Dodaj do ulubionych

Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłowni

06.02.13, 20:19
W Wspólnocie Mieszkaniowej "dojrzewa" decyzja o likwidacji pionu gazowego do łazienki i założenie pionu z ciepłą wodą z ciepłowni miejskiej.
Moje rozterki są związane z opłacalnością tej potencjalnej decyzji. Koszt na mieszkanie to prawdopodobnie około 4500 zł. Będzie to pokryte z funduszu remontowego ale przecież każdy z nas na ten fundusz te pieniądze w czasie wpłaci.
Czy jest to sensowne, czy opłacalne, kiedy to się zwróci.
Proszę o odpowiedzi osób które taką operację mają już za sobą. Sugestie, doświadczenia mile widziane.
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 06.02.13, 21:01
      Nie wiem, jakie masz u siebie ceny gazu i za podgrzanie u dostawcy
      Liczyliśmy eksploatację jakiś rok temu dla Warszawy - nie opłaci się, podgrzanie m3 gazem w domowym junkersie wyszło nam tańsze
      Jednak to wyliczenia rachunków, nie ma w nich kwestii bezpieczeństwa, obawy przed zatruciem itp.
      Tu też poczytaj
      forum.gazeta.pl/forum/w,523,128021005,,kotlownia_gazowa_rozliczenie_kosztow.html?v=2
      • kawo111 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 06.02.13, 21:32
        "koziorozka" - dzięki za link. Tam jest jednak inna kwestia. U nas byłaby ciepła woda z rurociągu miejskiego, bardzo duża ciepłownia, ceny ustala miasto.
    • jl58 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 06.02.13, 21:32
      Zależy ile ta woda będzie kosztować. U mnie woda dostarczana z ZEC kosztuje 67 za m3 (w tym woda zimna+ścieki 7zł) i uważam że za taką cenę gra jest nie warta świeczki.
      • tymoteusz.a Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 06.02.13, 21:47
        Miasto powiatowe 70 tys. mieszkańców.
        Woda zimna + ścieki =8,02 zł/m³
        Podgrzanie wody 26,05zł/m³ [+ 8,02 woda zimna + ścieki] = 34,07 zł/m³ ciepłej wody.

        Wodę zimną dostarczają wodociągi a czynnik grzewczy dostarcza zakł. energetyki cieplnej czyli miejska kotłownia.
        • kawo111 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 06.02.13, 22:14
          Dodam że ta wymiana z zimnej na ciepłą nie oznacza całkowitego odcięcia gazu.
          W kuchni nadal będzie gaz (kuchenki gazowe).
          Co do ceny to: zimna woda 4,20/m3; ścieki 3,30/ m3. Razem m3 wody = 7,50 zł/m3.
          O cenie podgrzania pierwszy raz słyszę. Jutro popytam w ciepłowni ale skoro cena ciepłej wody jest tak duża to już w tej chwili mam wątpliwości do opłacalności tego przedsięwzięcia.
          Cena m3 gazu u mnie to 3,23 zł/m3 - dane z grudnia, ( wcześniej wychodzi mi 2,92 zł/m3)
          • wiseman1 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 06.02.13, 22:48
            kawo111 napisał(a):

            > Dodam że ta wymiana z zimnej na ciepłą nie oznacza
            > całkowitego odcięcia gazu.
            > W kuchni nadal będzie gaz (kuchenki gazowe)...
            Jesli nie likwidujecie gazu calkowicie to tym bardziej sie to nie oplaca.
            Argument bezpieczenstwa odpada a zagrzanie wody w punkcie odbioru bedzie zawsze tansze od dostarczania wody o temperaturze min. 55C z odleglosci kilkuset metrow.
            Pamietaj ze bedziecie musieli utrzymywac i placic za prace pomp cyrkulacyjnych w waszym budynku.
            Gaz ktory bedziecie uzywac w kuchni nagle wam "zdrozeje" ponad dwukrotnie bo znacznym skladnikiem stanie sie abonament.
            Ja place 60 zl miesiecznie rachunek za gaz (2 osoby) i mam piecyk kompielowy.
            Kiedy nie bylo poboru gazu moj rachunek wynosil ok 20 zl miesiecznie.
            Zuzycie na cele kompielowe to u nas ok 80% calego zuzycia gazu.
            No i jeszcze ten koszt wymiany instalacji i likwidacji piecykow.
            Te 4500 to cena gazu jaki zuzyjesz przez ponad 8 lat.
    • tomasz_ld Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 08.02.13, 13:55
      Uważam, że należy policzyć koszty dodatkowe związane z utrzymywaniem tych podgrzewaczy gazowych w łazience. Bardzo ważne jest BEZPIECZEŃSTWO. Rzadko słyszy się, że ktoś zmarł podczas gotowania potraw w kuchni. Podczas kąpieli w Polsce zdarza się za często. Jeszcze jeden dodatkowy element to wygoda. Co do temperatury to koszty można obniżyć schodząc z temperaturą do 50 stopni C. Ja bym forsował wymianę!
      • kawo111 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 08.02.13, 16:18
        tomasz_ld napisał:

        Uważam, że należy policzyć koszty dodatkowe związane z utrzymywaniem tych podgrzewaczy gazowych w łazience. Bardzo ważne jest BEZPIECZEŃSTWO. Rzadko słyszy się, że ktoś zmarł podczas gotowania potraw w kuchni. Podczas kąpieli w Polsce zdarza się za często. Jeszcze jeden dodatkowy element to wygoda. Co do temperatury to koszty można obniżyć schodząc z temperaturą do 50 stopni C. Ja bym forsował wymianę!
        ------------------
        Fakt. Termy mogą być w mieszkaniach nawet 20-letnie (tyle ile ma blok). Jednak myślę, że zdecydowana większość ma nowsze ( ja mam 2-3 letni). W łazienkach są zamontowane czujniki gazu ( u każdego).
        Z ostatnich sondaży podczas rozmów wnioskuję, że większość będzie przeciw wymianie. Ludzie obawiają się demolki ( choć ta operacja prawdopodobnie jest mało inwazyjna).
        Co dalej - czas pokaże.
        • koziorozka Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 08.02.13, 16:33
          kawo111 napisał(a):
          > Ludzie obawiają się demolki ( choć ta operacja prawdopodobnie jest mało inwazyjna)

          Mało inwazyjne może być tylko postawienie pionów (jeśli w szachtach jest dużo miejsca) i zakończenie ich wodomierzem. Potem trzeba rury doprowadzić do kranów i tu zaczyna się prawdziwa dewastacja
          • dokto Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 08.02.13, 21:59
            Nam się też wydawało że będzie dewastacja ale rurka z ciepłą wodą poszła szlakiem zlikwidowanych rur gazowych. Zadnego kucia, żadnych nowych dziur. Dziś błogosławimy dzień, w którym większość sąsiadów z klatki się zgodziła na wymianę. Wreszcie wchodzimy pod prysznic bez strachu. Dawniej tylko kąpiel w wannie bo strach było stać obok działającego piecyka (nie miał on zamkniętej komory spalania). Z kuchni wywaliliśmy bojler elektryczny i od razu rachunki za prąd spadły.
            Bezpieczeństwa nie da się przeliczyć na pieniądze.
            • czajnik5 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 09.02.13, 06:35
              dokto napisał:

              > Wreszcie wchodzimy pod prysznic bez strachu.
              > Dawniej tylko kąpiel w wannie bo strach było stać obok działającego piecyka


              Są różnego rodzaju fobie. Na przykład:
              - klaustrofobia - to strach przed przebywaniem w zamkniętych pomieszczeniach
              - androfobia - to strach przed mężczyznami itp.

              Za wikipedia:
              Z nowołac. "phobia" - stany lęku u neuropatów; zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami, lub przedmiotami, związany z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie.

              Twoja fobia wygląda na działająco-piecyko-fobię, czyli uporczywy lęk przed przebywaniem w pobliżu działającego piecyka, utrudniający utrzymanie właściwego stanu higieny osobistej, a w konsekwencji, utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie.

              Niezależnie od fobii, możemy często w takich przypadkach również mieć do czynienia z tzw. nerwicą natręctw. Zob.: zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Sprawdzałeś/aś może na bieżąco poziom CO w pomieszczeniu?
              • haneczka_wm Fobie 09.02.13, 23:29
                czajnik5 napisał:
                > Są różnego rodzaju fobie.

                Stwierdzenie, że są różnego rodzaju fobie nie przybliża wcale liczby ich występowania, a ona wydaje się odpowiadać liczbie osobników żyjących na tej planecie.

                czajnik5 napisał:
                > Na przykład:
                > - klaustrofobia - to strach przed przebywaniem w zamkniętych pomieszczeniach
                > - androfobia - to strach przed mężczyznami itp.

                Taaak i jeszcze np. taka uksorfobia - lęk przed własną żoną.
                Ale... jak specjalistycznie nazywa się strach przed kobietami? Sabatfobia?

                • czajnik5 Re: Fobie 10.02.13, 07:58
                  haneczka_wm napisała:

                  > Stwierdzenie, że są różnego rodzaju fobie nie przybliża wcale liczby ich występ
                  > owania, a ona wydaje się odpowiadać liczbie osobników żyjących na tej planecie.


                  Liczbie osobników żyjących na tej planecie razy liczbie możliwych przedmiotów, sytuacji, zjawisk itp, jeśli weźmiemy pod uwagę podaną wcześniej definicję. A z tego robi się NAPRAWDĘ duża liczba fobii.

                  > Ale... jak specjalistycznie nazywa się strach przed kobietami? Sabatfobia?

                  Nie mam pojęcia. Może odpowiedź uda się znaleźć tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,210,129835618,129835618,lek_przed_kobietami_fobia_.html
                  Jak dla mnie, to ładnie byłoby: krysia-marysia-basia-kasia-fobia.

                  Może być?
                  • haneczka_wm Re: Fobie 10.02.13, 20:31
                    czajnik5 napisał:
                    > Jak dla mnie, to ładnie byłoby: krysia-marysia-basia-kasia-fobia.
                    >
                    > Może być?

                    Nie-e. :)
                    Nie każda Krysia, Marysia, Basia, Kasia będzie źródłem fobii. Tylko te, które przejdą inicjację
                    przez Sabat.
                    • czajnik5 Re: Fobie 10.02.13, 21:01
                      haneczka_wm napisała:

                      > Nie każda Krysia, Marysia, Basia, Kasia będzie źródłem fobii.

                      No tak, ale czasem trzeba przyjąć jakąś generalną zasadę, żeby się nie rozdrabniać.

                      Przecież tak samo nie wszystkie działające piecyki będą źródłem fobii, a jedynie te niesprawne. Albo te sprawne, ale w pomieszczeniach z niesprawną wentylacją. Względnie te niesprawne w pomieszczeniach z niesprawną wentylacją.
                      • haneczka_wm Re: Fobie 10.02.13, 21:25
                        czajnik5 napisał:
                        > No tak, ale czasem trzeba przyjąć jakąś generalną zasadę, żeby się nie rozdrabniać


                        No tak, ale cały urok tkwi właśnie w rozdrabnianiu. Skoro życie składa się z drobiazgów, a diabeł zawsze tkwi w szczegółach to można również rozdrabniać fobie, by dało się je poznać i oswoić.

                        czajnik5 napisał:
                        > Przecież tak samo nie wszystkie działające piecyki będą źródłem fobii, a jedynie
                        > te niesprawne. Albo te sprawne, ale w pomieszczeniach z niesprawną wentylacją.
                        > Względnie te niesprawne w pomieszczeniach z niesprawną wentylacją.

