Gość: StarChild14
IP: *.chello.pl
27.10.03, 10:58
Takie jest niestety życie. Mimo, że nas jest więcej (nas jest 60% ludności)
mężczyźni wieki temu byli naszymi szefami. Na świecie nadal kobiety maj
niewiele praw. W krajach muzułmańskich kobieta jest zabawką seksualną i
maszyną do rodzenia dzieci.
Jednak z czasem jest coraz lepiej. Mnie interesuje tylko czy mój ukochany
mnie nie zdradza. Mężczyzna zdradzający kobiete lub bawiący się dwoma lub
więcej na raz w naszych oczach będzie draniem, zaś w oczach typowego faceta
będzie "spoko". Kobieta, która ma dwóch lub więcej facetów i w ich i w
naszych oczach niestety będzie kurwą. Bo niestety pozwalamy by oni nam
układali świat.
W naszych związkach tylko od nas zależy jak to będzie wyglądało.
Musimy "podtemperowywać" naszych mężczyzn, by nabrali do nas szacunku i byli
wierni i grzeczni.
Może tak na pierwszy rzut oka to mężczyźni są tyranami, ale jak się dobrze
zastanowić, to my nimi rządzimy ale tego tak nie widać.
Kiedy jesteś sama z facetem, on staje się przy tobie jak baranek albo małe
zwierzątko, które pragnie ciepła i czułości, albo najczęściej seksu. Jego
nastrój uzależniony jest od tego, czy mu to dasz czy nie. Jest gotowy za to
wiele oddać, ale jeśli za wiele wymagamy odejdzie w żalu.
Wiem, że teraz wydaję wam się okrutna, ale czy oni nie bywają, jak stają sie
zimnymi draniami i wielokrotnie nas wykorzystują?
Mężczyzna i kobieta to mają być yin i yang idealna charmonia i równowaga w
związku. Stery powinni trzymać razem a czasem na zmianę je trzymać.
Komunikacja jest kluczem do szczęśliwego związku. I tylko od obu stron
zależy, czy będą ze sobą szczęśliwi czy nie.
Ale wracając do tematu... Mężczyzn zawsze intrygowały kwestie kobiet.
Pragneli ich, kochali je i bali się ich. Tak jak oni nas uwodza i my
uwodziliśmy ich, ale oni byli bardziej mściwi i dawali teksty typu "kobieto,
puchu marny".
Kobieta była uwodzicielska, piękna, tajemnicza, ale była też ostoją,
miłością, pomocą, marzeniami i nadzieją dla mężczyzny.
Ale główną rolę gra tutaj ich bardzo czułe ego.
Kiedy zostawia ich kobieta nie tylko serce mają złamane ale i ego. Nie czują
się już tacy męscy, wspaniali itd. Czują się gorsi. Dlatego atakują nas tak
mściwie. Mężczyzna nie może żyć przy kobiecie bardziej utalentowanej,
silniejszej, potrafiącej sama naprawić samochód. To on chce być zawsze dla
niej wielki, silny i nie wiadomo jaki. On c hce mieć swoje maleństwo.
Mężczyźni są słabi i bezbronni w rzeczywistości w miłości i związkach,
dlatego łatwiej ulegają skokom w bok i naszemu czarowi, jeżeli go dobrze
wykorzystamy.
Ja z moim mężczyzną jestem szczęsliwa. Panuje idealna charmonia. On zawsze
przy mnie ma być obrońcą i rycerzem w lśniącej zbroi, ale kiedy jesteśmy sami
mam być jego wszystkim, jego miłością i szczęściem. Nie mówię, że on dla mnie
nie jest. Bo jest.
W związku równowaga polega głównie na:
- komunikacji
- dawaniu i braniu
- okazywaniu uczuć
- podziale obowiązków
Więc oboje musimy sobie dawać nawzajem miłość. On nam daje obronę, pomoc, a
my mu dajemy ciepło i wypoczynek od roli macho przed całym światem.
Mężczyzn też zawsze fascynowały nasze tajemnice. Nasza zdolność Ewy, czyli
dawanie życia poprzez poród. To my mamy tą zdolność nie oni, więc my jesteśmy
matkami i my jesteśmy w rzeczywistości głowami rodziny, albo raczej szyjami
poruszającymi głową(mężczyzną) jak tylko chcemy. Gramy główną rolę w
wychowaniu naszych pociech.
Pamiętajcie, że raniąc jego ego robidcie mu wielką krzywdę. Oni są w
rzeczywistości, jak już związek bedzie dojrzały, naszymi maleństwami którymi
my się zajmujemy! Chociaż oni często zajmują się nami... To po prostu ciągły
ruch i ciągła wymiana. Dajmy i bierzmy w związkach.
Takie drobne wypracowanie, na które mnie naszło podczas pisania pracy domowej
z polskiego ;P.
********************
Zośka lat 14, pozdrawiam.
Homo homini lupus, homo homini Deus, homo homini homus - człowiek człowiekowi
wilkiem, człowiek człowiekowi Bogiem, człowiek człowiekowi człowiekiem.