Dodaj do ulubionych

OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE

03.12.03, 18:38
Witam! Proszę zarzady wspólnot oraz zarzadców o wpisywanie jakich uzywacie
programów komputerowych do rozliczania wspólnot. szukam programu od 3
miesiecy i nie mogę się zdecydować - proszę o polecenie jakiegoś programu -
POZDRAWIAM - ANNA WYSZKOWSKA Z ŻOR
Obserwuj wątek
      • miluszka Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 04.12.03, 09:52
        Znajoma firma pracuje na Słoniach ( program firmy Mieszczanin z Mysłowic). Jest
        po ostatnich przeróbkach OK, ale drogi!! W naszym przypadku, kiedy mamy
        kilkanaście wspólnot ( a są to na ogół budynki rzędy 1000 m kw), pracujemy w
        sieci, musiałbyśmy wydać na to ok 5000 - 6000 zł. Dlatego ciagle zwlekamy i
        szukamy czegoś tańszego. No i dojazdy ew. serwisanata tez kosztują. W Krakowie
        pisze się taki program w naszej znajomej firmie, ale jeszcze nie jest gotowy.
        Poczekam na produkt finalny i jesli bedzie niezadowalajacy, to zdecyduję się na
        te Słonie - z bólem serca i ze stratą dla kieszeni. Słonie na pewno są OK dla
        duzych frim, które mają kilkadziesiąt lub wiecej wspólnot.
    • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 04.12.03, 23:44
      Witam,
      jestem użytkownikiem programu SŁONie od zawsze tzn .od pierwszej jego wersji i
      nie zamieniłabym go na żaden inny - a o kilku słyszałam, byłam na prezentacji,
      posiadam wersje testowe. Mam więc skalę porównawczą.
      Dodam, że pochodzę z okolic Warszawy i nigdy nie miałam problemów z serwisem -
      Firma ZUI Mieszczanin zatrudnia wysoko kwalifikowanych specjalistów, którzy w
      błyskawicznym tempie reagują na problemy użytkowników, posiada również
      przedstawicieli w różnych regionach Polski.
      W Pani przypadku problem nie powinien zupełnie istnieć-przecież to
      przysłowiowy skok przez miedzę.
      O zaletach mogłabym pisać wiele, zapraszam do korespondencji pod adresem
      annah7@gazeta.pl-odpowiem na każde zapytanie...również innym Forumowiczom,
      jeżeli będą zainteresowani.

      I jeszcze „słowo” na temat ceny... nie powiedziałabym , że wydatek na program
      SŁONie jest stratą dla kieszeni, a już na pewno nie przysparza bólu serca.
      Producent oferuje wersje zarówno dla „małych” jak i „dużych” użytkowników,
      zawsze można zacząć od wersji dla 5, 10 budynków a potem za odpowiednią
      dopłatą przejść do wersji 30, 100 lub więcej budynków.
      Koszt zakupu rozkłada się w czasie, często nie tak szybkim. Bo jak szybko
      można zdobyć 30, 50 nieruchomości?

      Z wypowiedzi miluszki wynika, że powinna zakupić wersję do 30 budynków, bo
      obecnie obsługuje kilkanaście, miałaby więc jeszcze w programie
      miejsce na obsługę kolejnych kilkunastu budynków...już bez ponoszenia kosztów.
      Inną kwestią jest, jaką ilość nieruchomości użytkownik potrafi obsłużyć w
      wersji jednostanowiskowej. Uważam, że kilkanaście budynków o powierzchni ok.
      1000 m2 nie wymaga pracy w sieci. A to kolejna oszczędność.


      Życzę trafnych decyzji
      Pozdrawiam
      annah
      • kaja99 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 16.12.03, 23:20
        Na jakim poziomie kształtują się ceny Welesa?
        Czy mozna robić zmiany (korekty) wstecz po zamknięciu miesiąca?
        Czy odsetki za zwłokę liczone są w pełni automatycznie (od aktualnego
        zadłużenia), czy też mozna dodatkowo wprowadzić różne opcje, jeśli jest taka
        potrzeba?
        • therook Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 31.12.03, 16:08
          Jest to od 1000-2000 za pierwszą obsługiwaną wspólnotę oraz od 200-500 za każdą
          następną.
          W cenie jest już dojazd pracownika oraz wdrożenie. Czyli, jak wyjeżdżamy, to
          nasz klient może już pracować. W cenie zakładamy także bazy danych na podstawie
          danych w formacie Excell lub innym.
          W cenie jest także roczny serwis. To znaczy odpowiadamy na pytania i pomagamy
          rozwiązywać problemy przez telefon, email,...

          Cena zależy od ilości kupowanych nieruchomości oraz od lokalizacji.
          Istnieje możliwość rozłożenia na raty.

          Program potrafi liczyć odsetki w swoim module księgowym oraz uwzględniać je w
          odpowiednich wydrukach. W razie potrzeby można także dokonać zmian wstecz.
          W razie dalszych pytań proszę o kontakt:
          weles@weles2fk.com

          Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w nadchodzącym 2004 roku!!
          Michał Ziemski
          www.weles2fk.com
      • aborygenmiejscowy Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 07.12.03, 10:59
        Pracujemy na relatywnej bazie danej opartej o ACCESS - napisanej i ulozonej
        specjalnie do obslugi ponad 300 wspolnot. Program nazywa sie RZADCA i pozwolil
        nam na wyjscie z dolka dos-owskiego oraz na bierzacy monitoring wszystkich
        kosztow i przypisow funkcjonujacych w obrebie finansow wspolnoty. Jestesmy na
        ukonczeniu segmentu dotyczacego windykacji i bazy danych techniczno-
        administracyjno-prawnych z dzialem dotyczacym przegladow i prac remontowych.
    • therook Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 07.12.03, 14:30
      Witam!

      Proszę sprawdzić program WELES2FK na stronie www.weles2fk.com
      Potrafi on naiczać zaliczki, rozliczać liczniki i koszty.
      Zawiera w cenie zintegrowany program księgowy.

      Na stronie dostępna jest także wersja demo, wiec można program
      przetestować przed zakupem.

      Pozdrawiam!
      Michał Ziemski
      • anna12346 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 07.12.03, 16:04
        therook napisał:

        > Witam!
        >
        > Proszę sprawdzić program WELES2FK na stronie www.weles2fk.com
        > Potrafi on naiczać zaliczki, rozliczać liczniki i koszty.
        > Zawiera w cenie zintegrowany program księgowy.
        >
        > Na stronie dostępna jest także wersja demo, wiec można program
        > przetestować przed zakupem.
        >
        > Pozdrawiam!
        > Michał Ziemski

        Cześć Wszystkim!
        A nie wie Pan czy ten Weles potrafi wystawiać specyfikacje każdemu
        właścicielowi zawierającą wyszczególnienie naliczeń ?Pozdrawiam
      • marek_kuchciak Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 08.12.03, 00:48
        therook:

        > Proszę sprawdzić program WELES2FK na stronie www.weles2fk.com

        Witamy na forum producenta oprogramowania dla zarządców!

        Firma, której nasza wspólnota zleciła administrowanie budynkiem, korzysta
        właście z programu WELES2FK. Zapoznałem się z wersją demonstracyjną, bo zależało
        mi na sprawdzeniu możliwości udostępniania w jakiś sposób danych z programu dla
        innych osób, np. członków zarzadu kontrolujących administratora. Niestety
        program ma bardzo mizerne możliwości eksportu danych, które można by zapisać w
        pliku, wysłać komuś pocztą elektroniczną i potem analizować w jakimś zewnętrznym
        narzedziu. Jedyne co pozostaje, to wydruk do pliku (jak zainstaluje się stosowny
        sterownik umożliwiający np. drukowanie do plików PDF), ewentualnie dobieranie
        się bezpośrednio do pliku MDB z danymi. To samo odnosi się do zaliczek - w
        naszej wspólnocie pewnie dla większości osób wygodniej by było otrzymywać je w
        postaci elektronicznej.

        Poza tym program jest na pewno bardzo elastyczny i konfigurowalny, szczególnie w
        zakresie zasad naliczania, jednak nie potrafię porównać go z innymi produktami.
        Sądząc po zastosowanej technologii jest on raczej przeznaczony dla małych firm.

        Marek Kuchciak, Wrocław
        mwk at wr,home,pl
        • therook Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 08.12.03, 20:12
          Witam!

          Jeśli jest potrzeba eksportu w odpowiednim formacie danych, to proszę ją
          zgłosić. Na pewno uda się coś wykombinować. Domyślne możliwości tego typu sa
          niewielkie, bo niewielu użytkownikom są one potrzebne.

          Co do elastyczności, to w pełni się zgadzam. Było jednym z naszych głónych celów
          napisac program, który wpasuje się wszędzie :)

          Pozdrawiam serdecznie!
          Michał Ziemski
          • marek_kuchciak Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 10.12.03, 13:45
            therook:

            > Jeśli jest potrzeba eksportu w odpowiednim formacie danych, to proszę ją
            > zgłosić. Na pewno uda się coś wykombinować. Domyślne możliwości tego typu sa
            > niewielkie, bo niewielu użytkownikom są one potrzebne.

            W zasadzie to wystarczający byłby dokładny opis struktury bazy przechowywanej w
            pliku MDB (opis poszczególnych kolumn we wszystkich tabelach). Chyba prościej
            przygotować taką dokumentację, niż robić alternatywne wersje wszystkich wydruków
            do plików tekstowych?

            Marek Kuchciak, Wrocław
            mwk at wr,home,pl
        • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 09.12.03, 01:59
          marek_kuchciak napisał:

          Niestety program ma bardzo mizerne możliwości eksportu danych, które można by
          zapisać w pliku, wysłać komuś pocztą elektroniczną i potem analizować w jakimś
          zewnętrznym narzedziu.

          Co znaczy w jakimś zewnętrznym narzędziu?

          Program z którego korzystam – SŁONie daje możliwości przesyłania różnorodnych
          zestawień przy pomocy poczty elektronicznej,( informacje o kosztach,
          kartoteki, obrotówki, rozliczenie wspólnoty, wezwania do zapłaty, rozliczenia
          mediów, naliczenia i wiele innych, nawet faktury, rachunki...) wymaga jednak (
          za pierwszym razem ) przesłania wraz z plikami, programu do przeglądania
          plików. Wystarczy go zainstalować raz we własnym komputerze, a potem już tylko
          przeglądać, drukować i...można analizować. Co więcej przydałoby się Zarządom
          wspólnot? Nie jestem informatykiem, ale uważam, że informacje dotyczące
          finansów powinny właśnie być przesyłane w plikach, w których nie można dokonać
          jakichkolwiek zmian, dlatego też producenci stwarzają takie a nie inne
          możliwości przesyłania informacji.

          Pozdrawiam
          • marek_kuchciak Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 10.12.03, 13:33
            annah7:

            > Co znaczy w jakimś zewnętrznym narzędziu?

            Chociażby w arkuszu kalkulacyjnym (np. MS Excel).

            > Program z którego korzystam – SŁONie daje możliwości przesyłania różnorod
            > nych
            > zestawień przy pomocy poczty elektronicznej,( informacje o kosztach,
            > kartoteki, obrotówki, rozliczenie wspólnoty, wezwania do zapłaty, rozliczenia
            > mediów, naliczenia i wiele innych, nawet faktury, rachunki...) wymaga jednak (
            > za pierwszym razem ) przesłania wraz z plikami, programu do przeglądania
            > plików. Wystarczy go zainstalować raz we własnym komputerze, a potem już tylko
            > przeglądać, drukować i...można analizować. Co więcej przydałoby się Zarządom
            > wspólnot?

            To jest bardzo ciekawa funkcjonalność, ale bez możliwości dostępu do danych w
            tych plikach z innych programów ma pewną wadę - dostępne są tylko takie
            zestawienia, które przygotował autor tego narzędzia. Warunkiem swobodnej analizy
            jest dostępność danych w jakimś uniwersalnym lub w miarę powszechnym formacie,
            aby móc je zaimportować do dowolnej bazy danych czy też arkusza kalkulacyjnego.
            Wówczas można te dane dowolnie przetwarzać, robić na ich podstawie dowolne
            wykresy itd. Dlatego dla mnie osobiście istotne jest w jakim formacie są te
            pliki generowane przez SŁONie.

            > Nie jestem informatykiem, ale uważam, że informacje dotyczące
            > finansów powinny właśnie być przesyłane w plikach, w których nie można dokonać
            > jakichkolwiek zmian, dlatego też producenci stwarzają takie a nie inne
            > możliwości przesyłania informacji.

            Nie chodzi o dokonywanie zmian w danych źródłowych, ale o ich swobodne
            przetwarzanie, przygotowywanie samemu zestawień według potrzeb, bo przecież
            autor programu nie wymyśli z góry wszystkich możliwych zastosowań. Np. WELES2FK
            trzyma dane w pliku MDB (MS Access), którego zawartość można wciągnąć do arkusza
            MS Excel, tyle że strukturę tabel trzeba rozgryźć samemu (nie znalazłem
            dokumentacji na ten temat).

            Marek Kuchciak, Wrocław
            mwk at wr,home,pl
          • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 11.12.03, 21:22
            annah7 napisała:

            > (...) uważam, że informacje dotyczące finansów powinny właśnie
            > być przesyłane w plikach, w których nie można dokonać
            > jakichkolwiek zmian, dlatego też producenci stwarzają takie a nie inne
            > możliwości przesyłania informacji.
            >
            Nie rozumiem dlaczego. Przecież celem producentów powinno być udostępnienie
            użytkownikowi dostępu do gromadzonych informacji. Informacji jakie stanowią
            jego własność i są efektem jego żmudnej pracy.
            Sam używam jeszcze arkusza kalkulacyjnego (mam fakturę zakupu ;-)), jeśli chcę
            blokuję dostęp do skoroszytu hasłem i mam pewność, że nikt mi w biurze "nie
            namiesza". Gdy chcę - wydobywam z MOICH danych co tylko przyjdzie na myśl moim
            Klientom.
            Czy pisząc jak powyżej sugeruje Pani, że ktoś mógłby sfałszować udostępnione
            i "bezbronne" informacje?

            Przy okazji ...
            W innym wątku tego forum P.Maciej Tertelis zaproponował kiedyś bardzo dobry
            temat. Dobry dla nas - zarządców. Mianowicie, oderwanie się od naszych sympatii
            (lub antypatii), emocji, przyzwyczajeń, bieżących minimalnych potrzeb itp. i
            sformułowanie kilku(nastu) cech jakimi powinniśmy się posługiwać oceniając
            dostępne na rynku oprogramowanie. Dzięki temu sami sobie wzajemnie pomożemy
            sygnalizując pułapki jakie na nas budują działy marketingu producentów.

            Moje typy (aby rozpocząć):
            - tylko wersja dla Windows,
            - jakość pliku pomocy (przecież to ma być dla Windows),
            - bezpieczeństwo danych (ustawa o o ochronie danych osobowych, wyłączenie
            zasilania PC, niebieski ekran Windows i reset, kopiowanie danych bez potrzeby
            wzywania informatyka, itp.).

            PS.
            Wspomniany przeze mnie wątek nie ma ciągu dalszego konstruktywnej propozycji
            Pana Macieja. Może nam się uda - na przekór specom od promocji ;-)
            • therook Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 14.12.03, 11:13
              Dopuszczanie możliwości zmian, to kwestia, która zależy głównie od wielkości
              firmy zarządzającej. W małych firmach (powiedzmy do 5 pracowników) powinno to
              być dopuszczalne, gdyż w ten sposób często jest łatwiej zrobić wiele rzeczy. W
              większych firmach, gdzie nie ma szans sprawowania nad takimi procederami
              bezpośrediej kontroli, powinno się do tego podchodzić z większą ostrożnością.

              Co do sposobów oceny:
              - czemu jedynie dla Windows? Powinno raczej być, że dla jak największej liczby
              systemów operacyjnych. Powoli system Linux staje się realną alternatywą. Jest
              darmowy, dostępne jest dużo darmowego oprogramowania (między innymi pakiety
              Office) plus wiele innych zalet.

              Moimi typami byłyby przede wszystkim:
              - minimalizacja czasu potrzebnego na obsługę nieruchomości
              - bogactwo wydruków i raportów, które program potrafi generować
              - kompletności pakietu (integracja z systemem księgowym)

              Te punkty wybrałem ponieważ zakpu programu komputerowego, to inwestycjam która
              musi się zwrócić, a potem przynosić zyski w ten sposób, że zwiększa wydajnośc
              pracy zatrudnionych administratorów.

              Pozdrawiam!
              Michał Ziemski
              www.weles2fk.com
      • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 09.12.03, 08:01
        jefimik napisał:

        > Ja używam programu Virtu Czynsze łódzkiej firmy IKKI.
        > Posiada on wszystkie potrzebne funkcje.
        > Opis jest na stronie www.ikki-soft.com/?id=29
        > Można również ściągnąć demo.

        Może to brak porannej kawy, ale na wskazanej stronie nie widzę demo Virtu
        Czynsze, jest natomiast FK. Czy to jest to samo?
    • abcd17 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 09.12.03, 08:12
      anna12346 napisała:

      > Witam! Proszę zarzady wspólnot oraz zarzadców o wpisywanie jakich uzywacie
      > programów komputerowych do rozliczania wspólnot. szukam programu od 3
      > miesiecy i nie mogę się zdecydować - proszę o polecenie jakiegoś programu -

      Dolacze sie do lancuszka referencji :-).
      Szereg moich klientow uzywa SLONI i chwali je sobie, choc jak kazdy program
      nalezy go wdrozyc i poczatki moga byc trudne. W przypadku SLONI poczatki sa
      latwiejsze, bo pracownicy firmy znajduja sie pod bacznym okiem szefostwa,
      ktore znam i cenie za wiedze, posilkowanie sie wspolpraca z praktykami
      (bynajmniej nie mna w tym przypadku) i ustawiczny rozwoj softwaru.
      Oprogramowanie mozna kupowac w calym kraju - bo sprawna siec pomocy klientom
      umozliwia jej swiadczenie niezaleznie od odleglosci wspolnoty od siedziby
      producenta (co ma znaczenie w przypadku szeregu mniejszych producentow
      dzialajacych wylacznie na rynku lokalnym). Wazne jest rowniez to, ze firma
      sprzedaje pigulki dla pojedynczej wspolnoty, za stosuynkowo niewielka cene.
      Mozna to pozniej swobodnie rozbudowywac.
      Program o ktorym pisze 'aborygenmiejscowy' nie jest mi znany - znana jest mi
      wszak nieco firma, w ktorej jest wdrazany co sprawia, ze jestem w stanie
      pokusic sie o pozytywne referencje (nawet bez znajomosci programu). Nie wiem
      jak z helpdeskiem.
      Z systemow dzialajacych rowniez w przypadku duzych portfelow znam SACERA -
      program dobry choc trudno wdrazalny i kosztowny.
      Z systemow amerykanskich polecam YARDI - pracuje na nim kilka firm, ktore
      odwiedzilem w ostatnim miesiacu w San Diego i okolicach, firma miala dobra
      prezentacje na konferencji IREM (Instytutu Zarzadzania Nieruchomosciami), choc
      wdrozenie produkktu w Polsce zajeloby pewnie i troche czasu i troche pieniedzy.

      Pozdrawiam,
      • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 20.12.03, 11:47
        Wiem, że święta tuż, tuż. I pewnie przez najbliższe naście dni będzie tu, na
        forum cisza. Zanim ona nastąpi chcę jeszcze dodać kilka zdań, odnosząc się do
        kilku wcześniejszych tekstów.

        1. P.Maciej Tertelis wspomniał, że producent SŁONi rozwija swój program
        korzystając z doświadczeń praktyków, a załoga "stoi na baczność" (mój
        przypisek). Mam wątpliwości: a) tak postępuje wielu producentów (lub wszyscy),
        b) na ile doświadczenia kilku (nie znam faktów, więc przepraszam, jeśli
        popełniam nietakt) zarządców można uogólniać na dominujące na naszym rynku
        potrzeby i oczekiwania. Pańska pozycja jako Guru na rynku nieruchomości
        nakazuje odnosić się do Pana oceny z szacunkiem. Jednak wątpliwości moje
        pozostają częściowo nierozwiane.
        2. Znów do P.Macieja. Aborygenmiejscowy w wielu dyskusjach eksponuje GIS i całą
        mnogość tematów z tym związanych. Ja w swej praktyce zarządzania (z pewnością w
        mikroskali) sięgam do mapki gruntów, rzutów kondygnacji czy zdjęcia elewacji
        raz,dwa razy w roku. Natomiast kilka(naście) razy w tygodniu mam pytania od
        swych klientów dotyczące ich spraw (wymiar opłaty, zaległości, skąd się wzięły
        odsetki, jaka firma i za ile konserwuje windy itp.). Proszę o komentarz (jeśli
        to w ogóle możliwe) - na ile w praktyce zarządców problemy nie dotyczące
        bezpośrednio ekonomi czy finansów są na tyle znaczące, aby im poświęcać aż tyle
        uwagi co nasz (bo miejscowy!) Aborygen.

        3. Proszę ponownie P.Annęh7 o odpowiedź: czy istnieje uzasadniona obawa o to,
        że ktoś mając dostęp do wybranych "nie chronionych" przed "jakimiś narzędziami"
        danych, czy podatnych na zmiany zestawień, mógłby dokonać ich sfałszowania?

        4. P.Michał Ziemski (niestety reprezentat drugiej strony, promujący według mnie
        mało etycznie swój produkt na tym forum) napisał, że idzie nowe czyli darmowy
        Linux. W kraju jest ponad 12.000 licencjonowanych zarządców, kilkadziesiąt
        tysięcy wspólnot mieszkaniowych i jeszcze setki, tysiące innych którzy czymś
        zarządzają. Ilu z nich na codzień korzysta z Linuksa jako systemu biurowego? Za
        ile lat nastąpi znacząca zmiana trendu? Jeśli w moim małym mieście firm
        komputerowych obsługujących Linuksa jest PIĘĆ, a ja sam i dzieci moich
        znajomych w MS Windows robimy co chcemy, to czy napewno ten darmowy Linuks nie
        będzie ogółem droższy w przypadku, gdy coś się "wysypie" i zajdzie potrzeba
        wezwania Fachowca (przez duże F)?
        I jeszcze o rankigu cech oprogramowania. Nie proponowałem integracji z system
        finansowym, ponieważ dla mnie to oczywiste. Ale dobrze, że Pan podniosł ten
        temat. W mych arkuszach (dziesiątki godzin pracy, razem z moim synem) mam:
        jeden arkusz oblicza wymiar opłaty, a odpowiednie połączenia pomiędzy arkuszami
        powodują, że w innym arkuszu pojawia się łaczne zobowiązanie właściciela. Ja w
        swym skoroszycie zmieniam np. liczbę osób lub normę zużycia wody, a moja
        księgowa otwierając "swój" skoroszyt nawet nie wie, że kwota
        obciążenia "Kowalskiego" jest już tam odpowiednio przeliczona. I takiego
        automatu oczekiwałbym od rasowego oprogramowania. Żadnych eksportów czy
        importów.
        Dwa Pańskie typy "bogactwo wydruków" i "mimalizacja czasu" są miernikami
        wątpliwymi. Pierwszy to badanie ILOŚCIOWE. Proponuję korektę. Komplet zestawień
        zaspakajających: a) moje potrzeby sprawozdawcze, b) prezentację danych moim
        klientom. Nie bez znaczenia jest też fakt czy mogę sam decydować o tym co
        drukuję - dzisiaj to dla mnie banał: z arkusza wybieram co chcę i już. Drugi
        miernik, przepraszam za szczerość, podobnie jak komentarz o "zwrocie z
        inwestycji" to rzeczy oczywiste, wręcz banały. Oba nie wnoszą wiele, bo dzięki
        nim analizując wersje demo przez okres iluś tam dziesiątek godzin nie jesteśmy
        w stanie ocenić przydatności konkretnego programu.

        PS.
        Życzę wszystkim uczestnikom forum (aktywnym i biernym) Wesołych Świąt, a w
        Nowym Roku trafnych decyzji, przekładających się takze na biznesowe sukcesy.
        Sobie zaś (egoistycznie) życzę, aby pomysł spisania oczekiwanych cech programów
        dla zarządców nie zamarzł tej zimy, ani nie utonął w wiosennych roztopach.
        Do Siego Roku ;-)
        • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 21.12.03, 21:05
          kornel.m napisał:

          "Proszę ponownie P.Annęh7 o odpowiedź: czy istnieje uzasadniona obawa o to,
          że ktoś mając dostęp do wybranych "nie chronionych" przed "jakimiś narzędziami"
          danych, czy podatnych na zmiany zestawień, mógłby dokonać ich sfałszowania?
          "

          W firmie, która zajmuje się zarządzaniem nieruchomościami, zajmuję się
          prowadzeniem ewidencji księgowych Wspólnot mieszkaniowych i wszelkie
          zestawienia, analizy, sprawozdania sporządzam wg indywidualnych zapotrzebowań
          Zarządów wspólnot na podstawie danych rzeczywistych . Być może dlatego nie
          zwróciłam uwagi na to, że oczekiwania innych użytkowników oprogramowania mogą
          być większe.
          Zapewne producent oprogramowania SŁONie podejmie wyzwanie, o ile będzie ono
          uzasadnione. Od siebie mogę dodać, że jest otwarty na wszelkie innowacje.
          W swojej praktyce miałam niestety propozycję sfałszowania danych, ( nadpłatę
          jednego właściciela miałam skompensować z niedopłatą innego i w takiej formie
          przekazać informację Zarządowi Wspólnoty ), stąd może moja ostrożność.
          Przekazanie informacji do Excela daje właśnie takie możliwości, nie chciałabym
          aby w podpisie pozostało wtedy moje nazwisko.
          Natomiast pod wszelkimi zestawieniami generowanymi z programu SŁONie figuruje
          nazwisko osoby je sporządzającej i nie ma możliwości ich zmiany , co wg mnie
          zwiększa wiarygodność przekazywanych informacji.

          Życzę Wesołych Świąt

          • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 21.12.03, 21:38
            Sam chciałem. Teraz na święta mam o czym myśleć.
            Wielokrotnie przekazywałem zarządom wspólnot fragmenty arkuszy (oczywiście bez
            formuł) ilustrujących interesujące ich dane. Co prawda nie było tam nigdzie
            śladu podpisu naszych pracowników, ale arkusze te miały w nagłówku nazwę naszej
            firmy.
            Dziękuję za Pani sugestie. Kolejne arkusze jakie będę przekazywać będą mieć
            hasło zabezpieczające je przed zmianami. Chociaż to i tak wydaje się mizernym
            zabezpieczeniem - przecież można te dane w arkuszu zaznaczyć i skopiować do
            innego nowego arkusza. A tam hulaj dusza.
            Proszę jeszcze o zdanie komentarza. W jednym z poprzednim postów pisała Pani,
            że wybrane zestawienia przekazujecie Państwo swym wspólnotom w postaci
            elektronicznej. Czy zawartosć plików jakie otrzymują od Was wspólnoty może być
            przez kogoś (pomijam hackerów) zmieniona? Czy też można tylko je obejrzeć i/lub
            wydrukować, bez obawy zmiany ich treści?
            • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 21.12.03, 22:59
              Tak, przekazujemy różnorodne zestawienia w wersji elektronicznej, wraz z
              pomocniczym programem Firmy ZUI Mieszczanin, służącym do ich przeglądania.
              Program ten wystarczy raz zainstalować w swoim komputerze, a potem można w nim
              przechowywać wszelkie raporty, tworzyć nowe na podstawie przesyłanych plików
              opracowanych przez bezpośredniego użytkownika programu SŁONie. W tych
              raportach nie można nic zmienić, można je jedynie przeglądać i drukować.
              Jeżeli Zarządy Wspólnot są zainteresowane nowymi analizami, zawsze możemy je
              opracować i przesłać do ..oglądania. Zapewniam, że możliwości programu SŁONie
              są bardzo szerokie, w swoim poście wspomniałam jedynie o kilku.

              Pozdrawiam
              AnnaH
        • abcd17 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 21.12.03, 22:00
          kornel.m napisał:

          > 1. P.Maciej Tertelis wspomniał, że producent SŁONi rozwija swój program
          > korzystając z doświadczeń praktyków, a załoga "stoi na baczność" (mój
          > przypisek). Mam wątpliwości: a) tak postępuje wielu producentów (lub
          wszyscy),

          Nie jestem przekonany, czy wszyscy producenci rozwijaja swoj produkt tak
          dynamicznie jak P. Michal Mieszczanin, choc oczywiscie trymam za nich kciuki.
          Wazne jest rowniez z kim dana firma wspolpracuje. SLONIE powstaly na bazie
          laczenia doswiadczen polskich zarzadcow, ktorzy otrzymaliu gruntowne
          wyksztalcenie przez amerykanskich instruktorow (program IREM). Oznacza to, ze
          producent mial sznase uslyszec o pewnych rozwiazaniach, ktore dzis moze
          jeszcze nie maja duzego znaczenia w polskich realiach, wkrotce jednak moga
          sprawic ze oprogramowanie nie bedzie mialo sobie rownych na rynku. To cenna
          wiedza, niedostepna zarzadcom, ktorzy ograniczaja swoj warsztat dzialania
          wylacznie do wlasnego podworka. Prosze nie traktowac mojej opinii jako
          dyskwalifikujaca innych producentow, bo byc moze oni rowniez stopsuja sie do
          takiej strategii.

          > b) na ile doświadczenia kilku (nie znam faktów, więc przepraszam, jeśli
          > popełniam nietakt) zarządców można uogólniać na dominujące na naszym rynku
          > potrzeby i oczekiwania. Pańska pozycja jako Guru na rynku nieruchomości
          > nakazuje odnosić się do Pana oceny z szacunkiem. Jednak wątpliwości moje
          > pozostają częściowo nierozwiane.

          I slusznie. Nie prowadzilem zadnych badan w tym kierunku, wiec trudno mi jest
          uogolniac. Znam jednak pozytywne opinie (spooro opinii) nt. SLONI, kilku moich
          klientow korzysta z systemu.

          Owi konsultanci, o ktorych wspomnialem, to wykladowcy na kursach IREM. Taki
          wykladowca to bezcenna baza pomyslow dla producenta softwaru, bowiem w kursach
          biora udzial i dziela sie swoimi doswiadczeniami zarzadcy z calego kraju. Mam
          nadzieje, ze owa "dzwignia" doswiadczen, rozwiazan i pomyslow jest dla Pana
          zrozumiala. To kilku zarzadcow, ale mowiacych jak kilkaset czy kilka tysiecy
          osob.

          > 2. Znów do P.Macieja. Aborygenmiejscowy w wielu dyskusjach eksponuje GIS i
          całą
          >
          > mnogość tematów z tym związanych. Ja w swej praktyce zarządzania (z
          pewnością w
          >
          > mikroskali) sięgam do mapki gruntów, rzutów kondygnacji czy zdjęcia elewacji
          > raz,dwa razy w roku. Natomiast kilka(naście) razy w tygodniu mam pytania od
          > swych klientów dotyczące ich spraw (wymiar opłaty, zaległości, skąd się
          wzięły
          > odsetki, jaka firma i za ile konserwuje windy itp.). Proszę o komentarz
          (jeśli
          > to w ogóle możliwe) - na ile w praktyce zarządców problemy nie dotyczące
          > bezpośrednio ekonomi czy finansów są na tyle znaczące, aby im poświęcać aż
          tyle
          >
          > uwagi co nasz (bo miejscowy!) Aborygen.

          Systemy oparte na technologii GIS sprawdzaja sie wyjatkowo w przypadku duzych
          zasobow, np. portfeli nieruchomosci komunalnych. Zaplanowanie efektywnej
          obslugi takich zasobow (wlaczajac uslugi czastkowe - sprzatanie, konserwacje
          zieleni, utrzymanie techniczne) przebiega wtedy znacznie latwiej, latwiej
          rowniez kooordynowac wykonanie obslugi, rozliczac ja. Miasto ma rowniez
          narzedzie do kontroli zarzadcy i jego podwykonawcow. To systemy do zarzadzania
          organizacja obslugujaca wielu najemcow i wlascicieli. Zeby je docenic trzeba
          sie wydostac na wyzszy poziom percepcji i pozostawic myslenie w kategoriach
          firmy obslugujacej 5-10 budynkow. Majac pod opieka zasob 500-1000
          nieruchomosci napotykamy inne problemy, w rozwiazaniu ktorych technologie o
          ktorych wspomina aborygen pomagaja rozwiazac szereg problemow.

          GIS to rowniez system wspierajacy zarzadzanie duzym obiektem komercyjnym
          (biurowce, centra handlowe, apartamentowce itp.). Tam gdzie sprzatanie czy
          ochrona nabiera wiekszego - niz w bezdochodowej mieszkaniowce - znaczenia. Tu
          rowniez wazna jest efektywnosc zarzadzania zespolem podwykonawcow i ich
          pracownikow. Majac system latwiej jest np. zapoznawac pracownikow z ich
          obowiazkami, oprzec na wydrukach systemu tzw. podrecznik najemcy, pozyskiwac
          najemcow i przedstawiac obiekt potencjalnemu inwestorowi.

          > 4. P.Michał Ziemski (niestety reprezentat drugiej strony, promujący według
          mnie
          >
          > mało etycznie swój produkt na tym forum)

          Moglby Pan rozwinac ten aspekt etyki? Dlaczego wypowiedz przedstawiciela
          producenbta jest malo etyczna? Czyzby posiadal Pan wiedze ze ww. program jest
          zly?


          > napisał, że idzie nowe czyli darmowy
          > Linux. W kraju jest ponad 12.000 licencjonowanych zarządców, kilkadziesiąt
          > tysięcy wspólnot mieszkaniowych i jeszcze setki, tysiące innych którzy czymś
          > zarządzają. Ilu z nich na codzień korzysta z Linuksa jako systemu biurowego?
          Za
          >
          > ile lat nastąpi znacząca zmiana trendu? Jeśli w moim małym mieście firm
          > komputerowych obsługujących Linuksa jest PIĘĆ, a ja sam i dzieci moich
          > znajomych w MS Windows robimy co chcemy, to czy napewno ten darmowy Linuks
          nie
          > będzie ogółem droższy w przypadku, gdy coś się "wysypie" i zajdzie potrzeba
          > wezwania Fachowca (przez duże F)?

          Rozwoj systemow informatycznych przebiega bardzo szybko. Ile osob 5 lat temu
          korzystalo z komputerow? Z Internetu? BTW - czy zastanawial sie Pan kiedys ile
          osob korzysta bezprawnie z pakietu MS Office?

          > Sobie zaś (egoistycznie) życzę, aby pomysł spisania oczekiwanych cech
          programów
          >
          > dla zarządców nie zamarzł tej zimy, ani nie utonął w wiosennych roztopach.

          Znokautowal Pan swoim komentarzem kilka osob, wydaje mi sie, ze trudno bedzie
          je namowic na dzielenie sie swoimi doswiadczeniami czy przemysleniami :-)

          Pozdrawiam $wiatecznie,
          • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 23.12.03, 17:45
            abcd17 napisał:

            > Systemy oparte na technologii GIS sprawdzaja sie wyjatkowo w przypadku duzych
            > zasobow, np. portfeli nieruchomosci komunalnych. Zaplanowanie efektywnej
            > obslugi takich zasobow (...)

            Dziękuję za wyjaśnienie. Niejako przy okazji mamy kolejny miernik przydatności
            oprogramowania => jego zróżnicowanie dla małych i dużych zarządców.


            >> 4. P.Michał Ziemski (niestety reprezentat drugiej strony,
            >> promujący według mnie mało etycznie swój produkt na tym forum)
            > Moglby Pan rozwinac ten aspekt etyki? Dlaczego wypowiedz przedstawiciela
            > producenbta jest malo etyczna? Czyzby posiadal Pan wiedze ze ww.
            > program jest zly?

            Moja ocena nie dotyczy produktu, którego jeszcze nie znam. Moim zdaniem
            wypowiedzi producenta na forum nie mogą być obiektywne, ponieważ jego celem
            jest sprzedaż własnych usług. Jestem zdania, że odpowiednim miejscem kontaktu
            producenta z jego klientami (w tym potencjalnymi) jest witryna firmowa.
            Z drugiej strony Internet jest dla wszystkich, w tym też i to forum.
            Czyżby więc remis 1:1?

            >> Sobie zaś (egoistycznie) życzę, aby pomysł spisania oczekiwanych cech
            >> programów dla zarządców nie zamarzł tej zimy, ani nie utonął
            >> w wiosennych roztopach.
            > Znokautowal Pan swoim komentarzem kilka osob, wydaje mi sie, ze trudno bedzie
            > je namowic na dzielenie sie swoimi doswiadczeniami czy przemysleniami :-)

            Panie Macieju (jeśli mogę tak napisać?), dziękuję za żółtą kartkę.
            Postaram się przyjąć styl walki inny niż Gołota.
            Za poprzedni - wszystkich przepraszam.

            Zależy mi na tym aby coś wspólnie (!) opracować.
            I nawet ujawnię dlaczego. To znów mój egoizm, ale myślę, że cel będzie uznany
            za szczytny przez wielu zarządców. Zainwestowałem w MS Office, wiedząc, że
            przez naście miesięcy ma mi służyć i skalkulowałem stosowny zwrot z inwestycji
            (sic). Ale za kilka miesięcy będę chciał zmienić "konia pociągowego". Nie chcę
            po prostu brać pierwszej z brzegu sztuki. Chcę przyjrzeć się kilku programom
            obecnym na rynku. Znam swe dzisiejsze potrzeby, szacuję przyszłe. Chcę jeszcze
            poznać opinie innych, a z nich wyciągnąć wnioski - na co zwracać uwagę przed
            zakupem. Przecież analiza każdego programu to conajmniej 15-20 godzin pracy.
            Jeśli mam badać 3-4 z nich, wiedząc ile mam wydać na nie pieniędzy to warto
            zrobić to metodologicznie.
        • therook Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 31.12.03, 16:37
          Witam!

          Pragnę się odnieść do 2 kwestii:
          - nie widzę, czemu promowanie mojego produktu przeznaczonego dla uczestników
          tego forum miałoby być nieetyczne. Wdrożenie dobrego oprogramowania to kożyść
          dla obu stron: producenta i zarządcy. Co więcej na byciu informowanym nikt nie
          traci, gdzie zatem brak etyki?

          - co do "banalności" twierdzenia o zwrocie inwestycji. Nie moge się zgodzić z
          Pana opinią. Proszę wybaczyć, że użyję właśnie Pana jako przykładu na poparcie
          mojej tezy.
          Ma Pan samodzielnie stworzony arkusz w Excelu który za Pana wszystko robi.
          Proszę zwrócić jednak uwagę na kilka kwestii:
          - jak we Wspólnocie jest wiele lokali, zajmuje to trochę czasu zanim znajdzie
          się właściwy arkusz, szcególnie że w Excelu trzeba się trochę "naklikać" aby to
          uczynić.
          - jakie są perspektywy rozwoju? Czy nadal obsługa tego będzie taka łatwa jak
          będzie Pan chciał obsługiwać więcej wspólnot?
          - co jeśli nowa nieruchomość będzie wymagała rozszerzenia funkcjonalności?
          Czy na prawdę warto od nowa pisać rozliczenia, wydruki i funkcje księgowe?
          Czy jest sens robić coś, co zostało już stworzone i co więcej udoskonalone o
          doświadczenia innych administratorów przez wyspecjalizowane firmy?

          Czy zatem inwestycja czasu w stworzenie arkusza na prawdę się zwróci?
          Czy zatem firma, która zarządza nieruchomościami ma szukać oprogramowania czy
          tworzyć własne w Excelu?
          Może właśnie świadomość, że zakup oprogramowania to inwestycja na długi czas,
          uchroni innych przed strategicznym błędem, który moim skromnym zdaniem, Pan
          popełnił.

          Załączam moc rzyczeń dla grupowiczów w nadchodzącym 2004 roku!
          Michał Ziemski
          www.weles2fk.com
          • therook Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 31.12.03, 16:46
            Przepraszam z sporą ilość błędów ortograficznych w poprzednim liście.
            Niełatwo jednak się pisze w pośpiechu przed sylwestrowym balem :)
            Gorąco proszę o wybaczenie!
            Załączam zatem jeszcze większą moc życzeń!!
            Michał Ziemski
            www.weles2fk.com
            • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 31.12.03, 17:22
              therook napisał:

              > Przepraszam z sporą ilość błędów ortograficznych w poprzednim liście.
              > Niełatwo jednak się pisze w pośpiechu przed sylwestrowym balem :)
              > Gorąco proszę o wybaczenie!
              > Załączam zatem jeszcze większą moc życzeń!!
              > Michał Ziemski

              Panie Michale , przepraszam za poufałość, ale takich błędów nie powinno robić
              się nawet przed wielkim balem.
              To się czuje podczas „klikania”.
              Nie chciałabym jednak zmienić tego forum na ortograficzne, więc
              również „spadam” na bal.

              Dużo sukcesów w Nowym Roku!!!!!

              Anna.h



          • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 31.12.03, 17:08
            therook napisał:

            > kożyść
            > na prawdę
            > rzyczeń dla grupowiczów w nadchodzącym 2004 roku!

            Jeżeli w oprogramowaniu Weles2fk.exe.Ink są tak ewidentne błędy jak
            ortograficzne w Pana postach...współczuję Użytkownikom.

            Pana posty czytam nie tylko ja, lecz cała Polska ( zapewne życzyłby sobie Pan,
            aby czytał je cały Świat- być może czyta ).
            Przepraszam, ale nie mogłam powstrzymać się od tej uwagi, po prostu ...takie
            błędy nie przystoją Profesjonaliście.

            Wszelkiej pomyślności w Nowym 2004 Roku życzy
            Anna.H


            • therook Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 02.01.04, 11:57
              Co do programu, to proszę nie mieć obaw. Jest on tworzony już od 6 lat, w
              przeciwieństwie do mojego, feralnego listu, który powstał w czasie ubierania się
              na rzeczony bal :)

              Pokornie spuszczam głowę i jeszcze raz szczerze się kajam za mój wybryk.

              Pozdrawiam i przesyłam gorące życzenia noworoczne!
              Michał Ziemski

    • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 21.12.03, 23:57
      anna12346 napisała:

      > Witam! Proszę zarzady wspólnot oraz zarzadców o wpisywanie jakich uzywacie
      > programów komputerowych do rozliczania wspólnot. szukam programu od 3
      > miesiecy i nie mogę się zdecydować - proszę o polecenie jakiegoś programu -
      > POZDRAWIAM - ANNA WYSZKOWSKA Z ŻOR

      Gratuluję Pani interesującego wątku!
      Ciekawa jestem, czy wypowiedzi Forumowiczów pomogły Pani w podjęciu decyzji o
      wyborze oprogramowania.

      Życzę zdrowych, spokojnych Świąt
      Pozdrawiam
      AnnaH
      • tom3232 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 22.12.03, 20:52
        Witam WSZYSTKICH.
        Przetestowałem w ostatnim czasie kilka wersji demo rogramów dla wspólnot.
        Potem odbyłem kilka rozmów telefonicznych z ich twórcami. A potem wybrałem
        program : WELES.
        Pan Ziemski ( twórca Welesa ) okazał się człowiekiem kompetentnym - znającym
        temat zarzadzania nieruchomościami. Do tej pory ksiegowalem wspólnoty na
        arkuszach kalkulacyjnych i nie miałem pojecia o księgowaniu z użyciem planu
        kont z prawdziwego zdarzenia. Podczas wdrażania programu ( trwało to około 8
        godzin ) Pan Ziemski objasnił, w sposób przystępny, zasady księgowania oraz
        obsługi programu. Po jego wyjeździe ( przypominam po 8 godzinach ) znałem
        program na tyle że podjąłem pracę z nim samodzielnie. Pracuję z programem
        dokładnie tydzień i jestem pod ogromnym wrażeniem - duze mozliwości, prostota
        obsługi. Polecam niezdecydowanym i pozdrawiam serdecznie. Tomasz
        • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 23.12.03, 17:59
          tom3232 napisał:

          > Pan Ziemski ( twórca Welesa ) okazał się człowiekiem kompetentnym - znającym
          > temat zarzadzania nieruchomościami.

          Czy dołączy się Pan do mojej propozycji zebrania tutaj, na tym forum, kilku
          istotnych cech oprogramowania pozwalającym nam, zarządcom nieruchomości, na
          dokonanie trafnych wyborów przy zakupie? Nie znając specyfiki Pana firmy, ani
          nieruchomości jakimi Pan zarządza to jednak Pański przypadek wydaje mi się
          mentalnie mi bliski. I pewnie nie tylko ja jeszcze korzystam z arkuszy
          kalkulacyjnych.
          Z Pańskiej wypowiedzi można wnioskować o wartości dodanej do oprogramowania.
          Mianowicie chodzi o => kompetencje i doświadczenie całego zespołu tworzącego
          dany produkt. Czy mógłby Pan to skomentować lub dodać coś jeszcze?
          • tom3232 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 23.12.03, 19:56
            Oczywiście , że mogę dodać coś jeszcze :)
            Szukając wlaściwego dla mnie ( podkreslam dla mnie ) programu kierowałem się
            następującym kryterium :
            - musi być pod windowsem ( niby szczegół ale dla mnie ważny )
            - musi być prosty w obsłudze
            - muszę go rozumieć od a do z
            - musi byc prosty do wdrożenia
            - musi byc zrozumiały i przejrzysty (nie tylko dla mnie ale także dla
            bardziej "dociekliwych " właścicieli nieruchomości)
            Co do ceny to muszę powiedzieć, że Weles jest cenowo podobny do większości
            oprogramowania dostepnego na rynku lezc muszę tu zaznaczyć, że w jego cenie
            jest roczna "opieka" twórcy programu co w praktyce oznacza, że w kazdej chwili
            autor , telefonicznie lub mailowo, udziela wskazówek i porad.
            Zarzadzam wspólnotami mieszkaniowymi i prywatnymi kamienicami - niby podobne
            budynki a jednak każdy się czymś od siebie różni - ten ma windę , tamtem
            zatrudnionych na etacie pracowników itp.. - Pan Ziemski dostosowuje program do
            specyfiki każdej wspólnoty sprawiając że wprowadzanie danych do programu to
            czysta przyjemność. Przesiadając się na ten program z arkusza kalkulacyjnego
            stwierdzam, że wszystko stało sie bardziej czytelne . Bałem sie planu kont i
            tym podobnych zagadnień ale pan Ziemski rozwiał moje obawy - księgowanie
            opanowalem doslownie w godzinę ( nie mając do tej pory styczności z zapisami
            dwustronnymi )
            Nie mam pojęcia jak program się sprawdza u duzych zarządców ale na moje
            potrzeby ( docelowo 20 tyś m2 ) jest super.
            Nie wiem czy zaspokoiłem Pana tym krótkim opisem ale muszę powiedzieć jedno :
            porównując arkusz kalkulacyjny do tego programu to tak samo jakby porównać
            telewizor czarnobiały z kolorowym.
            testowalem takze SłONIE ale jak na moje potrzeby program jest zbyt
            rozbudowany - cenowo niby podobnie ale wdrożenie może kosztować drugie tyle co
            cena za program- SŁONIE proponują instrukcję obsługi ( kilkaset stron ) ale
            uważam , że instrukcja nie zastapi czlowieka wdrażającego program , który
            siedząc z boku tłumaczy wszystko od a do z. SŁONIE też proponują fachowców do
            wdrozenia ale jest to usługa dodatkowo platna ( ponad 100 zł / godz. )
            Licząc że wdrozenia może zając 20 godz. robi nam się kwota 2.000 zl. Dla mnie
            to spory wydatek :(
            Pozdrawiam serdecznie. Tomasz
            • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 24.12.03, 12:21
              > Przetestowałem w ostatnim czasie kilka wersji demo rogramów dla wspólnot.
              > Potem odbyłem kilka rozmów telefonicznych z ich twórcami. A potem wybrałem
              > program : WELES.

              Dziękuję za komentarz. Jednak moja ciekawość koncentruje się na innym aspekcie.
              Cytuję powyżej Pana wcześniejszy post. Przecież przed owymi 8-ma godzinami
              spędzonymi z autorem nie wiedział Pan: a)że to wszystko będzie takie proste, b)
              że księgowość będzie dla Pana jak bułka z masłem (ja uczyłem się jej ponad 6
              miesięcy i uczę się nadal!), c) że autor okaże się kompetentny, d) że wdrożenie
              będzie szybkie.

              Do mierników jakie na tym forum gromadzimy dodaję nowe Pańskie argumenty (lub
              potwierdzenie już istniejacych):
              => dla Windows (użyte przez Pana sformułownie "pod windowsem" sugeruje, że jest
              Pan "na ty z informatyką"),
              => prostota obsługi (ja nazywam to intuicyjnością programu),
              => zrozumiały i czytelny (dla użytkownika i jego klientów).

              Ja przy pomocy arkusza od 1.5 roku prowadzę księgi rachunkowe swych
              nieruchomości. Jeden arkusz oblicza opłaty, drugi służy za typowy dziennik
              obrotów (dokument, data, konto Wn, konto Ma, kwota, opis operacji), trzeci jest
              maszyną sumującą zapisy z dokumentów na stosownych kontach i praktycznie jest
              zestawieniem sald i obrotów. Czwarty wykorzystuję do wybranych analiz,
              sprawozdań i badania realizacji budżetu, a także do rozliczenia kosztów
              nieruchomości. W moim przypadku oprogramowanie, które miałoby "moje" arkusze
              zastąpić musi umieć zdecydowanie więcej.

              Temat ceny programu i kosztów jego wdrożenia zostawiam zawsze na koniec. Pan
              pisał o telewizorach, ja zaś dodam, że nie będę się wahał wydać więcej na
              LEPSZY produkt o ile tak wyniknie z moich kalkulacji. ROI (zwrot z inwestycji)
              przekładam na ileś tam groszy od metra, które przez kilka miesięcy pójdą na
              spłatę zakupu, a potem mam mieć tylko z górki.
              Na marginesie: a)czy owe 8 godzin szkolenia było gratis (ja mieszkam b.daleko
              od Wrocławia czy też taka wizyta może być gratis?), b)skąd wniosek, że SŁONie
              wymagają aż 20 godzin pomimo, że instrukcja liczy wiele stron.

              Proszę jeszcze o komentarz do kilku nurtujących mnie spraw.
              W moich nieruchomościach budynki są niejednorodnie opomiarowane. Część lokali
              nie ma liczników (woda) ale i tak rozliczam wszystkie, z licznikami i bez. Gdy
              z "czarnej skrzynki" analizy zużycia wyniknie, że brakło np. 80m3 do pokrycia
              odczytu licznika zbiorczego, rozliczam ten brak pomiędzy lokale według różnych
              zasad (zgodnie z uchwałami wspólnot). Mam kilka lokali, które mają własną
              kanalizację i stąd ich rozliczenie wymaga innej ceny dla m3 z licznika. Zdarza
              się (niestety), że są oszustwa związane ze zużyciem wody. Wspólnota podejmuje
              decyzję o doliczeniu iluś tam m3 dla lokalu, który np. nie zgłosił na czas
              awarii licznika. Gdy rozliczam cały budynek np. za 6 m-cy zdarza się, że część
              właścicieli nie dostarczy swych odczytów. Ma to znaczący wpływ na obliczenie
              zużycia przez lokale nieopomiarowane. Dostarczają oni swe odczyty w kolejnym
              półroczu, a ja mam wtedy poprawnie rozliczyć ich 12-miesięczne zużycie, i nie
              zaburzyć poprawności rozliczenia pozostałych lokali za drugie półrocze.
              Opisałem tutaj około 50% moich "radosnych doświadczeń", ale przecież każdy z
              nas z tym się spotyka. Proszę mi powiedzieć na ile wybrany przez Pana program
              przewyższa pod tym względem możliwości arkusza lub swych konkurentów?
              Napisał Pan, że w jednej z nieruchomości występuje problem zatrudnionych na
              etacie pracowników. Czy może Pan podszepnąć jakimi zapisami na kontach
              księgowych rozwiązuje Pan ten problem?

              Czy mógłby Pan też dodać jakie inne programy Pan testował. Może jakiś świerzy
              pomysł - ponieważ nasze forum zamienia się w monotematyczny ring. A to nam
              zarządcom bardzo zawęża możliwość analizy rynku.

              Pozdrawiam wszystkich świątecznie,
              i życzę, abyśmy umieli się oderwać od internetu na kilka dni,
              czego sam zamierzam dać dobry przykład.
    • wspolnota6nwl Re: OPROGRAMOWANIE - 27.12.03, 12:03
      Nasz rynek oprogramowania jest zdominowany przez giganta z Redmond (
      przepraszam jeżeli źle napisałem nazwe miasta ). Wszystkie firmy komputerowe
      tworzące programy do wspomagania zarządzania nieruchomosciami bazują wyłącznie
      na Windows , tak jakby nie było innego systemu. Prowadzę wspólnotę
      mieszkaniową od kilku lat i znalazłem wyjście z tej idiotycznej sytuacji.
      Istnieje system zakazany przez Billa Gatesa ( w Szwecji nie podobała się temu
      monopoliśce nazwa ), jest to Linux ( w różnych odmianach ). Osobiście używam
      Mandrake z pakietem OpenOffice. W tym pakiecie jest OpenCalc, który jest
      arkuszem kalkulacyjnym o bardzo dużych możliwościach. Nawet przy skromnej
      znajomości obsługi komputera nie ma problemów z pracą na tym arkuszu. Duża
      ilość podpowiedzi jest zawarta w plikach help i ( co najważniejsze ) całkiem
      nieźle jest całość spolonizowana. Wiem , że przesiadka na inny typ systemu
      może na początku przyprawić o ból głowy, ale gra jest warta świeczki. Koszt
      oryginalnego Windowsa wywołuje opad żychwy na podłogę ( ok. 800 PLN za pełną,
      jednostanowiskową wersję ), pakiet MSOffice to wydatek rzędu 2000 PLN. Ceny
      wziąłem z ofert różnych dostawców. Dla przykładu koszt pełnej wersji Mandrake
      9.2 wydanej przez Software-Wydawnictwo to 37 PLN ( sic! ). W skład pakietu
      wchodzi m.in. kompletny OpenOffice po polsku. Problem może stanowić współpraca
      z nakazanymi przez Microsoft winmodemami ( jest to pseudomodem oparty na
      działaniu programowym, nie posiada toto możliwości pracy jako sprzęt ).
      Wyjściem z tego jest użycie modemu sprzętowego np. zewnętrznego połączonego
      przez port USB lub COM. Karty sieciowe nie sprawiają Linuxowi kłopotów.
      Przepraszam, rozpisałem się. Jeżeli kogoś interesują moje doświadczenia z
      oprogramowaniem dla wspólnot mieszkaniowych i innym to proszę o kontakt na
      e-mail ab4533764@poczta.onet.pl
      Z poważaniem Mariusz Piszczorowicz
      • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - 27.12.03, 14:18
        Dziękuję za Pański głos na naszym forum i wskazanie, że Linux także się
        sprawdza w warunkach bez mała domowych. To pierwszy (przynajmniej dla mnie)
        sygnał, że tak można. Nie ukrywam, że trafił Pan w sendo pisząc o bólu głowy na
        myśl o przesiadce.
        Proszę jeszcze o rozwianie moich wątpliwości (jeśli dopuszcza Pan dyskusję na
        forum w miejsce bezpośredniej wymiany e-maili). Czy instalację i konserwację
        Linux'a na Pańskim PC wykonuje Pan samodzielnie, czy też zleca Pan odpłatnie
        komuś spoza wspólnoty?
        Na marginesie cen: można kupić nowy PC, a w nim za 470 (brutto) legalny Windows
        XP Hom. Mając już jakiś PC można dokupić do niego nowy sprzęt np. dysk, lub
        nawet mysz (sic!) i razem z tym dodatkiem także kupić legalnie XP za w/w kwotę.
        Na mym PC zainstalowany mam też darmowy Open Office PL dla Windows, używam "od
        zawsze" sprzętowego wewnętrznego modemu. W moim przypadku rezygnacja z MS
        Office (gdybym ją naście miesięcy temu podjął) i korzystanie tylko z Open
        Office oznaczałaby oszczędności rzędu 500 zł w stosunku do Pańskich rozwiązań.
        Wydając tę kwotę mam dostęp do kolejnych dziesiątek, a nawet setek także
        darmowego oprogramowania dla domowych zastosowań jakie dla Windows stworzono.
        Gdzie więc jest ten złoty środek?

        Aby rozwiać wątpliwości: jestem za mnogością wyboru wśród dostawców, zarówno
        systemów operacyjnych jak i oprogramowania użytkowego - to tylko powoduje
        wymuszony konkurencją wzrost jakości (i niestety agresywnych technik
        marketingowych). Jednak mym zdaniem, na profesjonalne oprogramowanie użytkowe
        dla zarządców nieruchomości działające w środowisku Linux'a długo jeszcze nie
        będzie można liczyć. A poza tym nie wierzę w to, aby gdy powstanie było ono
        darmowe. Pozostają więc tylko arkusze kalkulacyjne i nasza lub naszych
        znajomych/krewnych wiedza o ich możliwościach.
        • aborygenmiejscowy Re: OPROGRAMOWANIE - 27.12.03, 19:03
          Zapewne obaj Panowie uprzednio sie wypowiadający maja racje. Wszystko ino nie
          dosowski - wóz drabiniasty. Doświadczyłem na swej skórze wszystkich możliwych
          scenariuszy sytuacji kłopotliwych w związku z stosowaniem tego systemu. Od
          roku, a prawdę powiedziawszy od wielu lat, częściowo zawiesiłem ten system na
          kołku (częściowo-, bo czynność wdrożenia nowego wymaga równoległego stosowania
          starego. Tak proszę ja szlachetnego zgromadzenia - Windows, Linux, OS-2 to
          systemy najbardziej popularne na świecie. OS-2 bije na głowę w USA Windowsa pod
          względem jakości oprogramowania i popularności, natomiast Windows zadomowił sie
          dobrze w Europie i na nasze własne życzenie związał nam raczki. Wszystko można
          zarzucić Windowsowi, ale nie brak aplikacji rozwijających ten system. Tego w
          Europie nie ma żaden inny - i to decyduje w znaczący sposób o przydatności tego
          systemu. Linox - i owszem - tani, prosty kompatybilny, przyswajalny, ale nie
          oprogramowany w dostateczny sposób. Spróbujcie przesłać plik do ZUS-u, Urzędu
          Skarbowego i gdziekolwiek. Natychmiast WAS odprawia z kwitkiem. Wiec cóż z tego
          ze to tanie itd, itd.. - efekt funkcjonowania niestety mizerny. Poza tym
          szlachetni zarządcy zwarzcie na jeden dość istotny szczegół - komplikacja tego
          zagadnienia znacząco wzrasta przy zarządzaniu tak jak u mnie ~6000 mieszkań i
          do tego administrowania mieniem komunalnym, łącznie z działkami
          niezabudowanymi. Tworze od kilkunastu miesięcy cos (oprogramowanie), co jest na
          bieżąco prowadzone i weryfikowane, a głównie służy do bieżącej wizualizacji
          (każdego dnia i godziny) wszystkich kosztów i opłat związanych z bieżącym
          funkcjonowaniem wspólnoty - zestawionych z bieżącym przypisem, który także sie
          zmienia w czasie. Kwestie ustawienia i znormalizowania opłat, za CO, CW,
          śmieci, wodę i inne media opanowaliśmy - mamy je na bieżąco (nie raz na
          kwartał, rok, pół roku). Musieliśmy przejść jeden próg dla nas dotkliwy.
          Przejęliśmy wspólnoty trzy lata temu i musieliśmy uregulować (zbadać i ustawić)
          praktycznie wszystkie opłaty w skali jednej wspólnoty. Zagadnienie jest dość
          skąplikowane, ponieważ są to wspólnoty powstałe na bazie mienia gminnego, a
          wiec z udziałem komunalnym. Z tego wynika wiele no powiedzmy oględnie
          problemów. No dobra, ale wracając do meritum sprawy
          • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - 31.12.03, 14:53
            1. Moje zaciekawienie, a i zdziwienie budzi fakt, że analizuje Pan koszty z
            dokładnością do "dnia i godziny". O ile nie jest to przenośnia, to zapytam "po
            co"?. Jeśli to koszty utrzymania nieruchomości, to i tak ROZLICZAM za okres I-
            XII. Jeśli media to okresowo. Rozliczenie mediów rozumiem jako porównanie
            obliczonych zaliczek do wartościowego zużycia faktycznego. Przy tym uwzględniam
            zmiany najemców/właścicieli itp. Zaliczki zmieniam zgodnie z datą zmiany liczby
            osób, norm, cen itp. Proszę o komentarz - skąd taka aptekarska dokładność.

            2. Normalizacja zasad obliczania opłat dla różnych wspólnot, czy innych
            zasobów, których adinistrację nam zlecono. W swych doświadczeniach mam takie
            fajerwerki, gdzie ten sam tytuł opłaty jest obliczany różnie (udział * stawka,
            powierzchnia lokalu * stawka, kwota od lokalu, itp.). Muszę stosować te reguły
            dla wielu wspólnot odrębnie co zwiększa mój nakład pracy, ale kilka wspólnot
            zdecydowało się przyjąć zaproponowane przeze "wspólne" zasady. Odrębne reguły
            obliczeń dla najemców lokali, których właściciel zlecił mi administrowanie nimi.
            Czy do tych przypadków dodałby Pan coś jeszcze?

            3. Próba podsumowania mierników oprogramowania (!) na koniec 2003:
            => dla Windows,
            => intuicyjna obsługa,
            => zrozumiały, łatwo dający poznać swą funkcjonalność,
            => wysoka jakość pliku pomocy,
            => wysoka jakość drukowanej dokumentacji (ale nie powielonego pliku pomocy),
            => kompetencje i doświadczenie producenta (ale tu trzeba metody ich oceny),
            => bezpieczeństwo danych (awaria PC, reset Windows, nieuprawniony dostęp),
            => precyzja obliczeń opłat (z dokładnością do dnia zmiany),
            => reguły obliczeń opłat ogólne dla wszystkich i dedykowane "odmieńcom",
            => rozliczanie opłat za zużycie mediów obejmujące jak najwięcej występujących w
            praktyce udziwnień (w tym przeniesienie rozliczenia właściciela na jego
            najemców),
            => elementy GIS (proszę AborygenaMiejscowego o kilka konkretów),
            => prowadzenie odrębnych ksiąg rachunkowych dla każdej nieruchomości,
            => niezauważalny dla użytkownika automatyczny (!) transfer wybranych wyników
            obliczeń do tych ksiąg rachunkowych,
            => rozliczanie kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej, i możliwość dowolnych
            ekwilibrystyk na życzenie wybranych wspólnot,
            => rozliczanie nieruchomości należących do kilku współwłaścicieli (a nie
            wspólnoty), gdzie występują lokale mieszkalne i lokale użytkowe. Także gdy
            jeden z właścicieli jest płatnikiem VAT,
            => współpraca z programami bankowymi (elektroniczne polecenia przelewu).

            To tyle na początek.
            Do "usłyszenia" w Nowym Roku.
            • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - 31.12.03, 16:04
              kornel.m napisał:

              > 2. Normalizacja zasad obliczania opłat dla różnych wspólnot, czy innych
              > zasobów, których adinistrację nam zlecono. W swych doświadczeniach mam takie
              > fajerwerki, gdzie ten sam tytuł opłaty jest obliczany różnie (udział *
              stawka,
              > powierzchnia lokalu * stawka, kwota od lokalu, itp.). Muszę stosować te
              reguły
              > dla wielu wspólnot odrębnie co zwiększa mój nakład pracy, ale kilka wspólnot
              > zdecydowało się przyjąć zaproponowane przeze "wspólne" zasady. Odrębne
              reguły
              > obliczeń dla najemców lokali, których właściciel zlecił mi administrowanie
              nimi
              > .
              > Czy do tych przypadków dodałby Pan coś jeszcze?

              Wprawdzie nie jest to pytanie skierowane do mnie, ale...te zagadnienia w 100%
              pokonuje program SŁONie - System Łatwej Obsługi Nieruchomości

              > 3. Próba podsumowania mierników oprogramowania (!) na koniec 2003:
              > => dla Windows,
              > => intuicyjna obsługa,
              > => zrozumiały, łatwo dający poznać swą funkcjonalność,
              > => wysoka jakość pliku pomocy,
              > => wysoka jakość drukowanej dokumentacji (ale nie powielonego pliku pomocy),
              > => kompetencje i doświadczenie producenta (ale tu trzeba metody ich oceny),
              > => bezpieczeństwo danych (awaria PC, reset Windows, nieuprawniony dostęp),
              > => precyzja obliczeń opłat (z dokładnością do dnia zmiany),
              > => reguły obliczeń opłat ogólne dla wszystkich i dedykowane "odmieńcom",
              > => rozliczanie opłat za zużycie mediów obejmujące jak najwięcej występującyc
              > h w
              > praktyce udziwnień (w tym przeniesienie rozliczenia właściciela na jego
              > najemców),
              > => elementy GIS (proszę AborygenaMiejscowego o kilka konkretów),
              > => prowadzenie odrębnych ksiąg rachunkowych dla każdej nieruchomości,
              > => niezauważalny dla użytkownika automatyczny (!) transfer wybranych wyników
              >
              > obliczeń do tych ksiąg rachunkowych,
              > => rozliczanie kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej, i możliwość dowoln
              > ych
              > ekwilibrystyk na życzenie wybranych wspólnot,
              > => rozliczanie nieruchomości należących do kilku współwłaścicieli (a nie
              > wspólnoty), gdzie występują lokale mieszkalne i lokale użytkowe. Także gdy
              > jeden z właścicieli jest płatnikiem VAT,
              > => współpraca z programami bankowymi (elektroniczne polecenia przelewu).

              W jednym ze swoich postów napisałam, że od zawsze pracuję z programem SŁONie –
              jeszcze raz go polecam, posiada już w tej chwili blisko 100% oczekiwanych
              mierników oprogramowania, na które czekają Zarządy Wspólnot, Zarządcy,
              Księgowi. Ponoć panuje opinia, że SłONie – wbrew swojej nazwie - są trudne.
              Tak, TRUDNE – do czasu, i na pewno nie dla osób, które wiedzą czego od
              oprogramowania oczekują.

              Życzę wszelkiej pomyślności Producentowi oprogramowania, wszystkim
              Forumowiczom...i potencjalnym Użytkownikom SŁONi.

              One naprawdę są na szczęścieJ)))
              DO SIEGO ROKU 2004
              Życzy
              Anna. H

              P.S. Poniżej, oczekiwania( wymogi ), które już dziś spełniają S Ł O N I E.

              :))) dla Windows,
              :))) intuicyjna obsługa,
              :))) zrozumiały, łatwo dający poznać swą funkcjonalność,
              :))) wysoka jakość pliku pomocy,
              :))) wysoka jakość drukowanej dokumentacji (ale nie powielonego pliku pomocy),
              :))) kompetencje i doświadczenie producenta (ale tu trzeba metody ich oceny),
              :))) bezpieczeństwo danych (awaria PC, reset Windows, nieuprawniony dostęp),
              :))) precyzja obliczeń opłat (z dokładnością do dnia zmiany),
              :))) reguły obliczeń opłat ogólne dla wszystkich i dedykowane "odmieńcom",
              :))) rozliczanie opłat za zużycie mediów obejmujące jak najwięcej
              występujących w
              praktyce udziwnień (w tym przeniesienie rozliczenia właściciela na jego
              najemców),
              :))) prowadzenie odrębnych ksiąg rachunkowych dla każdej nieruchomości,
              :))) niezauważalny dla użytkownika automatyczny (!) transfer wybranych wyników
              obliczeń do tych ksiąg rachunkowych,
              :))) rozliczanie kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej, i możliwość
              dowolnych
              ekwilibrystyk na życzenie wybranych wspólnot,
              :))) rozliczanie nieruchomości należących do kilku współwłaścicieli (a nie
              wspólnoty), gdzie występują lokale mieszkalne i lokale użytkowe. Także gdy
              jeden z właścicieli jest płatnikiem VAT,

              • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - 02.01.04, 11:24
                annah7 napisała:

                > P.S. Poniżej, oczekiwania(wymogi), które już dziś spełniają S Ł O N I E.
                >

                Moja natura podpowiada mi, że to nie może być takie proste!!! Gdyby SŁONie to
                wszystko realizowały to pewnie wszyscy byśmy o tym od dawna wiedzieli. Chyba,
                że producentowi nie zależy na większej sprzedaży, albo nie wie co to skuteczny
                marketing (co w firmie mającej naście lat wydawać się może b.dziwne)?

                Ponieważ czuję się odpowiedzialny za część prowokacji jakie w tym wątku się
                pojawiły (ale tylko JEDNA ŻÓŁTA kartka ;-)), więc deklaruję, że znajdę czas na
                to aby przyjrzeć się co najmniej dwóm opisywanym tutaj programom. Podsumowanie
                roku to dobry moment na analizę ich możliwości. Nie będzie to szybkie, ale
                pewnie rok 2004 będzie pierwszym okresem, w którym sprawozdawczość wspólnot nie
                będzie u mnie tylko "hand made" (cytując Ekspertów).
                Nie omieszkam się później podzielić swymi uwagami na forum.
                • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - 02.01.04, 15:03
                  kornel.m napisał:

                  > Moja natura podpowiada mi, że to nie może być takie proste!!! Gdyby SŁONie
                  to wszystko realizowały to pewnie wszyscy byśmy o tym od dawna wiedzieli.

                  Dobrze Panu podpowiada natura. To nie jest takie proste. Znam SŁONie od czasów
                  kiedy były jeszcze w powijakach i rzeczywiście wiele tematów wymagało
                  dopracowania, opracowania bądź dostosowania do wymogów konkretnych
                  nieruchomości. Producent reagował ekspresowo na wszelkie braki w
                  oprogramowaniu, tak że nawet w tamtych czasach mogłam pokonać wszelkie
                  kluczowe tematy (naliczenia, rozliczenia mediów, rozliczenia wspólnoty i wiele
                  innych ).
                  Dzisiaj jednak, SŁONie realizują wymienione przeze mnie w poprzednim poście
                  zagadnienia.
                  Zapewne zauważył Pan, że to czego jeszcze nie realizują zostało z listy
                  usunięte.

                  kornel.m napisał:

                  ..., więc deklaruję, że znajdę czas na
                  to aby przyjrzeć się co najmniej dwóm opisywanym tutaj programom.

                  Mam nadzieję, że jednym z nich będzie oprogramowanie SŁONie. Z przyjemnością
                  zaproszę Pana na prezentację programu. I nie jestem „wysłannikiem” producenta
                  ( jak w ostatnim swoim poście sugeruje p. Maciej Tertelis ) lecz BARDZO
                  zadowolonym z wyboru oprogramowania i współpracy z producentem – użytkownikiem.

                  Pozdrawiam
                  i życzę
                  Wszelkiej Pomyślności w Nowym 2004 Roku
                  Anna.h


                  • abcd17 Re: OPROGRAMOWANIE - 02.01.04, 15:25
                    annah7 napisała:

                    > I nie jestem „wysłannikiem”
                    > producenta
                    > ( jak w ostatnim swoim poście sugeruje p. Maciej Tertelis ) lecz BARDZO
                    > zadowolonym z wyboru oprogramowania i współpracy z producentem – użytkown
                    > ikiem.

                    Pani Anno,ależ gdzieżbym śmiał -
                    Myślałem o sobie. Poważnie.
                    Zauważyła przecież pani że i ja wypowiadam się pozytywnie o tym
                    oprogramowaniu, bowiem satysfakcjonuje ono moich klientów.
                    Tu nie ma lipy.

                    Pozdrawiam,
                    • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - 02.01.04, 16:41
                      Niemniej jednak użył Pan określenia mnogiego - „wysłanników” . Oczywiście tym
                      jawnym może być jedynie Pan, kto w takim razie ukrytym? Przecież na forum
                      jedynie ja wypowiadam się pozytywnie na temat oprogramowania SŁONie....i
                      myślę, że jednak dobrze odczytałam Pana wypowiedź.
                      Cieszę się, że również Pan pozytywnie ocenia oprogramowanie firmy ZUI
                      MIESZCZANIN, zapewne mam jednak rację – nie jest Pan czynnym użytkownikiem
                      oprogramowania, a swoją opinię wyraził na podstawie satysfakcji swoich
                      klientów.
                      Jest Pan jednak EKSPERTEM, nie jakąś tam anonimową anną.h i Pana opinie nie są
                      poddawane wątpliwości niedowiarków.
                      Może zatem mógłby wypowiedzieć się na forum ktoś z Pana klientów?
                      W moich wypowiedziach również nie ma lipy, tym bardziej, że jestem czynnym
                      użytkownikiem oprogramowania SŁONie-jak kiedyś napisałam –od zawsze.

                      Pozdrawiam
                      Anna.h
            • aborygenmiejscowy A wiec skladam zeznania.... 02.01.04, 17:00
              Szanowny Panie KORNELU.


              1. Koszty z dokładnością do "dnia i godziny

              Ponieważ substancja mieszkaniowa jest organizmem żywym i zmiennym w czasie, jak
              kobitka – nieodzownym jest bieżący monitoring kosztów mediów i wszelkich opłat,
              służący ich maksymalnej optymalizacji. Szczególnie ma to znaczenie w kontaktach
              z typowymi przedstawicielami monopolistycznych sprzedawców mediów – wodociągi,
              energia elektryczna. CO+CW, którzy to z racji swej pozycji zachowują się
              nieracjonalnie. Rozliczanie raz na rok lub pół roku puszcza w niwecz wszelką i
              jakakolwiek racjonalność finansowa zagadnienia zwanego potocznie zarządzaniem.
              Nie wspomnę tu już o analizach finansowych i projekcjach przepływów
              pieniężnych, które dają obraz zyskowności i finansowej funkcjonalności
              przedsięwzięcia. Dla mnie prowadzenie tych spraw w paru tysiącach mieszkań i
              grubo ponad 300 wspólnotom jest już obecnie tak oczywistym zagadnieniem, że aż
              urasta to do rytuału codziennych czynności. Poza tym wielość odwiedzin
              właścicieli, którzy każdego dnia chcą zobaczyć stan swego majątku w obrazie
              finansów. Nie da się tego uczynić rozliczając raz na rok wspólnotę.




              2. Normalizacja zasad obliczania opłat dla różnych wspólnot, czy innych
              zasobów, których administrację nam zlecono.

              Opracowanie standardu postępowania w tej sprawie i rozpropagowanie go w kraju
              pozwoliłoby w sposób znaczący przynieść możliwość prowadzenia analiz,
              sprowadzających się głównie do porównań i optymalizacji oraz dywersyfikacji
              kosztów. Sądzę jednak i wyznaję taką zasadę, aby w obrębie jednej firmy
              standaryzować system opłat – oczywiście, przekonując do tego wszystkich
              uczestników tego procesu. Na pewno w rezultacie otrzymamy mniejsze koszty tego
              typu operacji i do tego radzę przekonywać Państwa Zleceniodawców.

              3. Próba podsumowania mierników oprogramowania (!) na koniec 2003:

              => dla Windows – to chyba jedyne logiczne rozwiązanie,
              => intuicyjna obsługa – niewątpliwie,
              => zrozumiały, łatwo dający poznać swą funkcjonalność – instrukcja DLA MAŁPY,
              => wysoka jakość pliku pomocy – jak wyżej,
              => wysoka jakość drukowanej dokumentacji, (ale nie powielonego pliku pomocy) –
              to chyba nie problem,
              => kompetencje i doświadczenie producenta, (ale tu trzeba metody ich oceny) –
              producenta? Raczej jego współpracowników – a z tym nie ma problemu,
              => bezpieczeństwo danych (awaria PC, reset Windows, nieuprawniony dostęp) –
              niestety trza wgrywać na płyty – dane bieżące,
              => precyzja obliczeń opłat (z dokładnością do dnia zmiany) – jak wyżej, bieżący
              monitoring kosztów,
              => reguły obliczeń opłat ogólne dla wszystkich i dedykowane "odmieńcom"-
              standaryzacja postępowania,
              => rozliczanie opłat za zużycie mediów obejmujące jak najwięcej występujących w
              praktyce udziwnień (w tym przeniesienie rozliczenia właściciela na jego
              najemców) – jak wyżej - standardy,
              => elementy GIS (proszę AborygenaMiejscowego o kilka konkretów) – o mnogość
              tych elementów jest bogata, ale jedna idea musi jej przyświecać formułowania
              zapytania wejścia w system – na przykład : Miasto-jednostka ewidencyjna(obręb)-
              działka-budynek (budowla)- jego dane techniczne - właściciel( można zastosować
              też poziom najemcy) a więc mieszkanie- jego dane techniczne itd.......,
              => prowadzenie odrębnych ksiąg rachunkowych dla każdej nieruchomości – no to
              jest chyba oczywista sprawa – każda wspólnota to oddzielny organizm finansowy,
              => niezauważalny dla użytkownika automatyczny (!) transfer wybranych wyników
              obliczeń do tych ksiąg rachunkowych – to akurat żaden problem,
              => rozliczanie kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej, i możliwość dowolnych
              ekwilibrystyk na życzenie wybranych wspólnot – jak wyżej,
              => rozliczanie nieruchomości należących do kilku współwłaścicieli (a nie
              wspólnoty), gdzie występują lokale mieszkalne i lokale użytkowe. Także, gdy
              jeden z właścicieli jest płatnikiem VAT jak wyżej,
              => współpraca z programami bankowymi (elektroniczne polecenia przelewu) –
              infotranfer i po krzyku.


              W przypadku dalszych pytań – proszę je stawiać – chętnie odpowiem.
    • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 02.01.04, 11:10
      therook napisał:

      > Nie widzę, czemu promowanie mojego produktu przeznaczonego dla uczestników
      > tego forum miałoby być nieetyczne. Wdrożenie dobrego oprogramowania to kożyść
      > dla obu stron: producenta i zarządcy. Co więcej na byciu informowanym nikt nie
      > traci, gdzie zatem brak etyki?
      Moim zdaniem produceni mają wiele możliwości (w tym swe witryny) do promocji
      własnych usług. Tutaj na forum oczekuję wymiany doświadczeń, a nie ciągu
      dalszego działań marketingowych. Skoro jednak nikt poza mną (sceptykiem i
      niedowiarkiem) tego tematu nie podności, to widocznie nikomu poza mną to nie
      przeszkadza.

      > Może właśnie świadomość, że zakup oprogramowania to inwestycja na długi czas,
      > uchroni innych przed strategicznym błędem, który moim skromnym zdaniem, Pan
      > popełnił.
      Błędu nie popełniłem. Decydując się na zakup oszacowałem swój nakład pracy,
      ceny dostępnych wówczas na rynku programów. Przeważył argument (moja natura)
      braku zaufania do ofert producentów. Sądzę, że wielu zarządców (z wyjątkiem
      tych, którzy od razu startują z dużymi zasobami) zaczyna od arkuszy. Poza tym
      w moich uwagach na tym forum jednoznacznie określam, że jestem zainteresowany
      zakupem specjalistycznego programu. Praca z arkuszami pomaga mi jednak zbudować
      wiele kryteriów, które musi spełniać program jaki wybiorę. To nie jest czas
      stracony, czy wyrzucone pieniądze.

      Oprogramowanie (arkusz kalkulacyjny, specjalistyczny program) tak jak każdy
      inny środek trwały ma swój okres amortyzacji. Poza tym producenci deklarują i
      czasem spełniają zapowiedzi nowych wersji. Na ogół w okresie większym niż 12
      miesięcy są to aktualizacje odpłatne. Więc ROI należy dobrze przeliczyć, albo
      przyjąć, że na informatyków muszę wydać np. 3gr/m2 w pierwszym roku korzystania
      z programu i 1gr/m2 w pozostałych latach.
      Jeśli tyle wydam to z pewnością gdzieś zaoszczędzę.
      • abcd17 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 02.01.04, 12:50
        kornel.m napisał:

        > Moim zdaniem produceni mają wiele możliwości (w tym swe witryny) do promocji
        > własnych usług. Tutaj na forum oczekuję wymiany doświadczeń, a nie ciągu
        > dalszego działań marketingowych. Skoro jednak nikt poza mną (sceptykiem i
        > niedowiarkiem) tego tematu nie podności, to widocznie nikomu poza mną to nie
        > przeszkadza.

        Chyba to nie jest tak do końca. Ja również uważam, że optymalnie byłoby,
        gdybyśmy zgromadzili tu na forum użytkowników wielu systemów będących w stanie
        rzeczowo przedstawić argumenty "za" i "przeciw" danego programu. Problem w
        tym, że jest na to mała szansa, bo forum ma jeszcze chyba zbyt mały dostęp do
        tego typu osób, a większość użytkowników obecnych systemów zna je w zasadzie
        wyłącznie wybiórczo i nie obroni programu tak jak mogliby to zrobić
        przedstawiciele producentów.
        Tak więc wydaje mi się, że dobrze jest, że mamy tu jawnych bądź
        ukrytych "wysłanników" producentów software'u. Wypadałoby również mieć
        nadzieję, że będą szczerze przedstawiać nie tylko mocne strony programu, ale i
        słabe, nad którymi producent pracuje by je pokonać.

        Pozdrawiam,
    • dozorca1 na bezrybiu.... 02.01.04, 16:27
      Szczerze mówiąc cała ta dyskusja o programach komputerowych wspomagających
      administrowanie/zarządzanie wspólnotami nie interesuje mnie specjalnie. Bowiem
      sprawdziłem wszystkie te programy dokładnie i wiem swoje. Tak więc nawet
      największe brednie wypisywane na ten temat nie ruszają mnie. Tym niemniej
      zaskoczony jestem dobrymi opiniami o Słoniach.
      Ja z rok temu dostałem demo tego programu i on mi się zupełnie nie podobał.
      Generalnie rzecz biorąc program tego typu powinien być „user friendly”. Dla
      mnie ta wersja demo była kompletnie nie przejrzysta, zerowej jakości. Już nie
      chodzi mi o konkretne wady programu, zostawmy to na boku. To jest generalna
      ocena. Zaprzyjaźnione ze mną (oczywiście w granicach rozsądku, sex zostawmy na
      boku) księgowe obsługujące wspólnoty oraz administratorzy mieli podobne zdanie.
      Aż tu nagle, w tym wątku, czytam same peamy pochwalne na cześć Słoni. Więc
      albo ja i znajomi z branży jesteśmy skończonymi idiotami (czego oczywiście
      wykluczyć nie mogę), albo coś tu nie gra.
      Tak czy inaczej, to wydaje mi się jednak, że to producenci programu powinni
      dostosować się do swoich klientów (jak głupi oni by nie byli), a nie odwrotnie.
      Przecież to ma być wygodne narzędzie dla użytkownika, a nie sztuka dla sztuki.
      (Tak samo jak program jakiejś łódzkiej firmy tu chwalony dla mnie jest
      kompletnym zerem.) Rację ma w końcu ten, kto płaci.
      Nie wykluczam, że w ciągu tego roku Słonie zlikwidowały swoje wady. Ale - z
      drugiej strony - być może osoby chwalące Słonie nie znają się na rzeczy.
      (Spiskową teorię dziejów, typu kryptoreklama, pozostawiam na boku.) Myślę
      jeszcze, że być może Słonie sprawdzają się przy zasobie – powiedzmy - 500
      wspólnot, więc nie mogę – ja, kompletny detalista - ich prawidłowo ocenić. Ale
      miałem też do czynienia z programem, który obsługiwał miliony metrów
      kwadratowych wspólnot i było to absolutnie kompletne zero (byłem jego ofiarą
      zmuszoną do tłumaczenia, że wszystko w rozliczeniach jest OK., a kompletnie nic
      nie było OK). Tak więc jestem zadziwiony dobrą opinią o Słoniach i nie rozumiem
      jej. Na bezrybiu i rak ryba ? A piszę to wszystko wyłącznie ku przestrodze
      czytających te pochlebne opinie. Nie muszę mieć racji, ale proszę o trochę
      krytycyzmu do wygłaszanych tu opinii.
      • michal9000 Re: na bezrybiu.... 02.01.04, 18:53
        Szanowny Panie,

        Chciałbym podziękować za Pańską opinię - i nie ma w tym ani odrobiny ironii.
        Wbrew pozorom, Pana głos jest dla mnie znaczącym sygnałem sposobu odbioru
        naszego programu. Programu, który tworzymy dla rynku jaki Pan także
        reprezentuje.

        Pańskie zdecydowane podejście i jasno określona reguła "rację ma w końcu ten,
        kto płaci" skłaniają mnie do przedstawienia Panu nietypowej propozycji. O ile
        Pan wyrazi na to ochotę i poświęci nam godzinę, może dwie jestem skłonny na
        własny koszt dotrzeć do Państwa osobiście i przedstawić SŁONie w ich
        dzisiejszej postaci.

        Moja propozycja ma jeden cel. Mianowicie, przekonanie Pana o tym, że stale
        rozwijamy nasz program, dbając o zaspokojenie oczekiwań naszych Klientów.
        Z dużą uwagą wysłucham także Państwa krytcznych uwag z przeszłości, a także
        dzisiejszych, które z pewnością w czasie tej wizyty mogą być zgłoszone.

        Wiem, że początek roku nie jest stosowną porą do tego typu spotkań, jeśli
        jednak znajdzie Pan w styczniu czas, proszę o bezpośredni kontakt ze mną. Mam
        nadzieję, że uda nam się spotkać.

        Łączę wyrazy należnego szacunku,

        Michał Mieszczanin
        dyrektor
        e-mail: michal@mieszczanin.com.pl

        Zakład Usług Informatycznych MIESZCZANIN
        41-400 Mysłowice
        ul. G.Zapolskiej 19
        tel.: (0-32) 316-24-65
        fax: (0-32) 316-25-81
        www.mieszczanin.com.pl
        • dozorca1 Re: na bezrybiu.... 02.01.04, 19:12
          Dziękuję za sympatyczną propozycję, ale szkoda i pańskiego i mojego czasu. Rok
          temu -lub więcej - był to produkt, który skreśliłem z obszaru moich
          zainteresowań.
          Chyba, że program w ciągu tego roku uległ jakimś zasadniczym przeobrażeniom.
          Jeśli tak, to proszę o demo (lub podanie adresu, z którego można je ściągnąć),
          żeby wyrobić sobie samemu zdanie, bez absorbowania pańskiej osoby. Program musi
          sam się obronić.
        • abcd17 Re: na bezrybiu.... 03.01.04, 00:02
          michal9000 napisał:

          > Moja propozycja ma jeden cel. Mianowicie, przekonanie Pana o tym, że stale
          > rozwijamy nasz program, dbając o zaspokojenie oczekiwań naszych Klientów.
          > Z dużą uwagą wysłucham także Państwa krytcznych uwag z przeszłości, a także
          > dzisiejszych, które z pewnością w czasie tej wizyty mogą być zgłoszone.


          Witam Panie Michale -
          Z uznaniem przeczytałem o Pańskiej propozycji.
          Pan Lech ma rzeczywiście dużą znajomość rynku softwarowego. Przekonany jednak
          jestem, że wiele traci rezygnując z okazji zaobserwowania Pańskiej
          prezentacji. Może jednak zmieni swoje zdanie - a Pan utrzyma swoją propozycję.
          Tak przy okazji podziele się swoją refleksją. Dziwi mnie doprawdy negatywne
          nastawienie aktywnych uczestników tego forum do wypowiedzi ludzi z branży nt,
          lobbyngu itp. Dziwi, bo znając się na rzeczy mają szansę poprzez zadanie
          pytania i mozliwość otrzymania odpowiedzi u źródła przekonać się co mocnych i
          słabych stron produktu. Przeważa jednak nastawienie na "nie". Dziwi również,
          bo są to przeważnie wypowiedzi ludzi z branży, zarządców, którzy krytykując
          np. wypowiedzi przedstawiciela producenta za jego aktywność na forum - sami
          nie zauważają, że biorą czynny udział w reklamie swoich usług w mniej lub
          bardziej agresywny sposób (podając telefony, emaile, gg itp.).
          Polacy chyba nie potrafią kulturalnie porozmawiać o biznesie. Czy
          zleceniobiorca i zleceniodawca zawsze muszą stać po przeciwnej stronie
          barykady?
          Wzięło mnie na refleksje, a chciałem po prostu podziękować Panu za głos w
          sprawie softwaru. Gratuluje produktu - i trzymam kciuki za dalsze
          udoskanalanie i rozwój SŁONI.

          Pozdrawiam,
          • dozorca1 Re: na bezrybiu.... 03.01.04, 07:33

            > Tak przy okazji podziele się swoją refleksją. Dziwi mnie doprawdy negatywne
            > nastawienie aktywnych uczestników tego forum do wypowiedzi ludzi z branży nt,
            > lobbyngu itp. Dziwi, bo znając się na rzeczy mają szansę poprzez zadanie
            > pytania i mozliwość otrzymania odpowiedzi u źródła przekonać się co mocnych i
            > słabych stron produktu. Przeważa jednak nastawienie na "nie". Dziwi również,
            > bo są to przeważnie wypowiedzi ludzi z branży, zarządców, którzy krytykując
            > np. wypowiedzi przedstawiciela producenta za jego aktywność na forum - sami
            > nie zauważają, że biorą czynny udział w reklamie swoich usług w mniej lub
            > bardziej agresywny sposób (podając telefony, emaile, gg itp.).
            > Polacy chyba nie potrafią kulturalnie porozmawiać o biznesie. Czy
            > zleceniobiorca i zleceniodawca zawsze muszą stać po przeciwnej stronie
            > barykady?
            > Wzięło mnie na refleksje, a chciałem po prostu podziękować Panu za głos w
            > sprawie softwaru. Gratuluje produktu - i trzymam kciuki za dalsze
            > udoskanalanie i rozwój SŁONI.
            >
            > Pozdrawiam,
            >

            Ma Pan rację co do tych naszych negatywnych cech. Rzeczywiście, wszystko i
            wszystkich krytykujemy, ja też mam tę wadę. Niepotrzebnie się odzywałem.
            Zadziwiło mnie jednak, że w tym wątku zaczęły pojawiać się coraz dłuższe hymny
            pochwalne na temat Słoni, które swojego czasu w ogóle mi się nie podobały. I co
            innego "normalna" reklama kogoś lub czegoś, a co innego wątek z jednostronną
            reklamą, która może wprowadzić w błąd osoby, które czytają to "wprost". Ten
            wątek zaczął przypominać ofertę handlową jednego programu. Natomiast dyskusja
            merytoryczna typu zalety i wady programu jest bardzo korzystna dla czytających.

            A prezentacje paru programów juz zaliczyłem i uważam, że program ma testować
            jego użytkowanik samodzielnie, bo tak będzie później pracował. I ten program ma
            się obronić sam, bez pomocy suflera. Dopiero w drugim etapie, po wstępnym
            zaakceptowaniu go przez użykownika, może być potrzebna pomoc producenta. Na
            ogół te programy nie przechodzą takiego testu.
          • dozorca1 Re: na bezrybiu.... 03.01.04, 07:46

            > Tak przy okazji podziele się swoją refleksją. Dziwi mnie doprawdy negatywne
            > nastawienie aktywnych uczestników tego forum do wypowiedzi ludzi z branży nt,
            > lobbyngu itp. Dziwi, bo znając się na rzeczy mają szansę poprzez zadanie
            > pytania i mozliwość otrzymania odpowiedzi u źródła przekonać się co mocnych i
            > słabych stron produktu. Przeważa jednak nastawienie na "nie". Dziwi również,
            > bo są to przeważnie wypowiedzi ludzi z branży, zarządców, którzy krytykując
            > np. wypowiedzi przedstawiciela producenta za jego aktywność na forum - sami
            > nie zauważają, że biorą czynny udział w reklamie swoich usług w mniej lub
            > bardziej agresywny sposób (podając telefony, emaile, gg itp.).
            > Polacy chyba nie potrafią kulturalnie porozmawiać o biznesie. Czy
            > zleceniobiorca i zleceniodawca zawsze muszą stać po przeciwnej stronie
            > barykady?
            > Wzięło mnie na refleksje, a chciałem po prostu podziękować Panu za głos w
            > sprawie softwaru. Gratuluje produktu - i trzymam kciuki za dalsze
            > udoskanalanie i rozwój SŁONI.
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            >
            >

            w skrócie: Ma Pan rację, ale nie do końca. Reklama wartościowego produktu jest
            bardzo korzystna dla jej odbiorców, jeśli jest to reklama uczciwa, ale nie
            reklama naciągana, której jedynym celem jest sprzedanie czegoś na siłę,
            wciskanie kitu. Przed tą drugą trzeba się bronić, np. zmykając pilotem na inny
            kanał TV. Nie piszę tu tego o Słoniach, tylko przy okazji generalnie o
            reklamie.
      • annah7 Re: na bezrybiu.... 02.01.04, 19:09
        dozorca1 napisała:

        > Aż tu nagle, w tym wątku, czytam same peamy pochwalne na cześć Słoni. Więc
        > albo ja i znajomi z branży jesteśmy skończonymi idiotami (czego oczywiście
        > wykluczyć nie mogę), albo coś tu nie gra.
        > Tak czy inaczej, to wydaje mi się jednak, że to producenci programu powinni
        > dostosować się do swoich klientów (jak głupi oni by nie byli), a nie
        odwrotnie.

        Chyba jednak coś tu nie gra , albowiem prawidłowe prowadzenie ewidencji
        księgowych wspólnot mieszkaniowych i ich rozliczeń, wbrew pozorom nie jest
        takie proste, stawia więc przed autorami specjalistycznego jakby nie było
        oprogramowania pewne konieczne wymogi. Dla wielu użytkowników okazują się one
        nie do pokonania i dziwię się, że takie osoby wyrażają swoje opinie. Każdy
        program ( nie tyko SŁONie ) wspomagający zarządzanie nieruchomościami wymaga
        od użytkownika specjalistycznej wiedzy i nie wystarczy tu czysta wiedza
        księgowa. To nie są programy FK- Symfonia, Raks, Finka, Sfinks, Exakt typowo
        finansowo-księgowe, których szybko może nauczyć się nieprzeciętna księgowa.
        Też nie zawsze, wdrożenie programu to długotrwały proces – w swej praktyce
        przechodziłam nie jedno wdrożenie jak i zmiany oprogramowania. Nie oczekiwano
        jednak ode mnie efektów w ciągu miesiąca.
        Proszę się zastanowić, czy te typowe programy FK - pisane są pod dyktando
        użytkowników?
        Przecież one muszą spełniać wymogi chociażby Ustawy o rachunkowości.
        Producenci „naszych” oprogramowań są aż nazbyt elastyczni.

        dozorca1 napisała:

        > Przecież to ma być wygodne narzędzie dla użytkownika, a nie sztuka dla
        sztuki.
        > (Tak samo jak program jakiejś łódzkiej firmy tu chwalony dla mnie jest
        > kompletnym zerem.) Rację ma w końcu ten, kto płaci.

        Wygodne, wcale nie znaczy, że musi być łatwe. Natomiast popieram Pana opinię z
        ( )

        dozorca1 napisała:

        > Nie wykluczam, że w ciągu tego roku Słonie zlikwidowały swoje wady.

        Wady – jakie? Owszem było tam trochę do zrobienia, co nie przeszkadzało w
        wykonywaniu bieżących czynności

        dozorca1 napisała:

        Ale - z drugiej strony - być może osoby chwalące Słonie nie znają się na
        rzeczy.

        Wszystko być może, może ja nie znam się na rzeczy, ale chyba Ekspert–tak ;-)

        dozorca1 napisała:

        > (Spiskową teorię dziejów, typu kryptoreklama, pozostawiam na boku.) Myślę
        > jeszcze, że być może Słonie sprawdzają się przy zasobie – powiedzmy - 500
        >
        > wspólnot, więc nie mogę – ja, kompletny detalista - ich prawidłowo ocenić

        Nie Proszę Pana, nie jest to żadna kryptoreklama – wszystkich zainteresowanych
        zapraszam do korespondencji na mój adres annah7@gazeta.pl. Nie pozostawię
        żadnej wiadomości bez odpowiedzi, chętnie również zaproszę na prezentację
        oprogramowania.
        Pracę z programem SŁONie rozpoczęłam od jednej, o niedużych zasobach
        nieruchomości, świadczy to o tym, że program przeznaczony jest zarówno dla
        detalistów jak i gigantów.

        dozorca1 napisała:

        > Ale miałem też do czynienia z programem, który obsługiwał miliony metrów
        > kwadratowych wspólnot i było to absolutnie kompletne zero (byłem jego ofiarą
        > zmuszoną do tłumaczenia, że wszystko w rozliczeniach jest OK., a kompletnie
        nic nie było OK).

        Szkoda, że z większą szczegółowością nie przyjrzał się Pan SŁONiom:-(

        dozorca1 napisała:

        Tak więc jestem zadziwiony dobrą opinią o Słoniach i nie rozumiem
        >
        > jej. Na bezrybiu i rak ryba ? A piszę to wszystko wyłącznie ku przestrodze
        > czytających te pochlebne opinie. Nie muszę mieć racji, ale proszę o trochę
        > krytycyzmu do wygłaszanych tu opinii.
        >
        Nie jest to już takie bezrybie, już jest na rynku ileś tego oprogramowania
        wspomagającego zarządzanie nieruchomościami. Wymienię chociażby kilka –
        Perseus, WelesFK2, Wspólnota 2000, Virtuczynsze, Administrator, Ada i jeszcze
        wiele innych.....i oczywiście SŁONie.
        A krytyka......zawsze można wyciągnąć z niej pozytywne wnioski;-)))

        Pozdrawiam
        annah7
        • dozorca1 Re: na bezrybiu.... 02.01.04, 19:26
          Wymienię chociażby kilka –
          > Perseus, WelesFK2, Wspólnota 2000, Virtuczynsze, Administrator, Ada i jeszcze
          > wiele innych.....i oczywiście SŁONie.



          Wszystkie te programy znam, wybrałem z nich Welesa i jestem z niego bardzo
          zadowolony. Ale może niepotrzebnie się odezwałem psując ten lobbing ?
          • tom3232 Re: na bezrybiu.... 02.01.04, 19:53
            Program SŁONIE swym wygladem wyglada przyzwoicie ale nie wszystko złoto co
            sie swieci :)
            Ja takze pracuję na WELESIE i muszę przyznać , że jestem z niego bardzo
            zadowolony i na dzień dzisiejszy nie zamieniłbym go na inny produkt -
            POZDRAWIAM Tomasz
          • annah7 Re: na bezrybiu.... 02.01.04, 19:58
            dozorca1 napisała:

            > Wszystkie te programy znam, wybrałem z nich Welesa i jestem z niego bardzo
            > zadowolony. Ale może niepotrzebnie się odezwałem psując ten lobbing ?
            >
            >
            Właśnie obok mnie leży wydruk z programu Weles o wysokości opłat za lokal,
            zatytułowany Zaliczka czynszowa, w nagłówku Wspólnota Mieszkaniowa Winna 45
            dla Pana Jana Kowalskiego. Czy Pan Kowalski jest Właścicielem czy Najemcą?
            Z tytułu zawiadomienia wynika, że najemcą ( zaliczki czynszowe płacą
            najemcy), z nazwy Nadawcy(Wspólnota) wynika, że jest Właścicielem, więc jak
            to jest w tym programie Weles?

            Może to drobiazg, może nie znam się na rzeczy, ale uważam, że nie przystoi
            profesjonalistom popełnianie zasadniczych błędów.

            Gratuluję wyboru

            Pozdrawiam
            Annah7
            • aborygenmiejscowy Do Pana Kornela 02.01.04, 22:34
              Szanowny Panie KORNELU.


              1. Koszty z dokładnością do "dnia i godziny

              Ponieważ substancja mieszkaniowa jest organizmem żywym i zmiennym w czasie, jak
              kobitka – nieodzownym jest bieżący monitoring kosztów mediów i wszelkich opłat,
              służący ich maksymalnej optymalizacji. Szczególnie ma to znaczenie w kontaktach
              z typowymi przedstawicielami monopolistycznych sprzedawców mediów – wodociągi,
              energia elektryczna. CO+CW, którzy to z racji swej pozycji zachowują się
              nieracjonalnie. Rozliczanie raz na rok lub pół roku puszcza w niwecz wszelką i
              jakakolwiek racjonalność finansowa zagadnienia zwanego potocznie zarządzaniem.
              Nie wspomnę tu już o analizach finansowych i projekcjach przepływów
              pieniężnych, które dają obraz zyskowności i finansowej funkcjonalności
              przedsięwzięcia. Dla mnie prowadzenie tych spraw w paru tysiącach mieszkań i
              grubo ponad 300 wspólnotom jest już obecnie tak oczywistym zagadnieniem, że aż
              urasta to do rytuału codziennych czynności. Poza tym wielość odwiedzin
              właścicieli, którzy każdego dnia chcą zobaczyć stan swego majątku w obrazie
              finansów. Nie da się tego uczynić rozliczając raz na rok wspólnotę.




              2. Normalizacja zasad obliczania opłat dla różnych wspólnot, czy innych
              zasobów, których administrację nam zlecono.

              Opracowanie standardu postępowania w tej sprawie i rozpropagowanie go w kraju
              pozwoliłoby w sposób znaczący przynieść możliwość prowadzenia analiz,
              sprowadzających się głównie do porównań i optymalizacji oraz dywersyfikacji
              kosztów. Sądzę jednak i wyznaję taką zasadę, aby w obrębie jednej firmy
              standaryzować system opłat – oczywiście, przekonując do tego wszystkich
              uczestników tego procesu. Na pewno w rezultacie otrzymamy mniejsze koszty tego
              typu operacji i do tego radzę przekonywać Państwa Zleceniodawców.

              3. Próba podsumowania mierników oprogramowania (!) na koniec 2003:

              => dla Windows – to chyba jedyne logiczne rozwiązanie,
              => intuicyjna obsługa – niewątpliwie,
              => zrozumiały, łatwo dający poznać swą funkcjonalność – instrukcja DLA MAŁPY,
              => wysoka jakość pliku pomocy – jak wyżej,
              => wysoka jakość drukowanej dokumentacji, (ale nie powielonego pliku pomocy) –
              to chyba nie problem,
              => kompetencje i doświadczenie producenta, (ale tu trzeba metody ich oceny) –
              producenta? Raczej jego współpracowników – a z tym nie ma problemu,
              => bezpieczeństwo danych (awaria PC, reset Windows, nieuprawniony dostęp) –
              niestety trza wgrywać na płyty – dane bieżące,
              => precyzja obliczeń opłat (z dokładnością do dnia zmiany) – jak wyżej, bieżący
              monitoring kosztów,
              => reguły obliczeń opłat ogólne dla wszystkich i dedykowane "odmieńcom"-
              standaryzacja postępowania,
              => rozliczanie opłat za zużycie mediów obejmujące jak najwięcej występujących w
              praktyce udziwnień (w tym przeniesienie rozliczenia właściciela na jego
              najemców) – jak wyżej - standardy,
              => elementy GIS (proszę AborygenaMiejscowego o kilka konkretów) – o mnogość
              tych elementów jest bogata, ale jedna idea musi jej przyświecać formułowania
              zapytania wejścia w system – na przykład : Miasto-jednostka ewidencyjna(obręb)-
              działka-budynek (budowla)- jego dane techniczne - właściciel( można zastosować
              też poziom najemcy) a więc mieszkanie- jego dane techniczne itd.......,
              => prowadzenie odrębnych ksiąg rachunkowych dla każdej nieruchomości – no to
              jest chyba oczywista sprawa – każda wspólnota to oddzielny organizm finansowy,
              => niezauważalny dla użytkownika automatyczny (!) transfer wybranych wyników
              obliczeń do tych ksiąg rachunkowych – to akurat żaden problem,
              => rozliczanie kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej, i możliwość dowolnych
              ekwilibrystyk na życzenie wybranych wspólnot – jak wyżej,
              => rozliczanie nieruchomości należących do kilku współwłaścicieli (a nie
              wspólnoty), gdzie występują lokale mieszkalne i lokale użytkowe. Także, gdy
              jeden z właścicieli jest płatnikiem VAT jak wyżej,
              => współpraca z programami bankowymi (elektroniczne polecenia przelewu) –
              infotranfer i po krzyku.


              W przypadku dalszych pytań – proszę je stawiać – chętnie odpowiem.
            • mrozik.jarek Re: na bezrybiu.... 02.01.04, 23:56
              annah7 napisała:

              > dozorca1 napisała:

              > Właśnie obok mnie leży wydruk z programu Weles o wysokości opłat za lokal,
              > zatytułowany Zaliczka czynszowa, w nagłówku Wspólnota Mieszkaniowa Winna 45
              > dla Pana Jana Kowalskiego. Czy Pan Kowalski jest Właścicielem czy Najemcą?
              > Z tytułu zawiadomienia wynika, że najemcą ( zaliczki czynszowe płacą
              > najemcy), z nazwy Nadawcy(Wspólnota) wynika, że jest Właścicielem, więc jak
              > to jest w tym programie Weles?
              >
              > Może to drobiazg, może nie znam się na rzeczy, ale uważam, że nie przystoi
              > profesjonalistom popełnianie zasadniczych błędów.
              >
              >

              Tak, nie zna sie Pani na obsłudze tego produktu.
              Prosze wpisać w okno zamiast nazwy "zaliczka czynszowa"
              inną nazwę i po problemie. SŁONIE niestety mi nie odpowiadają. tak jak
              niektóre książki dotyczące zarządzania nieruchomościami, bo są dla mnie za
              bardzo profesjonalne.

              Jarek Mrozik
    • dozorca1 programy amerykańskie 03.01.04, 08:25
      W USA są takie najbardziej popularne programy dla obsługi nieruchomości:

      - Tenant Pro - www.tenantpro.com
      - Yardi – www.yardi.com
      - RentRight – www.rent-right.com

      Proszę obejrzeć. Do naszych warunków nie nadają się wprost, ale gdybym chciał
      stworzyć program do obsługi wspólnot, to spróbowałbym zrobić coś podobnego.
      Mają jedną wspaniałą cechę: są przyjazne dla użytkownika; użytkownik nie powie,
      że nie rozumie programu (gdyby nie rozumiał – to obciąża to producenta
      programu, a nie użytkownika). Program niezrozumiały dla użytkownika jest
      produktem nie sprzedawalnym w USA, to go skreśla.
      • abcd17 Re: programy amerykańskie 03.01.04, 11:56
        dozorca1 napisała:

        > - Yardi – www.yardi.com

        Właśnie Yardi były mocno reklamowane na konferencji IREM w San Diego, w której
        brałem udział w listopadzie. Zauważyłem później, w kilku firmach
        zarządzajacych w Kalifornii i w Texasie, że korzystały z tego systemu.

        Niestety systemy amerykanskie mają to do siebie, że nawet w Stanach są one
        bardzo drogie. Przykładowo, konieczność zakupu nowszej generacji
        oprogramowania dla małej firmy zarządzającej kilkudziesięcioma wspólnotami
        jest jednym z powodów "sprzedania" biznesu dużej korporacji, którą stać na
        najlepszy software. U nas tego się jeszcze nie czuje, bo zarządcy pracują w
        zasadzie wyłącznie na programach fk i media nie mając pojęcia o możliwościach
        jakie daje prawdziwy zintegrowany system wspomagający zarządzanie
        nieruchomościami.

        Taki system budowany jest właśnie przez Pana Mieszczanina, co sprawia że mam
        do SŁONI sympatię. Nawet jak jeszcze dziś nie spełniają one moich wszystkich
        oczekiwań. Ale są rozwojowe, a to jest ważne.

        Pozdrawiam,
        • dozorca1 Re: programy amerykańskie 03.01.04, 12:22
          Ceny od:

          - RentRight - $160
          - TenantPro - $300
          - Yardi professional - $ 3,000

          Yardi rzeczywiście jak na naszą kieszeń - drogi. Ale czy dla naszych
          informatyków zrobienie podobnego programu byłoby zadaniem zbyt trudnym ?
          Przypuszczam, że Aborygenmiejscowy z zespołem zrobiłby polski odpowiednik tego
          programu w co najwyżej w rok i opuściłby parę centów z tej ceny :))

          A tak w ogóle to dlaczego wymyślać jakieś rodzime bohomazy, zamiast wykorzystać
          dobre i sprawdzone zagraniczne wzory ? (To samo ze służbą zdrowia: nie rozumiem
          dlaczego po prostu nie zaadoptujemy - in extenso - systemyu np. niemieckiego,
          tyle, że z mniejszą państwową odpłatnością, bo dostosowaną do stanu naszych
          państwowych finansów ?)
          • kornel.m Re: programy amerykańskie 03.01.04, 16:12
            dozorca1 napisała:

            > Ceny od:
            >
            > - RentRight - $160

            Proszę Pana Macieja oraz Dozorce o komentarz do RentRight.
            Moja znajomość angielskiego to jedno, a znajomość
            specyfiki rynku nieruchomości to drugie.

            Czy wersja RentRight25 (za $160) oznacza:
            - limit obsługi do 25 mieszkań (w tym dom jednorodzinny liczony jak mieszkanie)?
            - Export do QuickBooks (kolejne $160) oznacza opłatę za opcję w programie
            pozwalającą na przekazanie danych do programu księgowego, pewnie płatnego
            odrębnie?
            - czy CheckRight ($100) to w naszych realiach nierozliczone transakcje do zapłaty?

            Analiza tej strony nasuwa mi inne wyobrażenie o ceny prostoty (o ile mój
            angielski mnie nie zmylił):
            Wersja dla 250 mieszkań (units ?) z eksportem do programu księgowego to $1.160.
            Plus jeszcze program księgowy. Zapewne w godziwej cenie uzasadnionej jego prostotą.

            Prawdą jest, że układ ikon do powtrzających się czynności jest bardzo miły, ale
            to tylko moje pierwsze wrażenie. Poza tym nie możemy porównywać ich cen z
            naszymi. No może poza stawką godzinową ($100)
      • kornel.m Wersal w komisji śledczej ;-) 03.01.04, 14:14
        W ramach refleksji:
        a) cieszy mnie fakt, iż nie jestem tutaj jedynym malkontentem,
        b) z przyjemnością witam odejście od monokultury na tym forum,
        c) za radą P.Macieja (acz nie bez oporów) uznaję, że warto tutaj
        zadawać pytania nie tylko użytkownikom ale i producentom.

        Do rzeczy:
        Dodam kolejne mierniki:
        => hierarchiczna struktura zasobów,
        => połączenie danych wspólnoty z edytorem (wykaz uchwał, pism itp.),
        => wykaz umów z dostawcami i przypominanie o dacie ich ważności,
        => wykaz umów z najemcami j/w (w imieniu jednego z właścicieli zarządzam
        jego lokalami),
        => obliczanie czynszu regulowanego dla lokali gminnych,
        => "pomocnik" do budowy części planu (w moim arkuszu analizuję koszty,
        dodaję jakieś know-how wskaźniki, dzielę przez powierzchnię lub osoby
        i mam propozycję stawki),
        => moźliwość definiowania własnych sprawozdań dla wspólnoty (wydruk
        obrotów i sald nie jest w pełni czytelny dla zarządów),
        => możliwość zapisu zestawień (wszystkich) w postaci akceptowanej
        przez obecne na rynku edytory i arkusze,
        => rejestr zgłoszanych awarii, usterek i historia ich naprawy,
        => numery telefonów do użytkowników lokali,
        => znajomość położenia pionów (gdy woda zaleje mieszkanie na IVp, to
        kogo mam jeszcze informować o zagrożeniu),
        => wykaz urządzeń technicznych w nieruchomości i daty ich przeglądów,
        legalizacji itp.,
        => rozliczenie zużycia wody w budynku gdzie są lokale nieopomiarowane
        o różnym standardzie. Niegdysiejsze wytyczne zalecają rozróżnienie
        lokali z jednym ujęciem wody, z dwoma, mające CW i nie. To nie jest
        prosty podział pomiędzy lokale według liczby osób.


        dozorca1 napisał:

        > W USA są takie najbardziej popularne programy dla obsługi nieruchomości:
        > ...
        > Proszę obejrzeć. Do naszych warunków nie nadają się wprost, ...

        Skorzystam z tej wskazówki i tam zajrzę na początek. Nie wierzę jednak (moja
        natura) aby tamten rynek nieruchomości poza wymuszeniem prostoty programów dał
        obraz złożonosci rozliczeń. Tam każdy ma indywidualny licznik, w tym na
        kaloryferze. Nie ma więc żadnych udziwnień. Stąd praca zarządcy i przyjemniejsza
        i mniej wymagań do oprogramowania.

        PS.
        Automatyczna skrzynia biegów to też wymysł "leniwych" Amerykanów.
      • kornel.m Re: Do Pana Kornela 03.01.04, 15:41
        AborygenMiejscowy napisał:
        >
        > W przypadku dalszych pytań – proszę je stawiać – chętnie odpowiem.
        >

        Dziękuję Panu za wyróżnienie i za zaproszenie do dyskusji.

        Rozwijam dalej swe wątpliwości.
        Przyjmuję, że "godzina" w analizie danych to taka Pańska
        forma promocji dokładności Pańskich obliczeń.

        1. Roczne rozliczenie wspólnoty (koszty nier.wspólnej) jest
        zapisane w uwl. Jednak co miesiąc zarządy żądają od nas
        bieżących rozliczeń i to jest naturalne. Budżet budujemy
        roczny, ale wiele wydatków jest sezonowych więc podział
        budżetu na miesiące i miesięczna kontrola jego realizacji
        też jest na miejscu.
        Rozliczam media zgodnie z życzeniem mych zleceniodawców.
        Zgadzam się z Panem, że okres roczny to bzdura. Odczyty
        liczników i takież rozliczenia to według mnie druga bzdura.
        Okres kwartalny jest zasadny. Pan wspomniał o dostawcach
        i ich trickach, ja dodam, że odbiorcy mediów (zwłaszcza wody)
        mając co kwartał rozliczenie są po prostu dyscyplinowani
        i lepiej pilnują swego zużycia. Gdy dochodzi do dużych
        niedoborów (standard w starych zasobach) odczytujemy
        zbiorcze liczniki nawet co miesiąc i konsultujemy z zarządem
        co robić dalej.
        Przyjmuję faktury (zakup) z określonym terminem płatności,
        realizuję na mocy upoważnienia wspólnoty przelewy, odbieram
        wyciągi bankowe, sprawdzam stan konta i planowane wydatki
        i przychody. To czysty cash flow. Cóż więc jeszcze z analizy
        kosztów (a nie płatności) na "każdy dzień" mogę swym zarządom
        przedstawić?

        2. Normalizacja - nie zobaczę nie uwierzę (typowe dla mężczyzn).
        Jeśli te same (dobre) schematy powtarzam dla dużej liczby
        nieruchomości wówczas wzrasta dokładność, mój nakład pracy maleje,
        a moja usługa może być tańsza lub zysk większy (nikt z nas tymi
        argumentami nie pogardzi). Jednak każdy z nas ma "odmieńców",
        którzy nie chcą przyjąć naszych racji i albo ich oczekiwania
        spełnimy, albo zrobią to nasi konkurenci.
        Uwl ma u nas dopiero kilka lat. Właściciele i zarządy podobnie
        jak my uczymy się pokonywać nowe problemy. Nie wierzę (moja natura)
        abyśmy w najbliższych 10 latach osiągnęli uproszczenia jak w USA.
        I podobnie jak na Windows jesteśmy skazani na brak standardów.

        3. Ciąg dalszy ... 2004
        => zawsze śmieszyły mnie instrukcje a'la Ameryka, w których
        byle kiep powinien się zorientować. Ale już od tego pomału
        odchodzę. I przyznaję rację -> proste jak dla małpy,
        => czy współpracownicy to wg Pana przedstawiciele producenta
        czy cały sztab ludzi "na etacie"?
        Jak to ocenić przed zakupem programu?
        => Nie podjąłem się zarządzania prywatną kamienicą, w której
        było 3 właścicieli. Dwaj z obcymi paszportami, trzeci to
        sp z o.o., płatnik VAT. W kamienicy około 40 mieszkań
        i 6 lokali użytkowych. Odmówiłem ponieważ moje arkusze
        nie mają tu szans. Dla mieszkań przychody kasowe, dla
        lokali memoriałowe, plus podział wg procentu udziału,
        plus rejestr zakupu VAT. Czytając Pana post "ja wyżej"
        dochodzę do cytatu "to akurat żaden problem".
        Jak mam to rozumieć?
        • aborygenmiejscowy Re: Do Pana Kornela 03.01.04, 17:39
          A ja jestem wielkim wyznawca standardów i upatruje w nich doskonałego lekarstwa
          na nasz totalny bajzel prawny i logistyczny. Co do tworzenia ich widzę jedynie
          drogę amerykańska - choć tak jak Pan nie kocham tego narodu za wiele rzeczy.
          Ale niestety musze przyznać im racje w dziele standaryzacji. Jak to czynić -
          ano prosto. Uważam ze oprogramowanie to jedno - a standardy postępowania to
          drugie dzieło nie mniej ważne. Tworzyć je musza najlepsi specjaliści z\
          dziedzin interdyscyplinarnych zamykających klamra badane i rozpatrywane
          zagadnienie. Najlepiej, aby tego rodzaju ludzie współpracowali z firmami
          tworzącymi i opracowującymi oprogramowanie w danej dziedzinie. Upatruje tu
          wielkie zagadnienie do wykonania i testowania. Co do ostatnich Pańskich
          wątpliwości w dziele różnorodności rozliczeń na ciele wspólnotowym - myślę (a
          także to czynie) ze sprawę doskonale załatwi drobna aplikacja z udziałem
          ACCessa i po bólu.
          Z poważaniem.
          • kornel.m Jestem sceptykiem 04.01.04, 21:25
            Zgodnie z tytułem i moja naturą - nie wierzę w sukces standaryzacji. Ani nasze
            organizacje branżowe, ani urzędnicy wysokich szczebli, ani Eksperci nie spieszą
            z tym kagankiem oświaty. Seminaria dla wspólnot organizowane tu i ówdzie nie
            poruszają tematu: mamy podobne oczekiwania, zapłacimy w przyszłości mniej. Czyż
            nie tam powinno być siane ziarno? Spotyka Pan w branżowej prasie takie
            "wytyczne"? Znając swe lokalne środowisko i nasze narodowe cechy tu na forum
            widoczne, nie widzę realnych szans na wspólne z moimi kolegami (nie zawsze to
            zaprzyjaźniona konkurencja) działanie na rzecz przekonania naszych klientów, aby
            chcieli uproszczeń. A nie odważę się im odmówić, bo moi konkurenci z tego
            skorzystają. Nawet jeśli za rok, dwa odbije się im to czkawką.

            Jeśli mogę to pozwole sobie ponowić moje pytanie sprowokowane częściowo Pana
            oceną ważności bieżących rozliczeń:
            Cóż więc jeszcze z analizy kosztów (a nie płatności) na "każdy dzień" mogę swym
            zarządom przedstawić?
            • aborygenmiejscowy Re:Ja takze Jestem sceptykiem 05.01.04, 22:40
              W dziedzinie nieruchomości działam już od paru dziesiątków lat - i wysoce
              dziwna sprawa wydaje mi sie być fakt pojawienia sie tylu specjalistów w tej
              dziedzinie. Oczywiście jest wielu fachowców - poczynając nie przymierzając od
              Pana Jedrzejewskiego i kończąc, a właściwie kontynuując na mym prof Hopferze.
              Mam wiele estymy dla tych ludzi i uważam ich za wybitnych fachowców. I tak jak
              Pan raczył powyżej wspomnieć ze procesem standaryzacji nie jest zainteresowane
              żadne ze Stowarzyszeń jak i oprogramowaniem tak i ja widzę wielka lukę w
              tworzeniu ogólnopolskiej bazy transakcji dokonanych w dziedzinie nieruchomości.
              Zajmuje sie wycenami i prywatyzacja i stad moja dygresja na ten temat.
              Smutno to wszystko wygląda - ale to taka nasza popaprana rzeczywistość tworzona
              i budowana przez pseudo specjalistów.
              Wracając do tematu - analiza kosztów na każdy dzień - to nie koniecznie
              materiał dla zarządów i wspólnot - ale to potężny instrument do weryfikacji,
              normalizacji, optymalizacji tych ze kosztów, za które my zarządcy niewątpliwie
              odpowiadamy. A bez bieżącego monitoringu finansowego tej dziedziny proces
              weryfikacji kosztów jest iluzorycznym zajęciem.
    • kornel.m Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 04.01.04, 21:09
      dozorca1 napisał:

      > Tak więc jestem zadziwiony dobrą opinią o Słoniach i nie rozumiem
      > jej. Na bezrybiu i rak ryba ? A piszę to wszystko wyłącznie ku przestrodze
      > czytających te pochlebne opinie. Nie muszę mieć racji, ale proszę o trochę
      > krytycyzmu do wygłaszanych tu opinii.

      Należę do tych, których rosnące zainteresowanie SŁONiami Pan skutecznie
      ostudził. Jeśli przekonam siebie, że Pański zdecydowany atak jest podyktowany
      jedynie reakcją na "peany", a nie przełożeniem zwrotnicy to chętnie przeczytam
      Pana przyszłe komentarze. Mam nadzieję, że już pozbawione emocji. Ponieważ
      czasem ja sam występuję tutaj w stylu Gołoty, więc może byłoby dobrze gdybyśmy
      nie dali się ponieść ;-)
      Różni nas wiele: Pana dyskusja o programach nie rusza, ja zaś chcę kupić to co
      spełni moje oczekiwania. Chcę mieć rację ... płacąc wybranemu producentowi! Nie
      wiem zatem, czy znajdzie Pan czas choćby raz na tydzień.

      Planuję w czasie najbliższych kilku weekendów przyjrzeć się dwóm programom. Z
      sieci pobrałem już Wellesa. SŁONie są wysyłane tylko pocztą, więc za kilka dni
      będę w ich posiadaniu. O VirtuCzynszach nie ma na forum wiele uwag. A moje
      pytanie o możliwość odszukania demo na stronie IKKI przepadło bez echa.

      Pierwsze uwagi:
      - w opisach pobranych ze strony Wellesa jest wskazanie na 6 klientów, o SŁONiach
      nie wiadomo nic konkretnego,
      - dokumentacja Wellesa pochodzi z lata 2001, więc te informacje są z pewnością
      nieaktualne, ale opis nie będzie mi pomocny w samodzielnym (a'la debil z USA)
      poznawaniu tego programu.

      PS.
      W dokumentacji Wellesa dominuje zwrot "zaliczka czynszowa" ;-))
      • dozorca1 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 05.01.04, 07:21
        Jeśli przekonam siebie, że Pański zdecydowany atak jest podyktowany
        > jedynie reakcją na "peany", a nie przełożeniem zwrotnicy ...


        ja tu nic nie reklamuję, nie mam w tym najmniejszego interesu (zgodnie z naszym
        narodowym charakterem wręcz powinienem ukryć to, co dla mnie jest pomocne, a
        może wspomóc konkurencję)


        > Pana przyszłe komentarze. Mam nadzieję, że już pozbawione emocji.

        tak, przepraszam za emocje, były zbędne. Zagotowałem się tą automatyczną
        skrzynią biegów u nich, "leniwców" (bo my to czysta pracowitość i wzór do
        naśladowania)


        > Planuję w czasie najbliższych kilku weekendów przyjrzeć się dwóm programom. Z
        > sieci pobrałem już Wellesa. SŁONie są wysyłane tylko pocztą, więc za kilka dni
        > będę w ich posiadaniu. O VirtuCzynszach nie ma na forum wiele uwag. A moje
        > pytanie o możliwość odszukania demo na stronie IKKI przepadło bez echa.


        Miałem w testach to IKKI (o ile jest to ten łódzki program). To był program
        księgowy na siłę dostosowany dla wspólnot. Odpuściłem go, gdy nie mogłem
        zmienić w nim nr konta wspólnoty (to była jakaś niezmiernie skomplikowana
        operacja), a ktoś ze strony producenta też nie umiał mi w tym pomóc (bo jedyna
        osoba kompetentna była akurat nieobecna, a nikt inny nie umiał przeprowadzić
        tej operacji). Pomyślałem, że skoro z tym programem są tak elementarne problemy
        to dziękuję bardzo.


        Dla mnie żaden z tych programow nie jest idealny ("na bezrybiu..."). Ale
        praktyczny wybór jest jedynie między Welesem a Słoniami (które jednak mają nie
        tylko wady ale i sporo zalet)
        • abcd17 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 05.01.04, 09:14
          dozorca1 napisała:

          > Dla mnie żaden z tych programow nie jest idealny ("na bezrybiu..."). Ale
          > praktyczny wybór jest jedynie między Welesem a Słoniami (które jednak mają
          nie
          > tylko wady ale i sporo zalet)

          Szukajmy więc dalej. Pracuje Pan na Welesie, mamy też aktywnego właściciela
          (?) tej firmy na forum. Mam pytanie - w jaki sposób Weles usprawnia
          windykację, tj. czy jeżeli mamy kilkanaście (kilkadziesiąt) wspólnot,
          kilkadziesiąt/kilkuset pożytkodawców i kilkanaście (kilkadziesiąt, kilkaset)
          lokali komunalnych którymi zarządzamy, czy program automatycznie generuje w
          wybranym momencie raport o dłużnikach? Czy program automatycznie (jeśli zażąda
          tego użytkownik) drukuje powiadomienia o zaległościach w płatnościach
          (zaliczek na koszty zarządum zaliczek na media, czynszu itp.)? Automatycznie
          tworzy raporty dla właściciela przejmującego sądową windykację?

          SŁONIe chyba tego nie robią, ale jest do nich moduł uzupełniający (PRAWNIK),
          który spełnia takie zadanie (proszę o potwierdzenie użytkowników, również
          odnośnie skuteczności).

          To przykład wyjścia poza standard FK i media.

          Pozdrawiam,
    • michal9000 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 05.01.04, 12:54
      dozorca1 napisał:

      > Dziękuję za sympatyczną propozycję, ale szkoda i pańskiego i mojego
      > czasu. Rok temu -lub więcej - był to produkt, który skreśliłem z
      > obszaru moich zainteresowań.

      Szanowny Panie,

      Mój czas chcę poświęcić na przedstawienie racji o jakich pisałem poprzednio.
      Przyjmę jednak Pańską odmowę uznając, że swego czasu nie chce Pan rozdrabniać
      na sprawy nie wnoszące nic nowego do Pańskiego biznesu. Dzisiaj podtrzymuję
      moją propozycję wizyty i prezentacji SŁONi w Państwa siedzibie, na mój własny
      koszt.

      Sam program wygląda podobnie jak rok temu. Zwiększyła się tylko jego
      funkcjonalność, która jak wnioskuję z dyskusji na forum, nie jest przez nas
      wystarczająco promowana. Wysłanie do Pana kolejnego pakietu DEMO byłoby więc
      dzisiaj bezcelowe. Podejmiemy stosowne działania, aby na naszej stronie jak i
      na płycie zainteresowani mogli znaleźć wszystko to, co uczciwie chcemy promować.
      Gdy tak się stanie, poinformuję o tym fakcie uczestników forum.

      Łączę wyrazy należnego szacunku,

      Michał Mieszczanin
      dyrektor
      e-mail: michal@mieszczanin.com.pl

      Zakład Usług Informatycznych MIESZCZANIN
      41-400 Mysłowice
      ul. G.Zapolskiej 19
      tel.: (0-32) 316-24-65
      fax: (0-32) 316-25-81
      e-mail: biuro@mieszczanin.com.pl
      www.mieszczanin.com.pl
      • dozorca1 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 05.01.04, 15:51
        Szanowny Panie Michale,

        Dziękuję jeszcze raz za ciekawą propozycję (jestem nią wręcz zażenowany,
        swoją krytyką też, bo widzę, że mam do czynienia z osobą na poziomie który
        lubię, a od którego odwykłem jako dozorca na wspólnotach),
        Jak widać z przebiegu dyskusji w tym wątku – ja już dokonałem wyboru, a więc
        pańska wizyta u mnie byłaby pozbawiona sensu. Proponowałbym taką wizytę raczej
        u Kornela M. (Makuszyński ?), który jest w przededniu powzięcia takiej decyzji.
        Przypuszczam, że czyta Pan uważnie tę dyskusję i chce Pan przekonać kogoś do
        swojego programu, aby w oparciu o taką nawróconą duszyczkę sprzedaż ruszyła
        szybciej (bo jest Pan przekonany o wartości swojego programu, być może
        słusznie). Nie wiem jakie obowiązki statutowe mają liczne nasze zrzeszenia
        zarządców (czy jakiekolwiek ?), bo to byłby właściwy referencjo-dawca dla
        całego środowiska. Tu, na tym forum dobra opinia o programie pp. Tertelisa i
        Aborygena(za)miejscowego byłaby dla mnie wiarygodną opinią, pewnie dla innych
        forumowiczów również. Więc proponuję sesję prezentacyjną raczej z którymś z
        tych panów. Obaj mogą być nią zainteresowani, jak przypuszczam.
        A ja – powtarzam to jeszcze raz – jestem zwolennikiem przyjrzenia się takiemu
        dobremu programowi zagranicznemu i zrobienia polskiej adaptacji, dostosowania
        go do naszych realiów. Nie przepadam za polskimi „patentami”.

        A tak na marginesie: bardzo odeszliśmy od pytania Anny12346, w oparciu o które
        toczymy tę zażartą dyskusję. Gdyby więcej osób wypowiedziało się (rzetelnie) na
        temat używanego przez siebie programu, to mógłby powstać taki nieformalny
        ranking.

        Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów
        dozorca


        PS’ Dlaczego dema pańskiego programu nie można ściągnąć z Internetu, w czym
        problem ? Może przyjrzałbym się mu ponownie.

    • kornel.m Uczmy się 05.01.04, 21:27
      abcd17 napisał:

      > Dziwi mnie doprawdy negatywne nastawienie aktywnych uczestników
      > tego forum do wypowiedzi ludzi z branży nt, lobbyngu itp. Dziwi,
      > bo znając się na rzeczy mają szansę poprzez zadanie pytania
      > i mozliwość otrzymania odpowiedzi u źródła przekonać się co mocnych
      > i słabych stron produktu.

      Dziękuję za Pana obecność na forum nie tylko w roli Guru, ale także osoby,
      która patrząc trzeźwo z boku, uczy nas jak wyrwać się z tego zaścianka(u?).
      Przez chwilę pomyślałem, że to forum i jemu podobne mogłyby być wspaniałym
      miejscem na publikowanie niezałatwionych przez naszych dostawców reklamacji.
      Pewnie działałoby lepiej niż rejestr długów ;-))
    • kornel.m Re: na bezrybiu 05.01.04, 21:46
      dozorca1 napisał:

      > (to była jakaś niezmiernie skomplikowana operacja), a ktoś ze
      > strony producenta też nie umiał mi w tym pomóc (bo jedyna osoba
      > kompetentna była akurat nieobecna, a nikt inny nie umiał
      > przeprowadzić tej operacji).

      Mamy kolejny wskaźnik - wielkość (?) producenta, a tym samym dostępność
      serwisu. Z drugiej jednak strony im firma większa, tym jej koszty większe.


      > zgodnie z naszym narodowym charakterem wręcz powinienem ukryć to,
      > co dla mnie jest pomocne, a może wspomóc konkurencję

      Mówiąc żartem - Pana uwaga mogłaby zakończyć ten wątek ;-)
      Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
    • rkordus Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 06.01.04, 01:05
      Zapraszam na www.kordus.poznan.pl
      Program dla zarzadcow obsugujacych "drobne" zasoby mieszkaniowe. Program prosty
      daleko mu do SLONI jeslo chodzi o zakres mozliwosci. Jednak sama uzywam tego
      programu i w stosunku do Excel'a to luksus. Na biezaco moge kontrolowac wplywy
      i wydatki dla danej nieruchomosci.Wlaściciele sa zadowoleni, ze wydruki
      pozwalaja im zobaczyc co i jak w "ksiegowosci". Nie ma problemu z licznikami -
      program sam rozlicza wystarczy podac stany licznikow. Program drukuje
      zawiadomienia o wysokosci zaliczek, wezwania do zaplaty, rozliczenia wynikajace
      z odczytow licznikow i inne zestawienia. Najlepiej zobaczyc samemu, pobawic
      sie wersja demo, ktora dostepna jest na podanej stronie www.
    • michal9000 Korzyści dla obu stron 06.01.04, 09:52
      dozorca1 napisał
      >
      > Dziękuję jeszcze raz za ciekawą propozycję ...
      >

      Szanowny Panie,

      Dziękuję za odpowiedź i przyznam, że takiej się obawiałem. Szanuję Pańską
      dzisiejszą decyzję życząc Panu i wszystkim zarządcom zadowolenia z
      oprogramowania jakie dla siebie już wybrali, lub jakie w przyszłości zakupią.

      Tak, przyglądam się dyskusji na forum i wyciągam z niej istotne wnioski. Sądzę,
      że tak samo postępują moi konkurenci. I to znów dla przyszłych nabywców jest
      znaczącą korzyścią. Nawet jeśli uznamy, że forum GW nie jest w pełni
      reprezentatywne, to jednak formułuje pewne oczekiwania tego rynku przyczyniając
      się do wprowadzania wysokich standardów. Daleko nam do wzorów zza oceanu, ale
      pewnie zgodzi się Pan ze mną, że tamte programy mogą być proste, ponieważ tam
      wiele zagadnień z dziedziny zarządzania jest uproszczone.

      Wiem, że opinie kilku uczestników tego forum są dla wielu zarządców miarodajne.
      Nie mogę jednak więcej komentować tego faktu, ponieważ to już dotyczy sfery
      promocji, a przecież nie tego Państwo od producentów na forum oczekujecie.

      Pakiet instalacyjny wersji testowej SŁONi zawiera ponad 130MB informacji.
      Dlatego wysyłamy płytę CD. Z tych 130MB prawie 90 to oprogramowanie
      zarządzające danymi. I tutaj miła niespodzianka - korzystamy z amerykańskiego
      produktu bazy danych Sybase, jednego z kilku liczących się w świecie
      producentów. Takie rozwiązanie przyjęliśmy, aby zmierzać ku standardom w
      informatyce.

      Wiosną tego roku będziemy promować kolejną wersję programu. Pozwolę sobie
      poinformować Pana o tym fakcie.

      Łączę wyrazy należnego szacunku,

      Michał Mieszczanin
      dyrektor
      e-mail: michal@mieszczanin.com.pl

      Zakład Usług Informatycznych MIESZCZANIN
      41-400 Mysłowice
      ul. G.Zapolskiej 19
      tel.: (0-32) 316-24-65
      fax: (0-32) 316-25-81
      e-mail: biuro@mieszczanin.com.pl
      www.mieszczanin.com.pl

      • dozorca1 Re: Korzyści dla obu stron 06.01.04, 14:37
        Próbowałem jednak jeszcze raz przyjrzeć się Słoniom. Ale demo, które mam w
        trakcie instalacji wyświetla komunikat: "proszę zainstalować serwerwa bazy
        danych (pisownia oryginalna)". Na tym koniec instalacji. Może mam jakąś bardzo
        starą wersję programu ?
    • ia_p Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 07.01.04, 08:26
      Szanowni Państwo!

      Z dużym zainteresowaniem przyglądam się dyskusji w tym wątku i zastanawiam się
      o co w tym wszystkim chodzi, a gdy nie wiadomo o co chodzi, zapewne chodzi o
      pieniądze.

      Nie jestem producentem jeszcze jednego oprogramowania, nie jestem zarządcą,
      nie jestem księgowym ani ekspertem jak również nie jestem osobą poszukującą
      oprogramowania - jestem tylko właścicielem skromnego mieszkanka w jednej ze
      wspólnot.

      Po zmianie firmy zarządzającej naszą wspólnotą, okazało się, że nowo wybrana
      firma korzysta z oprogramowania Mieszczanin.
      Myślę, że nie tylko ja, ale również pozostali właściciele lokali są
      zadowoleni, zarówno ze zmiany firmy, jak i z informacji jakie od niej
      otrzymujemy na wszelkie tematy związane, z naszymi jakby nie było pieniędzmi.
      I nie są to jedynie informacje o opłatach za lokal czy rozliczeniach mediów.

      „Cudze chwalicie, swego nie znacie?” – ot, natura Polaków;-((

      pozdrawiam

      z poważaniem
      Irek P.
    • michal9000 Re: Korzyści dla obu stron 07.01.04, 10:23
      dozorca1 napisał:
      > Próbowałem jednak jeszcze raz przyjrzeć się Słoniom. Ale demo, które
      > mam w trakcie instalacji wyświetla komunikat: "proszę zainstalować
      > serwerwa bazy danych (pisownia oryginalna)". Na tym koniec instalacji.
      > Może mam jakąś bardzo starą wersję programu ?

      Szanowny Panie,

      Program instalacyjny SŁONi stwierdził brak bazy danych Sybase na PC, na którym
      realizowana była instalacja. Aby temu zaradzić należy na planszy programu
      instalacyjnego oznaczonej "2/9" wybrać najpierw "Instalację bazy danych", a w
      kolejnym dialogu "Wersję testową". Spowoduje to uruchomienie programu
      instalacyjnego w języku angielskim, ale praktycznie wszystkie odpowiedzi
      sprowadzają się do "Next", "Yes" i "Finish". Po zainstalowaniu bazy danych
      należy ponownie uruchomić komputer i powtórzyć instalację SŁONi.

      Dziękując Panu za chęć poświęcenia naszemu programowi swego czasu, chciałbym
      jednocześnie namówić Pana do rezygnacji z tego. Brzmi to dziwnie, lecz już
      wyjaśniam dlaczego.

      Sądzę, że dysponuje Pan wersją 3.10 pochodzącą z marca 2002 roku. Obecnie
      oferujemy wersję 3.12 z października 2003. Półtora roku w rozwoju programu to
      bardzo dużo. Jednak do dzisiaj wszystkie wersje naszego programu mają (między
      innymi) jedną istotną wadę. Wiemy o niej od wielu użytkowników, jest też o niej
      mowa tu na forum. Mówiąc bardzo oględnie, poznanie SŁONi czy też ich
      samodzielne wdrożenie wymaga czasem anielskiej cierpliwości. Złożoność programu
      nie jest jeszcze rekompensowana wystarczającą dokumentacją, czy przewodnikiem
      dla początkujących. Jest to znaczącym utrudnieniem i z pewnością przyczyną do
      wielu rezygnacji z zakupu programu. Podsumowując - dzisiaj SŁONie nie umiałyby
      się same obronić.

      W połowie lutego br. planujemy rozpoczęcie sprzedaży wersji 4.0 i sądzę, że w
      pakiecie demonstracyjnym zawrzemy więcej informacji, które powzolą lepiej
      ocenić nasz produkt. Jeśli więc mogę ponownie Pana o coś prosić, to właśnie o
      te kilka tygodni zwłoki.
      Za literowy błąd w programie instalacyjnym przepraszam, dziękując za zwrócenie
      nam na niego uwagi.

      Łączę wyrazy należnego szacunku,

      Michał Mieszczanin
      dyrektor
      tel.: 0-601 435-872
      e-mail: michal@mieszczanin.com.pl

      Zakład Usług Informatycznych MIESZCZANIN
      41-400 Mysłowice
      ul. G.Zapolskiej 19
      tel.: (0-32) 316-24-65
      fax: (0-32) 316-25-81
      e-mail: biuro@mieszczanin.com.pl
      www.mieszczanin.com.pl
      • dozorca1 Re: Korzyści dla obu stron 12.01.04, 10:21
        ....należy na planszy programu
        > instalacyjnego oznaczonej "2/9" wybrać najpierw "Instalację bazy danych", a w
        > kolejnym dialogu "Wersję testową". Spowoduje to uruchomienie programu
        > instalacyjnego w języku angielskim, ale praktycznie wszystkie odpowiedzi
        > sprowadzają się do "Next", "Yes" i "Finish".

        Chyba mam jeszcze starszą wersję demo. Bo u mnie w trakcie instalacji, po
        komunikacie: "Instalacja serwera bazy danych" jest tylko polecenie "dalej" (i
        nie ma nic ani wcześniej, ani później po angielsku) i ukazuje się kolejny
        komunikat: "Proszę zainstalować serwerwa bazy danych". I to już koniec, pętla.
    • annah7 Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 07.01.04, 10:35
      ( ) w jaki sposób Weles usprawnia
      windykację, tj. czy jeżeli mamy kilkanaście (kilkadziesiąt) wspólnot,
      kilkadziesiąt/kilkuset pożytkodawców i kilkanaście (kilkadziesiąt, kilkaset)
      lokali komunalnych którymi zarządzamy, czy program automatycznie generuje w
      wybranym momencie raport o dłużnikach? Czy program automatycznie (jeśli zażąda
      tego użytkownik) drukuje powiadomienia o zaległościach w płatnościach
      (zaliczek na koszty zarządum zaliczek na media, czynszu itp


      Wprawdzie pytanie dotyczy innego programu, ja napiszę co w tym zakresie
      potrafią SŁONie.
      W nieruchomościach zarządzanych przez naszą firmę występują nieruchomości
      czynszowe jak i wspólnoty mieszkaniowe.
      Temat windykacji występuje zarówno w jednych jak i drugich.

      Program SŁONie pozwala użytkownikowi w dowolnej chwili sporządzić wezwania do
      zapłaty dla każdej ilości dłużników, nie ma tu żadnych ograniczeń. Mogą to
      być wezwania dla kilkunastu, kilkudziesięciu jak i kilkuset lokali. Nie ważny
      jest status lokalu – własny czy najmowany. Możemy sporządzać wezwania tylko
      dla wybranej grupy dłużników, np. z zadłużeniami powyżej jedno, dwu, trzy itd.
      miesięcznego zadłużenia lub dla zadłużonych powyżej lub poniżej określonej
      kwoty.
      W mojej skromnej ocenie jest to niewątpliwe duża zaleta oprogramowania, bo nie
      muszę ręcznie wybierać spośród kilkunastu, kilkudziesięciu ( nie wyobrażam
      sobie jak miałabym wybrać z kilkuset )tylko tych dla których chcę w danej
      chwili przygotować wezwanie.
      Mogę również sporządzać wezwania w przypadku, gdy posiadam księgowania na
      kilku kontach, wówczas na wezwaniu jest specyfikacja, co składa się na kwotę
      wezwania.
      Dodam jeszcze, że wg tych samych kryteriów mogę drukować kartoteki
      właścicieli, mam więc w razie potrzeby szczegółowy załącznik do wezwania.
      W każdej chwili mogę sporządzić wg tych samych kryteriów zestawienie zbiorcze.
      Przypuszczam, że gdyby było zapotrzebowanie na jeszcze inne kryteria w tym
      temacie, np. drukuj dla wszystkich Kowalskich lub Janów – może bez przekonania
      o przydatności takiego zestawienia – producent oprogramowania stworzyłby taką
      możliwość;-)).
      W temacie windykacji ważne jest jeszcze ( jakże inne niż w jednostkach z
      działalnością gospodarczą ) zagadnienie not odsetkowych.
      I z tym zagadnieniem SŁONie sobie radzą doskonale, brakuje mi jednak kryteriów
      wyboru przed decyzją o ich sporządzeniu. W moim odczuciu naliczanie odsetek w
      realiach wspólnot mieszkaniowych nie powinno być obligatoryjne. Tymczasem w
      SŁONiach muszę sporządzić noty odsetkowe dla wszystkich lokali ( bez względu
      na wysokość zadłużenia ) albo dla każdego muszę notę robić osobno lub
      wybierać spośród wszystkich sporządzonych (zarówno do drukowania jak i
      księgowania). Nie ukrywam, ale jest to bardzo czasochłonne.
      Autor oprogramowania – mimo że mróz, ciepło pozdrawiam – wspomniał o nowej
      wersji oprogramowania na wiosnę.
      Panie Michale, a może uda się wcześniej coś zrobić w zakresie not odsetkowych?

      Pozdrawiam
      Anna.h
    • kornel.m Pomoc mile widziana 07.01.04, 22:22
      Testuję Welesa.
      Wprowadziłem wspólnotę od XI 2003, kilka mieszkań wykupionych kilka gminnych
      (prezentacja "podziału" mieszkań jest miła dla oka). 01.12 gmina sprzedała
      jeden lokal - skorzystałem z opcji "Przenieś", ale nie bez trudności. Teraz
      suma powierzchni na 01.12 nie zgadza się z moim wykazem. Jak mogę wydrukować
      listę wszystkich mieszkań z ich powierzchniami aby sprawdzić gdzie jest błąd?
      Wydruk Lista mieszkańców pokazuje tylko łączną sumę?
      • annah7 Re: Pomoc mile widziana 07.01.04, 22:51
        kornel.m napisał:

        > Testuję Welesa.
        >
        Jak mogę wydrukować listę wszystkich mieszkań z ich powierzchniami aby
        sprawdzić gdzie jest błąd?
        > Wydruk Lista mieszkańców pokazuje tylko łączną sumę?

        W Welesie w wydrukach , zaznaczamy raport lista mieszkańców, w sortowaniu
        wybieramy to co chcemy mieć w nagłówku, zatwierdzamy sortowanie i następnie
        wybieramy daną, jaką chcemy wydrukować. Mnie się to udało.

        Może nieprecyzyjnie opisałam, nie jestem użytkownikiem tego programu, jak Pan
        zapewne zauważył. Służę pomocą, w przypadku, jak będzie Pan testował SŁONie;-
        )).

        Pozdrawiam
        Anna.h


    • w.rat Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 10.01.04, 00:24
      założyliśmy wspólnotę 12 mieszkań, czy ma ktoś sprawdzony tani i prosty program
      do prowadzenia rozliczeń dla tak małej grupy, bez komplikacji. Sami prowadzimy
      rozliczenia. Za pomoc Dziękuję. Włodek.
      • rkordus Re: OPROGRAMOWANIE - RAZ JESZCZE 11.01.04, 18:32
        Zarządzam małymi zasobami lokalowymi. Nie potrzebny był mi potężny program, a
        jedynie narządzie do prostego ewidencjonowania zaliczek, rozliczeń, wydatków z
        wydrukami dla właścicieli bez dodatkowych opisów i wyjaśnień. Program KUN
        został napisany pod moje dyktando i moje potrzeby. W każdej chwili programista
        dostosowuje program do indywidualnych potrzeb. Wersja demo dostępna jest na
        www.kordus.poznan.pl. Na pytania i uwagi dotyczące programu odpowiem również za
        pomocą poczty e-mail:gkordus@post.pl
        pozdrawiam i życzę przyjemnego testowania
        Renata
    • kornel.m Pomoc mile widziana, cd 10.01.04, 19:12
      Testuję dalej ...
      1. Czy jest gdzieś aktualny dostępny opis Welesa? To co pobrałem ze strony
      producenta pochodzi z sierpnia 2001. Nie ma tam wyjaśnienia wielu opcji
      dostępnych w aktualnym programie.
      2. Wprowadziłem wspólnotę, układ mieszkań od 1 do 30, bez żadnych podziałów.
      Kilku właścicieli ma więcej niż jeden lokal. Część opłat za mieszkania jest
      obliczana od udziału właściciela, ale udziału dla każdego lokalu odrębnie. Dla
      tych kilku właścicieli udziały na lokale mamy odpowiednio policzone. Jak teraz
      je wprowadzić do każdego lokalu, tak aby można było ich sumę wykorzystać
      podczas podziału kosztów nieruchomości. Czy przy sprzedaży lokalu przez jednego
      z tych właścicieli program obliczy samodzielnie nowe udziały sprzedającego?
      3. Czy mogę gdzieś wprowadzić wykaz tych właścicieli, abym nie musiał pamiętać
      jakie umowne numery kont analitycznych muszę wprowadzać do opisu lokali?
      4. Wprowadziłem zmianę osób w jednym mieszkaniu od 12-tego dnia miesiąca.
      Pomimo tego program oblicza za ten miesiąc opłaty zależne od osób, tak jakby
      tej zmiany nie było. Gdzie mogę to zmienić?
      5. Jak zmienić nazwę konta w planie kont, którą błędnie wprowadziłem?
      • mrozik.jarek Re: Pomoc mile widziana, cd 12.01.04, 00:48
        kornel.m napisał:

        (...)
        > 5. Jak zmienić nazwę konta w planie kont, którą błędnie wprowadziłem?

        Najpierw proszę kliknąć na nazwę konta błędnie określonego, a następnie proszę
        kliknąć na zakładkę KONTO. Zmianę nazwy konta w edycji należy jeszcze
        zatwierdzić.

        Na pozostałe pytania może odpowie ktoś inny.

        Pozdrawiam

        Jarek Mrozik
          • annah7 Re: Pomoc mile widziana, cd 25.01.04, 01:18
            Witam,

            Czyżby już zdecydował się Pan na program Weles..? W jednym z postów napisał
            Pan, że oczekuje Demo Słoni i obiecał zainteresować się również tym
            oprogramowaniem.
            Zapewniam jeszcze raz - naprawdę warto.

            Pozdrawiam
            anna.h
            • kornel.m Re: Pomoc mile widziana, cd 25.01.04, 20:01
              Decyzji jeszcze nie podjąłem. Powód prozaiczny - brak czasu. Demo SŁONi juz
              otrzymałem, ale jeszcze programu nie zainstalowałem.
              Utknąłem na etapie testów księgowania w Welesie. Nie ruszyłem jeszcze
              windykacji i wszelakich rozliczeń (media i nieruchomość wspólna), ani
              sprzedaży dokumentowanej fakturami. Czyli wiem niewiele.
              Wrócę do "badań" w lutym. I pewnie będę miał wiele pytań, zarówno do
              producentów jak i użytkowników. Być może nie przepadną bez echa jak kilka
              moich poprzednich tu na forum zgłoszonych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka