Dodaj do ulubionych

instalacja gazowa

20.08.08, 11:56
Mądre Głowy o radę proszę
Wiosną wspólnota zleciła kontrolę instalacji gazowej. W mieszkaniu najemcy
stwierdzono niesprawny piecyk. Poszło pismo do lokatora i gminy. I na tym koniec.
Czy ktoś (wspólnota czy gmina?) powinien zlecić ponowna kontrolę? Po jakim
terminie?
Co w przypadku, jeśli piecyk jest nadal niesprawny?
Jakaś podstawa prawna to reguluje?
Obserwuj wątek
    • wiseman1 Re: instalacja gazowa 20.08.08, 13:36
      koziorozka napisała:

      > Wiosną wspólnota zleciła kontrolę instalacji gazowej. W mieszkaniu
      najemcy
      > stwierdzono niesprawny piecyk. Poszło pismo do lokatora i gminy. I
      na tym konie
      > c.
      > Czy ktoś (wspólnota czy gmina?) powinien zlecić ponowna kontrolę?
      Po jakim
      > terminie?
      > Co w przypadku, jeśli piecyk jest nadal niesprawny?
      > Jakaś podstawa prawna to reguluje?

      W naszym budynku, kiedy w momencie kontroli stwierdzona jest
      niesprawnosc instalacji lokalowej zamykany i plombowany jest zawor
      przy liczniku. Dokonuje tego firma kontrolujaca instalacje.
      Plomba jest zdejmowana po wykonaniu naprawy przez uprawnionego
      wykonawce.

    • owner_wm Re: instalacja gazowa 20.08.08, 13:48
      koziorozka napisała:
      > Wiosną wspólnota zleciła kontrolę instalacji gazowej. W mieszkaniu najemcy
      > stwierdzono niesprawny piecyk. Poszło pismo do lokatora i gminy. I na tym
      > koniec.
      > Czy ktoś (wspólnota czy gmina?) powinien zlecić ponowna kontrolę? Po jakim
      > terminie?
      > Co w przypadku, jeśli piecyk jest nadal niesprawny?
      > Jakaś podstawa prawna to reguluje?


      Wspólnota wysyłając pismo powinna dać termin na realizację zaleceń pokontrolnych (np. 14 dni) pod groźbą odcięcia gazu od lokalu.
      Po upływie terminu ponowna kontrola i odcięcie gazu.

      Podstawa prawna:
      § 46 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych (Dz.U.99.74.836), a zwłaszcza pkt 3, 5 i 6 tego paragrafu:

      "§ 46. Do obowiązków właściciela budynku w zakresie utrzymania właściwego stanu technicznego instalacji gazowej należy:

      1) zapewnienie nadzoru nad wykonywaniem głównej próby szczelności,

      2) zapewnienie nadzoru nad realizacją robót konserwacyjnych, napraw i wymian oraz nadzoru nad wykonawstwem usług związanych z realizacją zaleceń wynikających z okresowych kontroli w lokalach,

      3) w przypadku stwierdzenia w toku kontroli okresowej występowania zagrożenia bezpieczeństwa użytkowników - wyłączenie z użytkowania instalacji lub jej części,

      4) występowanie do dostawcy gazu w przypadku konieczności jej napełnienia gazem,

      5) zapewnienie realizacji zaleceń pokontrolnych wydawanych przez upoważnione organy,

      6) w przypadku wystąpienia ryzyka zagrożenia bezpieczeństwa użytkowników lokali - przeprowadzenie kontroli stanu technicznego instalacji,

      7) zawiadamianie dostawcy gazu w każdym przypadku stwierdzenia uszkodzenia szafki, w której umieszczono kurek główny gazowy."
      • czajnik5 Re: instalacja gazowa 20.08.08, 14:43
        generalnie zgadzam się ze wszystkim, z wyjątkiem terminu 14 dni. Standardowo
        owszem, należy wyznaczyć taki termin, ale nie w sytuacji zagrożenia zdrowia i
        życia ludzi, jak również bezpieczeństwa mienia oraz zagrożenia pożarowego.

        W takiej sytuacji jak opisana, wyłączenia należy dokonać natychmiast po
        stwierdzeniu nieprawidłowości, to znaczy jeszcze w czasie kontroli.

        Z uwagi na to, u Mądrego Człowieka (t.j. Wisemana :-) ) postąpiono ze wszechmiar
        właściwie.

        Pozdrawiam.
        • koziorozka Re: instalacja gazowa 20.08.08, 14:58
          pięknie dziękuję, nisko się kłaniam, berecik z głowy i rączki całuję :)
        • owner_wm Re: instalacja gazowa 20.08.08, 22:48
          czajnik5 napisał:
          > generalnie zgadzam się ze wszystkim, z wyjątkiem terminu 14 dni.
          > Standardowo owszem, należy wyznaczyć taki termin, ale nie w
          > sytuacji zagrożenia zdrowia i życia ludzi, jak również
          > bezpieczeństwa mienia oraz zagrożenia pożarowego.
          >
          > W takiej sytuacji jak opisana, wyłączenia należy dokonać
          > natychmiast po stwierdzeniu nieprawidłowości, to znaczy jeszcze w
          > czasie kontroli.


          JEŻELI wystąpiło zagrożenie bezpieczeństwa, to tak.
          Ale z opisu wcale nie wynika, ze owa "niesprawność piecyka" polegała na
          nieszczelności instalacji i "wycieku" gazu, czy na czymś innym. Nie wiadomo
          więc, czy faktycznie zaistniała sytuacja "zagrożenia zdrowia i życia ludzi, jak
          również bezpieczeństwa mienia oraz zagrożenia pożarowego".

          Poza tym: jeśli nawet stwierdzono by nieszczelność piecyka, to dlaczego
          zalecanym rozwiązaniem miałoby być oplombowanie zaworu przy gazomierzu i tym
          samym odcięcie dopływu gazu do innych urządzeń w lokalu, które są sprawne? Czy
          nie wystarczy oplombowanie zaworu przy piecyku?

          Załóżmy, że taki przegląd jest robiony późną jesienią lub wczesną wiosną (w
          "sezonie grzewczym"), a lokal jest ogrzewany piecem gazowym. Odcinamy gaz,
          pozbawiając lokal ogrzewania z powodu "niesprawności" piecyka (rozumiem, że
          chodzi o kuchenkę gazową).

          Czy taki krok jest uzasadniony?
          Przecież przepis mówi o wyłączeniu "instalacji lub jej _części_" (taką częścią
          instalacji jest piecyk) i to "w przypadku stwierdzenia w toku kontroli okresowej
          występowania _zagrożenia bezpieczeństwa_ użytkowników".
          • czajnik5 Re: instalacja gazowa 21.08.08, 13:47
            owner_wm napisał:

            > JEŻELI wystąpiło zagrożenie bezpieczeństwa, to tak.
            > Ale z opisu wcale nie wynika, ze owa "niesprawność piecyka" polegała na
            > nieszczelności instalacji i "wycieku" gazu, czy na czymś innym. Nie wiadomo
            > więc, czy faktycznie zaistniała sytuacja "zagrożenia zdrowia i życia ludzi, jak
            > również bezpieczeństwa mienia oraz zagrożenia pożarowego".

            Oczywiście. Należało zatem w rozważaniach przyjąć najbardziej pesymistyczny
            wariant. Tak się to robi i również ja tak zrobiłem. Ewentualnie, niech wypowie
            się autor wątku, na czym konkretnie polega ta niesprawność.

            > Poza tym: jeśli nawet stwierdzono by nieszczelność piecyka,
            > to dlaczego zalecanym rozwiązaniem miałoby być oplombowanie
            > zaworu przy gazomierzu i tym samym odcięcie dopływu gazu
            > do innych urządzeń w lokalu, które są sprawne? Czy
            > nie wystarczy oplombowanie zaworu przy piecyku?

            Teoretycznie wystarczy. Wszak zgodnie z przepisami techniczno-budowlanymi każde
            urządzenie gazowe musi być wyposażone w zawór odcinający je od instalacji. Ale
            to tylko teoria.

            Z praktycznego punktu widzenia nie wyobrażam sobie takiego działania. W obrębie
            pojedynczego lokalu mieszkalnego nie ma żadnej kontroli nad odcięciem dopływu
            gazu do danego urządzenia. W praktyce Ty zaplombujesz, a właściciel/lokator po
            Twoim wyjściu rozplombuje i pokaże Ci z uśmiechem środkowy palec.

            > Załóżmy, że taki przegląd jest robiony późną jesienią
            > lub wczesną wiosną (w "sezonie grzewczym"), a lokal jest ogrzewany > piecem
            gazowym. Odcinamy gaz, pozbawiając lokal ogrzewania
            > z powodu "niesprawności" piecyka (rozumiem, że chodzi
            > o kuchenkę gazową).
            >
            > Czy taki krok jest uzasadniony?

            Jak najbardziej. Ja natomiast rozumiem, że chodzi nie o kuchenkę, ale o tzw.
            "termę", a ściślej o gazowy grzejnik wody przepływowy (GGWP), względnie o kocioł
            dwufunkcyjny. Niesprawność tegoż, to nie jest nie wiadomo jaka awaria, a
            wyłączenie ogrzewania nie spowoduje, że ludzie zamarzną. Nie przesadzajmy więc z
            tą troską. Zwłaszcza w przypadku, gdyby okazało się, że jednak chodzi o
            bezpieczeństwo.


            > Przecież przepis mówi o wyłączeniu "instalacji lub jej _części_"
            > (taką częścią instalacji jest piecyk) i to "w przypadku
            > stwierdzenia w toku kontroli okresowej występowania
            > _zagrożenia bezpieczeństwa_ użytkowników".

            Częścią instalacji, którą można ewentualnie wyłączyć, jest w mojej opinii np.
            instalacja wewnątrz lokalu mieszkalnego, a więc za indywidualnym odgałęzieniem
            do tego lokalu. Dzielenie instalacji gazowej w budynku mieszkalnym na mniejsze
            elementy nie ma moim zdaniem sensu.

            Choć nikt nie zdefiniował, jakie części instalacji należy wyłączać w przypadku
            niesprawności (bo tego nie da się zrobić), to jednak sądzę, że należy się tu
            kierować po prostu zdrowym rozsądkiem.

            :-).
            • koziorozka Re: instalacja gazowa 22.08.08, 12:51
              ostro było...
              Gazownik wspólnotowy chciał zaplombować gaz, skończyło się awanturą, wzywaniem
              pogotowia gazowego, odcięciem mieszkania od sieci
              Piecyk (terma w łazience podgrzewająca wodę) dawno do wymiany.
              Zobaczymy czy plomby będą zrywać, czy jednak nowy piecyk kupią...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka