Dodaj do ulubionych

Co byscie zrobili/ły?

IP: *.uni.opole.pl / 10.100.0.* 21.11.03, 18:42
hejka,
mój facet idze na studniowke z inna laska-kolezanka-bo zaprosil ja rok,temu
kiedy jeszcze nie bylismy razem i teraz mowi ze niechcialby lapac slowa i ze
idze z nia jako kolezanka,a z partnerka czyli ze mna idze na moja.ale czy ja
powinnam sie zgodzic?z drugiej strony jak by sie tu nie zgodzic,a wy co
byscie zrobili?:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaja Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 18:52
      Ja też mam stałego partnera ale w Styczniu wybieram się na studniówke z
      bliskim kolegą, no bo czemu niby nie? Nie mam złych zamiarów no i ten znajomy
      też zdaje sobie sprawe że nic więcej. Czeba być koleżeńskim, a ta druga strona
      czasami musi troszke ustąpić :) Ale jeżeli pomiędzy nimi kiedykolwiek coś było
      czymaj go na smyczy i najlepiej ubierz kaganiec!
      • gadzina_pospolita Droga Kaju.. 21.11.03, 18:56
        a jaką szkołę kończysz..?
        I czy wybrałaś już studia..?
        Jeśli tak, jakie?

        Do Autorki wątku - idź na całość. Zabierz ze sobą kolegę. A najlepiej dwóch.
        Bo co.


        No i CZYMAJCIE się dziewczyny...
        • Gość: Kaja Re: Droga Kaju.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:14
          Szkołe skończyłam w zeszłym roku z zawodu technik hotelarstwa studiuje na
          pierwszym roku Geografie na UJ
          • gadzina_pospolita to dlaczego.. 21.11.03, 19:26
            piszesz "CZYMAJ" oraz "CZEBA"....?
            na UJocie z taką polszczyzną..???
            auć.

            • Gość: Kaja Re: to dlaczego.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:29
              Przekonana byłam że zwrócisz mi na to uwagę, piszę dziesięcioma palcami i
              często pisze na szybkość niż na jakość, wiesz w word-zie są poprawki:)
              • Gość: kohol Re: to dlaczego.. IP: *.crowley.pl 24.11.03, 16:12
                Tia, zawsze się wciska kity o bezwzrokowym pisaniu :D
      • Gość: hahhaha Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.dnet.pl / 10.194.4.* 21.11.03, 18:58
        takie akcje mogą dziac sie jeszcze tylko w liceum!!!!
        i co z tego że obiecał jej rok temu, że ją rok temu zaprosił!!!!
        teraz jest z tobą i powinien isć z tobą! a kolezanka powinna to zrozumiec !!!!!
        napewno nie zgodziłabym sie na cos takiego!!

        • Gość: >) Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 21.11.03, 19:10
          Dokładnie! Cos tu musi być nie tak!Najwyraźniej tej pannie musi strasznie
          zależeć skoro sama nie ustąpi.Studniówka to jest coś co odbywa się raz w życiu
          i ja osobiście chciałabym ją spędzić w towarzystwie mojego chłopaka, a nie
          odstawiać szopke i zapraszać kolegów czy koleżanki.
          • Gość: Kaja Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:18
            Co wyście już baby oszalały? Przecierz nie każdy ma szanse mnieć chłopaka w
            takim wypadku ma nie iść wogóle i pluć sobie w brode do końca życia czy czuć
            się jak idiotka będąc tam samą i patrzeć jak inni się dobrze bawią? Może ona
            była akurat w takiej sytuacji, wybrała najbardziej odpowiednią osobe.
            • Gość: Kaja Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:19
              A wogóle justin nic nie mówiła tu na temat czy tej lasce zależy czy nie!
