misiate
10.01.11, 14:19
Witam
Bardzo proszę o podpowiedzi, jak można wychować pozytywnymi metodami psa nie-łasucha? Tzn. lubi smakołyki, ale w domu - wtedy zrobi wszystko. Ale na spacerze ma je w nosie :( Potrafi po przyjściu na wołanie i otrzymaniu ulubionego zwykle smakołyku, rzucić mi go pod nogi, z miną pt. "pańcia, wypchaj się..". problem polega na tym, że nie zawsze jest posłuszny na spacerze :(
Ograniczam mu przysmaki. W domu nawet podczas nauki, dostaje je sporadycznie, a ulubionych wcale, ale to nie pomaga.
Proszę doradźcie, jak można nauczyć posłuszeństwa takiego potworka (przy tym - uparciucha)?