Dodaj do ulubionych

Euro zrujnowało włoska rodzinę

06.07.07, 10:02
Az smiesznie to brzmi ale autor artykułu (i Włosi) uważają to za prawdę.
Ciekawe ile w tym prawdy a ile subiektywnego wrażenia. W każdym razie
zachecam Włochów do powrotu do lira a nasze wladze do nie przyjmowania tego
pomysłu eurobiurokratow.
Pzdr

Europejska waluta wpędziła włoskie rodziny w ruinę
(IAR, pb/ 06.07.2007, godz. 07:53)

Euro zrujnowało włoską rodzinę. Tymi słowami włoskie organizacje konsumentów
komentują najnowsze dane głównego urzędu statystycznego, z których wynika, że
kto żył dostatnio za czasów lira, po wejściu wspólnej europejskiej waluty
znalazł się na skraju ubóstwa.

Średnia włoska rodzina ma miesięcznie do dyspozycji 2700 euro, a wydaje 2500
euro. Oszczędzać jest zatem trudno, a dzieje się tak - jak twierdzą
organizacje konsumenckie - przede wszystkim z powodu ukrytych podwyżek, do
jakich doszło po wprowadzeniu wspólnej europejskiej waluty.

Dotyczy to przede wszystkim usług. Podrożały - i to często niemal dwukrotnie -
gaz, elektryczność i telefon. Włosi wydają na te opłaty średnio 450 euro
miesięcznie, czyli prawie tyle, co na żywność.

Najbardziej przemawia do wyobraźni porównanie z niedawną przeszłością.
Rodzina, która do 2002 roku dysponowała czterema milionami lirów, nie jest
dziś w stanie wyżyć za dwa tysiące euro, czyli ich oficjalną równowartość.
Obserwuj wątek
    • mir123bych Re: Euro zrujnowało włoska rodzinę 08.07.07, 13:11
      i to jest prawda to samo czeka nas jak my wstąpimy, zarabiasz 800zł dostaniesz
      200 euro genialne prawda?
      • Gość: oto-ilberte_egali_ administracja francuska likwiduje inwalidow kobie IP: 82.250.250.* 13.07.07, 12:03
        cale to toarzystwo dazy do tego...
        jak sie dasz zastraszyc to koniec z toba...
        RASISCI ZBRODNIARZE KRYMINALISCI SA WSZEDZIE I ROBIA TO Z POLAKALI INWALIDAMI
        KOBIETAMI DZIECMI KTORZY NIE BOJA SIE MOWIC PRAWDY O NICH....
        • Gość: OTO_LIBERTE_EGALIT Re: administracja francuska likwiduje inwalidow IP: 82.250.250.* 13.07.07, 12:06
          I TO Z PREMEDYTACJA I STRASZLIWYM OKRUCIENSTWEM ZWYKLI KRYMINALISCI RASISCI
          ZBRODNIARZE ....
          TORTURY RASIZM....WE FRANCJI > > >> WE FRANCJI .......MIESZKAMY JUZ OKOLO 25 LAT
          JA JESTEM INWALIDA 80% >> UTRATY ZDROWI >> > ZDROWIE UTRACILEM ZA TO ZE JESTEM
          POLAKIEM > ZONA PRACOWALA W SZPITALU JAKO OPIEKUNKA DO CHORYCH A Z > >> ZAWODU
          JEST KINEZYKOTERAPEUTA TO DYREKCJA ZMUSZALA JA TEZ DO TEJ PRACY >> MUSIALA
          PRACOWAC JEDNOCZESNIE JESZCZE JAKO SPRZATACZKA I.T.P. NIE >> PLACILI JEJ
          NADGODZIN WARUNKI BYLY TAKIE BASEN BYL W PIWNICY OKNA >> POZABIJANE MUSIALA
          NOSIC PACJENTOW 80-90 kg MARTWEJ WAGI(bezwladnych) >> WENTYLACJA ZLA I
          NIESPRAWNA PO PRAWIE 12 LATACH STRACILA ZDROWIE I ZLOZYLA DEKLARACJE >> CHOROBY
          ZAWODOWEJ I OD TEJ PORY DYREKCJA ZE SWOIMI PRZYDUPASAMI ROWNIEZ >> Z POLSKI Z
          KASAMI -CPAM- -CAF- I.T.D...ZACZELA WSZYSTKO ROBIC ZEBY SIE SAMA ZWOLNILA I
          CORAZ WIECEJ >> DOKUCZALA ALE NIE UDALO IM SIE ZASTRASZYC WYMUSIC NICZEGO I
          DOPROWADZILI >> JA DO TAKIEGO STANU ZDROWIA ZE MOGLA UMRZEC NA STANOWISKU PRACY
          WIDZAC >> ZE NIE UDA IM SIE POZBYC JEJ A STALO SIE TO GROZNE DLA NICH
          POSTANOWILI >> ZWOLNIC JA DYSCYPLINARNIE ZA OPUSZCZENIE NIBY STANOWISKA PRACY
          DUZO >> MOZNA BY BYLO PISAC O TYM.. JAK PRACOWALA TO OSTATNIO NIE PLACILI JEJ >>
          CHOROBOWEGO JAK DO TEGO CZASU A CHORUJE JUZ 18 MIESIECY KASA >> CHORYCH-CPAM- A
          KASA RODZINNA- CAF - PRZESTALA PLACIC NAM POMOCY NA >> MIESZKANIE-APL- ZEBY NAS
          NASTRASZYC WYSYLALI POLICE- BEZ ZADNYCH POWODOW >> KTORA BEZ ZADNEGO POWODU
          NAKAZU WLAMALA SIE DO MOJEGO DOMU POWYKRECALI >> MI RECE ZALOZYLI KAJDANKI DO
          TYLU ZEBY MNIE JESZCZE WIECEJ BOLALO(jestem >> inwalida 80% utraty zdrowia
          )JESTEM PO OPERACJINA SERCE MUSZE BRAC MORFINE BOL JEST NIE DO WYTRZYMANIA ALE
          TO JUZ INNA CHOROBA LUDZIE DZIWIA SIE ZE JESZCZE ZYJE PO TYM WSZYSTKIM CO CI
          PRZESTEPCY WYPRAWIAJA NIE POZWOLILI >> WZJAZC MI LEKARSTWA NA SERCE Z NIKIM SIE
          SKATAKTOWAC ZACHOWALI SIE JAK >> BYM BYL TERORYSTA A JESTEM BARDZO CHORYM
          CZLOWIEKIEM TO ONI ZROBILI >> GORZEJ OD TERORYSTOW ASYSTENTKI SOCJALNE NIE
          INTERWENIUJA A JESZCZE >> DEZIMFORMUJA... MAIRE GDZIE MIESZKAM TEZ UDAJE ZE O
          NICZYM NIE WIE >> ADMINISTRACJE PANSTWOWE NIE WYPLACAJA NALEZNYCH PRESTACJI I
          BLOKUJA >> SPECJALNIE ...ZEBY ZABIC CZLOWIEKA NIE TRZEBA STRZELIC KULKI W GLOWE
          ANI >> WLOZYC NOZ W PLECY A MOZNA ZABIC TORTURAMI MORALNYMI PSYCHICZNYMI >>
          FIZYCZNYMI.... A ROBIA TO Z PREMEDYTACJA KOMORNIKA WYSLALI PROBOWALI WYRZUCIC >>
          NAS Z MIESZKANIA ZA TO ZE KASA -(CAF) NIE PLACILA MI NALEZNEGO DODATKU-APL- DO
          BATIGER A >> TEN SFALSZOWAL KONTRAKT ..TAK SOBIE WSZYSTKO CALY LANCUCH USTALIL
          PONIEWAZ NAROBIL PRZEKRETOW I >> MYSLELI ZE NAS NASTRASZA A POPROSTU STRACILISMY
          ZDROWIE STAN ZDROWIA >> POWAZNIE SIE POGORSZYL Z MOZLIWOSCIA ZGONU W KAZDEJ
          CHWILI.... JEST TO >> RASIZM NIE PRZESTRZEGANIE PRAW CZLOWIEKA SPRAWY KRYMINALNE
          NADAJACE SIE >> DO PROKURATURY ALE OSOBY KTORE POWINNY TO ZROBIC UKRYWAJA
          WSZYSTKO CZYM >> STAJA SIE TAK SAMO PRZESTEPCAMI...ROBIA TO ZEBY ZABIC..MOZNA
          DLUGO PISAC TAKA JEST CZESC >> FRANCUZOW TAKIE TU JEST LIBERTE EGALITE
          FRATERNITE......... >> TAK PRZESTRZEGAJA PRAWA CZLOWIEKA W UNII EUROPEJSKIEJ W
          TYM WYPADKU >> CHODZI O FRANCJE.... >>
    • ewa12321 Na pocieszenie: nie tylko wloska! 08.07.07, 15:23
      Wprowadzenie euro spowodowalo w wielu krajach lawine drozyzny. Wlosi moze o
      tym wiecej pisza.
      • Gość: kala.fior Nie ma co się straszyć wzajemnie IP: *.fbx.proxad.net 08.07.07, 18:03

        epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page?_pageid=1996,39140985&_dad=portal&_schema=PORTAL&screen=detailref&language=en&product=Yearlies_new_economy&root=Yearlies_new_economy/B/B2/B21/dba10000
        "Drożyzna" czyli inflacja albo CPI jest mierzona i zanana.

        Prognozy na 2007 są około 1.9%, chuć aktywność ekonomiczna nieco wzrasta.
        • mir123bych Re: Nie ma co się straszyć wzajemnie 09.07.07, 11:44
          to oznacza że grozi czy nie grozi nam ta drożyzna?
          • ewa12321 Re: Nie ma co się straszyć wzajemnie 09.07.07, 21:30
            > to oznacza że grozi czy nie grozi nam ta drożyzna?

            Tak, przypuszczam, ze tak. Drozyzna nie byla dla mnie glownie swiadoma
            checia wykorzystania zmiany waluty w celu uzyskania dodatkowych przychodow,
            tylko nadarzajaca sie okazja do podniesienia cen do normalnego, ekonomicznie
            podyktowanego poziomu. W ostatnich latach nadmiar produkcji oraz koniecznosc
            utrzymywania stalych cen sprzedazy spowodowala, ze produkcja w wielu
            dziedzinach stala na granicy oplacalnosci. Pewne oszczednosci mozna uzyskac
            metodami zmian procesow produkcyjnych, stosowania tanszych skladnikow, zmianami
            receptur, ale to jest droga, ktora kiedys sie konczy. I wtedy czesc zakladow
            produkcyjnych wpada w tarapaty. Wymiana pieniadza uratowala mnostwo miejsc
            pracy, bo powolna zmiana cen w euro pozwolila wielu zakladom wydzwignac sie z
            dolka. Dlaczego w Polsce mialoby byc inaczej?
            • Gość: monnot Re: Czekajmy az bieda nas zje! IP: *.net81-65-192.noos.fr 10.07.07, 10:48
              zapominasz mowic tutaj o produkcji z Azji, gdzie nie ma zadnych praw
              spolecznych pracy! Jak mozna wiec porownywac ceny np koszuli z Niemiec z ta
              sama koszula produkowana w Indonezji czy Chinach?!
              Rynki zalewane sa ta produkcja zupelnie "nielojalna". Ludnosc europejska
              biednieje, zadluza sie, w tym samym czasie trusty swiatowe mnoza swoje dochody
              przez 100!!!
              • ewa12321 Re: Czekajmy az bieda nas zje! 10.07.07, 14:53
                Nawet nie siegalabym do twierdzen, ze ta praca w Azji jest nielojalna. Ludzie
                zyja tam jeszcze taniej, wiec ich zarobki sa nizsze. Tak samo mozna by bylo
                powiedziec, ze polscy pracownicy Opla produkuja nielojalnie, bo ich niemiecki
                kolega zarabia duzo wiecej. Zarabia wiecej, ale i wydatki ma duzo wieksze. Np
                cena, jaka place miesiecznie za mieszkanie duuuzo przewyzsza zarobki polskiego
                pracownika.

                To, ze w sklepach pojawia sie produkt z miejsc, gdzie jest produkowany taniej,
                jest faktem i tego dzisiaj nie bedzie mozna zmienic. Koncerny swietnie
                wykorzystuja ten fakt. Produkcja jest i dalej bedzie przenoszona do miejsc,
                gdzie bedzie taniej produkowane. Nikt tez w ziemie nie bedzie chcial
                zrezygnowac z truskawek, ktore przylecialy do nas z Ameryki Poludniowej.

                Przez to nikna miejsca pracy w krajach, gdze koszty pracy sa wysokie. Taka
                tendencje mozna by tylko zatrzymac, gdyby udalo sie znalezc takie produkcje,
                ktore w krajach o niskich zarobkach nie bylyby mozliwe, np. z braku fachowej
                zalogi. Ale i to jest niemozliwe, wlasnie w tych krajach przywiazuje sie
                wieksza uwage do wyksztalcenia, niz to widac w dzisiejszej "rozwnietej" Europie.

                Nawet gdyby sie w ramach jakiejs rewolucji technicznej udalo znalezc cos
                wyjatkowego, to juz w najblizszym czasie te "tanie" kraje przechwyca ja.

                Jedynym wyjsciem z takiej sytuacji byloby swiatowe wyrownanie standardu
                zycia, a to mi sie wydaje jeszcze mniej mozliwe.
                • Gość: monnot Re: Czekajmy az bieda nas zje! IP: *.net81-65-192.noos.fr 12.07.07, 10:36
                  Oczywiscie ze twoja wypowiedz jest sluszna,
                  ale powiedziec, ze nic na to nie mozna zrobic, jest tez niemozliwe.Ludzie nie
                  beda czekali z zalozonymi rekoma na zanikniecie ich stanowisk pracy!
                  • ewa12321 Re: Czekajmy az bieda nas zje! 15.07.07, 22:45
                    > Ludzie nie beda czekali z zalozonymi rekoma na zanikniecie ich stanowisk
                    pracy.

                    Kiedy wlasnie tego sie obawiam. Ludzie, ktorzy nie maja nic do stracenia sa
                    gotowi do bardzo radykalnych krokow. Te moga wszystkim nie wyjsc na zdrowie.
                    • Gość: Marta50 Re: Czekajmy az bieda nas zje! IP: *.pools.arcor-ip.net 15.07.07, 22:59
                      I nie wyjda na zdrowie. Holandia i inni sie burza.
                      • kala.fior Re: Czekajmy az bieda nas zje! 24.07.07, 23:08
                        (1)
                        Efekty tanich produktów są podwójne, jeżeli jakiś kraj nie nie ma własnego
                        przemysłu w danej dziedzinie, to tańsze produkty powiększają sile nabywcza
                        konsumentów. Oczywiście jeżeli jest lokalny przemysł to tani import biedzie go
                        niszczył, jeżeli nie znajdzie się na to rada, jak na przykład specjalizacja i
                        przestawienie na wysoka jakość lub innowacje.
                        Francuski masowy przemysł tekstylny ma duże kłopoty, ale firmy wyspecjalizowane
                        w towarach luksusowych lub bardzo specjalnych (koronki, bielizna damska, etc)
                        dają sobie nieźle rade.
                        (2) Efekt Sarko.
                        otóż Sarko jasno postawił sprawę na ostatnim spotkaniu UE, ze wolna konkurencja
                        nie jest celem samym w sobie tylko raczej środkiem.
                        Jest za wolna konkurencja wewnątrz UE natomiast uważa ze trzeba ja ograniczać z
                        "nielojalnymi" krajami (dostęp do rynków, dotacje państwowe, brak praw ochrony
                        środowiska czy pracownika etc).
                        Zobaczymy co to będzie znaczyło w praktyce i czy nie jest trochę za późno..
          • hummer Nie mamy Euro a ceny idą w górę :) 12.07.07, 12:13
            mir123bych napisał:

            > to oznacza że grozi czy nie grozi nam ta drożyzna?

            Popatrz ile kosztował za Belki litr paliwa a ile kosztuje teraz. Prąd, gaz też idą w górę.
            • 1tomasz1 Re: Nie mamy Euro a ceny idą w górę :) 13.07.07, 07:37
              Dodam: mieszkania, materiały budowlane, usługi...
              • rebus9 Ale gdybysmy mieli EURO... 25.07.07, 16:31
                ... moglibysmy sobie jak Nemcy czy Wlosi na walute ponarzekac.
    • Gość: monnot Re: 30% drozej!!!! IP: *.net81-65-192.noos.fr 10.07.07, 10:32
      We Francji ceny podskoczyly o 30% !!!Chodzi tu oczywiscie o produkty
      codziennego uzytku! Ceny telewizorow i odtwarzaczy spadly oczywiscie,bo
      produkowane w Azji. Ale czy je sie kupuje codziennie?! oczywiscie nie!
      Ceny mieszkan wzrosly o 100%!!!
      Pensje wzrosly w tym czasie minimalnie, bo odwoluje sie do taniej sily roboczej
      z Afryki czy Azji!
      Polacy wyjezdzaja do pracy na zachod, do Polski przyjezdzaja imigranci do
      pracy, bo polakowa brakuje do wykonywania pewnych robot, wiec pensje nie pojda
      do gory!
      W tym czasie, liczba miliarderow w Chinach rosnie, a Europa biednieje!!


      • mir123bych Re: 30% drozej!!!! 10.07.07, 10:58
        i jak zwykle stracą najbiedniejsi na tym wszystkim, ceny produktów codziennego
        użytku de facto powinny być niższe wtedy każdy by to odczuł, a odkurzacze mogą
        iść do góry, ale czemu tak się nie dzieje?? Nie widze w tym przypadku
        perspektywy dla euro w polsce,
        • monnot Re: 30% drozej!!!! 10.07.07, 17:02
          Zauwaz, te kraje, ktore nie przystapily do euro, sa o wiele bogatsze i
          prezniejsze(GB, Szwecja, Dania).
          Zwlaszcza, ze mamy na czele banku europejskiego, Pana Trichet ( w
          przetlumaczeniu znaczy "oszust"), ktory przyczynil sie do miliardowego
          bankrutctwa bankowego we Francji; facet bral pieniadze za "czuwanie" nad tym
          bankiem panstwowym, ale nic nie widzial...
          Perspektywy dobre, co??!!
          • agnieszka283 Re: 30% drozej!!!! 11.07.07, 20:49
            No niestety piersze lata, byly bardzo ciezkie jak euro weszlo, tez u nas w
            nimczech!! z wyplaty zrobila sie tylko polowa, ale w sklepach zostaly te same
            ceny co byly w markach!!!

            dzis jest juz dobze nie mozna nazekac!!
            ale bym radzila polsce dac sobie duzo czasu zanim wezmie euro
            • monnot Re: 30% drozej!!!! 11.07.07, 22:55
              Szczegolnie w porownaniu do zarobkow w Polsce!! Bogatym nie bedzie to
              przeszkadzalo, ale tym, co sie nie leje, ciezko!ciezko!
            • snajper55 730% drozej!!!! 12.07.07, 12:55
              agnieszka283 napisała:

              > No niestety piersze lata, byly bardzo ciezkie jak euro weszlo, tez u nas w
              > nimczech!! z wyplaty zrobila sie tylko polowa, ale w sklepach zostaly te same
              > ceny co byly w markach!!!

              To straszne. Pewnie głodem przymieraliście ! Pewnie tysiące Niemców z głodu
              zmarło... Przecież jakby tak zabrać ludziom połowę pensji, to z czego żyć ???
              Pewnie kradliście i na sklepy masowo napadaliście ? Biedacy... Jak Wy to
              przetrzymaliście ???

              Tylko tak się zastanawiam, kto te wszystkie dwukrotnie droższe towary kupował i
              skąd miał pieniądze ? Jak bardzo spadła sprzedaż oraz zyski producentom ?
              Dlaczego cen wcześniej sprzedawali po tak niskich cenach ?

              S.
              • agnieszka283 Re: 730% drozej!!!! 12.07.07, 20:24
                snajper55 napisał:

                > agnieszka283 napisała:
                >
                > > No niestety piersze lata, byly bardzo ciezkie jak euro weszlo, tez u nas
                > w
                > > nimczech!! z wyplaty zrobila sie tylko polowa, ale w sklepach zostaly te
                > same
                > > ceny co byly w markach!!!
                >
                > To straszne. Pewnie głodem przymieraliście ! Pewnie tysiące Niemców z głodu
                > zmarło... Przecież jakby tak zabrać ludziom połowę pensji, to z czego żyć ???
                > Pewnie kradliście i na sklepy masowo napadaliście ? Biedacy... Jak Wy to
                > przetrzymaliście ???
                >
                > Tylko tak się zastanawiam, kto te wszystkie dwukrotnie droższe towary kupował
                i
                > skąd miał pieniądze ? Jak bardzo spadła sprzedaż oraz zyski producentom ?
                > Dlaczego cen wcześniej sprzedawali po tak niskich cenach ?
                z toba nie ma sensu rozmawiac i dyskutowac na temat niemcow!! czytalam juz duzo
                wypowiedzi twojich o niemcach i ty ich poprostu nie nawidzisz i nie mozesz
                zaakceptowac!!! nalezysz sie niestety do tych polakow, co daja obojetnie w czym
                wine niemcom!! Widocznie nie masz duzo pojecia o tym jak tu ludzie zyja,
                wyobraz sobie ze sa tez rodziny gdzie im pieniedzy z przodu i stylku brakuje in
                ie wiedza jak maja do konca miesiaca dozyc!!! ty masz ta wyobrazn ze tu
                pieniadze z nieba leca, i nie mamy naco nazekac!!

                POWIEM CI TYLKE NIE MIESZKASZ TU I NIE MASZ POJECIA; JAK TU ZYCIE WYGLADA;
                TYLKO WIDZISZ TO CO CHCESZ WIDZIEC I NIC INNEGO!


                POZDROWKA
                • Gość: Marta50 Re: 730% drozej!!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 12.07.07, 22:28
                  Snajper zostaw glupolka w spokoju, zna tylko Niemcy z pocztowki i z opowiadan
                  przygodnikow.
                  Zazdrosc, zawisc Polakow nie zna granic o tym tez juz polskie media donosza.
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4084230.html
                  Coz przyklad idzie z gory, zobaczmy ten caly cyrk na kolkach PiS u z intrygami
                  ktory nie ma przykladu w Europie, przeciez to samo za siebie mowi, przestrasza i
                  odstrasza. Swiat ma sie z czego posmiac.
                  Co wtedy chcesz wymagac od spoleczenstwa?
                  • agnieszka283 Re: 730% drozej!!!! 12.07.07, 22:41
                    zgadzam sie z toba!! tylko szkoda ze polacy robia sobie taka zla opinie na
                    swiecie!!

                    Dobze ze wiekszosc tak nie mysli jak snajper!!

                    pozdrowka
                  • Gość: monnot Re: 30% drozej!!!! IP: *.net81-65-192.noos.fr 13.07.07, 10:20
                    Marta madralinka sie odezwala!
                    Intrygi polityczne madralinko maja miejsce w innych panstwach tez. Otworz twoj
                    horyzent intelektualny i poczytaj sobie tez inna prase.
                    Potem bedziesz mogla wypowiadacsie na temat.
                    Przyjemnej lektury!
                    • Gość: POLAK Re: 30% drozej!!!! IP: *.adsl.proxad.net 13.07.07, 14:56
                      mARTA 50 TO CHORY CZLOWIEK IDIOTKA PSI... INTELIGENCJA ZEROOO.....
                      PISZE I SAMA NIE WIE CO PISZE ...
                      PTASI MOZDZEK...
                      NIECH CICHO SIEDZI W NIEMCZECH I ....
                      ZNAMY JA.....
                    • Gość: Marta50 Re: 30% drozej!!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 13.07.07, 18:27

                      Odpowiadasz na :

                      Gość portalu: monnot napisał(a):

                      > Marta madralinka sie odezwala!
                      > Intrygi polityczne madralinko maja miejsce w innych panstwach tez. Otworz twoj
                      > horyzent intelektualny i poczytaj sobie tez inna prase.
                      > Potem bedziesz mogla wypowiadacsie na temat.
                      > Przyjemnej lektury!
                      *************
                      Mondralo, chce ci powiedziec jeszcze raz, ze takich intryg jak w Polsce,
                      szczegolnie za tego rzadu nie znajdziesz z swieczka w Europie.
                      • monnot Re: A szukalas? 16.07.07, 12:39
                        Zamiast swieczki wez laterke i znajdziesz napewno
            • kala.fior 30% drozej!!!! NIE , 400% 24.07.07, 22:48
              > No niestety piersze lata, byly bardzo ciezkie jak euro weszlo, tez u nas w
              > nimczech!! z wyplaty zrobila sie tylko polowa, ale w sklepach zostaly te same
              > ceny co byly w markach!!!

              ..hmmm... Wypłaty zrobiła się połowa bo 1 DEM = 0.51129 EUR .
              To znaczy, jeżeli Pani zarabiała 1000 DEM to teraz dostaje Pani około 500 EUR.
              Tak, ma Pani racje, 500 to polowa 1000, trudno dyskutować z faktami.

              jeśli ceny zostały te same co w markach a Pani zarabia połowę tego co przed Euro
              to znaczy ze ceny poszły do góry 4 razy, 400% .

              Pytanie, jak się to stało ze nikt tego niezauważył?

              A statystki inflacji uparcie kłamią ze inflacje jest od lat miedzy 1-2% ?





        • 1tomasz1 Re: 30% drozej!!!! 13.07.07, 07:39
          Skoro ceny wzrosły, a sprzedaż nie zmalała, oznacza to, że krocie zarabiają
          producenci, pośrednicy, handlowcy, firmy spedycyjne...
          Nic, tylko zmienić pracę. ;)
          • mir123bych Re: 30% drozej!!!! 13.07.07, 15:28
            pracę w sensie bardziej płatną?? bo od euro nie ma odejścia przecież po
            ratyfikacji traktatu
            • Gość: mike Re: 30% drozej!!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 13.07.07, 18:45
              a wielka brytania?
              • snajper55 Re: 30% drozej!!!! 15.07.07, 01:23
                Gość portalu: mike napisał(a):

                > a wielka brytania?

                Co - Wielka Brytania ? Ona się nie zobowiązała do wprowadzenia euro, my się
                zobowiązaliśmy.

                S.
                • Gość: mike Re: 30% drozej!!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 15.07.07, 11:36
                  to sie z tego wycofamy jak sie przeprowadzi referendum. Przepraszam i "my" sie
                  nie zobowiązaliśmy tylko euroidioci w naszym imieniu. dlatego czas to zmienić.
                  badania pokazują ze znaczna większość społeczeństwa polskiego jest przeciwna
                  wprowadzeniu euro!
                  • 1tomasz1 Re: 30% drozej!!!! 15.07.07, 14:40
                    Czy wprowadzenie euro jest szkodliwe?
                    • Gość: mike Re: 30% drozej!!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 15.07.07, 15:39
                      bogatsze spoleczenstwa w ktorych wprowadzono euro zanotowaly spadek poziomu zycia.
                      w Polsce będzie jeszcze gorzej zważywszy ze około 50% to ludzie bardzo biedni.
                      dla mnie polska złotówka ma wartość historyczna. po co ja zmieniać skoro nie
                      przyniesie to korzyści zwykłym ludziom tylko pewnym grupom finansowym.
                      • Gość: Marta50 Re: 30% drozej!!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 15.07.07, 16:53
                        Mylisz sie, spadek poziomu zycia spowodowalo dzielenie sie naszymi miejscami
                        pracy z calym switem. Swiat korzysta, tylko nie ci co te technike wymyslili,
                        udoskonalili i rozwineli. Euro, juz przyzwyczailismy sie do tego. Zresza
                        porownaj nasze ceny paliw (mimo ze na nie tez nazekamy) do waszych to wezniesz
                        sie chlopcze za glowe. Nasze zarobki a wasze to jest wielka roznica. Mozna zyc
                        na odpowiednim poziomie i tez nosic markowe ciuchy tylko trzeba z glowa wydawac
                        pieniadze.
                        • Gość: mike Re: 30% drozej!!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 15.07.07, 17:52
                          sorki ale jakoś nie mogę znaleźć sensu w twojej wypowiedzi.

                          > Nasze zarobki a wasze to jest wielka różnica

                          Nasze to czyje? Wasze to czyje? "wasze" sugeruje ze rowniez moje. skąd wiesz
                          gdzie mieszkam i ile zarabiam?

                          >Zresza porownaj nasze ceny paliw (mimo ze na nie tez nazekamy) do waszych to
                          >wezniesz sie chlopcze za glowe.

                          cenę paliw? w uk ok 0.95f (znaczny wzrost od pól roku) wiec nie odbiega znacznie
                          od tej w Polsce. a płaca minimalna jest 5 razy większa. dla wiadomości wysoka
                          cena paliw w Polsce to właśnie wymóg unijnego chorego socjalistycznego systemu.

                          > Mozna zyc na odpowiednim poziomie i tez nosić markowe ciuchy tylko trzeba z
                          >glowa wydawac pieniadze.

                          za bardzo nie wiem czego wyznacznikiem sa "te markowe" ciuchy

                          >> Mylisz sie, spadek poziomu zycia spowodowalo dzielenie sie naszymi miejscami
                          > pracy z calym switem

                          o to zbyt duże uproszczenie problemu. moim zdaniem przyczyna tego jest system
                          socjalno-społeczny i niekonkurencyjność gospodarki ale nie chce mi sie o tym pisać.
                          • Gość: POLAK_PRAWDZIWY Re: 30% drozej!!!! IP: 82.250.209.* 15.07.07, 20:03
                            mike
                            I TO TY NIE PIERWSZY ZE NIE ROZUMIESZ SENSU WYPOWIEDZI Marta 50 PRZECIEZ TO
                            PTASI MOZDZEK .....
                            POCZYTAJ WSZEDZIE CO TA PSYCNHOPADKA WYPISUJE ....
                            SIEDZI W NIEMCZECH I POLSKE I POLAKOW SZKALUJE ...
                            • Gość: Marta50 Re: 30% drozej!!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 15.07.07, 20:16
                              Nasz geniusz z Francji od ptasich mozdzkow sie odezwal, witam cie naprawde
                              prawdziwy polaku.
                              Pozdrowienia
                              Marta50
                              • ewa12321 Prawdziwy Polak we Francji????? 17.07.07, 22:06
                                > Nasz geniusz z Francji od ptasich mozdzkow sie odezwal, witam cie naprawde
                                > prawdziwy polaku.
                                > Pozdrowienia
                                > Marta50

                                Przeciez to niemozliwe! Prawdziwi Polacy nie opuszczaja swojego grajdolka aby
                                sie poniewierac na obczyznie. To przeciez zdrada panstwa polskiego!

                                Chociaz z drugiej strony: jak sie nie zna polskiego???
                                • monnot Re: Prawdziwy Polak we Francji????? 19.07.07, 12:35
                                  A ty nie opuscilas tego grajdolka?...
                                  • snajper55 Re: Prawdziwy Polak we Francji????? 19.07.07, 22:23
                                    monnot napisała:

                                    > A ty nie opuscilas tego grajdolka?...

                                    Ona nie jest POLAKIEM PRAWDZIWYM. Ona jest zwykłą Polką.

                                    S.
                            • Gość: mike Re: 30% drozej!!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 15.07.07, 20:34
                              najbardziej rozbawiła mnie "ta" potrzeba racjonalnego wydawania pieniędzy.

                              "rada" jest szczególnie cenna dla osób pracujących za 200 euro net (np w
                              marketach w polsce) markowe buty czy markowe spodnie to wydatek 50 euro:)

                              no ale jesteśmy w unii mam nadzieje ze szybko dostosujemy nasz system socjalny
                              do tego co jest np w uk. zaczniemy dopłacać tym co mało zarabiają, "kupować"
                              mieszkania tym co nie maja itd. realizować te wszystkie bzdurne unijne dyrektywy
                              regulujące każda dziedzinę gospodarki i życia jak w kołchozie.
                              tym sposobem założenia strategi lizbońskiej czyli "przegonienie" gospodarki
                              amerykanskiej "Ewropa" zrealizuje za 1000 lat ale świetlnych. oczywiscie w
                              "Ewropie" będzie obowiązywała już nowa religia islam (w uk ogromna ekspansja,
                              liczba muzułmanów szybko rośnie dobrze im sie żyje z naszego socjala, podatków)

                              przepraszam za pesymistyczna wizje:)
                          • Gość: Marta50 Re: 30% drozej!!!! IP: *.pools.arcor-ip.net 15.07.07, 20:21
                            Jak nie mozesz zrozumiec sensu mojej wypowiedzi, przeciez rozmawiamy o Polsce i
                            Unii a nie o Angilii i Unii.
                            Wiec te porownania na wasze i nasze. Myslalam ze mieszkasz w POlsce, ja tez tak
                            jak ty mieszkam poza granicami Polski.
                      • 1tomasz1 Re: 30% drozej!!!! 16.07.07, 08:02
                        Gość portalu: mike napisał(a):

                        > bogatsze spoleczenstwa w ktorych wprowadzono euro zanotowaly spadek poziomu zyc
                        > ia.

                        Z czego wynika ów spadek?

                        > w Polsce będzie jeszcze gorzej zważywszy ze około 50% to ludzie bardzo biedni.
                        > dla mnie polska złotówka ma wartość historyczna.

                        Czyli emocje?

                        > po co ja zmieniać skoro nie
                        > przyniesie to korzyści zwykłym ludziom tylko pewnym grupom finansowym.

                        Mnie przyniesie korzyść.
                  • snajper55 Re: 30% drozej!!!! 16.07.07, 03:27
                    Gość portalu: mike napisał(a):

                    > to sie z tego wycofamy jak sie przeprowadzi referendum.

                    Referendum niczego w tym względzie nie zmieni. A traktat oczywiście można
                    renegocjować. Jeśli wszystkie jego strony się zgodzą, to będziemy mogli euro nie
                    wprowadzać.

                    > Przepraszam i "my" sie nie zobowiązaliśmy tylko euroidioci w naszym imieniu.

                    Wybrane demokratycznie władze Polski się zgodziły. A to nas zobowiązuje.

                    > dlatego czas to zmienić.

                    No to do dzieła. :))))))))

                    > badania pokazują ze znaczna większość społeczeństwa polskiego jest przeciwna
                    > wprowadzeniu euro!

                    Nieprawda. Nieznaczna większość jest przeciwna (46% do 44%). Za integracją
                    europejską jest 87% Polaków.

                    S.
                    • des4 czy ktoś mi wytłymacz 16.07.07, 07:33
                      skoro ceny w Nieczech, Włoszech i innych krjach strefy euro wzrosły, to
                      dlaczego konsumpcja też tam rośnie???
                      • 1tomasz1 Re: czy ktoś mi wytłymacz 16.07.07, 08:04
                        Skoro ceny wzrosły i wzrosła konsumpcja, to... kto na tym interesie zarobił? Bo
                        jasnej jest, że ktoś zarobił. ;)
                        • des4 nie o to mi chodzi 16.07.07, 12:45
                          tylko o wzrost konsumpcji w wartościach bezwzględnych - wzrost liczby
                          sprzedanych samochodów, sprzętu asgd/rtv, gwałtowny wzrost użytkowników komórek
                          i internetu, rosnące spożycie mięsa/ryb, rosnąca liczba chodzących do kina/na
                          koncerty...

                          proszę mi to wytłumaczyć...
                    • Gość: mike Re: 30% drozej!!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 16.07.07, 07:53
                      a to dziwne bo jeszcze w marcu TNS przeprowadziła badania
                      www.bankier.pl/wiadomosc/TNS-58-Polakow-przeciwko-wejsciu-do-strefy-euro-32-jest-za-1563499.html
                      prasa pisala o tym ze przeciwnicy rosna w sile co jest logiczne. nagle z tego
                      wzrostu 58% zrobilo sie 46%. te nowe badania chyba są na zamowienie unijnych
                      komisarzy oczywiscie za nasze podatki.
                      za pól roku 88% będzie zadowolonych jak to w socjalizmie:)

                      -----------------
                      www.wiadomosci24.pl/artykul/zaczynam_sie_wstydzic_za_unie_26843.html

                      • snajper55 Re: 30% drozej!!!! 17.07.07, 00:04
                        " Większość Polaków (87 proc.) popiera integrację europejską. Z kolei opinie o
                        zastąpieniu złotówki wspólną walutą są podzielone: euro popiera 44 proc.
                        badanych, a przeciwnych jest 46 proc. "

                        Przypominam, że Polacy głosowali za wprowadzeniem euro w referendum akcesyjnym.
                        Zagłosowali za jego wprowadzeniem. To było rzeczywiste głosowanie, a nie sondaż
                        opinii.

                        S.
                        • snajper55 Link. 17.07.07, 00:05
                          www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/cbos;polacy;popieraja;ue;opinie;o;euro;sa;podzielone,127,0,219519.html

                          S.
                          • Gość: mike Re: Link. IP: *.leed.cable.ntl.com 17.07.07, 07:47
                            nie bądź naiwny skąd te duże rozbieżności miedzy cbos a tns?

                            jedni podają ze przeciwników wprowadzenia euro jest 58% a drudzy 46%.
                            odrazu widać ze coś tu śmierdzi....

                            jak napisałem rozkaz przez czerwonych został wydany za pół roku zwolenników
                            będzie 80% jak na Białorusi (oczywiscie tylko w badaniach)!

                            www.wiadomosci24.pl/artykul/zaczynam_sie_wstydzic_za_unie_26843.html
                            • 1tomasz1 Re: Link. 17.07.07, 10:14
                              Jako drugą co do ważności barierą przy prowadzeniu działalności gospodarczej wg
                              polskich przedsiębiorców (po braku wykwalifikowanej kadry) jest ryzyko kursowe i
                              problem wahań kursowych.
                        • monnot Re: 30% drozej!!!! 17.07.07, 20:45
                          "Tylko glupcy nie zmieniaja swojego zdania"
    • Gość: rebus09 EURO - koziol ofiarny IP: 217.237.188.* 20.07.07, 17:36
      Jak czytam takie bzdety, to sie wlos na glowie jezy. Czy jak by Wlosi mieli
      dalej Liry, to by paliwo i energia u nich nie zdrozala? Czy kryzys po peknieciu
      banki firm interetowych na gjeldzie by nie nastapil?

      W Niemczech mamy ta sama sytuacje, ale kryzys gospodarczy po 2002, explosja cen
      paliw czy bezrobocie nie bylo wynikiem wprowadzenia Euro. Euro sceptycy uzywaja
      pseudo-logiki do popierania swoich tez. Czy jednak nikogo nie dziwi, ze obecnie
      w Niemczech sytuacja sie poprawia? Bezrobocie spada, gospodarka rosnie, brak
      pracownikow powoduje wzrost plac. W Niemczech obecnie nikt nie placze z powodu
      wysokiego kursu Euro. Eksport nie maleje. Najwyrazniej przeprowadzone reformy
      zaczynaja przynosic plony. Francuzi sa troche zpoznieni, ale Sarkozy podazy tym
      samym tropem, bo waluta ta sama, a droga juz sprawdzona.

      Napewno wybor momentu przyjecia Euro jest wazny. Mozna z nim trafic lepiej lub
      gorzej. Ale korzysci na dluzsza mete beda kolosalne. Handel z EURO-Landami
      pozbedzie sie ryzyka kursu walutowego. To ma znaczenie szczegolnie dla malych i
      srednich przedsiebiorst. Duze zabespieczaja sie przed wahaniami na gieldzie.
      Male i srednie nie mogoa sobie w pierwszych latach istnienie na takie
      zabespieczenia pozwolic. A dlugotrwaly rozwoj Polski powinien opierac sie na
      klasie sredniej. Gospodarka bazujaca tylko na molochach przemyslowych to
      "socjalizm inaczej". W koncernach panuja podobne mechanizmy jak w socjalizmie.
      Korupcja, stagnacja, brak inowacyjnosci. Dlatego karzdy koncern przezywa
      wstrzasy a czasami upada. Przykladow az zanadto po obu stronach Atlantyku.
      • Gość: Marta50 Re: EURO - nie jest kozlem ofiarnym IP: *.pools.arcor-ip.net 20.07.07, 19:26
        Przeciez jest to logiczne Euro wypiera Dolara, zaczyna byc waluta wiodaca.
        Niektore gieldy surowcow sa prowadzone w Euro, wiec postawmy tu sobie pytanie:
        co bylo glownym powodem wojny w Iraku?
      • Gość: mike Re: EURO - koziol ofiarny IP: *.leed.cable.ntl.com 20.07.07, 19:39
        To co napisałeś to są właśnie bzdety.

        "Polski złoty czy euro?

        Już samo pytanie o to, czy Polska ma zrezygnować z własnego pieniądza i przyjąć
        walutę euro jest zdradą interesów narodu i państwa. Jeżeli taką sugestię
        wyrażają przedstawiciele najwyższych władz państwa i NBP (Narodowego Banku
        Polskiego) i nakłaniają do tego Polaków media, to świadczy to o tym, że warstwy
        rządzące Polską oraz te media są zdegenerowane, serwilistyczne i wyobcowane i że
        państwo polskie przeżywa ciężki stan przedzawałowy. Trudno uwierzyć, że poglądy
        te głoszą nie władze okupacyjne, tylko władze własnego kraju. Rząd PiS mówi o
        przesunięciu decyzji przyjęcia euro do następnej kadencji Sejmu.

        Zastąpienie polskiego złotego przez euro zapisano w Traktacie Akcesyjnym (TA)
        Polski do UE bez konkretnego terminu. Ostatnio w mediach słyszy się, że o
        przyjęciu euro zdecyduje społeczeństwo w referendum i im szybciej je przyjmiemy,
        tym lepiej. Pojawia się tu jednak istotna wątpliwość, czy tak ważną dla życia
        narodu i funkcjonowania państwa kwestię wolno wystawiać pod osąd społeczeństwa,
        które w znakomitej większości nie jest i nie musi być na tyle wykształcone
        ekonomicznie i politycznie, żeby podjąć właściwą decyzję. Nie ma też
        najmniejszych gwarancji, że istniejące w Polsce niepolskie media (a one
        dominują) przedstawią ten problem uczciwie.


        Co mówi Traktat?


        Wg zapisów w TA Polska przyjmie euro po spełnieniu kilku warunków
        stabilizacyjnych. Najważniejsze z nich to: stabilność cen, czyli utrzymanie
        inflacji na w miarę stałym, niskim poziomie, a kryje się za tym restrykcyjna
        polityka NBP, co oznacza ograniczenie podaży pieniądza oraz społecznego popytu w
        i tak już upadającej polskiej gospodarce, utrzymanie deficytu budżetowego na
        poziomie 3% PKB (produktu krajowego brutto) oraz utrzymanie długu publicznego
        (sprzedaży obligacji Skarbu Państwa) na granicy 60 % PKB. Rozumiany właściwie
        rozwój gospodarczy kraju wyklucza czysto mechaniczną realizację podobnych
        warunków. Tym niemniej na drodze uregulowań budżetowych i przy pełnej
        niezależności NBP od polskiego rządu i parlamentu, co dla polskiej gospodarki
        jest rozwiązaniem wysoce szkodliwym i niebezpiecznym, można je spełnić ignorując
        całkowicie potrzeby i los społeczeństwa i państwa. Przez 16 lat od 1989 r.
        rządzący swoimi działaniami dobitnie dowiedli, że los narodu i to, co się z nim
        stanie i już dzieje nie ma dla nich najmniejszego znaczenia.

        Raport NBP i Min. Finansów (z 2005 r.) podaje następujące korzyści z przyjęcia
        waluty euro: 1. trwałe zwiększenie średniorocznego tempa wzrostu PKB, 2.
        zwiększenie napływu inwestycji zagranicznych, 3. ożywienie wymiany handlowej
        między Polską a strefą euro, 4. eliminacja kosztów transakcyjnych (kosztów
        wymiany walut) w handlu wewnątrz UE, 5. wyeliminowanie ryzyka kursowego.
        Przeanalizujmy te ,,korzyści" w oparciu o zasady polityki pieniężnej omówione w
        wielu podstawowych akademickich podręcznikach makroekonomii.


        Tezy bez pokrycia


        1. Na jakiej podstawie wysnuto wniosek o zwiększeniu tempa wzrostu PKB po
        przyjęciu euro? W raporcie NBP podano nawet jego wartość liczbową, którą chyba
        wywróżono, bo wyliczyć jej nie sposób. W oparciu o przykład najsilniejszych
        gospodarek UE, tzn. Niemiec i Francji, w których wzrost PKB oscyluje w pobliżu
        zera, a może on być zarówno ujemny jak i dodatni i są to granice błędu
        obliczeniowego, taki wniosek też jest nieuprawniony. Państwa te od kilku lat
        przekraczają dozwoloną w UE wielkość deficytu budżetowego. Każdego roku upada
        tam kilkadziesiąt tysięcy przedsiębiorstw (jest to zamierzona likwidacja klasy
        średniej, jako najbardziej mobilnej grupy społecznej mogącej zakłócić proces
        globalizacji). Społeczeństwa UE ubożeją. Po naszym wejściu w strefę euro wystąpi
        samoczynne dążenie do wyrównywania naszego współczynnika wzrostu PKB ze
        współczynnikami innych państw tej strefy (zasada jednakowego poziomu cieczy w
        naczyniach połączonych – obserwowana również w procesach ekonomicznych). Wlk.
        Brytania, Szwecja i Dania, które nie weszły w strefę euro mają kilkuprocentowy
        wzrost PKB i znacznie mniejsze bezrobocie niż cały Euroland. Każde państwo
        posiadające własną walutę i bank centralny może wpływać na swoją gospodarkę
        (sterować nią) wykorzystując następujące instrumenty polityki pieniężnej:

        a) dewaluacja lub rewaluacja (zmniejszenie lub zwiększenie wartości kursu
        wymiennego swojej waluty na inną), b) zwiększenie lub zmniejszenie stóp
        procentowych od depozytów i od kredytów, c) zwiększenie lub zmniejszenie podaży
        pieniądza poprzez dodatkową emisję (np. kredyt inwestycyjny) lub jej
        ograniczenie, f) ostatnia, bardzo ważna funkcja, którą spełnia własna waluta
        (nie znajdziemy tego w nowych, liberalnych podręcznikach makroekonomii) – tak
        jak armia żołnierzy broni naszego terytorium, tak własna jednostka monetarna
        ochrania nasz obszar gospodarczy i to niezależnie od jej siły nabywczej.

        Wybierając np. właściwy moment w gospodarce (po wcześniejszym przeanalizowaniu
        stanu zadłużenia zagranicznego państwa) można zdewaluować złotego, co wpłynie
        korzystnie na zwiększenie eksportu, a więc i na wzrost produkcji. Można też np.
        zwiększyć podaż pieniądza na rynku, co zaowocuje wzrostem popytu krajowego,
        który zwiększy produktywność gospodarki i wywoła wzrost PKB, itd. Można
        zastosować jeden z wymienionych instrumentów polityki pieniężnej lub kilka
        jednocześnie. Po przejściu na euro nie do pomyślenia jest zastosowanie
        któregokolwiek z nich, korzystnego dla obszaru gospodarczego Polski, ponieważ
        może być on jednocześnie niekorzystny dla pozostałych państw UE. Byłoby to nawet
        działanie nierealne ekonomicznie, czyli nie możliwe do zastosowania.
        Twierdzenie, że po przejściu na euro uzyskamy trwały wzrost gospodarczy jest
        więc z gruntu fałszywe. Pozbawimy się przecież wszystkich możliwości sterowania
        gospodarką, bo przekażemy instrumenty polityki pieniężnej do UE. Dodatkowo EBC
        przejmie wypracowane przez Polskę rezerwy dewizowe NBP, tj. ok. 36 mld USD, co
        będzie dla Polski kolejną bezsensowną stratą na rzecz UE.

        2. Zwiększenie napływu inwestycji zagranicznych zależne jest od następujących
        czynników:

        a) wielkości popytu w gospodarce, im wyższy, rosnący tym łatwiej sprzedać
        produkt (w Polsce popyt systematycznie maleje),

        b) wysokości stóp procentowych od depozytów i kredytów, im wyższe tym lepiej dla
        zagranicznych "inwestorów" – dla nas i inwestycji produkcyjnych przeciwnie, a
        przecież po przyjęciu euro stopy procentowe zmaleją i ujednolicą się dla strefy
        euro i obce kapitały (w Polsce, ze względu na wysokie stopy procentowe, a zatem
        i wysokie zyski, głównie spekulacyjne, nie inwestycyjne) odpłyną w poszukiwaniu
        atrakcyjniejszych rynków,

        c) niskich kosztów pracy – u nas są one niższe niż w UE, a w ogólnych kosztach
        firm stanowią zaledwie 1%-2% i mogą być zniwelowane np. przez zwiększone koszty
        transportu i przede wszystkim przez malejący popyt wynikający właśnie z niskich
        kosztów pracy (wynagrodzenia, emerytury), są więc czynnikiem mało znaczącym dla
        poważnych inwestycji przemysłowych w Polsce,

        d) wysokości podatków od przedsiębiorstw – w Polsce są one niższe niż
        przeciętnie w UE i jest to czynnik, który może sprzyjać napływowi inwestycji
        zagranicznych, ale tylko do momentu zharmonizowania (ujednolicenia) systemów
        podatkowych w UE, co nastąpi po wprowadzeniu jakiejś konstytucji UE-państwa.
        Wniosek: po przejściu na euro nie zwiększy się napływ inwestycji (przeciwnie),
        ponieważ zależy on od innych czynników niż czynnik wspólnej waluty.

        3. Ożywienie wymiany handlowej między Polską a strefą euro i każdym innym
        państwem zależy od różnic w kosztach wytwarzania, a zatem od cen towarów i od
        różnic w kursach walut. Już samo tylko wejście Polski do UE powoduje wzrost cen
        większości produktów do poziomu cen w UE, m.in. z powodu 22 % stawki VAT na
        większość artykułów i usług. Ma to m.in. zapobiec przepływowi tańszych towarów z
        Polski do UE. UE ni
        • Gość: mike cd IP: *.leed.cable.ntl.com 20.07.07, 19:41
          .... UE nie ponosi dzięki temu strat. Dla Polski jest to czynnik zwiększający
          inflację, którą NBP i jej prezes zwalczają utrzymując wysokie stopy procentowe i
          ograniczając podaż pieniądza, innymi słowy inflacja jest zamieniana na
          bezrobocie. Na wzrost eksportu i ograniczenie zbędnego importu ma wpływ
          korzystna różnica kursowa złotego (jeśli go zachowamy) do euro lub dewaluacja
          złotego. Całą importowaną produkcję możemy i powinniśmy wytwarzać w kraju. Ten
          zbędny import jest w istocie magazynowaniem w Polsce unijnego bezrobocia.
          Wniosek: po przejściu na euro spodziewane ożywienie wymiany handlowej nie
          nastąpi. Ta wymiana zdecydowanie osłabnie głównie z powodu wzrostu cen i
          zmniejszonego popytu w wyniku przeliczenia wynagrodzeń i emerytur na nową
          walutę. Odrzucamy kolejny fałszywy argument na rzecz przejścia na euro.

          4. Po przejściu na euro znikną koszty wymiany walut w handlu wewnątrz UE. To
          prawda. Koszty te nabierają pewnego znaczenia w sytuacji, gdy kraj staje się
          importerem wszelkich dóbr, a sam jest dostarczycielem nieprzetworzonych surowców
          i taniej siły roboczej, co dla rozwoju kraju rokuje jak najgorzej. Niestety,
          Polska stała się takim zafrykanizowanym, kolonialnym państwem względem UE. W
          kraju z rozwiniętą gospodarką, do czego Polska i Polacy muszą dążyć, wybierając
          w końcu narodowe władze, koszty wymiany walut są jednak znikome w stosunku do
          zysków, jakie zapewnia utrzymanie własnej waluty i to nawet wtedy, gdy rozważamy
          samą tylko wymianę handlową. Można postawić pytanie: jeżeli wspólna waluta jest
          tak korzystna, to dlaczego np. USA, Japonia, Chiny – największe gospodarki
          świata (największa wymiana handlowa i największe w związku z tym koszty wymiany
          walut), pozostają przy swoich walutach i nikt i nic nie zapowiada żadnej zmiany?
          Dlaczego powstałe po rozpadzie ZSRR państwa swój żywot rozpoczęły od
          reaktywowania własnej waluty i własnego banku centralnego? Czy istnieje (i czy
          istniał kiedykolwiek) na świecie kraj mający niezależne władze i gospodarkę i
          stosujący dobrowolnie w swoim obiegu pieniężnym walutę obcego państwa?

          5. Euro jest zaangażowane na wielu finansowych rynkach świata i podlega ich
          ogromnej presji. W związku z tym ryzyko zmiany kursu w górę lub w dół jest duże.
          Kurs polskiego złotego, który nie jest walutą tylko pieniądzem, ze względu na
          ograniczoną wymienialność tylko do obszaru Polski, zależy w głównej mierze od
          dwóch czynników. Od napływającego tzw. kapitału spekulacyjnego i od wewnętrznej
          sytuacji gospodarczej. Jedno i drugie zależy od rządzących. I choć to oni
          uzależnili naszą gospodarkę od tego kapitału i systematycznie ją niszczą,
          likwidują i rozkradają (dotyczy głównie okresu 1989-2005) to i tak kurs złotego
          zależy w zdecydowanej mierze od czynników wewnętrznych. Przyjmując, zatem euro
          wejdziemy w obszar zwiększonego ryzyka kursowego. Tak więc i ostatnia teza
          ,,naszych" władz okazuje się być również fałszywą.


          To nie jest żaden interes


          Całkowity koszt zastąpienia złotego przez euro ma wynieść 11 mld euro, tj. ok.
          48,4 mld zł (wg Min. Finansów), tj. ok. 25 % wielkości budżetu RP. Nawet raport
          MFW (2005 r.) wykazuje brak korzyści dla Polski po przejściu na euro. Przyjęcie
          waluty euro jest oddaniem UE wszystkich niezbędnych instrumentów do zarządzania
          polską gospodarką. Innymi słowy jest to całkowite przekazanie rzeczywistej
          władzy ludziom, organizacjom, obcym państwom i rządom, których Polacy nigdy nie
          wybierali w jakichkolwiek wyborach.

          Podsumowując: wejście Polski do strefy euro nie tylko, że nie usprawni naszej
          gospodarki, ale zakonserwuje istniejące niekorzystne dysproporcje, z silną
          tendencją do ich pogłębiania, między nami, a bogatymi państwami UE. Skromne obce
          inwestycje produkcyjne w Polsce zostaną ograniczone. Choć można odnieść
          wrażenie, że to paradoks, trzeba jednocześnie dodać, iż inwestycje te, w związku
          z malejącym popytem, są czynnikiem zwiększającym w Polsce inflację (dają zarobki
          zatrudnionym, a produkcję eksportują).

          Kraje strefy euro mają nałożoną sztywną blokadę rozwoju w postaci ograniczenia
          deficytu budżetowego do 3% PKB, który może być pokrywany jedynie przez różne
          formy kredytu bankowego i publicznego ( akcje, obligacje i inne), co zwiększa
          zadłużenie gospodarek, czyli obywateli (podatników) na rzecz banków, ogranicza
          produkcję i popyt, powoduje wzrost bezrobocia. Dodatkową barierą wzrostu
          gospodarczego w strefie euro jest celowe utrzymywanie przez EBC nadwartościowego
          kursu euro względem dolara USA (podobnie jest ze złotym do dolara i do euro), co
          czyni eksport z UE do USA nieopłacalnym, w przeciwieństwie do importu z USA.
          Wzmacnia to gospodarkę USA kosztem UE, ale EBC jest niezależny od władz tak
          państw narodowych, jak i UE."
          • rebus9 Re: cd 25.07.07, 16:07

            AD. "...Niestety, Polska stała się takim zafrykanizowanym, kolonialnym państwem
            względem UE"
            Kiedy byles ostatni raz w Kraju. Place w przemysle rosna. Inwestycji przybywa.
            Infrastruktura rozwija sie jak nigdy dotad. Bezrobocie spada. Popatrz na
            Hiszpanie i Irlandie. Tedy droga. Nalezy tak jek te kraje wykorzystac swoja
            Europejska szanse. A zamiast sie tam przeprowadzac, stworzyc ta Hiszpanskosc czy
            Irlandzkosc u nas. Tak aby inni zaczeli marzyc o Polsce, jako kraju szansy na
            leprze zycie.

            AD "...Można postawić pytanie: jeżeli wspólna waluta jest tak korzystna, to
            dlaczego np. USA, Japonia, Chiny – największe gospodark i świata (największa
            wymiana handlowa i największe w związku z tym koszty wymiany walut), pozostają
            przy swoich walutach i nikt i nic nie zapowiada żadnej zmiany"

            USA ma swojego Dolara a nie osobne waluty w kazdym Stanie USA. Chiny maja wspola
            walute dla poteznego obszaru i poterznej populacji. Japonia nie ma z kim
            wspolpracowac. Tajwan jest niesamodzielny. Korea jest nie zjednocuona. Na wspola
            walute tych krajow nie pozwala sytuacja polityczna. To nie ma nic wspolnego z
            ekonomia. Wlasnie EURO jednoczy duza czesc obszaru ekonomicznego pod jedna
            waluta i to daje mu sile. Euro jest bardziej problemem dla Dolara niz obywateli
            EURO-Landu. Tu twoje argumenty sa tak zenujace, ze mam wrazenie jakbys byl
            Amerykanskim-antyeuropejczykiem. To juz wyglada, jak zaklinanie Euro uzywajac
            pseudoargumentow jako czarow.


            AD. "...Kraje strefy euro mają nałożoną sztywną blokadę rozwoju w postaci
            ograniczenia deficytu budżetowego do 3% PKB ... ...co zwiększa zadłużenie
            gospodarek, czyli obywateli (podatników) na rzecz banków, ogranicza produkcję i
            popyt, powoduje wzrost bezrobocia.."

            Czy to jest cytat z przed kilu miesiecy albo i roku??? Niemcy obecnie maja
            koniunkture i spadajace bezrobocie, choc uwarunkowania o kturych piszerz sie nie
            zmienily.

            • Gość: mike Re: cd IP: *.leed.cable.ntl.com 25.07.07, 21:47
              Z kim masz do czynienia?

              "Przyjmując euro oddajemy te instrumenty w ręce Europejskiego Banku Centralnego
              (EBC). Udział PKB Polski w stosunku do całego PKB Unii będzie w najbliższym
              czasie nie większy niż kilka procent. Czy w tej sytuacji EBC będzie podejmował
              decyzje biorąc pod uwagę problemy Polski. ECB będzie zwalczał większą niż u nas
              inflację w całej strefie, więc nie będzie obniżał stóp lub będzie je obniżał
              bardzo wolno. W tym samym okresie euro będzie bardzo mocne. W tej sytuacji mocne
              euro ograniczy konkurencyjność naszej gospodarki poza strefą euro (nie będziemy
              mogli interweniować na rynku – obecnie możemy), a wysokie stopy dodatkowo
              stłumią gospodarkę. Kto za to zapłaci? Oczywiście rynek pracy. Nie przypadkiem
              Anglia i Szwecja bronią się rękami i nogami przed euro. "


              Zgadzam się umowy trzeba ubezpieczać. Ale drobni przedsiębiorcy i tak tego nie
              robią. To korzyzsc głównie dla dużych.

              > Polityka Uni zmierza do wyrównywania warunków zycia w calym EU

              Po 21 latach Hiszpania średnia płaca w Hiszpanii wznosi polowe tego co w UK. Nie
              wspominając o poziomie Grecji I korzyściach jakie czerpia z środków unijnych
              (czytaj własnych podatków). Czy zdajesz sobie sprawę jak niewiele tych środków
              wykorzystuje I ze wiąże Sie to ze wzrostem zadłużenia.

              >Kiedy byles ostatni raz w Kraju. Place w przemysle rosna. Inwestycji przybywa.
              Infrastruktura rozwija sie jak nigdy dotad. Bezrobocie spada. Popatrz na
              Hiszpanie i Irlandie. Tedy droga. Nalezy tak jek te kraje wykorzystac swoja
              Europejska szanse

              W Polsce jestem przynajmniej raz w miesiącu. Jeśli ktoś wyjechał i zamierza
              wrócić to będzie bardzo korzystne dla gospodarki wiec proszę oszczędź sobie tego
              typu stwierdzeń . To ze płace rosną i inwestycji przybywa to nie jest zasługa
              wspólnoty europejskiej. Nie jesteśmy beneficjentem. Unia jest organizacja
              zbiurokratyzowana/socjalna czytaj socjalistyczna. Bezrobocie również spada bo
              wyjechało już około 2 milionów osób i wiele zamierza wyjechać.

              "Polska ma uzyskać pieniądze na poprawę konkurencyjności gospodarki między
              innymi po to, aby trafiało tu więcej inwestycji zagranicznych. Natomiast nikt
              nie jest w stanie zrozumieć, że największą innowacyjnością jaką sobie można
              wyobrazić jest konkurencyjny system podatkowy i prawny. To o¬n powoduje, że
              nagle zaczynają pojawiać się inwestorzy. Zmiana jakości naszego systemu byłaby
              znacznie lepsza niż rozdawanie pieniędzy. Pieniądze się po pierwsze skończą a
              po drugie rozdawanie deformuje wolny rynek i próbuje upodobnić przedsiębiorców
              do klientów pomocy społecznej"

              Niestety na konkurencyjny system podatkowy w wspolnocie nie mamy co liczyć.
              Ostatnio socjaliści „domagali” się podwyzszenia podatków w Szwajcarii:)

              biznes.interia.pl/news/eurodotacje-czyli-dzungla,942892

              Szansa dla polski nie jest socjalistyczna wspólnota a kapitalizm I wolność
              gospodarcza.
              • monnot Re: cd 25.07.07, 22:30
                "Bezrobocie również spada bo
                wyjechało już około 2 milionów osób i wiele zamierza wyjechać."

                No ale szczegolnie dlatego, ze "baby boom" idzie masowo na emeryture!

              • rebus9 Nie potrzebuje bohaterow gieldowych i robotniczych 30.07.07, 15:17
                Ad. Nie przypadkiem Anglia i Szwecja bronią się rękami i nogami przed euro.

                Wrzucanie tych dwoch panst do jednego gara, to pomylka. Anglia nie chce EURO bo
                jest niezainteresowana integracja Europejska. Mentalnosc bylego globalnego
                mocarstwa nakazuje im kurcuowe trzymanie sie tego statusu. Ale z "Wielkiej"
                Brytani zostalo niewiele. W zintegrowanej Europie Anglia bedzie jednym z wielu i
                to nie tym najwiekszym. Niechec jest wiec oczywista. Wspolpraca w Angli w
                Europie sprowadza sie do wspolnego rynku. Reszta ich nie interesuje bo
                zatraciliby swoja "mocarstwowoe" poczucie. Szwecja to wypracowany
                prawie-socjalizm. Tu niechec do Euro bedzie raczej czasowa jak w Dani. Wspolny
                pieniadz to wspolne ryzyko, a Szwedzi nie chca tego ryzyka dzielic z
                nowicjuszami jak Polska, a ztym wlasnie musza sie liczyc.

                Ta dyskusja przechodzi w powtorke z typowych "za" i "przeciw" systemu
                Amekykanskiego (tz. Kapitalizm) i systemu Europejskiego (tz. gospodarka
                socjalno-rynkowa). Oba systemy maja sie dobrze pomimo pewnych problemow po obu
                stronach Atlantyku. Pytanie jest nastepujace: Gdzie ma zmierzac Polska? Dla mnie
                jest oczywiste, ze skoro siedzimy w Europie, to blizej nam do gospodarki
                socjalno-rynkowej. Ten system jest nam ideowo blizszy. Ze Amerykanie maja u nas
                inne plany, tez jest oczywiste. Czysty kapitalizm pozwoli paru managerom na
                szybkie wyprowadzanie duzych pieniedzy. Reszcie trzaba to tylko sprzedac jako
                sen o wolnosci rynkowej. Ile "republik bananowych" sie juz na tym "swietnym"
                systemie przejechalo? Tam waraca dzisiaj ten komunizm w najgorszym wydaniu. Ja
                nie chce takiej chustawki swiatopogladowej w Polsce. To produkuje bohaterow
                gieldowych i robotniczych na zmiane, a ludzie bez ustanku borykaja sie z bieda.
        • rebus9 EURO - koziol ofiarny 25.07.07, 15:08
          Jak czytam "...zrezygnować z własnego pieniądza i przyjąć
          walutę euro jest zdradą interesów narodu i państwa..." to odrazu wiem z kim mam
          do czynienia. Ale podoba mi sie twoje inteligentne podejscie do dyskusji, gdzie
          zamiast obel probujesz rzemiosla argumentacji. Wiec i ja obiore ta droge.

          Ad. "1. Na jakiej podstawie wysnuto wniosek o zwiększeniu tempa wzrostu PKB ...."
          Ten wniosek jest tylko szacunkiem, tego co jest do osiagniecia. Samo
          wprowadzenie EURO nie jest gwarancja niczego. Ale takie argumenty jak brak
          ryzyka wachan kursu walutowego sa niezaprzeczalne. Obecnie przy umowach z
          EU-partnerami ponosi sie ryzyko lub nalezy sie zabespieczac, co kosztuje. Ta
          sytulacja czesto odstrasza potencjalnych partnerow. Wspolna waluta jest
          zdecydowanie korzystna dla sektora malego i sredniego. A rozwoj tych sektorow
          wplynie znaczaco na poprawe PKB.


          AD. "...tak jak armia żołnierzy broni naszego terytorium, tak własna jednostka
          monetarna ochrania nasz obszar gospodarczy i to niezależnie od jej siły nabywczej."
          Nie stac nas na indywidualna armie, ktora moglaby nam gwarantowac bezpieczensto
          niezaleznie od ukladow zewnetrznych. Na indywidualna polityke pienierzna moze
          nas stac, ale czy jest to korzystne? A juz napewno jest to bardzo ryzykowne.
          Mamy mozliwosc stac sie czlonkiem uni pienieznej, ktora juz sie sprawdzila.
          Ryzyko "chorob wieku niemowlecego" EURO ma juz za soba. Mechanizmy, o ktorych
          piszerz sa tyle zalet co i wad. Za pomoca nich polityka moze szybko doprowadzic
          do efektow typu "kryzys Argentynski"

          AD "2. Zwiększenie napływu inwestycji zagranicznych zależne jest od
          następujących czynników: ... w Polsce popyt systematycznie maleje.."

          Popyt jezeli maleje, to tylko czasowo. Polityka Uni zmierza do wyrownywania
          warunkow zycia w calym EU. Wystarczy porownac zycie w Polsce z zyciem w
          NIemczech, Francji czy Holandi. Tu jest tyle do zrobienia, ze koniunktora
          wieloletnia jest prawie gwarantowana. A Europa bedze stymulowac konunkture
          dotacjami i impulsami typu EURO2012.


          Uffffff... Wystarczy. Twoje wybiurcze argumetowanie dla poparcia wybranej tezy
          jak widzisz jest do obalenia.

          Chce jednak podkreslic, ze przyjecie EURO to duza szansa, i nalezy ja dobrze
          wykorzystac. Nacjonalistow bedzie to troche bolalo, bo nacjonalizm potrzebuje
          symboli, a Zloty jako symbol jest bardzo uzyteczny. EURO tez jest symbolem,
          symbolem wspolnych interesow duzej czesci tego kontynentu. Niemcy kochajacy
          swoja DM tez poplakiwali za swoim symbolem, ale dzisiaj przywykli do tej nowej
          waluty, a praktyczne korzysci spostrzegaja podruzujac po Eurpie czy robiac
          interesy zagraniczne.
          • monnot Re: EURO - koziol ofiarny 25.07.07, 15:34
            Chce jednak podkreslic, ze przyjecie EURO to duza szansa, i nalezy ja dobrze
            "wykorzystac. Nacjonalistow bedzie to troche bolalo, bo nacjonalizm potrzebuje
            symboli, a Zloty jako symbol jest bardzo uzyteczny. EURO tez jest symbolem,
            symbolem wspolnych interesow duzej czesci tego kontynentu. Niemcy kochajacy
            swoja DM tez poplakiwali za swoim symbolem, ale dzisiaj przywykli do tej nowej
            waluty, a praktyczne korzysci spostrzegaja podruzujac po Eurpie czy robiac
            interesy zagraniczne."

            Niemcy (ludzie, a nie politycy) zaluja marka i wedlug ostatniego sondazu,
            wiekszosc wypowiada sie za jego powrotem.
            Pozatym nie mozna robic falszywego problemu a propos podrozy, bo przeciez tak
            latwo miec podwojny system monetowy.
            Nacjonalistyczna Unia tez dazy do swojej monety "euro"!!!

            • rebus9 Re: EURO - koziol ofiarny 25.07.07, 16:27
              Mieszkam w tych Niemczech, jezdze do Wloch, Holandi czy Austri. Oczywiscie
              pozostal jakis sentyment do starych walut, ale nikt z nas nie chce pozbyc sie
              EURO. Czytuje tyle prasy niemieckiej, ze nie wiem skad ty te sadaze bierzesz. DM
              bylo chluba Niemcow ale to czas przeszly. Tu w Niemczech nie ma zadnych
              zagorzalych dyskusji o powrocie do DM. Wpajanie takich bzdur na Polskim, forum
              to wciskanie Polakom ciemnoty. Po trzecim piwie przy barze, mozesz od kogos
              wyciagnac sentymentalne wypowiedzi od DM. Ale spedz z tymi samymi ludzmi urlop w
              Alpach lub ubijaj wspolne interesy. A wowczas uslyszysz prawde o EURO.
              • monnot Re: EURO - koziol ofiarny 25.07.07, 18:20
                Przeciez ten sondaz przeprowadzony byl na zlecenie samej Komisji
                Europejskiej!!!, wiec nie rozumiem twojego oburzenia.
                To, ze mozna podrozowac bez wimieniania pieniazkow, to oczywiste, zobacz w moim
                linku, ze mozna miec podwojny bieg monet!! wiec nie ma sprawy, o co ci
                chodzi????
                • Gość: Marta50 Re: EURO - koziol ofiarny IP: *.pools.arcor-ip.net 27.07.07, 00:18
                  Nie chca to nie przeciez nikt nie ma zamiaru ich do tego zmuszac, kiedys zobacza
                  sami ze nie bedzie wyjscia.
                  My tez mielismy wiele obaw, teraz przyzwyczailismy sie do niego i nie musze sie
                  martwic o walute jak jade na krotki urlop do sasiadow.
                  www.ithink.pl/artykuly/swiat/unia-europejska/euro-%E2%80%93-subiektywne-spojrzenie/
                  • monnot Re: EURO - koziol ofiarny 30.07.07, 17:29
                    Ty ciagle opowiadasz ten sam bezsens! Podwojny obieg waluty, znasz????
                    • fibi1 Re: EURO - zrujnowalo Niemcy 15.08.07, 15:41
                      Nie wiaza konca z koncem. Zadluzenie wzrasta z kazda sekunda. Sam
                      Berlin zadluzony na 60 miliardow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka