzysta
      z prysznica. Nie wyreczaj go za czesto z tych obowiazkow, bo z czasem staniesz
      sie zmywarka do naczyn, itp. Jesli lubicie jesc to samo, to nic nie stoi na
      przeszkodzie, zeby co miesiac wlozyc pieniadze na to przeznaczone do wspolnego
      portfela, ale z tym bywa roznie (jesli t jesz jak wrobelek a on jak
      hipopotam :)). Przy wszystkich zawilosciach calej tej sprawy, pomysl sobie
      jednak, jak to bedzie cudownie moc wjsc w srodku nocy we dwoje popatrzec na
      gwiazdy, tylko dlatego, ze mieliscie na to oboje ochote i nikt nie bedzie mial
      nic przeciwko temu... Pozdrawiam, polecam, stosuje od dwoch lat, a gdybym
      miala mozliwosc, to najchetniej od samego poczatku.
      • Gość: a.m juz 5 lata IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.03, 00:48
        mieszkam razem z moim chlopakiem. polecam!!!!
        nie mam nic gorszego jak randki w pokoju w domu rodzicow.
        mamy nasz spokj i nasza wolnosc...nikt nam nie przeszkadza. co do obowiazkow
        domowych to robi ten kto akurat ma wolny czas.
        nikt nikomu skarpet nie pierze. co za problem wzucic do pralki. tak samo jest
        z gotowaniem. jesli mamy ochote na golabki, to robie je ja, jesli na
        schabowego to on.
        a jesli zadne nie ma ochoty to zamawiamy pizze.
        klotnie sa oczywiscie tez . ja ide do sypialni i zamykam sie z ksiazka, on do
        pokoju oglada mecz.ale i tam przed pojsciem spac sie zawsze pogodzimy..no bo
        jak tu lezec w lozku ?????
        a jak wam sie nie uda..to mozesz sie przeciez wyprowadzic.
        uwazam jednak ze mieszkanie razem to super sprawa. ja polecam!
    • Gość: Ania Do matki joanny IP: *.chello.pl 20.08.03, 13:07
      Przepraszam, ale co Ty możesz wiedzieć na temat wspólnego mieszkania z
      partnerem???I czemu się tak wymądrzasz na temat tej dziewczyny, skoro nawet nie
      masz pojęcia jaka ona naprawdę jest!!!!!!!!
      • matka_joanna_od_aniolow Re: Do Ani 20.08.03, 13:10
        Przyznaję zrobiłam to złośliwie ona oceniła mnie po kilku postach nie znając
        wogóle , spisała mnie na straty nawet nie rozmawiając,ale niech jej tam,nie
        czuję urazy i niech jej sie wiedzie.
        • Gość: ika Re: Do Ani IP: *.dedicate.pl / 192.168.1.* 20.08.03, 13:32
          nie spisalam cie na straty, ani tez nie ocenialam ciebie. ja tylko ocenilam
          niektore z twoich wypowiedzi . naprawde uwazam, ze sa troche nie na miejscu
          (przynajmniej czesc z nich, bo zauwazylam, ze potrafisz tez pisac w zwykly
          sposob o zwyklych sprawach).
          ps. dzieki za wszystkie porady. coraz mniej obawiam sie juz wspolnego
          mieszkania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka