Dodaj do ulubionych

Niepożądana działalność gospodarcza we wspólnocie

05.02.05, 23:29
Jestem członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej ,administratorem jest TBS, jestem
właścicielem zajmowanego lokalu mieszkaniowego. Mój najbliższy sąsiad
otworzył właśnie we własnym mieszkaniu Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej -
Poradnię Zdrowia Psychicznego. Nie wyrażałam zgody na powstanie tego typu
zakładu w budynku mieszkalnym, a tym bardziej w moim sąsiedztwie.Czy można
otworzyć działalność gospodarczą we wspólnocie bez jej zgody czy też zgody
najbliższego sąsiada? Jakie kroki prawne mogę podjąć, by nie dopuścić do tego
typu działalności w moim sąsiedztwie?
Obserwuj wątek
    • mark-56 Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 10:27
      Witam
      Może otworzyć zakład usługowy, pod warunkiem,że wspólnota wyrazi zgodę w drodze uchwały, lub jeśli wspólnota udzieliła pełnomocnictwo zarządowi o udzielenie takiej zgody. Wiąże się to z zwiększeniem kosztów na fundusz eksploatacyjny, opłata za sprzątanie, energię elektryczną części wspólnej,zwiększenie czynszu dla tego właściciela z związku prowadzeniem zakładu usługowego zgodnie z art.12 UWl.Są to pożytki czerpane przez wsólnotę. Mam nadzieję,że w waszej wspónocie jest zarząd który aktywnie działa i współpracuje z administratorem.Administrator nie może podejmować sam decyzji bez zgody zarządu lub w drodze uchwały przez wszystkich właścicieli lokali. Uważam,że taka powinna być kolejność załatwiania tej sprawy.
      • witkama Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 11:00
        mark-56 napisał:

        > Witam
        > Może otworzyć zakład usługowy, pod warunkiem,że wspólnota wyrazi zgodę w
        drodz
        > e uchwały, lub jeśli wspólnota udzieliła pełnomocnictwo zarządowi o
        udzielenie
        > takiej zgody. Wiąże się to z zwiększeniem kosztów na fundusz eksploatacyjny,
        op
        > łata za sprzątanie, energię elektryczną części wspólnej,zwiększenie czynszu
        dla
        > tego właściciela z związku prowadzeniem zakładu usługowego zgodnie z art.12
        UW
        > l.Są to pożytki czerpane przez wsólnotę. Mam nadzieję,że w waszej wspónocie
        jes
        > t zarząd który aktywnie działa i współpracuje z administratorem.Administrator
        n
        > ie może podejmować sam decyzji bez zgody zarządu lub w drodze uchwały przez
        wsz
        > ystkich właścicieli lokali. Uważam,że taka powinna być kolejność załatwiania
        te
        > j sprawy.

        Bardzo dziękuję za odpowiedż. Prosiłabym o jeszcze jedną.
        Jeżeli wspólnota wyrazi zgodę na prowadzenie takiej działalności, to jakie
        kroki prawne powinnam podjąć , żeby zablokować taką decyzję. Czy mogę wystąpić
        przeciwko własnej wspólnocie do sądu , czy też powinnam wystąpić na drogę
        sądową p/ko właścicielowi zakładu?
        • mark-56 Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 11:41
          Witam
          Może pani zaskarżyć decyzje do sądu na podstawie art.25 UWL w ciągu 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na zebraniu ogółu właścicieli albo od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów. Również art.22 pkt.8 reguluje te sprawy są to czynności przekraczające zakres zwykłego zarzadu. Ale moim zdaniem z tego lokalu jako wspólnota możecie czerpać pożytki zwiększając obciązenie finansowe tego lokalu jako użytkowego.Chyba że stwarza to pani duże kłopoty w użytkowaniu własnego lokalu.
    • witkama Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 12:04
      Serdecznie dziękuję za wyczerujące informacje.
    • serafin666 Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 12:49
      delikatnie mówiąc - nieścisłości ; właścicel może dysponować swoim lokalem w
      zasadzie dowolnie ; w sądzie koniecznym byłoby wykazać konkretne ( rzeczowo-
      kwotowe ) dodatkowe obciążenia wspólnoty dla możliwości podniesienia opłat ;
      Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.06.1997 ( II CKN 226/97 , publikowany w OSNC
      1998/1/6 )
      " Wynikający z art. 12 ust. 2 w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca
      1994 r. o własności lokali ( D.U. Nr 85, poz. 388 ) obowiązek właścicieli
      lokali do ponoszenia w określonym stosunku wydatków związanych z utrzymaniem
      ich lokali nie ozncza konieczności określania kwot tych obciążeń w jednakowej,
      dla wszystkich tożsamej kwotowo, wysokości za 1 m2 powierzchni lokalu.
      Konsekwencją powyższego jest możliwość określenia w uchwale zaliczek w
      zróżnicowanej wysokości wobec poszcze- gólnych kategorii zobowiązanych . "
      W UZASADNIENIU SN stwierdził jednakowoż :

      Innymi słowy, to właśnie zróżnicowanie wysokości obciążeń w konkretnej sytuacji
      może dopiero świadczyć o zadośćuczynieniu zasadzie równości uprawnień i
      obowiązków.
      • witkama Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 15:32
        Dziękuję za wyjaśnienie, ale problem finansowy nie jest w tym przypadku istotny.
        Problemem dla mnie jest powstanie Poradni Zdrowia Psychicznego 2 m od moich
        drzwi , bez mojej zgody.Nie godzę się z tym , że tego typu działalność ma być
        prowadzona w budynku mieszkalnym .Może , gdyby było oddzielne wejście .Próbuję
        ustalić, gdzie mogę szukać pomocy prawnej i jakie mam szanse na zablokowanie
        takiej działalności w moim sąsiedztwie.
      • asam11 Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 23:44
        serafin666 napisał:

        > " Wynikający z art. 12 ust. 2 w zw. z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca
        > 1994 r. o własności lokali ( D.U. Nr 85, poz. 388 ) obowiązek właścicieli
        > lokali do ponoszenia w określonym stosunku wydatków związanych z utrzymaniem
        > ich lokali nie ozncza konieczności określania kwot tych obciążeń w
        jednakowej,
        > dla wszystkich tożsamej kwotowo, wysokości za 1 m2 powierzchni lokalu.
        > Konsekwencją powyższego jest możliwość określenia w uchwale zaliczek w
        > zróżnicowanej wysokości wobec poszcze- gólnych kategorii zobowiązanych . "

        serafinie, jota w jotę powtarzasz za bogdanem i za nic masz tłumaczenia, że
        wyrok mówi o wydatkach związanych z utrzymaniem lokali a nie części wspólnej.
        Dlaczego?
        • serafin666 Re: Niepożądana działalność gospodar. - dla asam11 07.02.05, 12:26
          cytuję fragment z uzasadnienia tego wyroku ( II CKN 226/97 ) :

          Skoro więc zaliczki, o których mowa w art. 13 ustawy o własności lokali i
          których dotyczy zaskarżona część uchwały, są sposobem pokrycia kosztów zarządu
          nieruchomością wspólną, elementami których to kosztów są wydatki i ciężary
          wymienione przykładowo w art. 14 tejże ustawy, to wynikająca z art. 12 ust. 3
          cyt. ustawy możliwość zwiększenia obciążenia z tego tytułu w sytuacjach
          określonych tym przepisem przesądza zarazem o możliwości odpowiedniego
          zróżnicowania w uchwale wysokości zaliczki.
          W konsekwencji tego, sam fakt zróżnicowania wysokości zaliczek w zaskarżonej
          części uchwały nie może jeszcze świadczyć o tym, że uchwała jest w tej części
          niezgodna z przepisami prawa.
          • asam11 Re: Niepożądana działalność gospodar. - dla asam1 08.02.05, 23:43
            serafin666 napisał:

            > cytuję fragment z uzasadnienia tego wyroku ( II CKN 226/97 ) :
            >
            > Skoro więc zaliczki, o których mowa w art. 13 ustawy o własności lokali i
            > których dotyczy zaskarżona część uchwały, są sposobem pokrycia kosztów
            zarządu
            > nieruchomością wspólną, elementami których to kosztów są wydatki i ciężary
            > wymienione przykładowo w art. 14 tejże ustawy, to wynikająca z art. 12 ust. 3
            > cyt. ustawy możliwość zwiększenia obciążenia z tego tytułu w sytuacjach
            > określonych tym przepisem przesądza zarazem o możliwości odpowiedniego
            > zróżnicowania w uchwale wysokości zaliczki.
            > W konsekwencji tego, sam fakt zróżnicowania wysokości zaliczek w zaskarżonej
            > części uchwały nie może jeszcze świadczyć o tym, że uchwała jest w tej części
            > niezgodna z przepisami prawa.

            No oczywiście. Przytoczono w wyroku syytuacje opisaną w ustawie:
            ...to wynikająca z art. 12 ust. 3 cyt. ustawy możliwość zwiększenia
            obciążenia z tego tytułu w sytuacjach określonych tym przepisem przesądza
            zarazem o możliwości odpowiedniego zróżnicowania w uchwale wysokości
            zaliczki. "

            I tylko "w sytuacjach określonych tym przepisem " można różnicować wysokości
            zaliczek. Budowanie wniosków, że różnicowanie jest zawsze możliwe nie znajduje
            uzasadnienia.
            Pozdr

    • jefimik Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 06.02.05, 17:26

      Nabywca mieszkania w budynku przeznaczonym na cele mieszkalne ma prawo
      oczekiwać, że jego otoczeniem będą podobne lokale mieszkalne, a nie biura,
      gabinety lekarskie, czy zakłady usługowe innego typu. Nie po to kupował
      mieszkanie w budynku przeznaczonym na mieszkania.

      Dlatego zgoda na zmianę sposobu użytkowania lokalu mieszkalnego na użytkowy
      powinna być bardzo przemyślana i mieć wyjątkowy charakter.

      Głos decydujący przy podejmowaniu decyzji o zgodzie na uruchomienie gabinetu
      lekarskiego w lokalu mieszkalnym powinni mieć najbliżsi sąsiedzi, następnie
      mieszkańcy tej klatki schodowej, a dopiero po nich pozostali członkowie wspólnoty.

      Każdy chciałby mieszkać w spokojnym, cichym, czystym i przede wszystkim
      bezpiecznym otoczeniu. Dlatego sprowadzanie tematu tylko do podwyższenia opłaty
      za sprzątanie klatki schodowej jest zbyt dużym uproszczeniem.

      Obce, chore osoby,(często z całymi rodzinami), możliwość wejścia praktycznie
      każdego, powołującego się na wizytę u lekarza, hałasy, zabrudzenia schodów i
      ścian, często palenie papierosów na klatce w oczekiwaniu na wizytę, głośne
      rozmowy telefoniczne, to tylko kilka z uciążliwości spotykających sąsiadów gabinetu.

      Po tym przydługim wstępie porada:
      Jeżeli właściciel lokalu nie występował i nie ma zamiaru występować o zgodę
      wspólnoty na uruchomienie w lokalu gabinetu lekarskiego, to prawdopodobnie nie
      wykonał obowiązkowej procedury zmiany sposobu użytkowania lokalu.
      Fakt ten należy zgłosić do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

      Lokal przeznaczony na gabinet powinien spełniać wymogi Rozporządzenia Ministra
      Zdrowia z dnia 09.03.200r. w sprawie wymagań jakim powinny odpowiadać
      pomieszczenia, urządzenia i sprzęt medyczny, służące wykonywaniu indywidualnej
      praktyki lekarskiej, indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej i
      grupowej praktyki lekarskiej. (Dz.U. Nr 20 poz. 254 z 24.03.2000r.).

      Jak wiadomo, każdy lokal w budynku został zaprojektowany z określonym
      przeznaczeniem, przy zastosowaniu odpowiednich norm projektowych i zasad.
      Podobnie rzecz się ma z wykonawstwem. Dlatego nie jest obojętny sposób
      wykorzystania lokalu i nie jest możliwa samodzielna, bezproblemowa zmiana
      sposobu użytkowania, określonego w projekcie, pozwoleniu na budowę i ostateczna,
      w pozwoleniu na użytkowanie lokalu (budynku).

      Aby uzyskać zgodę na taką zmianę, należy wystąpić do właściwego wydziału
      administracji architektoniczno-budowlanej urzędu miasta (gminy). Nie podaję
      dokładnej nazwy z uwagi na różnice w nazewnictwie w zależności od siedziby.

      Sprawy te reguluje Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 26.06.2003 r. w
      sprawie warunków i trybu postępowania dotyczącego rozbiórek oraz zmiany sposobu
      użytkowania obiektu budowlanego. (Dz.U.03.120.1131).

      W siedzibie urzędu można uzyskać informację o wymaganych dokumentach i
      obowiązującej procedurze.

      Procedura zmiany sposobu użytkowania jest długotrwała i kosztowna. Dlatego
      większość prowadzących działalność w lokalach mieszkalnych stara się jej uniknąć.

