Dodaj do ulubionych

Babeszioza

19.04.10, 23:13
Piszę ten post, żeby uczulić właścicieli psów: kleszcze mimo mroźnej zimy mają
się znakomicie i chrońcie swoje psiaki. Ja w swojej bezdennej głupocie nie
zabezpieczyłam tej wiosny mojego psa niczym. Zaniepokoił mnie wczoraj brak
apetytu,u psa który normalnie pochłania miskę. Zrobiłam przegląd i znalazłam
kleszcze. Dużo kleszczy. Popędziłam natychmiast do lecznicy, lekarz nie
pozostawił mi złudzeń. Babeszioza. Serce mi się ściska jak widzę tą moją
psinę, która ledwo ma siłę podnieść głowę (ma to też związek z tym, że dostał
bardzo silny lek przeciw tym pierwotniakom, przynajmniej tak się łudzę) a
normalnie to wesoły i pełen energii psotnik. Mam nadzieję, że się uda...
Lekarz wet. twierdzi, że na tyle szybko to wyłapałam, że jest szansa.
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Babeszioza 20.04.10, 08:45
      Tak, kleszcze mają się świetnie. Ba, już jest młode pokolenie, juz się rozmnożyły.

      Lek na babeszję jest jeden i zazwyczaj nie powoduje on osłabienia psa, więc te
      objawy to od choroby, nie leku. Róbcie koniecznie badania krwi - alat, aspat,
      mocznik, kreatyninę i oczywiście morfologię. Najlepiej robić takie badania,
      jeśli pies się źle czuje, co drugi dzień - być może uszkodzone sa nerki lub
      watroba i wówczas najwazniejsza jest szybka reakcja. Być może pierwotniak
      zniszczył tyle krwinek, że trzeba robić transfuzję. Jeśli nie - czego wam życze
      - to wcześnie rozpoznana babeszjoza łatwo sie leczy na szczęście.

      Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
      • claratrueba Re: Babeszioza 21.04.10, 06:29
        Semi-dolce ma całkowita rację. Niedawno moja suka przechodziła babeszjozę- to
        był szósty przypadek wśród moich psów (bez przerwy zabezpieczanych spot-onem).
        Mój wet ZAWSZE robi morfologię- tym razem było prawie dobrze (jedynie płytki
        poniżej normy) ale w porównaniu z badaniami, kiedy suka była całkowicie zdrowa
        to były znacznie gorsze wyniki. Po podaniu Imizolu stan poprawiał się na ogół w
        ciągu kilku godzin. Silne osłabienie, apatia również po leku było u mojego
        drugiego psa z 10 lat temu- kiedy trzech wetów, u których byłam nie miała
        pojęcia co mu jest. Dopiero czwarty miał pojęcie o bebeccia canis. Wyniki badań
        krwi były wszystkie o połowę niższe od dolnej granicy normy a badania wątrobowe
        tragiczne.
        • passepartout80 Uff 21.04.10, 23:21
          Jest lepiej. Znacznie lepiej. Wątroba i nerki funkcjonują prawidłowo, nie ma
          też potrzeby robienia transfuzji. Psiak ma o wiele więcej energii, ma apetyt,
          normalnie interesuje się wszystkim dookoła.Jest wyraźna poprawa. Chyba się udało...
          • semi-dolce Re: Uff 22.04.10, 13:59
            Skoro tak wyraźna poprawa to sie udało. Cieszę się :)
            • claratrueba Re: Uff 22.04.10, 17:56
              Moje psy 3 tyg. od pierwszej dawki zawsze miały podawany Imizol powtórnie by
              wybic pierwotniaki, które przetrwały pierwsza dawkę (wet tłumaczył mi jak to
              mozliwe ale nie pamietam już). Natomiast pies mojego brata nie miał podanego i
              faktycznie powróciły objawy i bad. pod mikroskopem wykazało pierwotniaka we krwi.
              • ewablabla Re: epidemia wiosenna ????!!!! 26.04.10, 16:03
                Witam
                też walczymy z bebeszją,aktualnie mój pies przebywa w klinice bo
                jest tak słaby dzis w nocy nigdzie nie było mozna zrobić badań krwi
                w Warszawie,(Powstanców Sląskich ,Gagarina,Modlińska)dopiero dzis
                rano ale jest tak wiele przypadków choroby ze długo się czeka na
                wyniki :-(,Gucio jest po transfuzji ale rokowania są słabe.
                Wszystkim pupilom zakazonym i opiekunom zyczę sił i wytrwałości!
                Pozdrawiam
                Ewa
    • semi-dolce Re: Babeszioza 26.04.10, 17:28
      Byłam dziś u znajomego weta. W małej podwarszawskiej miejscowości, mała
      lecznica. I taka rozmowę dwóch lekarzy przez drzwi usłyszałam:

      - Ile miałeś babeszji w ten weekend?
      - E, tylko osiem.
      • kratkawpaski Re: Babeszioza 27.04.10, 01:08
        A ja w małej lecznicy również w podwarszawskiej miejscowości
        słyszałam parę tygodni temu taką rozmowę dwóch lekarzy:
        - "Nasz wet", spoglądając na termometr, którym zaraz ma zmierzyć
        temperaturę mojemu psu, a który to termometr pokazuje ostatni
        pomiar: O, babeszję chyba dzisiaj miałaś?
        - Koleżanka wet: Babeszję tylko jedną, rano, ale ta gorączka, na
        którą patrzysz, to u kota - zjadł mysz z trutką w środku. A przy
        babeszji nie było gorączki (!), dopiero w wynikach to wyszło...

        Autentyk i ku przestrodze, bo wszędzie ta gorączka jako objaw
        wymieniana jest na pierwszym miejscu, ale nie w kazdym przypadku tak
        być musi, jak widać...


        • claratrueba Re: Babeszioza 27.04.10, 11:12
          Autentyk i ku przestrodze, bo wszędzie ta gorączka jako objaw
          > wymieniana jest na pierwszym miejscu, ale nie w kazdym przypadku tak
          > być musi, jak widać...

          Wcale nie musi. Na nasze 6 razy- trzy razy było po 41 st. dwa razy 39 i dwie,
          trzy kreski- raz poniżej normy- u psa z wynikami krwi połowa dolnej granicy normy.
          • kratkawpaski Re: Babeszioza 27.04.10, 23:17
            I właśnie dlatego, że gorączki przy babeszji być nie musi, uczulmy
            włascicieli, żeby uczulali na ten fakt wetów (a ci ostatni zlecali
            jednak badania, nawet bez gorączki:)).
    • dom_maklerski Re: Babeszioza - dobry vet. 28.04.10, 00:31
      Dołączam się do dyskusji. Moja psica już trzeci raz choruje przez te
      p*** kleszcze. Objawy szybko tym razem wyłapałam. Mała dostała serię
      zastrzyków i kroplówkę - już jest lepiej. Objawy, które zauważyłam za
      każdym razem: gorączka, osłabienie, jasny odcień dziąseł, duuużo piła
      wody i siusiała mało- ale ciemnym w kolorze moczem. Lekarz od razu
      zrobił badania krwi - natychmiast był wynik i od razu mała dostała
      leki. MOgę z czystym sumieniem polecić weta w Piasecznie - wie co
      robi . lecznica jest na ul. Szkolnej - dr Nakonieczny. Po raz kolejny
      ratuje moją małą psicę. Trzymajcie się i nie dawajcie kleszczom!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka