nk45 20.02.06, 16:05 Nasz zarządca zalicza środki zgromadzone na Funduszu remontowym do PASYWÓW. Moim zdaniem powinny być w AKTYWACH tak jak środki finansowe na koncie podstawowym ( bieżącym ). Kto ma rację ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kikibobo Re: BILANS - AKTYWA , PASYWA 20.02.06, 17:26 środki pieniężne w banku na koncie bankowym funduszu remontowego są w aktywach, a środki funduszu remontowego jako konta księgowego są w pasywach. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxll Re: BILANS - AKTYWA , PASYWA 20.02.06, 22:24 Odpowiadasz na : nk45 A czy on rozlicza spółdzielnie czy wspólnotę ? Jak to ma się do zapisu ze wspólnota prowadzi ewidencję pozaksiegową? Odpowiedz Link Zgłoś
kikibobo Re: BILANS - AKTYWA , PASYWA 21.02.06, 07:36 prowadzenie ewidencji pozaksiegowej nie wyklucza stosowania nazewnictwa księgowego, tym bardziej, że jest ono zrozumiałe dla osób podejmujących temat "księgowość". Nikt nie pomija tego co dla właściciela najważniejsze - słów "fundusz remontowy" i jego wysokość. Zapis w uowl "ewidencja pozaksięgowa" oznacza, że nie ma szczególnych zasad dla wspólnot mieszkaniowych, określonych przepisami. Uowl art. 22 ust.3 pkt 10 nakazuje wspólnocie określić zakres i sposób tej ewidencji. To że niektóre wspólnoty określają ewidencję że n.p. "będzie prowadzona wg ustawy o rachunkowości" jest ich prawem źle użytym. Odpowiedz Link Zgłoś
nk45 Re: BILANS aktywa = pasywa 27.02.06, 10:33 kikibobo napisała: > prowadzenie ewidencji pozaksiegowej nie wyklucza stosowania nazewnictwa > księgowego, tym bardziej, że jest ono zrozumiałe dla osób podejmujących > temat "księgowość". Dlatego dla porównania pragnę się dowiedzieć gdzie, w jakich grupach AKTYW ( A czy B ) i PASYW ( A czy B )i w jakich szczegółowo pozycjach powinny znaleźć się lokaty terminowe z Fundyszu remontowego ( obligacje ). Myślę,że zgromadzone środki na lokacie nie są kosztami Wspólnoty, mimo że zostały wydatkowane na zakup obligacji. Są czasową "pożyczką" udzieloną dla Skarbu Państwa. Nie są kapitałem w rozumieniu takim jak np. w spółkach. Odpowiedz Link Zgłoś
kikibobo Re: BILANS aktywa = pasywa 27.02.06, 16:12 Zobacz mój post pierwszy. Aktywa - wykazywane są wolne środki pieniężne funduszu remontowego na terminowych lokatach bankowych. W pasywach - ujmowany jest stan funduszu remontowego jak nazwa wskazuje funduszu nie kapitału. Wpłaty w banku właścicieli z tyt. funduszu remontowego księguje się podwójnie , zwiększając : stan środków pieniężnych na koncie bankowym figurującym w Aktywach oraz stan funduszu remontowego ,figurującego w Pasywach Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: BILANS aktywa = pasywa 27.02.06, 18:18 bardzo słusznie ; to tak, jakby do dwóch stron równania dodać X Odpowiedz Link Zgłoś
wprost5 BILANS aktywa = pasywa! Po co Wam to? 27.02.06, 19:36 Po co bawicie się w bilanse we wspólnocie? Żeby przecietny członek wspólnoty już nic nie skumał? Jestem prawie pewnie, że łamiecie sobie głowę nad bilansem waszej wspólnoty a nie potraficie prawidłowo rozliczyć zużycia mediów! Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: BILANS aktywa = pasywa! Po co Wam to? 27.02.06, 20:22 o mediach to chyba nie do mnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
nk45 Re: BILANS aktywa = pasywa! Po co Wam to? 28.02.06, 06:45 wprost5 napisał: > Po co bawicie się w bilanse we wspólnocie? Żeby przecietny członek wspólnoty > już nic nie skumał? Pytam się na forum po to, żeby dobrze odczytać to, co zarządca nam przedstawia. To nie my się bawimy w bilans - to firma zarządzająca. Odpowiedz Link Zgłoś
wprost5 Re: BILANS aktywa = pasywa! Po co Wam to? 28.02.06, 09:15 Oczywiście, nie ma zakazu prawnego sporządzania bilansu wspólnoty, ale moim zdaniem, na podstawie doswiadczenoa zdobytego w dużej spółdzielni, mało ludzi orientuje się w tym dokumencie. A jeśli na bilans nalega firma zarządzająca, to jest to chyba chęć przedstawienia dokumentu, z którego trudno będzie się zorientować członkom wspólnoty jaka jest jej sytuacja finansowa. Widac to już teraz, bo wasza uwaga skupia się na prezentowaniu np. lokat bankowych w odpowiedniej pozycji bilansu a nie na innych, duzo wazniejszych dla współnoty sprawach jak np. prawidlowośc wydawania waszych pieniędzy czy rozliczeń mediów. Przygladnijcie sie np. tzw. wodzie na cele ogólne inaczej zwanej administracyjną, której rozliczenie wzbudza tak wiele problemów na forum. Chyba, że u was nie ma wodomierzy w lokalach, wtedy nie macie istotnie tego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kikibobo Re: BILANS aktywa = pasywa! Po co Wam to? 28.02.06, 09:47 do wprost 5 Oczywiście masz rację, ale w typowym bilansie, jeżeli WM tak to sobie przyjęła nie przeczytasz o kosztach. Uproszczony bilans czy inne zestawienie prezentuje m.in. jednak tylko wynik WM czyli najczęściej nadwyżkę przychodów. Wspólnoty stosują tzw. rachunek wyników którego szczegółowe pozycje przy dokładnym czytaniu powinny dać do myślenia. Nigdy nie zaliczałam i nie będę zaliczała do wody gospodarczej kosztów wody będącej różnicą wskazań wodomierzy. Mamy tylko jedno ujęcie poza lokalami mieszkalnymi i jest ono opomiarowane. Zużycie wody z tego ujęcia przez dozorcę w 2005 r. to 40 m3, w tym jest woda zużyta przy ociepleniu ( oczywiście wykonawca obciążony). Różnica wskazań wodomierzy w roku to 2.200 m3 w budynku posiadającym 100 mieszkań. Różnicę tę musimy pokryć, ale o tym mówię głośno a nie ukrywam w stawce eksploatacyjnej nieruchomości wspólnej. Właściciele muszą wiedzieć jakie są koszty tej wody. Jako członek zarządu biję się w piersi- nie potrafiłam znaleźć przyczyny , nie znalazłam złodzieja wody a wiem , że to najbardziej ucieszyłoby wszystkich. To ,że 30 budynek i należałoby wymienić piony wodne, to nie, bo to kosztuje, ale jesteście od tego , żeby szukać kto kradnie - takie słyszymy wypowiedzi. Kontrole w mieszkanich , odczyty przez członków zarządy, analiza zużycia poszczególnych właścicieli i nic. Poszukamy jeszcze, założymy wodomierze anty- , ale pewnie to znowu będzie wydatek bez efektów. Pewne problemy są rozdmuchane przez samych producentów; vide zawory termostatyczne, podzielniki ciepła, teraz te wodomierze anty. Ale nie rezygnuję. A wiedza co to są aktywa i pasywa też nie zaszkodzi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kaja99 Po co Wam to? - do wprosta5 28.02.06, 12:24 wprost5 napisał: > Oczywiście, nie ma zakazu prawnego sporządzania bilansu wspólnoty, ale moim > zdaniem, na podstawie doswiadczenoa zdobytego w dużej spółdzielni, mało ludzi > orientuje się w tym dokumencie. Czyli problem w uświadomieniu (dokształceniu) ludzi i maksymalnym uproszczeniu bilansu, a nie odgórnym pozbywaniu się bardzo użytecznego narzędzia pozwalającego sprawdzić, czy zarządca nie bierze cyfr w sprawozdaniu finansowym z sufitu i jaka jest faktycznie kondycja (wynik)wspólnoty. >A jeśli na bilans nalega firma zarządzająca, to > jest to chyba chęć przedstawienia dokumentu, z którego trudno będzie się > zorientować członkom wspólnoty jaka jest jej sytuacja finansowa. Jak w piosence: pero ... Nawet jeśli przeciętny właściciel nie spojrzy na ten dokument, każdemu kto będzie przeprowadzał kontrolę bilans ułatwi ocenę rzetelności zarządcy. Oczywiście nie demonizujmy bilnasu dla wspólnot, można się bez niego całkowicie obejść, można go uprościć, można wreszcie wytłumaczyć tych kilka pozycji. Istotne jest natomiast jedno: dokumentacja i rozliczenia powinnym być tak prowadzone, aby osoba obeznana mogła na ich bazie taki bilans czy jego namiastkę zrobić niemal na poczekaniu i sprawdzić, czy ... na zero. Odpowiedz Link Zgłoś
wprost5 Do Kikibobo i Kaji99 28.02.06, 12:56 Nie napisalem miłe Panie, że tzw. bilans jest zupelni niepotrzebny, bo doceniam jego znaczenie. Właśnie w mojej spółdzielni i chyba we wszystkich w Polsce, krętackie zarządy wykazuja w aktywach jako swoj majatek(spóldzieni) wartość mieszkań należących do spółdzielców, a zgodnie z prawem, spóldzielnia nigdy nie stala sie ich wlascicielem. Takich kwaitków w bilansach jest znacznie więcej, ale tu nie miejsce na ten temat. Chyba istotniejsze jest takie przedstawianie dokumentów, aby szybciej a przede wszystkim bardziej zrozumiale można było się orientować w aktualnej sytuacji WM. Dochodzi do tego wstyd czytajacych dokumenty przed przyznaniem sie, że sie ich nie rozumie. I potem sa problemy. A teraz do Kikibobo - tu mnie informacja o wodzie do rozliczenia w Twojej wspólnocie zwaliła z nóg! Dobrze, ze chociaż zdajesz sobie sprawę, że tak być nie może, bo większość administratorow przyjmuje to jako dopust boży, za który mają wszyscy zapłacić. Sam gdzieś tam pisalem, że obowiązkiem administratora a więc i Twoim jest świadomość, dlaczego tak się dzieje i podjęcie działań, aby to zmienić czyli maksymalnie zmniejszyć tę różnicę. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe, ale walczyć z tym trzeba i można. To tak na goraco, muszę się wczytać w Twojego posta dokładniej. To jest temat, którym zajmuję się od lat, stale dzieje się w nim coś nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja99 Re: Do Kikibobo i Kaji99 28.02.06, 13:45 wprost5 napisał: > Nie napisalem miłe Panie, że tzw. bilans jest zupelni niepotrzebny, bo doceniam jego znaczenie. Właśnie w mojej spółdzielni i chyba we wszystkich w Polsce, krętackie zarządy wykazuja w aktywach jako swoj majatek(spóldzieni) wartość mieszkań należących do spółdzielców, a zgodnie z prawem, spóldzielnia nigdy nie stala sie ich wlascicielem. Bilans spółdzielni jest rzeczywiscie na ogół czarną magią dla zwykłego zjadacza chleba nieksięgowego;). Natomiast ze zrozumieniem namiastki bilansu wspólnoty, która nie ma majątku, czy nawet kredytów nie powinien mieć nikt problemów i dlatego warto docenić jego rolę również we wspólnocie. Innymi słowy przy dużych wspólnotach (w potocznym, a nie ustawowym rozumieniu)unikałabym zarówno takich zarządców, którzy zamiast odpowiedzi na pytania właścicieli i wymaganych przez nich sprawozdań wręczają JAKIŚ bilans ( w domyśle: męczcie się), jak i takich, którzy usiłują wmówić, że bilansowanie to zupełnie niepotrzebny wymysł i oni tego robić nie będą (czyt. nie umieją lub nie chce im właśnie "wyjść na zero"). Odpowiedz Link Zgłoś
wprost5 Bilans wspólnoty 28.02.06, 15:14 Jeśli już ktoś sporządza uproszczony bilans dla wspólnoty, to powinien do niego napisać kilka słów informacji dodatkowej, aby można było go zrozumieć. W przypadku sprawozdań finansowych sporządzanych zgodnie z ustawą o rachunkowości jest wymóg, żeby sprawozdanie było sporządzone w sposób zrozumiały dla czytającego, ale zdaje się, że tu moze pojawić się znowu zażarta dyskusja, co rozumieć pod pojęciem "sposób zrozumiały", bo tego nie da ściśle się określić. Od dosyć dawna w swojej dużej spółdzielni muszę zajmować się sprawozdaniami finansowymi, ale dopiero od niedawna otworzono mi oczy na pewne sprawy. Innych ten dokument, jakim jest sprawozdanie, w ogóle nie interesuje. Można jeszcze zrozumieć zwykłego spółdzielcę, ale również członkowie rady nadzorczej specjalnie nie garną się do tej wiedzy! Odpowiedz Link Zgłoś