      Pozdrawiam i życzę spokojnych i bezpiecznych sąsiadów.
      • mark-56 Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 07.02.05, 10:26
        Witam!
        W pełni się zgadzam z wypowiedzią Jefima, oddaje to co najistotniejsze w swoim poście podałem jakie procedury powinna zastostować Witkama zgodnie z ustawą o własności lokali. Może wykorzystać także KC dający oręż walki o swoje prawa.Reguluje to art.24 ochrona dóbr osobistych art.144 kc,również art.683 dział najem lokalu mówiący o porządku domowym.Te przepisy uważam można wykorzystać w postępowaniu sądowym.
        Pozdrawiam Marek
        • witkama Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 07.02.05, 19:40
          Dziękuję za pomoc. Niestety sądzę , że sprawa będzie miała swój finał w sądzie
          (co mnie bardzo martwi i trochę przeraża).Przepisy na pewno wykorzystam, jeżeli
          do tego dojdzie.
          Pozdrawiam
      • witkama Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 07.02.05, 19:26
        Pana "przydługi " :-) wstęp dokładnie odzwierciedla moje poglądy w tej sprawie.
        Bardzo jestem wdzięczna za tak konkretną poradę, postaram się ją odpowiednio
        wykorzystać. Napisałam właśnie pismo do Administratora Wspólnoty Mieszkaniowej -
        czyli TBS-u z żadaniem wyjaśnienia , czy istnieje uchwała wspólnoty zezwalająca
        na prowadzenie takiej działalności w moim sąsiedztwie. Z pogłosek od innych
        lokatorów wiem, że ten własciciel zbierał sam podpisy popierajace otwarcie
        przez niego NZOZ-u .Mnie z przyczyn oczywistych pominął. Sądzę , że taka forma
        nie ma mocy prawnej.
        Ponieważ był Pan tak miły i poświęcił mi dużo czasu , ośmielam się zapytać- czy
        gdybym potrzebowała dalszej pomocy mogłabym do Pana zwrócić się telefonicznie
        lub bezpośredno (korzystając z adresu i telefonu , który Pan podał- oczywiście
        po uprzednim umówieniu się ).Nie chcę nadużywać Pana uprzejmości, proszę o
        odpowiedż na adres witkama@gazeta.pl, gdy
      • witkama Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 07.02.05, 19:34
        ana "przydługi " :-) wstęp dokładnie odzwierciedla moje poglądy w tej sprawie.
        Bardzo jestem wdzięczna za tak konkretną poradę, postaram się ją odpowiednio
        wykorzystać. Napisałam właśnie pismo do Administratora Wspólnoty Mieszkaniowej -
        czyli TBS-u z żadaniem wyjaśnienia , czy istnieje uchwała wspólnoty zezwalająca
        na prowadzenie takiej działalności w moim sąsiedztwie. Z pogłosek od innych
        lokatorów wiem, że ten własciciel zbierał sam podpisy popierajace otwarcie
        przez niego NZOZ-u .Mnie z przyczyn oczywistych pominął. Sądzę , że taka forma
        nie ma mocy prawnej.
        Ponieważ był Pan tak miły i poświęcił mi dużo czasu , ośmielam się zapytać- czy
        gdybym potrzebowała dalszej pomocy mogłabym do Pana zwrócić się telefonicznie
        lub bezpośredno (korzystając z adresu i telefonu , który Pan podał- oczywiście
        po uprzednim umówieniu się ).Nie chcę nadużywać Pana uprzejmości, proszę o
        odpowiedż na adres witkama@gazeta.pl, gdyż forum publiczne wydaje mi się
        nieodpowiednie na stawianie takich pytań
        • babczyk Re: Niepożądana działalność gospodarcza we wspóln 07.02.05, 21:38
          Wpadnij na tę stronę

          www.wm.info.pl/index.php?115+261+3081+2
          a może coś Ci nowego podsunie na myśl.

          Pozdrawiam.
    • mieszkanie.i.wspolnota na ZDROWY rozum 08.02.05, 00:37
      Nie mam dla Pani dobrych wiadomości.
      Wspólnota i sąsiedzi nie mogą decydować o rodzaju działalności gospodarczej
      prowadzonej w lokalu. Mogą co najwyżej odwołać się do istniejących przepisów.
      A te są dość liberalne. W paru miejscach - przede wszystkim w ustawie Prawo
      budowlane i w przepisach wykonawczych do tego prawa - wymienione są rodzaje
      działalności, których nie wolno prowadzić w budynkach mieszkalnych. Ale, o ile
      wiem, nie należy do nich poradnia zdrowia psychicznego.
      Może Pani, oczywiście, skierować sprawę do sądu. Ale wątpię, by sąd przyznał
      Pani rację; musiałaby Pani udowodnić, że działalność tej poradni w jakiś sposób
      Pani zagraża. A tego, na ZDROWY rozum, udowodnić się nie da. Pacjenci takiej
      poradni to nie żadni agresywni wariaci, szmoczący sie na klatce schodowej z
      pielęgniarzami - to spokojni, kulturalni, ustabilizowani obywatele, którzy z
      własnej woli i za własne, niemałe pieniądze odwiedzają psychiatrę (którego wolą
      zresztą nazywać "psychologiem" lub "psychoanalitykiem"), i których jedyną
      chorobą jest to, że wierzą we własną chorobę.
      • jefimik Re: na ZDROWY rozum 08.02.05, 09:56
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:
        > Nie mam dla Pani dobrych wiadomości.
        > Wspólnota i sąsiedzi nie mogą decydować o rodzaju działalności gospodarczej
        > prowadzonej w lokalu.

        MiW myli lokal mieszkalny z lokalem użytkowym. Ale nawet w lokalu użytkowym, w
        przypadku sprzedaży w lokalu napojów alkoholowych , zgodnie z ustawą o
        wychowaniu w trzeźwości niezbędna jest zgoda sąsiadów.

        mieszkanie.i.wspolnota napisał:
        W paru miejscach - przede wszystkim w ustawie Prawo
        > budowlane i w przepisach wykonawczych do tego prawa - wymienione są rodzaje
        > działalności, których nie wolno prowadzić w budynkach mieszkalnych. Ale, o ile
        > wiem, nie należy do nich poradnia zdrowia psychicznego.

        MiW myli lokal z budynkiem. Wprowadza w błąd powołując się na nieistniejące
        przepisy. W budynku, w części przeznaczonej zgodnie z projektem na lokale
        użytkowe można prowadzić różnego rodzaju działalności.
        Z założenia (i nazwy) lokal mieszkalny jest przeznaczony do mieszkania, a nie do
        prowadzenia działalności. Jak mogą więc istnieć przepisy wymieniające rodzaje
        działalności, które można prowadzić w lokalach mieszkalnych.

        Projektant nie lokalizuje lokali mieszkalnych na parterze, między sklepem
        mięsnym a spożywczym. Na tej samej zasadzie nie może być zaprojektowany lokal
        użytkowy między dwoma mieszkaniami.

        mieszkanie.i.wspolnota napisał:
        musiałaby Pani udowodnić, że działalność tej poradni w jakiś sposób
        > Pani zagraża

        MiW sprowadza sprawę "ad absurdum", czyli uprawniony do zamieszkiwania w budynku
        mieszkalnym musi udowadniać, że ma do tego prawo.

        Prowadzenie działalności gospodarczej lub udzielanie świadczeń zdrowotnych w
        budynku mieszkalnym związane jest z koniecznością zmiany sposobu użytkowania
        lokalu, w którym ta działalność będzie prowadzona.

        Mówi o tym art. 71 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. P R A W O B U D O W L A N E
        (Dz.U. 106 z 2000 r. poz 1126 z późn. zmianami). Tryb postępowania przy takiej
        zmianie określa rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 26 czerwca 2003 r.
        (Dz.U.03.120.1131).

        Aby dojść do takich wniosków wystarczy przeczytać Art. 71. ustawy Prawo Budowlane:

        1. Przez zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części rozumie
        się w szczególności:
        1) przeróbkę pomieszczenia z przeznaczeniem na pobyt ludzi albo przeznaczenie
        do użytku publicznego lokalu lub pomieszczenia, które uprzednio miało
        inne przeznaczenie lub było budowane w innym celu, w tym także przeznaczenie
        pomieszczeń mieszkalnych na cele niemieszkalne;

        2. Zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części wymaga
        zgłoszenia właściwemu organowi. W zgłoszeniu należy określić dotychczasowy
        i zamierzony sposób użytkowania obiektu budowlanego lub jego części. Do
        zgłoszenia należy dołączyć:
        I tu ustawodawca wymienia 6 obowiązkowych załączników.

        Ponadto:

        Art. 71a.
        1. W razie zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części bez
        wymaganego zgłoszenia, właściwy organ, w drodze postanowienia:
        1) wstrzymuje użytkowanie obiektu budowlanego lub jego części;
        2) nakłada obowiązek przedstawienia w wyznaczonym terminie dokumentów, o
        których mowa w art. 71 ust. 2.
        2. Po upływie terminu lub na wniosek zobowiązanego, właściwy organ sprawdza
        wykonanie obowiązku, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, i - w przypadku stwierdzenia
        jego wykonania - w drodze postanowienia ustala wysokość opłaty legalizacyjnej.

        Nie jest moim zamiarem przytaczanie sążnistych cytatów z Prawa Budowlanego,
        bowiem każdy zainteresowany może sam do niego sięgnąć.
        Stwierdzić chcę jedynie, że obowiązkiem eksperta jest opieranie się na
        obowiązujących źródłach prawa lub milczenie.

        Sposób użytkowania i przeznaczenie obiektu budowlanego określane jest już na
        etapie występowania inwestora o zatwierdzenie warunków zabudowy, czyli we
        wstępnej fazie inwestycji. Sposób użytkowania w dużym stopniu determinuje
        wykonanie projektu budowlanego. Również jakiekolwiek zmiany sposobu użytkowania
        obiektu budowlanego lub jego części w trakcie trwania budowy, skutkują
        koniecznością uzyskiwania pozwolenia na użytkowanie po jej zakończeniu.
        Dlatego zmiana sposobu użytkowania lokalu mieszkalnego, który jest częścią
        obiektu budowlanego przeznaczonego do stałego pobytu ludzi wiąże się ze
        spełnieniem wielu wymagań określonych w w/wym rozporządzeniu.
        Bardzo ważny jest przy tym rodzaj działalności jaka ma być prowadzona w lokalu,
        bowiem pamiętać należy o bezpośrednim sąsiedztwie lokali mieszkalnych .

        Dlatego jednym z wielu załączników wymaganych przez wydział
        architektoniczno-budowlany, który udziela takich pozwoleń, jest zgoda wspólnoty
        mieszkaniowej, która udzielana jest zazwyczaj tylko na ten jeden określony we
        wniosku rodzaj działalności.

        Warto dodać, że po uzyskaniu zgody wydziału arch.-bud. zmianę należy w ciągu 14
        dni zgłosić do wydziału finansowego, który naliczy odpowiedni podatek od
        nieruchomości. Dla porównania: w przypadku lokali mieszkalnych wynosi on ok.
        0,50 zł/m2, dla lokali użytkowych ok. 15,50 zł/m2 dla lokali w których wykonuje
        się świadczenia zdrowotne ok 3,50 zł/m2.

        Wystąpienie o zmianę sposobu użytkowania pod groźbą kary powinno nastąpić przed
        rozpoczęciem działalności.
        Jeszcze fragment art. 71a Prawa Budowlanego:
        Do opłaty legalizacyjnej stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące kar, o
        których mowa w art. 59f ust. 1, z tym że stawka opłaty podlega
        dziesięciokrotnemu podwyższeniu.

        W przypadku nie wykonania w terminie obowiązku, o którym mowa w ust. 1,
        albo dalszego użytkowania obiektu budowlanego lub jego części, pomimo jego
        wstrzymania, albo zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego
        części, pomimo wniesienia sprzeciwu, o którym mowa w art. 71 ust. 3-5, właściwy
        organ, w drodze decyzji, nakazuje przywrócenie poprzedniego sposobu
        użytkowania obiektu budowlanego lub jego części.

        Jest wiele bardziej odpowiednich miejsc do prowadzenia praktyki lekarskiej, niż
        mieszkanie. Dążenie do obniżania kosztów, bez liczenia się ze zdaniem sąsiadów
        nie jest właściwą drogą do osiągnięcia sukcesów na tym polu.

        Co będzie jeżeli witkama wynajmie lokal zespołowi jazzowemu na próby muzyczne,
        które będą odbywać się w godzinach od 6.00 do 22.00. Sesje psychoanalityczne
        wezmą w łeb.

        Chyba nie o to chodzi?

        Jefimik Jan
        • witkama Re: na ZDROWY rozum 08.02.05, 13:06
          Uff! Odetchnęłam z ulgą , że jednak nie jestem taka "przegrana" jak
          wskazywałaby wypowiedź experta z "Mieszkanie i Wspólnota". Pańska podpora
          prawna jest dla mnie nieoceniona. Czekam na odpowiedź administratora , czy
          była uchwała wspólnoty dotycząca tej sprawy.
          Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: na ZDROWY rozum 08.02.05, 23:28
            witkama napisała:
            > Uff! Odetchnęłam z ulgą,
            > że jednak nie jestem taka "przegrana" jak
            > wskazywałaby wypowiedź experta z "Mieszkanie i Wspólnota".

            No to do roboty, bo roboty przed Panią sporo. Należy:
            1. Przekonać wspólnotę do podjęcia uchwały zakazującej zbrodniczego procederu.
            2. Zmusić przestępcę, aby podporządkował się uchwale, a ponieważ najpewniej nie
            będzie chciał - bo taka uchwała nie ma mocy prawnej -
            3. Udać się do stosownych władz, żeby złoczyńcę przymusiły i poradnię siłą
            zamknęły; a ponieważ i one nie podejmą działań, bo nie mają podstawy prawnej
            (chyba że psychiatra prowadzi w poradni wyszynk alkoholu), więc;
            4. Złożyć skargę do sądu i poczekać parę lat, aż ów sąd zechce się tym zająć; a
            jak już się zajmie, przekonać sąd, by zakazał prowadzenia w domu mieszkalnym
            poradni zdrowia psychicznego - choć nie zakazuje prowadzenia gabinetów
            stomatologicznych; a zapewniam Panią, że pacjent dentysty potrafi drzeć się
            znacznie głośniej niż kompletny wariat.
            A jak po tym wszystkim przyjdzie komornik ze strażą miejską, lokal opieczętuje a
            psychiatrę każe zamknąć w więzieniu
            - to pierwszy Pani pogratuluję.
            WK - expert nie ekspert, ale sporo w życiu widziałem.
            • witkama Re: na ZDROWY rozum 09.02.05, 20:40
              Przykro, że Pan tak czarno życie postrzega .Słowa :zbrodniczy,przestępca,
              więzienie- w tym konkretnym przypadku są zupełnie nie na miejscu, nawet użyte w
              wypowiedzi wielce żartobliwej.
              Nie prościej założyć, że psychiatra zrozumie po zastosowaniu pewnej perswazji
              prawnej i znajdzie dużo lepsze i bezkonfliktowe miejsce na prowadzenie tak
              potrzebnej działalności.W dość dużym mieście nie ma z tym problemu. W końcu
              ten człowiek jest przedstawicielem elity intelektualnej kraju.
              Może warto założyć, że tacy ludzie mają klasę.
              Jako osoba postrzegająca świat i ludzi w znacznie jaśniejszych barwach wierzę,
              że mi się uda.A otrzymałam na tym forum dużo wsparcia, co też potwierdza, że
              warto wierzyć w ludzi i nie warto tracić nadziei!!!
              Zgłoszę się po gratulacje :-)), Panie Expercie. Dziękuję za lekcję "znajomości
              życia":-)i pozdrawiam.





              mieszkanie.i.wspolnota napisał:

              > witkama napisała:
              > > Uff! Odetchnęłam z ulgą,
              > > że jednak nie jestem taka "przegrana" jak
              > > wskazywałaby wypowiedź experta z "Mieszkanie i Wspólnota".
              >
              > No to do roboty, bo roboty przed Panią sporo. Należy:
              > 1. Przekonać wspólnotę do podjęcia uchwały zakazującej zbrodniczego procederu.
              > 2. Zmusić przestępcę, aby podporządkował się uchwale, a ponieważ najpewniej
              nie
              > będzie chciał - bo taka uchwała nie ma mocy prawnej -
              > 3. Udać się do stosownych władz, żeby złoczyńcę przymusiły i poradnię siłą
              > zamknęły; a ponieważ i one nie podejmą działań, bo nie mają podstawy prawnej
              > (chyba że psychiatra prowadzi w poradni wyszynk alkoholu), więc;
              > 4. Złożyć skargę do sądu i poczekać parę lat, aż ów sąd zechce się tym zająć;
              a
              > jak już się zajmie, przekonać sąd, by zakazał prowadzenia w domu mieszkalnym
              > poradni zdrowia psychicznego - choć nie zakazuje prowadzenia gabinetów
              > stomatologicznych; a zapewniam Panią, że pacjent dentysty potrafi drzeć się
              > znacznie głośniej niż kompletny wariat.
              > A jak po tym wszystkim przyjdzie komornik ze strażą miejską, lokal
              opieczętuje
              > a
              > psychiatrę każe zamknąć w więzieniu
              > - to pierwszy Pani pogratuluję.
              > WK - expert nie ekspert, ale sporo w życiu widziałem.
            • majkowa Re: na ZDROWY rozum 09.02.05, 22:07
              Widzę, że ekspertowi coś nerwy puszczają.
              Może dlatego tak broni tego psychoanalityka?
              • mieszkanie.i.wspolnota I ty, Brutusie ... 09.02.05, 22:39
                majkowa napisała:
                > Widzę, że ekspertowi coś nerwy puszczają.
                > Może dlatego tak broni tego psychoanalityka?

                Przyznaję, nerwy mi puściły, ale dopiero w tej chwili - kiedy majkowa,
                dotychczas wykazująca się umiejętnością czytania, przyłączyła do grona
                czytających inaczej.
                Dlatego odpowiadam w stylu serafina, a nawet zaczynam trochę serafina rozumieć.

                Przecież nigdzie nie bronię tego psychiatry.
                Piszę tylko, że wspólnota nie ma prawa zakazywać mu działalności, może co
                najwyżej odwołać się do instytucji, które mają takie prawo. Wyrażam też
                wątpliwość, czy instytucje to zrobią, bo przy wszystkich swoich wadach zwykły
                powoływać się na istniejące przepisy, a ja nie znam przepisu, który zakazywałby
                prowadzenia działalności zawodowej psychiatry w budynku mieszkalnym.
                Przepisy przywołane przez p. Jefimika nic na ten temat nie mówią.

                Nie musiałbym tego wszystkiego powtarzać, gdyby państwo staranniej czytali.
                Apeluję o uważne czytanie i przynajmniej próbę zrozumienia tego, co napisane.
                Pozdrowienia dla serafina.
                • serafin666 Re: I ty, Brutusie ... 09.02.05, 23:19
                  dziękuję ; jestem trochę zmartwiony - udzielanie odpowiedzi wymaga nieraz
                  sporego nakładu pracy , a forumowicze nie czytają i nie analizują obszernego
                  zbioru porad na tym forum ; fatalnie wygląda też przedstawianie problemów i
                  częste pretensje o brak jednoznacznych porad (instrukcji) ; ale trzeba chyba
                  dalej to robić - to są długotrwałe procesy (zmiana świadomości i mentalności);
                • ktob8080 Re: I ty, Brutusie ... 10.02.05, 13:55
                  mieszkanie.i.wspolnota napisał:

                  > Przyznaję, nerwy mi puściły, ale dopiero w tej chwili - kiedy majkowa,

                  Nie trzeba sie czuć urażonym, wszak psychiatra czy psychoanalityk ma pomagać i
                  tym, którym za czesto nerwy puszczają.

                  > Dlatego odpowiadam w stylu serafina,
                  > Pozdrowienia dla serafina.

                  TONĄCY i brzytwy się chwyta, bez urazy dla serafina.
                  A doświadczenie życiowe też się przydaje, a jakże ...

      • witkama Re: na ZDROWY rozum 08.02.05, 12:52
        Wydaje mi się , że pomylił Pan pojęcia. Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej
        ma podpisaną umowę z NFZ i przyjmuje pacjentów bezpłatnie w ramach ubezpieczeń
        społecznych( to nie jest prywatna praktyka lekarska!) Nie przychodzą tu , jak
        Pan sugeruje chorzy " z urojenia" ,wydajacy niemałe pieniądze na
        psychoanalityka, ale rzeczywiście chorzy i to nieraz bardzo poważnie np. na
        schizofrenię czy zespoły depresyjne. Uważam , że Ci pacjenci mają prawo być
        leczeni bepłatnie, ale nie powinno się to odbywać w budynku mieszkalnym
        zupełnie do tego nie przeznaczonym. Stała obecność pacjentów pod moimi dzwiami
        już sprawia istotne utrudnienie dla mnie jako sąsiada, nie mówiąc o głośnych
        rozmowach czy paleniu papierosów.Byłabym bardzo zdziwiona ,gdyby w państwie
        prawa uznano , że mając własnościowe mieszkanie muszę się godzić z takim stanem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka