Dodaj do ulubionych

Gdzie dwóch sie bije...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 21:42
Kłócimy się tu zażarcie, przytaczamy argumenty za i przeciw akcesji, czasami
obrzucamy się inwektywami, ale śmiem twierdzić,że większości z nas chodzi o
to samo, czyli dobro tego kraju. Różnimy się tylko w tym, co to oznacza. Tak
więc my to gadu, gadu... a nie dostrzegamy tego, co za chwilę może być
największym zagrożeniem, nizależnie, czy do UE wejdziemy czy nie.

Bo podczas, kiedy wszystkie inne partie toczą pro- lub antyunijna kampanię,
Sammobrona ropoczęła już kapanię wyborczą. Efekt przyszedł szybko - poparcie
sięga już 20%. Kilka cytatów z artykułu z Newsweeka:

"(...)Według ostatniego raportu Demoskopu Samoobronę popiera 20 procent
wyborców, według CBOS - 17, a OBOP - 18. W większości badań opinii publicznej
Samoobrona jest drugą - za SLD - siłą polityczną. Ale kiedy lewica z miesiąca
na miesiąc słabnie, partia Leppera w podobnym tempie idzie w górę. - To
wygląda jak naczynia połączone: gdy spada lewicy, rośnie Samoobronie - ocenia
Ryszard Pieńkowski, socjolog z sopockiej PBS.

(...)Polityk Prawa i Sprawiedliwości Marian Piłka często spotyka się z
mieszkańcami wsi i miasteczek. - Poparcie dla SLD jest znacznie mniejsze niż
pokazują sondaże, a dla Samoobrony wyższe. Do wielu ludzi trafia argument
Leppera, że wszyscy inni już rządzili - ocenia Piłka.
Podczas gdy lewica i prawica żyją aferą Rywina i referendum unijnym,
Samoobrona już wystartowała z kampanią wyborczą. To dlatego kilkanaście dni
temu Lepper zerwał koalicje z SLD w samorządach. Z dnia na dzień bez powodu
nakazał swoim działaczom w sześciu województwach natychmiastowe rozstanie z
lewicą.

(...)Przewodniczący Samoobrony pracuje teraz przede wszystkim w Warszawie -
tu buduje sobie bezpośrednie zaplecze do sprawowania władzy. Na jego potrzeby
tylko w stolicy pracują teraz trzy duże biura - stary lokal w wieżowcu przy
ulicy Nowogrodzkiej, siedziba klubu parlamentarnego w Sejmie i wielkie biuro
w Alejach Jerozolimskich, kilometr od Sejmu. W sumie wokół Leppera w
Warszawie ugania się codziennie około 30 asystentów i doradców zatrudnionych
na etatach oraz znacznie większa grupa wolontariuszy. To aparat porównywalny
tylko z SLD.

(...)Lepper to polityk, którego pracowitość i determinacja powinny budzić
szacunek nawet u przeciwników. Platforma ma pewnie mądrzejszych ludzi, ale z
jej biura w Sejmie (a innego w Warszawie nie ma) reporterzy "Newsweeka"
spokojnie mogli podczas ostatniego posiedzenia parlamentu wynieść
kserokopiarkę. Otwarte na oścież drzwi, przysypiająca sekretarka i żywego
ducha. O polityku nie mówiąc. Jakiż kontrast w porównaniu ze zwierzęcą
energią lepperowców.
Dotychczasowe elity polityczne, osłabione kryzysem gospodarczym i aferą
Rywina, nie potrafią odpowiedzieć na wyzwanie rzucane przez Leppera.

(...)Dyduch nie chce spekulować, jak zachowaliby się jego koledzy. - W partii
są idealiści i realiści. Idealiści będą mówić nie, realiści to rozważą -
uważa Jerzy Szteliga, poseł SLD.
Politycy Sojuszu nieoficjalnie mówią, że taki wariant jest możliwy. Dlatego
lewica nie próbuje kompromitować ani atakować Samoobrony. To ten sam
elektorat i potencjalnie pewny sojusznik po wyborach. Na razie nic nie
wskazuje, by ktokolwiek miał pomysł, jak zatrzymać Leppera. Prawicy nie udało
się przyciągnąć rozczarowanych Sojuszem wyborców. SLD nie potrafi dokonać
wewnętrznego przegrupowania i leci w dół wraz z wypalonym premierem. Gotowy
jest Lepper. "


newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6086&Strona=1


Obserwuj wątek
    • kimmjiki Re: Gdzie dwóch sie bije... 08.05.03, 21:48
      Bardzo milo, ze zwrociles na to uwage. Zapomniales tylko dodac, ze przegrane
      referendum oznaczaloby kleske SLD i moze nawet upadek tej partii. A kto wtedy
      zgarnie jej elektorat, no kto? Jak sam zauwazyles, gdy SLD traci, Samoobrona
      zyskuje. I pomyslec, ze kiedy zalozylem watek "NIE dla UE = TAK dla Leppera", w
      ktorym stwierdzalem to samo, byles w gronie oburzajacych sie, jak smiem takie
      herezje glosic...
    • Gość: rado Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 22:13
      no ladny list napisales. tylko co zrobic zeby samoobrona nie rzadzila to ja nie
      wiem. jeszcze troche rzadow sld i lepperbedzie mial 30 nie 20 proc. pozdrawiam
      rado
      • Gość: robi Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 22:41
        Aha, już widzę, że każdy przyczyn sukcesu Leppera szuka gdzie indziej. A ja
        wammówię, że poparcie dla Sammobrony rośnie proporcjonalnie do stopy bezrobocia
        i poszerzania się strefy biedy.

        Szok akcesyjny sprawi,ze bezrobocie będzie dużo wyższe, jeżeli do UE wejdziemy
        niz gdybyśmy do UE teraz nie przystepowali. Czym wyższe bezrobocie tym większy
        sukces Leppera.

        He, he..Premier Lepper wprowadzi na do UE razem z wicepremierem Oleksym. Piękna
        perspektywa.
        • bebokk A czy SLD bije się z Samoobroną ? 08.05.03, 22:50
          To klasyczny wariant pozorowany.
          Poparcie dla SLD spada, Lepper dostaje polecenie przejścia do SŁOWNEJ opozycji
          zdecydowanej,
          a jednocześnie wsejmie będzie nadal POPIERAŁ SLD,
          podobnie jak w sejmikach.
          Po wyborach ndal rzadzi Miller, a do rządu wchodzą koledzy Leppera.
          Sam Lepper pozostanie na uboczu.
          Cwane i tak właśnie realizowane.
          A jeżeli nikt nie usunie Millera, tak to będzie.
          A nikt go nie usunie, bo prezydent umie tylko slogany wygłaszać, a PO , PiS,
          PSL i LPR nie potrafią sie zjednoczyć, a do tego nie są w stanie mieć spójny
          program dla Polski.
          A tylko koalicja PO-PiS-PSL-LPR ma szanse być konkurencją dla SLD-Samoobrona.
          • Gość: erik Re: A czy SLD bije się z Samoobroną ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 18:59
            bebokk napisał:

            > To klasyczny wariant pozorowany.
            > Poparcie dla SLD spada, Lepper dostaje polecenie przejścia do SŁOWNEJ
            opozycji
            > zdecydowanej,
            > a jednocześnie wsejmie będzie nadal POPIERAŁ SLD,
            > podobnie jak w sejmikach.
            > Po wyborach ndal rzadzi Miller, a do rządu wchodzą koledzy Leppera.
            > Sam Lepper pozostanie na uboczu.
            > Cwane i tak właśnie realizowane.
            > A jeżeli nikt nie usunie Millera, tak to będzie.
            > A nikt go nie usunie, bo prezydent umie tylko slogany wygłaszać, a PO , PiS,
            > PSL i LPR nie potrafią sie zjednoczyć, a do tego nie są w stanie mieć spójny
            > program dla Polski.


            Mniej więcej tak to właśnie wygląda.
            Lepper zna swoje miejsce. Przed szereg nie wyjdzie.
            Jak to powiedział J.M. Rokita: "Samoobrona - zbrojne ramię SLD" :)))


            > A tylko koalicja PO-PiS-PSL-LPR ma szanse być konkurencją dla SLD-Samoobrona.


            Tylko po co nam taka konkurencja? Jeśli mam mieć taką alternatywę, to już wolę
            Millera. Przynajmniej jest wesoło ;)
        • Gość: rafal Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.proxy.aol.com 08.05.03, 22:52
          Gość portalu: robi napisał(a):

          > Aha, już widzę, że każdy przyczyn sukcesu Leppera szuka gdzie indziej. A ja
          > wammówię, że poparcie dla Sammobrony rośnie proporcjonalnie do stopy
          bezrobocia
          >
          > i poszerzania się strefy biedy.
          >
          > Szok akcesyjny sprawi,ze bezrobocie będzie dużo wyższe, jeżeli do UE
          wejdziemy
          > niz gdybyśmy do UE teraz nie przystepowali. Czym wyższe bezrobocie tym
          większy
          > sukces Leppera.
          >
          > He, he..Premier Lepper wprowadzi na do UE razem z wicepremierem Oleksym.
          Piękna
          >
          > perspektywa.

          Bedzie to programowana,naturalna konsekwencja Tak". Wybor miedzy tymi partiami
          (mowiac jezykiem JKM) to wybor miedzy dzuma a cholera.
          Nadzieja w tym, ze "nie" w referendum spowoduje wybicie aktualnych partii przez
          dzume i cholere.
        • vico1 Re: Gdzie dwóch sie bije... 08.05.03, 23:16
          Kto to jest pan Lepper? Jakie skonczyl studia, kim jest z zawodu, jaki ma
          dorobek zawodowy i polityczny, jaki program? Wybaczcie, ale jako gosc w Polsce
          nie jestem w tym dobrze rozeznany. Jesli staje sie on coraz bardziej popularny,
          musi to byc czlowiek duzego formatu. Tym bardziej, ze byc moze juz niedlugo
          trzeba bedzie podjac wazne dyskusje nad przyszloscia Unii.
          Elita unijnych politykow ...czesto profesorow, jurystow...oczekuje, ze z Polski
          przybedzie do nich rownorzedny partner do rozmow.
          Wzrost popularnosci pana Leppera wskazuje wyraznie, ze Polacy bardzo na niego
          licza. Maja nadzieje, ze dzieki niemu Polska uzyska nalezny jej autorytet.
          Czy to nie powod do radosci? :)
          • robisc Oh, Vico, widzę że humor Ci dopisuje 08.05.03, 23:29
            Wygląda na to, że SLD już dogadało się z Lepperem i objecie władzy przez tą
            koalicję po następnych wyborach jest całkiem realne. Lepper tylko na pokaz
            mówi,ze jest przeciwnikiem UE, po to aby przejąć wcale nie mały euosceptyczny
            elektorat lewicy. Dlatego traci SLD. Tyle,że UE to dla niego świetny pretekst
            do prowadzneia kampanii wyborczej w okresie kiedy przreciwnicy polityczni
            zajęci są rogrywkami między sobą i kampanią referendalną.

            Lepper to madry facet. Jak Hitler.
            • vico1 Re: Oh, Vico, widzę że humor Ci dopisuje 08.05.03, 23:34
              To raczej humor przez lzy. Ten facet, moze teraz w cieniu swoich poplecznikow
              bedzie musial jednak reprezentowac Polske w Unii. Tam nikt nie bedzie serio
              rozmawial z sekretarzem szefa...lecz z samym szefem. I zacznie sie kabaret.
              • Gość: robi Re: Oh, Vico, widzę że humor Ci dopisuje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 23:56
                vico1 napisał:

                > To raczej humor przez lzy. Ten facet, moze teraz w cieniu swoich poplecznikow
                > bedzie musial jednak reprezentowac Polske w Unii. Tam nikt nie bedzie serio
                > rozmawial z sekretarzem szefa...lecz z samym szefem. I zacznie sie kabaret.

                Nie kabaret, raczej tragifarsa. Teraz SLD wzięło się za łeb z PiS-em i jak znam
                życie, obydwie strony konfliktu na tym ucierpią. Tak jak wszyscy zamieszani w
                aferę Rywina. A Lepper zaciera ręce i pewnie aż nie może uwierzyć w głupotę
                swoich rywali. Jestem bardzo ciekawy, czy tam w Brukseli mają świadomość zmian
                na polskiej scenie politycznej.
                • vico1 Re: Oh, Vico, widzę że humor Ci dopisuje 10.05.03, 00:37
                  O szczegolach sie nie mowi. Nigdy nie bylo specjalnego zainteresowania
                  wewnetrznymi sprawami Polski. O najnowszych poczynaniach Polski, mysle o Iraku,
                  mowi sie troche...Bruksela blisko...wiec oglednie... bez komentarzy.
                  Ogolnie podkresla sie, ze kryzys polityczny w Polsce, rozbicie koalicji,
                  przyszedl w niefortunnym momencie, tzn. przed referendum.
                • vico1 Re: Oh, Vico, widzę że humor Ci dopisuje 10.05.03, 00:55
                  Przyklad co sie mowi o Polsce...

                  www.euobserver.com/index.phtml?sid=9&aid=11141
        • kimmjiki Re: Gdzie dwóch sie bije... 09.05.03, 10:50
          Gość portalu: robi napisał(a):

          > Aha, już widzę, że każdy przyczyn sukcesu Leppera szuka gdzie indziej. A ja
          > wammówię, że poparcie dla Sammobrony rośnie proporcjonalnie do stopy
          > bezrobocia i poszerzania się strefy biedy.

          To kolejny argument za UE. Ucieczka inwestorow w przypadku nie wejscia
          spowoduje bez porownania wiekszy wzrost bezrobocia niz jakikolwiek szok
          akcesyjny.
          • Gość: Tomasz Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.*.*.* 09.05.03, 11:33
            Przypominam, że szok to myśmy przeżywali w latach 1989-91.
            • kimmjiki Re: Gdzie dwóch sie bije... 09.05.03, 11:58
              Gość portalu: Tomasz napisał(a):

              > Przypominam, że szok to myśmy przeżywali w latach 1989-91.

              Ano wlasnie. I wtedy bezrobocie skoczylo z 0% do 10%. Idac tropem rozumowania
              eurofobow nalezaloby powiedziec, ze upadek komuny byl zupelna tragedia.
              • Gość: Tomasz Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.*.*.* 09.05.03, 12:34
                Dzięki hiperinflacji ludzie tracili złotówkowe oszczędności zgromadzone na
                kontach, natomiast chowane w skarpecie kilkase dolców stawało się nagle nie
                wiele warte.
                Na szczęście nie było internetu i fobie oraz frustracje wylewało (wlewało?) się
                inaczej.
                • kimmjiki Re: Gdzie dwóch sie bije... 09.05.03, 12:43
                  No i wtedy nie bylo zadnych dlugotrwalych negocjacji, opracowan na temat
                  skutkow przemian i reform, tylko wszystko nagle, wiec frustraci nie zdazyli sie
                  zorganizowac. Zrobili to nieco pozniej i do dzis krzycza, jakim zbrodniarzem
                  byl Balcerowicz. Nawiasem mowiac, sa to glownie ci sami, ktorzy krzycza jak nas
                  zniszczy Unia...
                  • Gość: Tomasz Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.*.*.* 09.05.03, 12:54
                    No i wtedy właśnie Polska zdecydował się przystąpić do UE. Proces trwa już
                    kilkanaście lat, same negocjacje 5. O przystąpienie do EOG (co pociąga za sobą
                    poważniejsze konsekwencje niż całe wejście do UE) nikt nas nawet nie zapytał
                    (więc dziwnie jakoś nikt się nie awanturuje - dziwna prawidłowość). Niektórzy
                    jednak dopiero teraz się obudzili, że do jakiejś unii wchodzimy, i że to
                    napewno jest to samo co ZSRR. A Balcerowicz i tak musi odejść. :)
                    Pogratulować refleksu.
                    • kimmjiki Re: Gdzie dwóch sie bije... 09.05.03, 13:05
                      Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                      > O przystąpienie do EOG (co pociąga za sobą
                      > poważniejsze konsekwencje niż całe wejście do UE) nikt nas nawet nie zapytał
                      > (więc dziwnie jakoś nikt się nie awanturuje - dziwna prawidłowość).

                      Fakt, ciekawe. A jeszcze ciekawsze, ze ci sami, co tak sie boja UE, czesto sa
                      zarazem zwolennikami EOG. Nie bardzo rozumiem, dlaczego w UE nasze firmy maja
                      masowo bankrutowac, a w EOG nie - ale coz, nigdy nie twierdzilem, ze "sceptycy"
                      mysla logicznie.
                      • Gość: Tomasz Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.*.*.* 09.05.03, 14:47
                        Zawsze musi być jakiś winny - mason, cyklista czy unia. Kiedyś nam stonki
                        Ameryka rzucała. A w mówieniu nie to my - Polacy mamy wprawę jak mało kto.
                        • Gość: , Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 09.05.03, 16:49
                          Ale sie obaj nakreciliscie.

                          Po pierwsze:

                          Skoro tak uwazacie Leppera za idiote konkursowego to dlaczego nie chcecie dac
                          mu porzadzic. Przeciez SLD zrobilo razem z AWS takie wspaniale podstawy panstwa
                          polskiego, ze taki glupi Lepper nie powinien nic zepsuc. Jak on to zrobi?
                          Jak nie umie?

                          He he he.

                          Czy wy sie aby nie nakrecacie nawzajem?
                          -I zauwazylem, ze jestescie obaj zwolennikami ultra-monetaryzmu fiskalnego,
                          czyli pana Balcerowicza.

                          Czy wy chociaz wiecie dlaczego jestescie jego zwolennikami?
                          Czy po prostu przeczytaliscie w gazecie jaki z niego cudotworca?

                          W wolnej chwili polecam panstwu porownanie polityki monetarnej ECB oraz RPP.

                          Pewne decyzje sa zbiezne. (efekty tej dzialalnosci tez sa podobne)

                          Potem jak porownacie to z Greenspanem to zauwazycie zapewne zupelnie odmienne
                          poglady na stopy procentowe w oparciu o te same przeslanki cenowe.
                          (Np. ceny surowcow czy tez energii)

                          Odnosze wrazenie, ze poslanka Ziolkowska z panem Balcerowiczem podnisa stopy
                          procentowe jak bedzie ryzyko wzrostu cen... akcji na gieldzie.
                          Taki to juz jest ten niemalze keynsistowski fundamentalizm.
                          I dogmatyczne pojmowanie inflacji.
                          Taki jeden z drugim pan dyskutant mysli sobie bowiem ze inflacja=drukowanie.
                          A to jest nieprawda. Inflacja to takie zjawisko z ktorym walka powinna sie
                          rozpoczac od jego zrozumienia. Wiec najpierw pojac - co to jest inflacja, a do
                          tego czasu nic nie robic. Potem ewentualnie zastanowic sie, zanim zacznie piac
                          peany na temat pana Leszka Balcerowicza.

                          Panowie, wiecej otwartosci na fakty i teorie.
                          Nie nakrecajcie sie tak. To smieszne.
                          • kimmjiki Re: Gdzie dwóch sie bije... 09.05.03, 17:50
                            Gość portalu: , napisał(a):

                            > taki glupi Lepper nie powinien nic zepsuc. Jak on to zrobi?
                            > Jak nie umie?

                            Niestety psuc umie kazdy. Poza tym tu nie wystarczy nie psuc - trzeba jeszcze
                            sporo naprawic.

                            > -I zauwazylem, ze jestescie obaj zwolennikami ultra-monetaryzmu fiskalnego,
                            > czyli pana Balcerowicza.

                            Zaden z nas ani slowem tu o tym nie wspomnial. Ciekawe...
                            • Gość: , Takie opinie jakie wykrety. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 09.05.03, 19:13
                              Kim, co drugi post plujesz na oszolomstwo krytykujace Balcerowicza.


                              A teraz sie wypierasz!

                              Co to ja jestem, nianka do dziecka aby wyszukiwac twoje wypowiedzi i cytowac
                              tasiemcem po to aby dziecko zrozumialo w koncu po 6 razie co sie do niego pisze?
                              • Gość: Tomasz Re: Takie opinie jakie wykrety. IP: *.*.*.* 09.05.03, 20:03
                                Posłuchaj. Tzw. pierwsza reforma Balcerowicza skończyła się powodzeniem. Z
                                perspektywy czasu oceniam ją pozytywnie. Dzięki temu przez kolejnych kilka lat
                                państwo jako tako funkcjonowało. Facet miał wizję i ją zrealizował. Nawet
                                dzisiaj nie widzę nikogo, kto przeprowadziłby to lepiej. Drugie podejście
                                wzbudza moje kontrowersje. Pewnie wiele rzeczy można było zrobić inaczej.
                                Nie jestem fanem Balcerowicze, ale pewne zasługi nalyży mu oddać.
                              • kimmjiki Re: Takie opinie jakie wykrety. 09.05.03, 20:22
                                Gość portalu: , napisał(a):

                                > Kim, co drugi post plujesz na oszolomstwo krytykujace Balcerowicza.

                                Po pierwsze, o Balcerowiczu wspomnialem moze pare razy. Po drugie, ja tylko
                                stwierdzilem, ze w tym watku nie bylo o tym mowy.
                                • Gość: Tomasz Re: Takie opinie jakie wykrety. IP: *.*.*.* 09.05.03, 20:25
                                  Może koleś podobnie jak mirmat wtopił na giełdzie i ma pretensje do
                                  Balcerowicza. :)
                                  • Gość: , Czesc Tomku, IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 09.05.03, 23:35
                                    Po pierwsze Twoj post oczko wyzej, na temat pierwszej reformy.
                                    OK -> zgadzam sie.

                                    Jednak dalej mamy do czynienia z calym szeregiem bledow, i nie mozna za nie
                                    obwiniac obiektywnych uwarunkowan tylko trzeba winic ludzi!

                                    Tak, Tomaszu, za wszystko odpowiedzialni sa ludzie.
                                    Nawet za inwestycje gieldowe.
                                    Nie mialem tej niewatpliwej nieprzyjemnosci doznac porazki na gieldzie w
                                    Warszawie. Ale to byla bardzo interesujaca uwaga, panie Tomaszu.

                                    Bo widzicie, gielda jest takim miejscem wyceny firm.
                                    Z makroekonomicznego punktu widzenia te firmy pokazuja przyszlosc w gospodarce.
                                    Jezeli ich kursy dlugoterminowo chodza jak pijane, i ktos traci (napisales ze
                                    mirmat stracil a mnie sie wydaje, ze Wy tam wszyscy jestescie umoczeni)
                                    to znaczy, ze z rzadem, przepisami i bankiem centralnym jest cos nie tak.

                                    A to podobno Wasze najlepsze firmy sa...

                                    I wazne jest nie to - ze kiedys byl jakis sukces, tylko to, ze overall macie
                                    totalna kleske.

                                    Ale skoro jest Wam Tomaszu, tak wygodnie, to dalej propagujcie propagande
                                    sukcesu. To nie boli, tak jak skleroza i demencja.

                                    Propagandy do garnka sie nie wsadzi co prawda, ale jak sie zalapie dobra fuche,
                                    to mozna forsa szastac i na spoleczenstwo sie wypiac!

                                    Wiem, ze wam Tomaszom, Kajom i Kimjikom bedzie swietnie.
                                    Sami nam to mowicie.

                                    Ale tak juz jest, ze jak Wam bedzie dobrze a innym zle, to do Was przyjda i
                                    auto wam zabiora, albo sprzet TV, albo do domciu sie wlamia i tak na koncu nie
                                    bedziecie tacy szczesliwi. Bo to jest wszystko polaczone. Nie da sie w
                                    gospodarce wyizolowac pielegniarek, lekarzy, stoczniowcow, gornikow, rolnikow i
                                    Lepperow. Chocbyscie tego chcieli.










          • Gość: K.J. Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: 144.138.225.* 09.05.03, 20:18
            kimmjiki napisał:

            >
            > To kolejny argument za UE. Ucieczka inwestorow w przypadku nie wejscia
            > spowoduje bez porownania wiekszy wzrost bezrobocia niz jakikolwiek szok
            > akcesyjny.

            A co ma wspólnego ewentualna integracja (lub też nie) z inwestycjami? Domyślam
            się że chodzi o inwestorów zagranicznych.
            • Gość: robi mit UE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 20:31
              Eurotomani uważają, że samo wejście do UE przyciągnie zagraniczny kapitał. Taki
              kapitalista nie będzie wtedy zważał na szalejący fikalizm, korupcję niewydolną
              admnistrację i wymiar sprawiedliwości itd. Inwestorzy będa walić drzwiami i
              oknami, bo będzie UE. Tak myślą. I nawet Lepper u władzy ich nie zrazi. Bo
              będzie UE. UE będzie lekiem na wszystko. UE nas zabawi. Nie ma alternatywy dla
              UE. Jak nie UE to Białoruś.
              • Gość: , Eurotomani z Gazety Wyborczej IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 09.05.03, 20:52
                "Eurotomani uważają, że samo wejście do UE przyciągnie zagraniczny kapitał."

                Nawet wprowadzili takie nowe okreslenie na te unijna atrakcyjnosc inwestycyjna.

                Nazwali to "klimaty inwestycyjne"

                Interesujacym zagadnieniem jest dlaczego w swietle niemalze pewnego wejscia
                Polski do unii, fabryki samochodow laduja w Czechach a nie w Polsce?

                Przeciez choryzont czasowy jest dlugi, "klimaty" obiecujace to co jest grane?
                • Gość: Nika Re: Eurotomani z Gazety Wyborczej IP: *.chello.pl 09.05.03, 22:29
                  Gość portalu: , napisał(a):

                  > Interesujacym zagadnieniem jest dlaczego w swietle niemalze pewnego wejscia
                  > Polski do unii, fabryki samochodow laduja w Czechach a nie w Polsce?
                  >
                  > Przeciez choryzont czasowy jest dlugi, "klimaty" obiecujace to co jest grane?

                  No właśnie, celna obserwacja! Cosik te inwestory grają w inne karty niżby
                  chciał nasz nie-rząd. Chyba nie słuchają polskiej europropagandy, bo jakby
                  usłyszeli, to ani chybi przyszliby naszym eurofilom z odsieczą!
                  • Gość: robi Eee tam, jesteście po prostu złośliwi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 23:44
                    Nie słyszeliście, ze tych fabryk nie ma, bo mamy złe drogi? Dlatego musimy
                    wejsć do UE, żeby te drogi wybudować. I wszystko będzie cacy. Tak powiedział
                    jeden pan minister. Czy on się może mylić? A Wy od razu szukacie dziury w
                    całym. Paskudne eurofoby.
                    • Gość: Nika Siur, Unia nam przecież da! IP: *.chello.pl 09.05.03, 23:52
                      He he he!
              • bebokk Euroentuzjaści to SEKTA gorsza od JEHOWYCH 09.05.03, 20:54
                Świadkowie Jehowy pojawiają sie raz na miesiąc ze swoimi broszurami i zawsze
                grzecznie im tłumaczę, że nie mam czasu, bo .......( np. jestem z córką w
                piaskownicy ).
                Grzecznie idą sobie precz.
                Natomiast euroentuzjaści pojawiają się nieproszeni o każdej porze.
                Włączę telewizor lub radio i ciągle słychać ten bełkot.
                Teraz to juz tylko wypada się śmiać i przestałem się denerwować na widok
                komunistów z PZPR, aktualnie SLD, agitujących za Unią równie prymitywnie jak za
                ZSRR.
                Kilku aktorów odkryło dopiero teraz i to na plakatach, że są Europejczykami, co
                dowodzi tylko tego, że aktorzy żyją w innym świecie
                i że nauka geografii jest im obca.
                Prezydent Polski mówi, że ma bardzo dobre stosunki z prezydentem Francji po
                tym, jak ten ostatni kazał mu siedzieć cicho.
                Mamy uwierzyc, że samo wstąpienie do Unii da nam :
                DOBROBYT, ochronę praw konsumentów, świetną opiekę lekarską, podróżowanie bez
                paszportów po całej Europie, studiowanie dla naszych dzieci w Oxfordzie i
                Cambridge, chłopów kupujących za unijne dopłąty najnowsze auta japońskie,
                a do tego biskupi będą po wejsciu do UE masowo nawracać tamtejszych bezbożników
                pod przewodem Pieronka i Życińskiego, itd....

                KU.WA MAĆ !!! TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO !!!
                PODOBNIE PRYMITYWNA I DEBILNA PROPAGANDA JUŻ BYŁA !!!
                UPRAWIALI JĄ KOMUNIŚCI ZA CZASÓW STALINA OBIECUJĄC KOMUNISTYCZNY RAJ !!!
              • Gość: K.J. Re: mit UE IP: 144.138.225.* 09.05.03, 21:02
                Panowie, najmocniej przepraszam, ale to było pytanie do eurotomanów. Ja
                odpowiedź na nie znam :)
                • Gość: robi Ups IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 21:09
                  Wiem, wiem, czytałem Twoje wczesniejsze wypowiedzi. Ale pytanie było tak dobre,
                  ze pozwoliłem sobie odpowiedzieć.

                  Pozdrawiam
                  robi

            • Gość: , Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 09.05.03, 20:49
              "A co ma wspólnego ewentualna integracja (lub też nie) z inwestycjami? Domyślam
              się że chodzi o inwestorów zagranicznych."

              Jak to co?

              Spadek zlotego wywoluje wzrost atrakcyjnosci inwestycyjnej. W skrajnym
              przypadku przeceny moze dojsc do sytuacji, ze wszystko oplaca sie kupic!

              To raz.

              Drugi powod to kwestie budzetowe. Budzet i jego potrzeby generuja skale
              podatkowe. Jak bedzie nadmiernie obciazony to obywatele, zmuszeni placic
              nadmierne podatki - przestana placic, i zamkna firmy.

              Teraz trzeba to odpowiednio usystematyzowac, poniewaz te dwie sprawy sa na
              pozor sprzeczne. A wiec tak, najpierw wejscie, potem bankructwo wielu firm oraz
              budzetu, potem spadek zlotego potem wykupienie wszystkiego co sie rusza przez
              zagranice, ktora tylko czeka na takie okazje.

              A potem oczywiscie mozolny wzrost zarowno cen jak i zlotego bo wtedy troche
              gospodarka odzyje i zacznie sie ruch w interesie. To i zloty zacznie sie znowu
              umacniac.


              I wtedy nie bedzie juz w Polsce polskich firm, a Polacy beda chodzic boso i bez
              portek. To taka skrajnie pesymistyczna wizualizacja scenariusza akcesji na
              uzytek forum. I dlatego JEST wazne, co sadza o tym zagraniczni inwestorzy.
              • Gość: K.J. Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: 144.138.225.* 10.05.03, 07:41
                Niestety, nie przeczytał p. postu na który odpowiadałem.

                Kimmijki napisał (a):

                „To kolejny argument za UE. Ucieczka inwestorow w przypadku nie wejscia
                spowoduje bez porownania wiekszy wzrost bezrobocia niz jakikolwiek szok
                akcesyjny.”

                Dlatego też zadałem to pytanie:

                „A co ma wspólnego ewentualna integracja (lub też nie) z inwestycjami? Domyślam
                się że chodzi o inwestorów zagranicznych."

                Chciałem wyjaśnienia dlaczego jeżeli Polska nie przystąpi do UE spowoduje to
                ucieczkę inwestorów. Oczywiście odpowiedzi nie otrzymałem.


    • robisc Re: Gdzie dwóch sie bije... 19.07.03, 14:31
      Problem coraz bardziej aktualny w świetle ostatnich sondaży, więc odświerzam
      swój wątek sprzed kilku tygodni.
      • bebokk Re: Gdzie dwóch sie bije... 19.07.03, 21:24
        SLD chce tylko wydoić, ile wlezie Polskę do wyborów, a potem uciec do opozycji.
        Samabrona ma "robić dym".

        PS : zajrzałeś do poczty ?
        • snajper55 Re: Gdzie dwóch sie bije... 19.07.03, 22:59
          bebokk napisał:

          > SLD chce tylko wydoić, ile wlezie Polskę do wyborów, a potem uciec do opozycji
          > Samabrona ma "robić dym".

          SLD w opozycji ? Partia o największym poparciu ? To kto bedzie rządził ?
          Mniejszość niemiecka ? A może UPR ? ;)))

          Snajper.
          • bebokk Re: Gdzie dwóch sie bije... 19.07.03, 23:04
            Snajper będzie premierem !
            Bedzie przepraszał wszystkich sąsiadów przez 4 lata :
            Niemców za Grunwald i atak na radiostację w Gliwicach, Czechów za Zaolzie,
            Słowaków za przywłaszczenie Janosika. Ukraińców za Wołyń, Białorusinów za
            poparcie dla przeciwników Łukaszenki, Litwinów za Jagiełłę
            • robisc Re: Gdzie dwóch sie bije... 20.07.03, 00:07
              A jednak zrygźliwy Snajper ma rację. Mimo wsyzstko wygląda na to,że to SLD
              wygra następne wybory, po prawica jest w stanie rozsypki. A gdyby powstała
              koalicja SLD z bliską programowo Samoobroną, nie musiel by przez następne lata
              liczyć się z nikim. Oby te tumany po prawej stronie sceny politycznej
              dostrzegły w porę powagę sytuacji. Ale czy faktycznie jest szansa na AWS-bis?
              • Gość: snajper Re: Gdzie dwóch sie bije... IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 00:29
                robisc napisał:

                > A jednak zrygźliwy Snajper ma rację. Mimo wsyzstko wygląda na to,że to SLD
                > wygra następne wybory, po prawica jest w stanie rozsypki. A gdyby powstała
                > koalicja SLD z bliską programowo Samoobroną, nie musiel by przez następne lata
                > liczyć się z nikim. Oby te tumany po prawej stronie sceny politycznej
                > dostrzegły w porę powagę sytuacji. Ale czy faktycznie jest szansa na AWS-bis?

                Chcesz kolejnego Buzka z Krzakiem ? A co się na naszej lewicowej pseudoprawicy
                dzieje, widać choćby po LPR. Ja rozumiem, że jak dostali po dupie w referendum,
                to się musieli koniecznie pokłócić i pokazać kto mądry, a kto głupi. Samabrona -
                niedługo więcej będzie posłów, którzy od niej odeszli, niż tych, co zostali.
                Kto na takiego >wodza bez wojska< potem zagłosuje ? PO i PiS popisali się
                koalicją, która miała więcej wyjątków niż reguł. No to kto jeszcze zostaje w
                kolejce do objęcia władzy ? Mniejszość niemiecka w sojuszu z UPR ? ;)))

                Snajper.
                • robisc Czyli lepiej, żeby rządziło SLD? 20.07.03, 23:07
                  Możesz być sobie złośliwy jak zawsze, nie zmienia to faktu, że rządy SLD
                  prowadzą kraj do katastrofy (finansowej), jeżeli jedyną metodą rządzenia jest
                  zaciąganie nowych długów (w planie budżetu na przyszły roku planuje się blisko
                  dwukrotne zwiększenie deficytu budżetowego, w porównaniu z tegorocznym!).

                  Prawica powinna uczyć się na błędach - TKM zakończyło się klęską w nastepnych
                  wyborach. Zapotrzebowanie społeczne na zjednoczoną prawicę jest duże i gdyby
                  możliwe było dogadanie się liderów, fenomen AWS powtórzyłby się raz jeszcze.
                  Czy można mieć nadzieję, że w przypadku ewentualnego zwycięstwa prawicy
                  historia się nie powtórzy? A co nam pozostaje?
                  • Gość: snajper Re: Czyli lepiej, żeby rządziło SLD? IP: *.acn.waw.pl 21.07.03, 03:01
                    robisc napisał:

                    > Możesz być sobie złośliwy jak zawsze, nie zmienia to faktu, że rządy SLD
                    > prowadzą kraj do katastrofy (finansowej), jeżeli jedyną metodą rządzenia jest
                    > zaciąganie nowych długów (w planie budżetu na przyszły roku planuje się blisko
                    > dwukrotne zwiększenie deficytu budżetowego, w porównaniu z tegorocznym!).
                    >
                    > Prawica powinna uczyć się na błędach - TKM zakończyło się klęską w nastepnych
                    > wyborach. Zapotrzebowanie społeczne na zjednoczoną prawicę jest duże i gdyby
                    > możliwe było dogadanie się liderów, fenomen AWS powtórzyłby się raz jeszcze.
                    > Czy można mieć nadzieję, że w przypadku ewentualnego zwycięstwa prawicy
                    > historia się nie powtórzy? A co nam pozostaje?

                    Ba, to jest pytanie podstawowe. Można liczyć na UE, że wymusi bardziej
                    cywilizowane zachowania od każdej partii, jaka przy władzy u nas będzie. Mozna
                    liczyć na opamiętanie się nszych polityków i na to, że przestaną traktować
                    populizmu jako jedynej drogi do wygrania kolejnych wyborów. Można liczyć na
                    nowe postaci w polityce, które przewrócą zastane układy do góry nogami. Tylko
                    jaka jest szansa na urzeczywistnienie się tych możliwości ???

                    Ja w zjednoczenia naszej pseudoprawicy nie wierzę. Ci ludzie niczego się nie
                    nauczyli i niczego się nie nauczą. Tyle razy budowane były najrozmaitsze
                    koalicje, które trwały do pierwszej dyskusji o koalicyjnym przywództwie. A gdy
                    już nawet coś stabilniejszego powstało, to efekty ich działalnośc były
                    straszne. Olszekski, to raz, AWS - dwa. To już ta nasza SLD jest bardziej od
                    pseudoprawicy prawicowa. Przynajmniej obiecuje prywatyzację i reformy, ale też
                    ugina się opd żądaniami górników, hutników, rolników, kolejarzy i licho wie
                    kogo jeszcze. Inni kandydaci reformują gospodarki, wprowadzają opodatkowanie
                    liniowe, aby gospodarka się rozwijała, a my AICSa nie wdrożymy i dotacje nam
                    przejdą koło nosa. Kto będzie temu winny ? UE i Żydzi ! Smutne to wszystko.

                    A, nie odpowedziałem na pytanie z tytułu. :)) Coraz bardziej mi się wydaje, że
                    lepiej. Wolałbym co prawda UW lub PO, w ostateczności PiS, ale to chyba raczej
                    mżonki.

                    Snajper.
                    • Gość: Tomasz Re: Czyli lepiej, żeby rządziło SLD? IP: *.*.*.* 21.07.03, 08:12
                      Chcesz powiedzieć, że jesteśmy skazani na SLD? Czym tak zgrzeszyliśmy?
                      Chyba nie wziąłeś na poważnie powyborczych zapowiedzi polityków SLD, że teraz
                      to oni władzy przez 20 lat nie oddadzą? ;)
                      • robisc Re: Czyli lepiej, żeby rządziło SLD? 21.07.03, 21:05
                        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                        > Chcesz powiedzieć, że jesteśmy skazani na SLD? Czym tak zgrzeszyliśmy?
                        > Chyba nie wziąłeś na poważnie powyborczych zapowiedzi polityków SLD, że
                        teraz
                        > to oni władzy przez 20 lat nie oddadzą? ;)

                        Błąd został chyba popełniony na samym początku transformacji. Gdyby wówczas
                        wprowadzono jednomandatowe okręgi wyborcze byc może dziś mielibyśmy dwa silne
                        ugrupowania: jedno lewicowe drugie prawicowe i wybór byłby prosty. Teraz mamy
                        do wyboru poskomunistyczną partię uwłaszczonych pezetpeerowców mieniących się
                        lewicą, populistów z samejbrony i lpru, psudoprawicowy pis z lewackim
                        odchyleniem w sprawach gospodarczych, oraz nibyliberalne, nijakie po.
                        Żałosne. To niesamowite, jak wileu ludzi, z ktorymi rozmawiam deklaruje,ze po
                        prostu teraz nie ma na kogo głosować. Jak to możliwe, że w tak duzym kraju nie
                        może powstać jedna silna partia centroprawicowa?
                        • bebokk A to nie koniec zabawy, bo ... 21.07.03, 21:20
                          ...Polska dostanie figę, a nie kasę z Brukseli, będą skandale większe niż Rywin
                          i Lesio celowo oraz świadomie przegra wybory ( po co ma rzadzić krajem w stanie
                          bankructwa ).
                          RZĄD PO-PiS-LPR-PSL przeprowadzi w końcu reformę finansów publicznych, ale
                          padnie
                          po wzajemnych kłótniach, blokadach dróg Leppera
                          i wściekłego jątrzenia Lesia.
                          I wtedy dopiero będzie rządził Lesio z Lepperem.
                          • Gość: uli Re: A to nie koniec zabawy, bo ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.07.03, 21:57
                            bebokk napisał:

                            > I wtedy dopiero będzie rządził Lesio z Lepperem.


                            a to wg. ciebie dobrze czy zle? pamietaj!!! oni moga ciebie obronic przed twoim
                            przesladowca- Niemcami!! a wtedy bedziesz mogl nareszcie spokojnie spac!...

                            mit deutsch-oberschlesischem Glück Auf!
                            • bebokk Uli ! Walnij się młotkiem w swój głupi łeb ! 21.07.03, 22:58
                              • Gość: uli Re: Uli ! Walnij się młotkiem w swój głupi łeb ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.07.03, 23:22
                                warum bist du so unfreundlich? hast du wieder Angst?
                                ;-)))))))))
                          • robisc Re: A to nie koniec zabawy, bo ... 21.07.03, 23:16
                            bebokk napisał:

                            >> RZĄD PO-PiS-LPR-PSL przeprowadzi w końcu reformę finansów publicznych

                            ???? I ty w to wierzysz? Obecnie żadna partia w Polsce nie jest na tyle mocna,
                            aby mogła, czy to samodzielnie czy w koalicji, przeprowadzić reforme
                            finansów publicznych. Będzie to możliwe dopiero po krachu systemu, co
                            prawdopodobnie niebawem nastąpi (chyba, że rządzący jakimś cudem się
                            opamietają).Cała filozofia obecnego rządu oparta jest na załozeniu, że rynek
                            wchłonie każdą ilość polskich obligacji. A to błąd. Nawet bycie w UE nie
                            uchroni Polski przed krachem, jeżeli inwestorzy przestaną kupować publiczne
                            papiery dłużne. A stąd już tylko krok do powtórzenia się wydarzeń znaych z
                            Rosji i Argentyny. Minimalną nadzieje na uniknięcie najgorszego daje
                            przyspieszony wzrost gospodarczy (podobno oznaki widoczne, ale na ile
                            trwałe?), który może złagodzić negatywne skutki gwałtonego wzrostu zadłużenia.
                            I na to liczy rząd.

                            Wszystko wskazuje na to,że SLD dotrwa do nastepnych wyborów. Później
                            najbardziej prawdopodobna wydaje się koalicja SLD-Samoobrona. Układ ten może
                            trwacać, aż do czasu krachu finansów publicznych, po którym może nastąpi
                            przełom na scenie politycznej.
                            • bebokk SLD ucieknie przed krachem 21.07.03, 23:24
                              Oni w końcu są cwani.
                              DLatego mają gdzieś sondaże i Rywina, roszczenia Niemców, Unię, kradną, ile
                              wlezie, do wyborów.
                              Dlaczego mieliby rządzić w momencie krachu finansów państwa ?
                              Przegrają wybory, przekażą władzę skłóconej koalicji,a ta będzie musiała chcą
                              nie chcąc reformę finansów dokonać ( numer ćwiczony w 1989 ).
                              I za 4 lata ludzie znowu zagłosują na Lesia.

                              PS : jak można teraz brać takiego prymitywa jak Lepper do rządu ? Przecież w
                              tej Samoobronie nie ma jednego normalnego. Oni są od rozróby,a nie od
                              rządzenia !
                              Takie jest ich zadanie.
                              • Gość: uli Re: SLD ucieknie przed krachem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.07.03, 23:27
                                widze, ze jestes totalnym anty. nie lubisz sasiadow, nie lubisz polskiego
                                rzadu - kogo ty jeszcze lubisz?
                                • Gość: uli Re: SLD ucieknie przed krachem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.07.03, 23:28
                                  Gość portalu: uli napisał(a):

                                  > widze, ze jestes totalnym anty. nie lubisz sasiadow, nie lubisz polskiego
                                  > rzadu - kogo ty jeszcze lubisz?

                                  no i lepera i radio maryja tez nie lubisz. i co teraz?
                                  • bebokk Jeszcze raz się walnij w łeb Uli ! 21.07.03, 23:33
                                    • Gość: uli Re: Jeszcze raz się walnij w łeb Uli ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.07.03, 23:58
                                      czyzby sie argumenty skonczyly?

                                      ___________________________________

                                      tam gdzie koncza sie wiedza i argumenty zaczyna sie STRAAAAAAAAAAAAACH!!!!
                                      ;-))))))
                              • robisc Re: SLD ucieknie przed krachem 21.07.03, 23:29
                                Nie doceniasz Leppera. To nie jest głupi facet, a z bliską 20% poparciem muszą
                                się z nim liczyć wszyscy. Lepper wie, że nie może być już tak radykalny jak
                                dawniej, jeżeli chce przejąć władzę. Dlatego nie ma już chociażby blokad dróg
                                (a pzrynajmniej nie sa oragnizowane pzrez Samoobronę).

                                SLD nie odpuści władzy, nawet za cenę koalicji z Samoobroną, która zresztą
                                nieformalnie już istnieje.
                                • bebokk Nie masz raji robi 21.07.03, 23:38
                                  Lepper ma poparcie w granicach 15% ( góra ).
                                  Znudził sie ludziom, a posłanka Beger nieźle go kompromituje.
                                  On będzie rbił blokady, jak SLD straci władzę, a nie teraz ( tak jak kiedyś za
                                  Buzka - wariant już przećwiczony ) !
                                  SLD wie, że aby znowu rządzić musi przekazać na krótko władze opozycji, żeby
                                  przeprowadziłą najgorsze zmiany.
                                  I do tego obecna opozycja będize musiała zjeść żabę w postaci ewentualnych
                                  odszkodowań dla Niemców i reprywatyzacji.
                                  A potem SLD powróci.
                                  A i tak w sumie władzę zachowa, bo ludzie z SLD kontrolują gospodarkę.
                                  • Gość: uli Re: Nie masz raji robi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.07.03, 00:00
                                    odszkodowania dla niemcow (wypedzonych?)

                                    czy ty jestes zwolennikiem wypedzen?
                            • Gość: Tomasz Re: A to nie koniec zabawy, bo ... IP: *.*.*.* 22.07.03, 08:56
                              robisc napisał:

                              > bebokk napisał:
                              >
                              > >> RZĄD PO-PiS-LPR-PSL przeprowadzi w końcu reformę finansów publicznych

                              Trochę dziwnie mi wygląda ta koalicja. Po pierwsze LPR nie jest w stanie z
                              nikim się dogadać. Myślę, że w najbliższym czasie ta partyjka się rozpadnie.
                              Giertych ciąży w stronę Unii. Frakcja Wrzodaka pójdzie w zaparte.
                              Patrząc jednak na "sukcesy" Wrzodaka z lat ubiegłych (URSUS), nie jest to
                              partia reformatorska i bynajmniej nie prawicowa.
                              Wrzucenie do tego wora PSL-u to chyba jakieś nieporozumienie. Jest to partia
                              niebywale umoczona w wszelakich aferach. Wystarczy spojrzeć na dokonania
                              Bentkowskiego w ARR w sprawie IACS czy ustawę o biopaliwach. Pod tym względem
                              PSL robi na mnie jeszcze gorsze wrażenie niż SLD.
                              PO - partia mało wyrazista, miną jeszcze lata zanim będzie się tak naprawdę
                              liczyła o ile przetrwa.
                              Co do PiS mam mieszanie odczucia. Nie podobają mi się liderzy. Przeciż
                              od "wojny na górze" wywołanej swego czasu przez Wałęsę i bliźniaków rozpoczął
                              się tak naprawdę kryzys państwowości w Polsce.
                              Prawdziwej prawicy w Polsce nie ma i długo chyba nie będzie (patrz przedwojenne
                              tradycje). Zgadzam się więc z tezą, że nie ma na kogo głosować, a SLD niestety
                              ma najbardziej zdyscyplinowany elektorat.

                              >
                              > ???? I ty w to wierzysz? Obecnie żadna partia w Polsce nie jest na tyle
                              mocna,
                              > aby mogła, czy to samodzielnie czy w koalicji, przeprowadzić reforme
                              > finansów publicznych. Będzie to możliwe dopiero po krachu systemu, co
                              > prawdopodobnie niebawem nastąpi (chyba, że rządzący jakimś cudem się
                              > opamietają).Cała filozofia obecnego rządu oparta jest na załozeniu, że rynek
                              > wchłonie każdą ilość polskich obligacji. A to błąd. Nawet bycie w UE nie
                              > uchroni Polski przed krachem, jeżeli inwestorzy przestaną kupować publiczne
                              > papiery dłużne. A stąd już tylko krok do powtórzenia się wydarzeń znaych z
                              > Rosji i Argentyny. Minimalną nadzieje na uniknięcie najgorszego daje
                              > przyspieszony wzrost gospodarczy (podobno oznaki widoczne, ale na ile
                              > trwałe?), który może złagodzić negatywne skutki gwałtonego wzrostu
                              zadłużenia.
                              > I na to liczy rząd.
                              >
                              > Wszystko wskazuje na to,że SLD dotrwa do nastepnych wyborów. Później
                              > najbardziej prawdopodobna wydaje się koalicja SLD-Samoobrona. Układ ten może
                              > trwacać, aż do czasu krachu finansów publicznych, po którym może nastąpi
                              > przełom na scenie politycznej.
                              • bebokk Jak się chce, to można 22.07.03, 20:33
                                Koalicja PO-PiS-LPR-PSL rządzi od obecnych wyborów powiatem cieszyńskim i robi
                                to nienajgorzej.
                                W mieście Cieszynie centroprawica rządzi od 1990 roku jako Wspólnota dla
                                Cieszyna.
                                Dopóki w 1998 roku w Bielsku ludzie z Solidarności się nie pożarli ( nie
                                wiadomo o co ), to też rządzili miastem niepodzielnie.
                                Recepta jest prosta : nie kłócić się publicznie między soba i mieć pozytywny
                                program.
                                • robisc Re: Jak się chce, to można 22.07.03, 22:24
                                  bebokk napisał:

                                  > Koalicja PO-PiS-LPR-PSL rządzi od obecnych wyborów powiatem cieszyńskim i
                                  robi
                                  > to nienajgorzej.
                                  > W mieście Cieszynie centroprawica rządzi od 1990 roku jako Wspólnota dla
                                  > Cieszyna.
                                  > Dopóki w 1998 roku w Bielsku ludzie z Solidarności się nie pożarli ( nie
                                  > wiadomo o co ), to też rządzili miastem niepodzielnie.
                                  > Recepta jest prosta : nie kłócić się publicznie między soba i mieć pozytywny
                                  > program.

                                  Bebokk, lokalne koalicje tego typu są oparte na przedewszystkim na
                                  znajomościach. W Warszawie przed Kaczorem rządziła koalicja SLD-UW, nie do
                                  wyobrażenia na szczeblu centralnym. SLD nie wypuści władzy, dopóki system sie
                                  nie zawali, bo po prostu nie ma konkurencji. Na razie. Polska demokracja ma to
                                  do siebie,że lubi zaskakiwać.

                                  PS.

                                  Śmieszny film dzisiaj obejrzałem Przywódca Unii Europejskiej (Michael York)
                                  okazał się szatanem (co na to Jan, he, he?), który już, już miał pokonać
                                  koalicję USA-Chiny- Hiszpania kiedy przyszedł Bóg i wszystko popsuł a szatana
                                  strącił do piekła. Co to w tej Ameryce nie wymyślą.

                                  • bebokk Czarnowidztwo 22.07.03, 23:06
                                    Każda koalicja opiera się na znajomościach, to oczywiste.
                                    Jak ktoś jest nastawiony na NIE, to zawsze będzie dążył do kłótni, a takich już
                                    było za dużo.
                                    SLD nie ma interesu w tym, zeby ludzie się przeciwko niemu zbuntowali, więc
                                    następne wybory przegra i z całym bagnem zostawi opozycję.
                                    A ta BĘDZIE MUSIAŁA się dogadać.
                                    • Gość: Tomasz Re: Czarnowidztwo IP: *.*.*.* 23.07.03, 07:36
                                      Przegra? Liczysz na jakieś samoograniczenie? Ty Ty chyba nie wiesz jakie są tam
                                      nastroje.
                                    • robisc Realia 23.07.03, 20:04
                                      SLD to nie tylko władza ale i pieniądze - kapitały polskich "magnatów" -
                                      Gudzowatego, Kulczyka i paru innych. Dzisiaj żeby skutecznie uprawiać politykę
                                      (tzn. dobrać sie do władzy) trzeba jeszcze mieć kasę oraz media (stąd przecież
                                      afera Rywina). SLD pieniądze już ma, ale z mediami idzie im jak po grudzie, a
                                      marzy im się wolność słowa w stylu Łukaszenki. Mimo wszysko kontrola nad
                                      mediami publicznymi powinna wystarczyć, czego najlepszym przykładem była
                                      kamapania prounijna. SLD może pokonać tylko populizm Leppera. Jednocześnie
                                      Samoobrona nigdy nie zdobędzie wystarczającej ilości głosów, żeby rzadzić
                                      samodzielnie. Dlatego już zawarli nieformalną koalicję w Sejmie. Chcemy czy
                                      nie, nastroje wśród społeczeństwa są takie, że łatwiej do niego trafiają
                                      argumenty rosczeniowe, niż reformatorskie. Wygra ten, kto obieca więcej
                                      gruszek na wierzbie, a w tym Lepepr i Miller sa mistrzami.
                                • Gość: Tomasz Re: Jak się chce, to można IP: *.*.*.* 23.07.03, 07:34
                                  bebokk napisał:

                                  > Koalicja PO-PiS-LPR-PSL rządzi od obecnych wyborów powiatem cieszyńskim i
                                  robi
                                  > to nienajgorzej.
                                  > W mieście Cieszynie centroprawica rządzi od 1990 roku jako Wspólnota dla
                                  > Cieszyna.
                                  > Dopóki w 1998 roku w Bielsku ludzie z Solidarności się nie pożarli ( nie
                                  > wiadomo o co ), to też rządzili miastem niepodzielnie.
                                  > Recepta jest prosta : nie kłócić się publicznie między soba i mieć pozytywny
                                  > program.

                                  Nie uważam PSL-u za pratię prawicową, ba, nawet centrową. To najbardziej
                                  neosocjalistyczna partia w obecnym parlamencie.
                                  Kłótnie, brak dyscypliny to odwieczna cecha polskiej prawicy. Obawiam się, że w
                                  najbliższym czasie nie będzie w Polsce przeciwwagi dla SLD.
                                  • snajper55 Re: Jak się chce, to można 24.07.03, 19:48
                                    Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                                    > Nie uważam PSL-u za pratię prawicową, ba, nawet centrową. To najbardziej
                                    > neosocjalistyczna partia w obecnym parlamencie.
                                    > Kłótnie, brak dyscypliny to odwieczna cecha polskiej prawicy. Obawiam się, że
                                    > w najbliższym czasie nie będzie w Polsce przeciwwagi dla SLD.

                                    Też tak uważam. SLD jest teraz partią centrową i jako taka zgarnia większą
                                    część elektoratu. Większość pozostałych partii, to partie lewicowe, skupiające
                                    się na wymaganiach w stosunku do budżetu. Jedyną mozliwą przeciwwagą dla SLD w
                                    bliskim okresie może być jedynie jakaś partia populistyczna, kanalizująca całe
                                    istniejące niezadowolenie społeczne. Taka Samoobrona, ale z inteligentnym
                                    przywódcą.

                                    To ja już wolę SLD. ;))

                                    Snajper.
                                    • robisc Re: Jak się chce, to można 24.07.03, 22:33
                                      > To ja już wolę SLD. ;))

                                      Jeżeli większośc będzie tak myśleć jak Ty, to SLD będzie rządzić do końca
                                      świata. To, że nie ma dobrej alternatywy nie oznacza dla mnie automatycznego
                                      poparcia dla SLD, której życzę jak najgorzej. Poczekajmy, do wyborów jeszcze
                                      trochę czasu, a nuż na horyzoncie pojawi się jakaś nadzieja.
                                      • Gość: snajper Re: Jak się chce, to można IP: *.acn.waw.pl 25.07.03, 01:05
                                        robisc napisał:

                                        > > To ja już wolę SLD. ;))
                                        >
                                        > Jeżeli większośc będzie tak myśleć jak Ty, to SLD będzie rządzić do końca
                                        > świata.

                                        To jest nie do końca tak. Ja powiedziałem, że mając do wyboru partię
                                        populistyczną i SLD, wolę SLD. A w perpektywie krótkoterminowej tylko taką
                                        alternatywę widzę. Jest jednak jeszcze perspektywa długoterminowa...

                                        > To, że nie ma dobrej alternatywy nie oznacza dla mnie automatycznego
                                        > poparcia dla SLD, której życzę jak najgorzej. Poczekajmy, do wyborów jeszcze
                                        > trochę czasu, a nuż na horyzoncie pojawi się jakaś nadzieja.

                                        Przed poprzednimi wyborami liczyłem na połączenie PO z PiS. :((

                                        Snajper.
                                        • Gość: Tomasz Re: Jak się chce, to można IP: *.*.*.* 25.07.03, 07:27
                                          Gość portalu: snajper napisał(a):

                                          > robisc napisał:
                                          >
                                          > > > To ja już wolę SLD. ;))
                                          > >
                                          > > Jeżeli większośc będzie tak myśleć jak Ty, to SLD będzie rządzić do końca
                                          > > świata.
                                          >
                                          > To jest nie do końca tak. Ja powiedziałem, że mając do wyboru partię
                                          > populistyczną i SLD, wolę SLD. A w perpektywie krótkoterminowej tylko taką
                                          > alternatywę widzę. Jest jednak jeszcze perspektywa długoterminowa...
                                          >
                                          > > To, że nie ma dobrej alternatywy nie oznacza dla mnie automatycznego
                                          > > poparcia dla SLD, której życzę jak najgorzej. Poczekajmy, do wyborów jeszc
                                          > ze
                                          > > trochę czasu, a nuż na horyzoncie pojawi się jakaś nadzieja.
                                          >
                                          > Przed poprzednimi wyborami liczyłem na połączenie PO z PiS. :((
                                          >
                                          > Snajper.

                                          Tragedią Polski jest, że centroprawica nigdy nie przemawiała jednym głosem. Nie
                                          liczyłbym, że cokolwiek się w tej materii zmieni.
                                          • robisc Re: Jak się chce, to można 25.07.03, 19:35
                                            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                                            > Tragedią Polski jest, że centroprawica nigdy nie przemawiała jednym głosem.
                                            Nie
                                            >
                                            > liczyłbym, że cokolwiek się w tej materii zmieni.

                                            Jednak AWS udało się stworzyć i był to swego rodzaju fenomen. Pamiętam, że
                                            istniało ogromne przyzwolenie społeczne na reformy, kiedy AWS doszedł władzy.
                                            Właściwe można było wówczas zrobić wszystko. Szansę zaprzepaszczono
                                            tragicznie, bo przważył TKM. Jednak jeżeli wtedy się dogadali, możliwe jest to
                                            ponownie. Brakuje tylko charyzmatycznego przywódcy, chociaż Rokita powoli
                                            wyrasta na gwiazdę na prawej stronie. Jeżeli ci, co mienią się prawica nie
                                            zjednoczą swych sił, będą głupcami.
                            • robisc finanse publiczne kaput 25.07.03, 20:23
                              Parę dni temu napisałem:

                              >Cała filozofia obecnego rządu oparta jest na załozeniu, że rynek
                              > wchłonie każdą ilość polskich obligacji. A to błąd. Nawet bycie w UE nie
                              > uchroni Polski przed krachem, jeżeli inwestorzy przestaną kupować publiczne
                              > papiery dłużne. A stąd już tylko krok do powtórzenia się wydarzeń znaych z
                              > Rosji i Argentyny. Minimalną nadzieje na uniknięcie najgorszego daje
                              > przyspieszony wzrost gospodarczy (podobno oznaki widoczne, ale na ile
                              > trwałe?), który może złagodzić negatywne skutki gwałtonego wzrostu
                              zadłużenia. I na to liczy rząd."

                              Dzisiaj w Rzepie znalazłem artykuł janusza Jankwowiak - ekonomisty BRE banku,
                              który m.in. napisał:

                              "(...)Dalszy odpływ kapitału z Polski może zahamować tylko ogłoszenie
                              natychmiast wiarygodnego programu oszczędnościowego, który dobrze ocenią rynki
                              finansowe i zaaprobuje bank centralny. W przeciwnym wypadku czeka nas dalsza
                              deprecjacja złotego. Przy odpływie kolejnych 10 mld zł kapitału zagranicznego
                              z rynku papierów o stałym oprocentowaniu relacja: 4,70 zł za euro i 4,20 zł za
                              dolara już pod koniec roku są jak najbardziej możliwe. Czekałby nas wówczas
                              wzrost rentowności tych walorów nawet o kolejne 70 punktów bazowych, a to
                              oznaczałoby wzrost wydatków i kosztów łącznie o ok. 1,4 mld, bez uwzględnienia
                              wyższych kosztów obsługi długu zagranicznego po deprecjacji. Do zahamowania
                              odpływu kapitału potrzebna byłaby znaczna podwyżka krótkoterminowych stóp
                              procentowych. Jak wskazuje przykład Węgier, może to być nieskuteczne.

                              Jest za to pewne, że podniesienie krzywej dochodowości również w przypadku
                              papierów o krótkim terminie wykupu zrujnowałoby rządowe plany ożywienia
                              gospodarki. Poziom 55 proc. długu publicznego w relacji do PKB byłby
                              przekroczony jeszcze w tym roku.

                              Tendencje na międzynarodowych rynkach finansowych i na rynku krajowym
                              zaczynają wyglądać zdecydowanie niekorzystnie. Polski rząd nie może ich
                              oczywiście samodzielnie odwrócić, ale tym bardziej energicznie powinien się
                              zająć uspokajaniem inwestorów. A to oznacza wprowadzenie natychmiast programu
                              ostrej restrukturyzacji wydatków budżetowych"


                        • Gość: rafal Re: Czyli lepiej, żeby rządziło SLD? IP: *.ipt.aol.com 24.07.03, 23:25
                          robisc napisał:

                          > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
                          >
                          > > Chcesz powiedzieć, że jesteśmy skazani na SLD? Czym tak zgrzeszyliśmy?
                          > > Chyba nie wziąłeś na poważnie powyborczych zapowiedzi polityków SLD, że
                          > teraz
                          > > to oni władzy przez 20 lat nie oddadzą? ;)
                          >
                          > Błąd został chyba popełniony na samym początku transformacji. Gdyby wówczas
                          > wprowadzono jednomandatowe okręgi wyborcze byc może dziś mielibyśmy dwa silne
                          > ugrupowania: jedno lewicowe drugie prawicowe i wybór byłby prosty. Teraz mamy
                          > do wyboru poskomunistyczną partię uwłaszczonych pezetpeerowców mieniących się
                          > lewicą, populistów z samejbrony i lpru, psudoprawicowy pis z lewackim
                          > odchyleniem w sprawach gospodarczych, oraz nibyliberalne, nijakie po.
                          > Żałosne. To niesamowite, jak wileu ludzi, z ktorymi rozmawiam deklaruje,ze po
                          > prostu teraz nie ma na kogo głosować. Jak to możliwe, że w tak duzym kraju
                          nie
                          > może powstać jedna silna partia centroprawicowa?
                          -----------------------------------
                          Blad byl. Na poczatku transformacji, albo nawet kilka lat wczesniej.
                          Ruch z lat 80 skupial wielu ludzi skrajnie roznych pogladow i wykluczajacych
                          sie nawzajem zawodowych interesow a zjednoczonych jednym: checia obaleniem
                          komunizmu.
                          To zjednoczenie bylo sztuczne i "na sile".
                          W tamtym juz okresie powinny powstac struktury parti prawicowych, lewicowych i
                          liberalnych.
                          Bo tylko taka konkurencja wyrosla ze wspolnego pnia doprowadzilaby na poczatku
                          transformacji do eliminacji jednostek nieodpowiedzialnych, ale krytych przez
                          calosc.
                          Jednomandatowe okregi wyborcze powinny byc tego konsekwencja.
                          Ale to przeszlosc.
                          Faktem jest, ze na dzis jest do zagospodarowania elektorat 30-40%, ktory nie
                          widzi swoich powiazan z zadna istniejaca partia.
                          Logicznie elektorat bezrobotnych w tym ludzi z wyzszym wyksztalceniem(Warszawa
                          47%(?) moze przejac tylko populistyczna partia nie zamieszana w dotychczasowa
                          polityke.
                          Dotyczy to tez wiekszosci 37% populacji zamieszkujaca wies.
                          Taka partia, ktora w wiekszosci ten elektorat przyciagnie jest niestety
                          Samoobrona i LPR (czesciowo).
                          Pozostale partie maja marginalne zainteresowanie w potencjalnym 100% elektoracie
                          O wielkosci wygranej Leppera zadecyduje tylko mobilizacja jego zwolennikow w
                          wyborach.
                          SLD ma 20% elektorat sztywny, glosujacy w 100% i to jest jej granica.
                          Bedzie malec z czasem wymierania komunistycznych emerytow.
                          Jesli ten Sejm nie uchwali jednomandatowych okregow i to w 80% a nie w 50% jak
                          przewiduja w ustawie, droga dla Leppera stoi otworem.
                          Takie radykalne wysokie procentowo wprowadzenie jednomandatowych okregow w
                          wyborach wywroci cala scene polityczna w Polsce.
                          I moze to byc poczatek innej perspektywy.





                          • bebokk Lepper i Lepper, a tu chodzi o co innego 24.07.03, 23:41
                            Ten facet się kończy i ja to obserwuję wśród ludzi, którzy kiedyś na niego
                            głosowali ( takich jest sporo na wsi ).
                            To są chłopi, którzy Lepperowi wierzyli, ale w obliczu coraz większego w
                            Samejbronie złodziejstwa i powtarzania tych samychsloganó przez Lpeppera mają
                            go dosyć.
                            Dramat polega na czym innym : ONI, a wraz z nimi większość ludzi nie wierzy już
                            nikomu.
                            Ostatnie sondaże mówią, że frekwencja będzie 35% !!!!!!!!
                            SLD też leci w dół i powyżej 20% nie podskoczy.
                            POlsce grozi to, że jedna trzecia wybierze nowy sejm, gdzie skłocona koalicja
                            PO-PiS-LPR-PSL będzie musiała rozwiązać katastrofę państwa i dodatkowe atrakcje
                            w postaci choćby roszczeń Niemców.
                            Bo mówię Wam, SLD ucieknie przed tymi problemami ( jeżeli nawet działacze
                            lokalni będą chcieli dalej rządzić, to kierownictwo ich uświadomi, że to bez
                            sensu ).
                            • Gość: rafal Re: Lepper i Lepper, a tu chodzi o co innego IP: *.proxy.aol.com 25.07.03, 02:12
                              bebokk napisał:

                              > Ten facet się kończy i ja to obserwuję wśród ludzi, którzy kiedyś na niego
                              > głosowali ( takich jest sporo na wsi ).
                              > To są chłopi, którzy Lepperowi wierzyli, ale w obliczu coraz większego w
                              > Samejbronie złodziejstwa i powtarzania tych samychsloganó przez Lpeppera
                              mają
                              > go dosyć.
                              > Dramat polega na czym innym : ONI, a wraz z nimi większość ludzi nie wierzy
                              już
                              >
                              > nikomu.
                              > Ostatnie sondaże mówią, że frekwencja będzie 35% !!!!!!!!
                              > SLD też leci w dół i powyżej 20% nie podskoczy.
                              > POlsce grozi to, że jedna trzecia wybierze nowy sejm, gdzie skłocona koalicja
                              > PO-PiS-LPR-PSL będzie musiała rozwiązać katastrofę państwa i dodatkowe
                              atrakcje
                              >
                              > w postaci choćby roszczeń Niemców.
                              > Bo mówię Wam, SLD ucieknie przed tymi problemami ( jeżeli nawet działacze
                              > lokalni będą chcieli dalej rządzić, to kierownictwo ich uświadomi, że to bez
                              > sensu ).
                              ---------------------------------
                              Wprost przeciwnie bebokk mam wrazenie, ze do niego podczepili sie "doradcy",
                              ktory nim kieruja i to rozsadnie. Swiadcza o tym wyrzucanie kolejnych poslow.
                              Te partie, ktore wymieniasz maja mala szanse odegrania jakiejkolwiek roli,
                              jesli sie nie polacza.
                              Nastepne wybory beda walka w stylu profesjonalnym i tak bedzie ona prowadzona.
                              O maksimum elektoratu.
                              I tu Lepper ma niezle karty. Wszyscy jego poslowie maja sprawy "banalne",
                              ktorymi zaden sad w panstwie europejskim praktycznie sie nie interesuje.
                              Sa to najwyzej kary grzywny.
                              1,5 roku w zawieszeniu za podrobienie przepustki na widzenie w wiezieniu?
                              Wybacz to tylko woda na mlyn na pokazanie absurdu polskiego prawodawstwa.
                              (Jaka kare powinien w takim razie otrzymac Kwach za falszowanie danych o
                              ukonczeniu studiow, badz co nie badz dokumentu panstwowego?)
                              I stawia ich w roli "meczennikow".
                              Szacuje, ze 10% Polakow zwiazane jest scisle z komunistami.
                              Przy frekwencji 35% daje im to ca. 30%, przy 70% daje im to 15%. I to jest
                              koniec ich mozliwosci.
                              A wybory profesjonalne bebokk, wygrywa najlepszy macher.
                              Niech ludzie typu Rokity i wszyscy o czystej przeszlosci zaloza partie
                              prawicowa.
                              Dlaczego tego nie robia?
                              • robisc Ostatnia szansa 25.07.03, 19:57
                                Gość portalu: rafal napisał(a):

                                > A wybory profesjonalne bebokk, wygrywa najlepszy macher.
                                > Niech ludzie typu Rokity i wszyscy o czystej przeszlosci zaloza partie
                                > prawicowa.
                                > Dlaczego tego nie robia?

                                Zgadzam się z Tobą, Rafale. Profesjonalna kampania przygotowana przez
                                specjalistów + pieniądze + dostęp do mediów będą miały pierwszorzędne
                                znaczenie. Jak tam u Ciebie w Ameryce. Po prostu czas prowizorek się kończy i
                                byc może kilka partyjek w stylu PO, UW i PiS-u ma ostatnią szansę,żeby
                                poważnie zaistnieć na scenie politycznej. Dlaczego się nie łączą? Bo chyba
                                ambicje liderów przeważają nad rozumem. Gdyby się połączyli zagłosowałbym na
                                nich i pewnie wielu innych, zniechęconych obecnie wyborców, również.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka