Gość: ania
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.11.03, 23:21
czuje sie tak bardzo samotna w moim zwiazku.
nie laczy nas nic oprocz dziecka.
milosc przyjazn nie ma nic juz miedzy nami..
mecze sie dusze w tym zwiazku
tyle lat juz sama spedzam kady dzien..
ja w jednym on w drugim pokoju.
on mowi kocham cie ale na czym niby ta milsoc ma polegac???
on mnie kiedys bardzo skrzywdzil teraz moze i stara sie co neico
naprawic ale ja wiem ze juz nie mozna..
najchetniej wyszlabym z domu i juz nie wrocila.
jednak moj syn mnie trzyma przy zyciu.to dla niego zyje..
tak bardzo brakuje mi ciepla dobrego slowa.
zapytacie sie nie masz znajomych.
odpowiem nie mam on zabral mi caly swiat
bylam tylko ja i on..
zero kontaktow ze znajomymi zero wyjsc jezeli to tylko razem..
to smutna historia bardzo ubolewam ze na to pozowlilam..
ale on stosowal szantaz on uzaleznil mnie od siebie.
co robic jak zyc..