              • Gość: >) Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 21.11.03, 19:26
                Mam w tym roku studniówke! Z mojej klasy idzie około 25 osób i tylko 8 bierze
                osobe towarzyszącą! Teraz mam chłopaka ale nie wiem co będzie za 3 miesiące!W
                każdym bądź razie jeżeli coś się potoczy inaczej to pójde sama i napewno nie
                będe się czuła jak idiotka!
                A gdybyś ty Kaju była w takiej sytuacji to też byś twardo szła z gościem na
                jego studniówke pomimo faktu że on ma dziewczyne ? Dopiero wtedy czułabyś się
                jak idiotka! Pozdrowionka
                • Gość: Kaja Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:33
                  To jest zupełnie inna sprawa, jeżeli ktoś ma studniówka to powinnien brać tam
                  osobe najbliższą swojego serca przecierz to jest oczywiste ale jeżeli jest
                  taki problem jak w temacie to i tak mam inne zdanie niż Ty
                  • Gość: >) Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 21.11.03, 19:40
                    Byłam w takiej sytuacji. Dobry przyjaciel zaprosił mnie w lipcu na swoją
                    studniówke i tak sie stało ze w grudnio poznał dziewczyne! Pierwsza się
                    powiedziałam że z nim nie pójde. Sama powiedziałaś że to powienien być ktoś
                    bliski! A kto jest Ci bliższy jak nie Twoja dziewczyna!
                    • Gość: Kaja Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:47
                      Ale ja rozumiem o co Ci chodzi! Ale popatrz z tej perspektywy że to jest taki
                      jedyny dzień w życiu i nikt nie chciał by się czuć w tej chwili samotny,
                      przygnębiony, albo poprostu głupio, ja myśle że każdy ma prawo do szczęścia. A
                      wogóle skoro para sobie ufa i kocha się nawzajem i to jest szczere uczucie to
                      nie ma wogóle problemu. Przecierz jeżeli chłopak by chciał ją naprawde
                      zdradzić to nic go przed tym nie powstrzymana, mógłby przecierz powiedzieć że
                      jedzie do chorej babci i stuknąć tą samą koleżanke w krzakach.No nie?
                      • Gość: >) Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 21.11.03, 20:18
                        W dlaszym ciągu jesteśmy innego zadania. Poprostu ja nie lubie odstawiać
                        szopki. Mam takich przyjaciół, że jeżeli pójde sama to nie będe się nudzić.
                        Oczywiście chciałabym ten wieczór spędzić właśnie z nim ale nie znamy dnia ani
                        godziny.
                • Gość: Kaja Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:37
                  A i jeszcze jedno. W mojej szkole jednocześnie ma studniówke okoł0 300 osób i
                  ani jedej nie widziałam osoby solo, więc to też może zależeć od zwyczajów i
                  przyzwyczajeń.
                  • Gość: majka Re: Co byscie zrobili/ły? IP: 207.218.68.* 21.11.03, 20:59
                    Kaja czy ty jestes tepa?
                    Przeczytaj ten watek jeszcze raz.
                    To nie jest tej kolezanki studniowka tylko tego goscia.
                    I on ma teraz panienke wiec dlatego nie powinien isc z kolezanka
                    Zle zrozumialas watek.
                    • Gość: Kaja Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 21:37
                      To że źle zrozumiałam to nie znaczy że jestem tępa i mnie kurwa nie wyzywaj bo
                      to tylko świadczy o Tobie, zwarz na słowa dziewczyno
          • Gość: Eryka Re: Co byscie zrobili/ły? IP: 65.125.63.* 21.11.03, 19:22
            Tak jak jus to ktos uwaznie napisal, takie rzeczy moga sie dziac tylko i
            wylacznie w liceum...
            Ale tak naprawde, jezeli mu ufasz to nie wiem dlaczego masz jakies watpliwosci?
            Po prostu boisz sie, ze moze jezeli on pojdzie z Nia to cos pomiedzy Nimi moze
            zaistniec. Niestety zaden zwiazek nie przetrwa bez wiary w partnera i siebie.
            Wyglada na to jakbys byla osoba niepwena siebie....
            Nie boisz sie samego faktu, ze twoj chlopak pojdzie na studniowke z inna
            dzewczyna, ale tego co moglo by sie stac gdyby poszli!
            A na przysle zwiazki zycze Ci wiecej wiary w siebie!
            Powodzenia
            • Gość: justin niby dobrze:) IP: *.uni.opole.pl / 10.100.0.* 21.11.03, 20:05
              hej:)
              tu nie chodzi o nieufnosc do mojego chlopka bo akurat jemu wierze,boje sie
              bardizje co ta kumpela wymysli:)wkoncu kobiety to przebiegle sztuki:)nie byly
              wczesniej razem ale ja zawsze widzialm ze ona chciala by cos wiecej ale akurat
              bylo juz za pozno.zapytalam sie go czy jakby ja szla z jakims kumplem to czy
              bylo byz zle,a On na to ze idz,nie widze przeszkod:)i chodzi tez o alkohol bo
              iwem ze beda pic a ona po piciu robi sie troszku natretna itaka slaba:)juz nie
              raz to widzialm,no ale coz glupio to zabrzmi ale pozwolilam mu isc z nia.wierze
              ze z jego strony si nic nie stanie:)a jesli chodzi o nia..hm moze jakis
              szpiegow zatrudnie:)pozdrawiam:)
              • Gość: Kaja Re: niby dobrze:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 20:09
                Popieram Cię i jeśli chodzi o Twojego Typka to jeżeli on nie będzie chciał to
                nic nie będzie. A wogóle skoro ta panna Cię zna i nie zapytała się Ciebie o to
                czy nie będziesz miała nic przeciwko tylko odrazu jego to jest z nią coś nie
                tak.
                • Gość: Kaja POPRAWKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 21:39
                  W związku z tym że źle zajarzyłam chciałam się poprawić. Jeżeli Twój chłopak
                  jest na tyle pojebany że woli iść z inną laską niż z Tobą to znaczy że nie
                  jest Ciebie wart.
                  • Gość: >) Re: POPRAWKA IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 21.11.03, 22:30
                    No nareszcie się zgadzamy!
        • Gość: majka Re: Co byscie zrobili/ły? IP: 207.218.68.* 21.11.03, 20:55
          zgadzam sie z toba
          nigdy bym na cos takiego nie pozwolila
          to ty jestes jego dziewczyna i to ty powinnas tam isc
      • Gość: marika Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.xtra.pl 21.11.03, 22:15
        co bym zrobila? zrobilabym mu taaaka jazde... moze jeszcze jestescie mlodzi i
        nierozumiecie pewnych spraw... albo to ja nierozumiem... bo fakt, z ta sprawa
        tak jest. HALLO on jest z toba wiec z toba powinien wolec sie bawic na tak
        fajnej imprezie jak studniowka, po za tym o ile sie orientuje dobrze to ta
        impreza to wielka popisowka, kto ma sexowniejsza sukienke, partnera z lepsza
        prezencja, najbardziej czadowe momenty na kasecie... pomysl... ps. ta gadka ze
        rok temu obiecal.... sluchaj nie chce napisac ze sie teraz glosno smieje...
        dziewczyno to ze jestes mloda nie oznacza ze to przyzwala ci na bycie naiwna...
        • Gość: Małpa Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.03, 00:08
          za nic w świecie nigdy! to ty jesteś jego! nie daj sie! trzymam kciuki. a ta
          wredno sucz to niech se kogoś innego znajdzie.
      • Gość: kamila Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.air.net.pl / 192.168.160.* 23.11.03, 11:06
        to nie normalne,by twoj partner poszedl z inna dziewczyna"kolezanka" na swoja
        studniowke.On jest nie powazny a ty w tym momencie,kiedy to on bedzie sie z nia
        zabawial,bedziesz siedziala w domu sama przed telewizorem?????swietnie!bylam na
        swojej studniowce ze SWOIM partnerem i nie zwazalam na to ze kiedys komus
        obiecalam ze z nim pojde.Kocham swojego chlopaka,z nim jestem i bede
        WSZEDZIE.Moze na wasze wesele tez juz zaprosil te kolezanke i nie bedzie mogl
        sie z toba bawic?on jest smieszny!studniowke pamieta sie do konca zycia i on
        bedzie wspominal ja sam bez ciebie i...........na kasecie bedziesz ogladala ich
        razem.Jesli mu na tobie zalezy to powinien cie wkrecac w swoje
        towarzystwo,jesli on tego nie zrozumie to.............na swoja tez idz z kims
        innym.Pa trzymaj sie i nie daj tak oszukac!
    • Gość: Smartinka Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 09:38
      Studniówka jest taką imprezą, którą przy dobrych wiatrach wspomina się jako
      najlepszą w życiu - tuż obok wesela i wieczoru kawalerskiego/panieńskiego. Ja
      pamiętam moją w najdrobniejszych szczegółach, pamiętam jak świetnie bawiłam
      się z moim facetem i jak to powtórzyliśmy 2 tygodnie później na jego
      studniówce. Hm... chcesz żeby wspominał ten wieczór jako spędzony z Tobą czy z
      jakąś panienką??
      • Gość: KIKA Re: Co byscie zrobili/ły? IP: darth:* / 192.168.15.* 22.11.03, 12:52
        JA SWOJEJ STUDNIÓWKI WOGÓLE NIE LUBIE WSPOMINAĆ BYŁA TAK DENNĄ IMPREZĄ WŁAŚNIE
        WSZYSCY NIE POKAZALI SIĘ BEZ OSOBY TOWARZYSZĄCEJ POPRZYPROWADZALI LUDZI KTÓRZY
        PIERWSZY RAZ WIDZĄ NA OCZY TAK BYŁO Z MAJĄ KOLEŻANKĄ SWOJEGO PARTNERA POZNAŁA
        PRZED PRZED DRZWIAMI NA STUDNIÓKE I TAKICH OSÓB BYŁO KILKU. ABY SOBIE NIE
        ZROBIĆ OBCIACH ŻE NIBY "JA" NIE MAM FAGASA. ATMAOSFERA BYŁAA DO DUPY A JAK BY
        WSZYSCY PRZYSZLI SAMI TO BY BYŁO SUPER BO WSZYSCY BY SIĘ BAWILI TAK JAK NA
        KLASOWYCH WYCIECZKACH A NIE MUSIELI SIĘ ZAJMOWAĆ TYMI OSOBAMI BO ONI PORAZ
        PIERWSZY BYLI WTYM TOWARZYSTWIE NO I JAK ICH ZOSTAWIĆ SAMYCH. I TAK KAŻDY
        MUSIAŁ ZAJMOWAĆ SIĘ TYM SWOIM TOWARZYSZEM I NIE BYŁO MOWY O WYGŁUPACH Z KLASA.A
        JAK KĄZDY BY PRZYSZEDŁ SAM TO BY BYŁO SUPER,WIĘC RADZE IŚC JAK NAJBARDZIEJ SOLO
        BO TO IMPREZA KLASOWA ANIE JAKIŚ TAM BAL CHYBA ŻE MACIE FACETÓW ,KTÓRZY ZNAJĄ
        WASZĄ PACZKE I BALUJECIE RAZEM. JA NA STUDNIÓWCE BYŁAM ZE SWOIM CHŁOPAKIEM Z
        KTÓRY TERAZ JUŻ NIE JESTEM MOŻE DLATEGO TEŻ TAK NIE MIŁO WSPOMINAM STUDNÓWKE ŻE
        BYŁAM NA NIEJ Z TAMTYM FACETEM, KTÓREGO TERAZ POPROSTU NIE TRAWIE NIE WIEM JAK
        JA MOGŁAM BYĆ Z NIM PRZEZ 4 MSC. TO UDANEJ STUDNIÓWKI.
      • Gość: nifi (hahaha) Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.dnet.pl / 10.194.4.* 22.11.03, 13:12
        ja tylko coś jeszcze dodam!
        dalej twierdze ze pomysł twojego chłopaka to czysta głupota!
        będą to długo wspominać, oglądac zdjecia,smiać się itp.
        ciężkie będziesz miała zadanie zeby przebić to zabawę studniówkową....fatalnie,
        aha nie wyzywałabym tamtej dziewczyny. dlaczego ona ma byc winna przecież to
        bardzo przyjemne być zaproszonym na taki bal, a co ona na to poradzi że akurat
        z nia woli się bawic....
        pozdro!
    • Gość: justyna Re: Co byscie zrobili/ły? IP: 62.29.138.* 23.11.03, 11:17
      absolutnie bym sie nie zgodzila!!! to ty jestes jego partnerka i ciebie
      powinien zabrac!!!a tamta powinna zrozumiec zmiane sytuacji!!!
    • kimmay kurnaaaaaaaaaa 23.11.03, 15:43
      co to w ogole za pomysl z ta studniowka? przeciez to koszmar jakis!
    • Gość: justin znalalam rozwiazanie:) IP: *.uni.opole.pl / 10.100.0.* 24.11.03, 12:18
      hej:)
      ide z kumplem z jego klasy iwec spedze z nim studniowke,a kolezanke bede miec
      na oku:)
      • Gość: >) Re: znalalam rozwiazanie:) IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 24.11.03, 12:48
        Ej skoro jest takie rozwiązanie to dlaczego ta panna nie może iść z kolegą.
        Dlaczego ona nie chce ustąpić? I co, cały wieczór będziesz się na nich gapić?
        To bez sensu. Mam wrażenie że sama dobrze wiesz co ona ma w planach tylko nie
        chcesz się do tego przyznać! Wyobraź sobie sytuacje że będzie leciała wasza
        piosenka a Twój chłopak będzie tańczył z nią bo w końcu to ona jest jego
        partnerką! Ej sorry za wyrażenie ale "walcz o swoje!"
    • Gość: drsql Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 19:54
      proste ze nie pozwoliłabym mu pójść, co mnie interesuje jakas inna laska. on
      teraz jest twoj i nie zamierzałabym na twoim miejscu spedzic wiexczoru na
      kanapie przed telewizorem i zastanawiac sie jak teraz własnie moje kochanie
      genialnie bawi sie z inna dziewczyna.......a potem jeszcze oglądac kasete!!!ze
      studniowki rzecz jasna. pozdrawiam
    • Gość: a_n_d_z_i_a Re: Co byscie zrobili/ły? IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 25.11.03, 14:29
      Dziewczyno ten twoj facet zwariował??Nie pozwol mu na takie zachowanie.Jak to
      wyglada.Jest z Toba a idzie z inna bo jej to obiecywał jakis czas temu.Wybacz
      ale jego zachowanie jest karygodne i ja bym sie zastanowila czy on wogole jest
      Ciebie wart.Ogolnie nie pozwolilabym isc mu z tamta dziewczyna...
    • Gość: aga Re: Co byscie zrobili/ły? IP: 195.164.28.* 26.11.03, 14:48
      A co mnie obchodziże rok temu komuś coś obiecał! Teraz jest ze mną i to ja
      tylko powinnam go obchodzić i to ze mną powinien chcieć iść na ten jedyny w
      życiu wieczór. Przecież to jest wyjątkowy bal i powinien go spełnić z wyjątkową
      osobą!!!!!!!!!!!!!!!!! Może takie argumenty do niego dotrą... Powodzenia i
      pozdrawiam!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka