madame_charmante
08.02.09, 17:33
Czytam od jakiegos czasu to forum i jest ono dla mnie źródlem
nieustającej rozrywki :-). Niewątpliwie - pouczająca lektura. Jednak
z tej wielości wątków wyłania się dla mnie obraz zupełnie
zadziwiający: mianowicie ewidentnie widać, ze dzis nie obowiązuje
maksyma "myslę, więc jestem" . Decyduje to, czy sekszę się, czy nie.
No i oczywiscie jak to robię ? Bo z jednym chlopakiem i w pozycji
misjonarskiej, to tak, jakby się nie było wcale :P
Czy zamieniliśmy mózgi na waginy i penisy ??? Czy mi się tak tylko
wydaje ?