Dodaj do ulubionych

Letnie napoje

24.05.03, 15:10
Dzisiejsza pogoda mnie natchnela. Przydaloby sie wieczorkiem cos
orzezwiajacego, lekkiego i rozweselajacego wypic. Jakie macie ulubione
napitki na na taki czas? Sama lubie Amercano w sporych ilosciach, czyli
Campari z rozowym Martini, dopelnione woda gazowana i z lodem oczywiscie. A
za chwile, gdy pojawia sie owoce sezonowe, to kruszon. Robie go z bialego
wytrawnego wina, troche wodki, cukier (nie za duzo), starta skorka z cytryny
(jak ktos lubi) i wlasnie letnie owoce - truskawki, wisnie, morele, jagody i
co tam w rece wpadnie.
Obserwuj wątek
    • dr.krisk A ja.. 25.05.03, 00:27
      .. osobliwie lubię w takie wieczory, gdu rozleniwieni siednimy na tarasie
      obserwując wieczorne życie zaprtzyjaźnionych kotów:
      a) niezawodne wino Lambrusco Amabile;
      b) gin z tonikiem i lodem;
      c) no i cuba libre, tylko od czasu gdyśmy pogniewali się z Fidelem brak taniego
      rumu w handlu detalicznym. A szkoda!
      To tyle pamiętam.
      Czuwaj.
      KrisK
      • Gość: kanuk Re: A ja.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.03, 01:01
        Lambrusco Frizzante Amabile !!! molto furioso , per favore ! Va bene .
        • dr.krisk Anzi.. 25.05.03, 01:18
          .. benissimo! Specialmente sotto il cielo nuvoloso polacco...
          Cordiali saluti.
          KrisK
          • miltonia Re: Anzi.. 25.05.03, 11:59
            Wszystkie przez dr'a wymienione napitki lubie calorocznie.
            • dr.krisk Ja też! 25.05.03, 23:03
              Lubie je całorocznie. Ale są napoje wyskokowe, które spożywam jedynie zimową
              porą, albo zimnojesienną. Jest to mianowicie wódka prosta, pita w załzawionym
              barku. Na przykład w Warszawie (jak jestem) to chodzę do baru Bajka (czy jakoś
              tak) na Nowym Świecie. Tamże Pani Bufetowa w fartuszku i czepeczku, klimaty z
              lat siedemdziesiątych...
              Lubię.
              KrisK
              Jak ktoś z Warszawy, to może wpadnie na winiak klubowy i napisze, czy dalej
              jest tam tak bosko? Z góry dziękuję.
              • aniela_ Re: Ja też! 26.05.03, 09:40
                a bar bajka jest i jest i jest. chociaz dawno nie wstepowalam, bo mu sie
                naokolo konkurencja rozrosla, jak swiat nowy i daleki.
                • dr.krisk Bardzo się cieszę! 26.05.03, 09:52
                  Coś na tym świecie musi być stałego. Jakoś lubię, po przyjeździe rannym
                  pociągiem do naszej stolicy ukochanej, wpaść na jednego do owego przybytku.
                  Klientela sympatyczna i bezpretensjonalna, japiszona z komórką prózno szukać,
                  raczej (na oko) przedwcześni emeryci oraz ubogie wolne ptaki. Wertują gazetki i
                  wymieniają poglądy.
                  A ja siedzę i sączę.
                  I tak może być do końca świata.
                  KrisK
                  • miltonia Re: Bardzo się cieszę! 26.05.03, 13:54
                    Mam jeszcze dwa takie ulubone miejsca z podobnym klimatem. Kawiarnie Malgosie
                    na Jana Pawla i Lotos na Belwederskiej.
                    • aniela_ Re: Bardzo się cieszę! 26.05.03, 13:56
                      a bar igloo (swiat nowy, ciag dalszy) gdzie na obiad lody z bita smietaną
                      konsumowane na ławeczce stojacej na podworku, co za barem. piekny czas to byl,
                      cieply i mlody.
                      • miltonia Re: Bardzo się cieszę! 26.05.03, 14:23
                        Z czasow mlodosci, to Karino, gdzie zawsze jakichs znajomych sie spotykalo.
                        Ech, lza sie w oku kreci.
                        • glory Re: Bardzo się cieszę! 27.05.03, 10:40
                          Tak,tak. Bajka. Ja tez jak pan doktor lubie wpasc na prasowke do tego lokalu.
                          Ostatnio jak bylem w stolicy, zima ostra, a ja przy oknie, cieplutko,
                          kawka ,do jednej kawki trzy Krupniki. Potem spacerek do Poziomki na rog
                          Miodowej. Podobna atmosfera. Piekny widok na plac Zamkowy. W Poziomce wcinamy
                          wuzetke(swieza czy nie swieza) jemy ,a na deser nastepny Krupnik. Potem krotki
                          spacerek Podwalem do Marcinka. Czy ten lokal jeszcze istnieje?
                          Pozdrawiam.
                          • aniela_ Re: Bardzo się cieszę! 28.05.03, 23:56
                            co do poziomki to istnieje z cala pewnoscia (w kazdym razie istniala do
                            niedawna) marcinka natomiast nie znam to nie wiem.
                            teraz mam najblizej do szpilki szpulki szparki, zupelnie nie wiem kiedy
                            nabralam nowego nawyku.
    • Gość: plooshack Re: Letnie napoje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 22:29
      WÓDA + King Crimson
      plooshack
    • buggi Re: Letnie napoje 27.05.03, 23:38
      zaszokuje was: woda mineralna z limetka/cytryna
      • glory Re: Letnie napoje 28.05.03, 07:22
        Ale numer Buggi!. Wlasnie dzisiaj mam kaca po wodzie mineralnej z cytruna.
        No dobra. Przyznam sie bez bicia.To byla woda mineralna z cytrunka i baaardzo
        duza dawka Smirnoffa. Tak czy siak bylo bardzo orzezwiajace.
        Pozdrowienka.
        • buggi Re: Letnie napoje 28.05.03, 18:17
          glory napisał:

          > Ale numer Buggi!. Wlasnie dzisiaj mam kaca po wodzie mineralnej z cytruna.
          > No dobra. Przyznam sie bez bicia.To byla woda mineralna z cytrunka i baaardzo
          > duza dawka Smirnoffa. Tak czy siak bylo bardzo orzezwiajace.
          > Pozdrowienka.


          Hej Glory, dlugo ten kac trwal. Dokladnie tyle, ile ciebie na napojach nie
          bylo. To od tej mineralnej? A podobno leczy ona kamienie woreczka zólciowego;)
          • glory Re: Letnie napoje 29.05.03, 02:27
            Bylem zajety praca. Ale jestem back!Znowu dzisiaj mam kaca. Tym razem od
            winka. Z Brooki dalismy po garach bo za bardzo nie zgadzalismy sie o rase psa
            ktorego chcemy zakupic. Zona chce jamnika a ja wilka. No i tak dyskusja
            przedluzyla sie do poznych to znaczy.... raczej wczesnych godzin. No ale
            dogadalismy co do imienia,jaka by nie byla to rasa pies nazywac sie bedzie
            Puzon.
            Dodam ze sabakie wyciagamy z jakiegos schroniska.
            • buggi Re: Letnie napoje 29.05.03, 07:11
              a to gratulowac mi pozostaje. Puzon, smieszne imie:) Tak wabil sie pies
              Jerzego Walldorfa, jesli pamietasz tego pana. A ja, gdybym pozwolic sobie
              mogla na luxus, jakim jest pies, nazwalabym swojego Trufel. Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka