modelinka
29.12.03, 08:06
Właśnie mój chłpak wczoraj potraktował mnie jak śmiecia, zresztą to nie było
po raz pierwszy, ale ja już nie mam sił, naprawde mój limit cierpliwości
się wykończył. Jego przykre, złosliwe docinki przeszły wszelkie granice.
Mówił mi jaki to ja jestem zatłuszczona a on jest taki umięśniony i pięknie
zbudowany że wszystkie dziewczyny na niego lecą (wydaje mi się że kobieta z
budowy zawsze ma więcej tłuszczyku ale ja nie jestem chyba zatłuszczona waże
40 kg i mam 157 wzrostu). Mówi mi że jaka to ja mam krótkie nogi, małe cycki
(jak dla mnie są normalne, nie jestem deską). Mówił mi także że foki na
niego piszczą 8i takie tam inne. Bardzo mi naubliżał, a potem jak
podjechaliśmy pod mój dom to mi powiedział wypierdalaj z tego samochodu (to
także nie zadarzyło się pierwszy raz). Dla niego nigdy ładnie nie wyglądam,
jak sie wystroje to mówi co to za smieszne ciuszki (moim zdaniem ładnie
wygladam bo chce mu sie bardzo zawsze podobać). I wczoraj jak mi się troszke
bluzka podniosła i było mi widać troszke brzuszka to on mówi jak ja to
wygloądam co ja to z siebie robie. Zawsze dla niego wszystko żle robie i źle
wyglądam. Mam już tego dość nie mam sił. Ubliża mi też że on to taką by
wycałował, ta to taka sliczna, ta ma takie piekne ciałko- tak mówi mi tak
nie ma zadnych oporów. To tak bardzo boli.
Jesteśmy razem ponad 2 lata, ja mam 18 lat a on 20. Ja go bardzo kocham ale
on mnie bardzo rani. nie wiem czy mam to zakończyć bo ja już psychicznie nie
mam sił. On czeka chyba aż ja z nim zerwe bo on tego nie zrobi bo będą go
wyżuty sumienia gryzły, a ja się boję że jak zerwę to będę tego żałowała. A
co wy myślicie, z góry dziękuje za pomoc.