majenkir 03.10.10, 20:56 forum.gazeta.pl/forum/w,567,117165751,117165751,jakie_pies_york_czy_shih_tzu.html:/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
minniemouse Re: Znalezione na emamie 04.10.10, 22:49 no co zrobisz, nic nie zrobisz. jak by tak sie dalo taka potorturowac, a potem ukrzyzowac i zrobic na youtube "example"... Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: Znalezione na emamie 06.10.10, 05:29 A o co chodzi?Bo mi ta strona się nie otwiera? Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: Znalezione na emamie 06.10.10, 19:28 a teraz? forum.gazeta.pl/forum/w,567,117165751,117165751,jakie_pies_york_czy_shih_tzu Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Znalezione na emamie 07.10.10, 00:00 tez nie, ja po prostu skopiowalam w adres u gory, i ucielam l na koncu i jakos wyszlo. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Moja wina... 07.10.10, 00:33 forum.gazeta.pl/forum/w,567,117165751,117165751,jakie_pies_york_czy_shih_tzu.html Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: Moja wina... 07.10.10, 04:49 Już teraz wchodzi.Czytałam.Masakra.Co za imbecyl.Pewnie i tak kupi sobie tą sukę gdzieś i będzie rozmnażać ile się da.Widać po tonie jej postów,że ma gdzieś psa jako przjaciela,ona chce biznes kręcić i z takim nastawieniem nieznoszącym sprzeciwu na pewno go rozkręci.Żal szczeniaczków i ich mamy. A ja właśnie jestem na etapie zakupu rodowodowego kota "na kolanka" z hodowli.Kupę kasy muszę na niego wydać,zbieraliśmy dość długo,ale wiem skąd kot jest,że jest zdrowy i rasowy (ma rodowód),odrobaczony,zaszczepiony,zaczipowany i wykastrowany.Wiem w jakich warunkach kot jest trzymany,bo pani hodowca z zawodu i z zamiłowania,zaprosiła mnie do siebie zanim naprawdę zdecyduję się na kupno.To naprawdę zupełni inna bajka jak się kupuje zwierzę od hodowcy,który zna się na tym co sprzedaje,ma długoletnie doświadczenie,poza tym autentycznie kocha to co robi.Jak ja tam pojechałam i zobaczyłam w jakich warunkach są te koty,jak są żywione,jak wszystkie są kochane,to dopiero mi się oczy naprawdę otworzyły co to znaczy hodowla.Teraz wiem,że to bardzo ciężka robota i duży nakład sił i pieniędzy hodowcy,aby wyhodować i przygotować do sprzedaży zdrowego,zsocjalizowanego kota.Do psów tez to się zresztą odnosi. Nigdy ne kupiłabym zwierzaka z pseudohodowli.Jakość powinna mieć swoją cenę.Nie stać mnie na kupno tanich zwierząt z szopy u gospodarza,lub z allegro,a potem i tak drugie tyle na wetów wydam. Chociaż i rasowy może zachorować (tfu,tfu),ale to już inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: Moja wina... 07.10.10, 10:18 W czym problem? Czy tak zwane "prawdziwe hodowce" robią to za darmo, z miłości, dla przyjemności i jeszcze do tego interesu dokładają? Czy rozmnażanie zwierząt jest działalnością koncesjonowaną?:D Odpowiedz Link Zgłoś