                        Świadomość samych możliwości może być też źródłem fobii.
                        Nieświadomość tych możliwości oraz nieświadomość niesprawnego piecyka lub/i niesprawnej wentylacji może sprawić, że sama fobia nie zdąży już zaistnieć.
                • highrise Re: Fobie 10.02.13, 10:03

                  A autor tego postu woli zamieniać zimną wodę na ciepłą. Prawdopodobnie ponosi dodatkowe koszty transportu w jedną i drugą stronę. Widocznie boi się podgrzewać zimną wodę w lokalu.
                  • kawo111 Re: Fobie 10.02.13, 10:25
                    highrise napisał:

                    A autor tego postu woli zamieniać zimną wodę na ciepłą. Prawdopodobnie
                    ponosi dodatkowe koszty transportu w jedną i drugą stronę. Widocznie boi się podgrzewać zimną wodę w lokalu.
                    -----------------
                    Ale żeś wymyślił. ................ :)
                    Fobii u mnie niet i nikagda u mienia nie budieły. .:)
                    • highrise Re: Fobie 10.02.13, 20:16
                      kawo111 napisał(a):

                      > highrise napisał:
                      >
                      > A autor tego postu woli zamieniać zimną wodę na ciepłą. Prawdopodobnie
                      >
                      > ponosi dodatkowe koszty transportu w jedną i drugą stronę. Widocznie boi się p
                      > odgrzewać zimną wodę w lokalu.
                      > -----------------
                      > Ale żeś wymyślił. ................ :)
                      > Fobii u mnie niet i nikagda u mienia nie budieły. .:)

                      Nic nie wymyśliłem. Przeczytałem tylko uważnie tytuł Twojego postu ;)
                  • haneczka_wm Kana Właścicielska 10.02.13, 20:46
                    highrise napisał:
                    > Widocznie boi się podgrzewać zimną wodę w lokalu.

                    A może dlatego się boi by nie zamieniać jej w wino?
              • dokto Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 10.02.13, 08:01
                Na forum turystycznym Turcja jest człowiek, który potrzebuje porady w sprawie zakrzepicy i lotu samolotem. Od lekarzy nie może się nic konkretnego dowiedzieć więc może i jemu pomożesz?

                ps. a co do pytania które zadałeś na końcu odpowiem pytaniem (chociaż wiem że to nieładnie) - jak sądzisz czy to stężenie CO kiedykolwiek było niebezpieczne?
                • czajnik5 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 10.02.13, 15:35
                  dokto napisał:

                  > Na forum turystycznym Turcja jest człowiek, który potrzebuje porady w sprawie z
                  > akrzepicy i lotu samolotem. Od lekarzy nie może się nic konkretnego dowiedzieć
                  > więc może i jemu pomożesz?


                  Niestety, nie pomogę, ale mogę go skierować do Ciebie, o ile najpierw skierujesz go do mnie. Może nawzajem sobie pomożecie.

                  > ps. a co do pytania które zadałeś na końcu odpowiem pytaniem (chociaż wiem że t
                  > o nieładnie) - jak sądzisz czy to stężenie CO kiedykolwiek było niebezpieczne?


                  Które "to" stężenie CO?
                  P.S. Nie gniewaj się, że odpowiadam pytaniem na pytanie na pytanie.
                  • dokto Szkoda 10.02.13, 16:12
                    > Niestety, nie pomogę, ale mogę go skierować do Ciebie, o ile najpierw skierujes
                    > z go do mnie. Może nawzajem sobie pomożecie.

                    Dobry jesteś w psychiatrii może i w naczyniach byś sobie poradził.

                    Gdybym ja potrafił to już bym pomógł.
                    • czajnik5 Re: Szkoda 10.02.13, 16:59
                      dokto napisał:

                      > Gdybym ja potrafił to już bym pomógł.

                      Może zrób tak: ty masz problem z działającym piecykiem, gościu ma problem z lataniem, to może razem wymyślicie latający działający piecyk?

                      Słyszałem, że w Turcji mają w tym spore doświadczenie. Zaczynali od latających dywanów.

                      Co Ty na to?
                      • dokto Re: Szkoda 10.02.13, 17:56
                        czajnik5 napisał:

                        >
                        > ty masz problem z działającym piecykiem,

                        Wycztałeś to między wierszami?

                        >
                        > Słyszałem, że w Turcji mają w tym spore doświadczenie. Zaczynali od latających
                        > dywanów.
                        >
                        > Co Ty na to?

                        O latającym dywanie czytałem - w bajkach, więc nie wiem ile było w tym prawdy.
                        • czajnik5 Naczynia 10.02.13, 20:08
                          dokto napisał:

                          > Wycztałeś to między wierszami?

                          Dokładnie! Wszyscy czytamy między wierszami. Ty na przykład wyczytałeś, że znam się na psychiatrii, choć wyraźnie napisałem, że podaję za wikipedia. Ja jestem mądry mądrością doktora Google.

                          A wiesz, że w takim działającym piecyku też jest naczynie? A czasem nawet są dwa naczynia.
                          • dokto Re: Naczynia 10.02.13, 22:44
                            czajnik5 napisał:

                            > Ja jestem
                            > mądry mądrością doktora Google.

                            Ujmujesz otwartością.
                            • czajnik5 Re: Naczynia 11.02.13, 08:45
                              dokto napisał:

                              > Ujmujesz otwartością.

                              To moja charakterystyczna cecha. Za to mnie kochają i nienawidzą.

                              Pozdrawiam.
            • koziorozka Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 09.02.13, 11:44
              dokto napisał:
              > Nam się też wydawało że będzie dewastacja ale rurka z ciepłą wodą poszła szlakiem
              > zlikwidowanych rur gazowych

              Rury gazowe dochodziły do kranów? W większości mieszkań tak nie jest i demolka jest nieunikniona
              • czajnik5 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 09.02.13, 14:09
                koziorozka napisała:

                > Rury gazowe dochodziły do kranów? W większości mieszkań tak nie jest
                > i demolka jest nieunikniona


                Stawiam na to, że jest odwrotnie - to nowa instalacja wodociągowa dochodzi do urządzeń gazowych.

                Japończycy na ten przykład skonstruowali samochód na wodę:
                wiadomosci.wp.pl/kat,8771,title,Japonczycy-skonstruowali-samochod-na-wode,wid,10054918,wiadomosc.html?ticaid=11008f
        • tomasz_ld Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 08.02.13, 21:57
          Tylko czujnik gazu to nie to samo co czujnik tlenku węgla. Wiem bywają czujniki wykrywające oba zagrożenia, ale ze względu na cenę rzadko stosowane. Sprawdź co masz zainstalowane.
          Nawet nowe termy wymagają przeglądu, a czasem jakieś dodatkowej regulacji pomnożone przez ilość lat też może dać niemały wydatek.
          Co do demolki to technologie pozwalają mocno zmniejszyć rozmiar demolek.
          • czajnik5 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 09.02.13, 03:22
            tomasz_ld napisał:

            > Tylko czujnik gazu to nie to samo co czujnik tlenku węgla.

            Może nie czepiaj się szczegółów. Gościowi najwyraźniej chodziło o czujnik CO, tyle, że użył niewłaściwego skrótu myślowego. Koszt: ok. 150 ~ 200 zł. Montaż praktycznie samodzielny, a jak ktoś nie lubi wiertarki i kołków rozporowych, to można go przykleić do ściany na taśmie klejącej dwustronnej (w zestawie).

            Zewnętrzny czujnik gazu ziemnego (95% metan, CH4) jest zasadniczo zbędny. Każdy ma wbudowany bezpłatny czujnik, w postaci nosa. I chociaż gaz ziemny, podobnie, jak CO, jest bezwonny, to ten pierwszy jest nawaniany THT, więc łatwo go wyczuć.
            • kawo111 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 09.02.13, 07:57
              czajnik5 napisał:

              tomasz_ld napisał:

              Tylko czujnik gazu to nie to samo co czujnik tlenku węgla.
              -------
              Może nie czepiaj się szczegółów. Gościowi najwyraźniej chodziło o czujnik CO, tyle, że użył niewłaściwego skrótu myślowego. Koszt: ok. 150 ~ 200 zł. Montaż praktycznie samodzielny, a jak ktoś nie lubi wiertarki i kołków rozporowych, to można go przykleić do ściany na taśmie klejącej dwustronnej (w zestawie).

              Zewnętrzny czujnik gazu ziemnego (95% metan, CH4) jest zasadniczo zbędny. Każdy
              ma wbudowany bezpłatny czujnik, w postaci nosa. I chociaż gaz ziemny, podobnie
              , jak CO, jest bezwonny, to ten pierwszy jest nawaniany THT, więc łatwo go wyczuć.
              ---------------
              Oczywiście, że miałem na myśli czujnik dwutlenku węgla (czadu czy jak go tam zwał).
              Czujnik gazu ...... nie wiem czy jest a jeżeli jest to nie wiem gdzie. :)
              • czajnik5 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 09.02.13, 11:28
                Czujnik CO, to również czujnik gazu, ponieważ CO jest gazem. Jeśli natomiast chodzi o gaz ziemny (precyzując co nieco), to czujnik też jest dostępny, ale nie sądzę, żebyś go potrzebował, z powodów, o których napisałem wcześniej. Chyba, że masz za dużo pieniędzy. Zawsze możesz nadmiar przelać na moje konto.
    • 13lale Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 11.02.13, 21:06
      W temacie zmiany sposobu przygotowania ciepłej wody - dwie wspólnoty z którymi mam kontakt postanowiły to przeprowadzić (budynki z lat 60-tych XX stulecia).
      Obecnie woda jest podgrzewana w piecykach wieloczerpalnych, oczywiście gazowych.
      Ze względu na fatalne przewody spalinowe - wymurowane z tzw. cegły silikatowej w dodatku z "leżakami" (kiedyś to budowlańcy i decydenci potrafili oszczędzać), a w związku z tym z ich drożnością jest coraz gorzej, kominiarz co i raz każe rozkuwać i udrażniać, zaczadzeń, odpukać jeszcze nie było.
      Z tego względu wspólnoty zaplanowały wykonanie węzłów CO i CW tzw. dwufunkcyjnych - na własny koszt.
      I tu jest kosztowy pies pogrzebany - własne węzły = niższa grupa taryfowa, a tym samym niższa cena ciepła. Pomimo tego, że koszty eksploatacji węzłów spadają na wspólnotę to i tak jest to opłacalne.
      Z obserwacji kosztów podgrzania wody w dwóch budynkach po 86 mieszkań, zużycie wody zimnej zbliżone, cena woda + ścieki około 8zł/m3, ilość mieszkańców też podobna - jeden ma własny węzeł dwufunkcyjny - koszt ciepła na podgrzanie 1 m3 wynosi około 12-13 zł, w drugim jest węzeł należący do energetyki cieplnej - tam koszt podgrzania wynosi 18-20 zł/1m3. Obydwa węzły w podobnym wieku (około 9 - 10 lat, w technologii już raczej nie stosowanej.
      Wspólnota mająca własny węzeł na jego eksploatację i remonty wydała przez ten czas około 8000 zł (jeden wymiennik płytowy na CW, zawory bezpieczeństwa i usunięcie skorodowanego zasobnika.
      Porównując przez okres funkcjonowania poniesione przez wspólnoty koszty, wspólnota z własnym węzłem zdecydowanie zarobiła.
      Oczywiście powodem takiej decyzji było bezpieczeństwo, którego te nieszczęsne kominy nie gwarantowały, abstrahując od faktu, że mieszkańcy mają szczelne, plastikowe okna, szczelne drzwi i nijak nie chcą zrozumieć, że piecyk do spalania potrzebuje tlenu, ale nie po to zakładaliśmy super szczelną stolarkę, żeby teraz zimne powietrze do mieszkań wpuszczać.
      Ponadto, jako że instalacje (wod kan etc.) są już mocno wyeksploatowane, za jednym zamachem wspólnoty planuję zrobić z tym porządek - będzie to kosztowało, ale też będzie znowu przez długie lata sprawnie funkcjonowało, a przede wszystkim będzie BEZPIECZNIE.
      • kawo111 Re: Zamiana zimnej wody na ciepłą wodę z ciepłow 12.02.13, 08:13
        13lale napisał:

        Obecnie woda jest podgrzewana w piecykach wieloczerpalnych, oczywiście gazowych
        ---------
        Mógłbyś napisać zrozumiale. Jako laik nie rozumiem. Moja terma gazowa to co to jest ? też "wieloczerpalna" ???? :)

        13lale napisał:
        Z tego względu wspólnoty zaplanowały wykonanie węzłów CO i CW tzw. dwufunkcyjnych
        -----------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka