agresja - mała kotka

18.06.11, 22:43
kotka trafiła do nas pod koniec maja, została znaleziona na ulicy, nie wiadomo czy ktoś ja wyrzucił czy jakaś kocica okociła się i kotka odłączyła się od matki,
wet określił jej wiek (w momencie znalezienia) na około 3-4 tygodnie czyli teraz ma 6-7 tygodni
mamy z nią problem: gryzie z całej siły dłonie i nogi, atakuje nawet jak nie dotykamy jej, podbiega i gryzie z całej siły, czasem pręży się i syczy jakby chciała przestraszyć nas, nigdy nie spotkaliśmy się z takim kotem, może ktoś miał taki problem i wie jak postępować aby "oswoić" takiego dzikusa
pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc
    • k1234561 Re: agresja - mała kotka 19.06.11, 07:35
      Przede wszystkim nic na siłę.Nie na siłę starajcie się kotkę głaskać,bawić się z nią,brac na ręce itd.ale tez nie pozwalajcie na gryzienie siebie.Na początku bym sugerowała takie życie obok siebie i stopniowo,acz delikatnie zachęcajcie małą do kontaktów z wami.Może to dzika kotka,nienawykła do towarzystwa ludzi,do głaskania,dotykania.Broni się,atakując was.Nie wie dlaczego jest w Waszym domu,dlaczego do niej się zbliżacie.To kompletnie nowa,niezanana dotąd sytuacja,a wiadomo,że najlepszą obroną jest atak.Nota bene,kicia jest bardzo malutka.Normalnie koty gotowe są do opuszczenia matki po 12 tygodniach.Pewnie jeszcze doszedł strach,bo straciła mamę.Nie wiemy w jaki sposób i dlaczego.
      Ja bym na początek ignorowała kotkę ile się da,ale nie pozwoliła sobie na doskakiwanie do mnie i gryzienie mnie.Można tez kupić krople Felliway do kontaktu.To wycisza i uspokaja koty.Dla ludzi jest to niewyczuwalne,a na koty działa uspokajająco.Stosuje się to właśnie w takich przypadkach jak wasz lub kiedy koty zmieniają miejsce zamieszkania,kiedy ogólnie są zestresowane,agrasywne itp.Czy kotka ma jakieś miejsce,gdzie się może schować,taki azyl,żeby jej nikt nie przeszkadzał?To ważne,aby w domu było takie miejsce,gdzie ona wie,że jak tam się ulokuje nikt ją nie wyciągnie.
      Mam nadzieję,że jeszcze trochę i wszystko się unormuje.Napisz co tam u kotki słychać.
      • green.beskid Re: agresja - mała kotka 19.06.11, 09:50
        dziękuje za odpowiedź, kotka ma swoje miejsce, jak coś ja przestraszy (odkurzacz, suszarka lub szeleszcząca reklamówka) ucieka pod fotel lub za wersalkę, ale pozostawiamy ja tam aż się uspokoi i sama wyjdzie
        nie wiem czy dobrze robię ale jak zaczyna atakować chowam dłonie lub zaczynam się z nią bawić piłeczką lub maskotką na sznurku, wtedy moje dłonie są z dala od jej zębów :-)
        jest bardzo żywiołowa, czasem skrada się i znienacka atakuje,
        głaszczę ją tylko w momentach gdy przygotowuje się do snu, wtedy jest spokojna i mruczy, daje się też głaskać jak je :-) lub przed jedzeniem, wtedy się ociera o mnie i można bez obaw ją pogłaskać :-)
        jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedź zastosuję się do twoich rad i dam znać jak nam się układa
        • k1234561 Re: agresja - mała kotka 19.06.11, 15:26
          green.beskid napisał:
          nie wiem czy dobrze robię ale jak zaczyna atakować chowam dłonie lub zaczynam s
          > ię z nią bawić piłeczką lub maskotką na sznurku, wtedy moje dłonie są z dala od
          > jej zębów :-)
          Bardzo dobrze robisz.Nigdy nie baw się z kotem rękami,stopami.Dobrze,że ją od razu czymś innym zajmujesz.Dla jeszcze lepszego efektu,kiedy kotka złapie twoja rękę i ugryzie,albo trzyma w zębach.Natychmiast rękę zabierz,krzyknij,głośno i groźnie np.nie wolno! lub nie!Odwróć się od kota plecami i odejdź od niej,wyjdź z pokoju,lub po prostu odwroć się plecami do niej.Rób tak za każdym razem.Odwracając się od kota dajesz mu do zrozumienia,że go ignorujesz,nie chcesz mieć z nim do czynienia.Tak robią koty.Kotki,czyli kocie mamy,aby spacyfikować,niegrzeczne dzieci łapią je za skórę na karku i przytrzymują.To tez jest znak dla kociaka,że zrobił coś źle.Wybierz sobie dowolny sposób reagowania,na te złe zachowanie małej,ale pamietaj,że jakoś zareagować zawsze musisz,musi być reakcja werbalna czyli musisz krzyknąć i niewerbalna,czyli jakies konkretne opisane wyżej zachowanie.Kot ma wiedzieć,że zrobił coś źle,że Ty takiego zachowania nie akceptujesz i pokazujesz mu to.
          Bardzo dobrze świadczy o niej,że w ogóle daje się pogłaskać,że mruczy,że ociera się o ciebie.To bardzo dobrze rokuje.Niemniej czeka cię trochę pracy z nią,ale nie zrażaj się,bądź konsekwentna i uparta.Czas ewidentnie działa na twoją korzyść.Powodzenia,trzymam za was kciuki.Czekam na relacje.
          • minniemouse Re: agresja - mała kotka 20.06.11, 01:54
            na około 3-4 tygodnie czyli teraz ma 6-7 tygodni

            to jest normalne zachowanie w naturze, male kotki tak wlasnie ucza sie polowac.
            zywkle bawia sie z matka i rodzenstwem, a ze teraz nie ma to zastepuje to twoja reka :)

            rady, dobre, czym reke zastepowac juz dostalas. wyrosnie z tego...

            Minnie
            • marslo55 Re: agresja - mała kotka 20.06.11, 13:27
              minniemouse napisała:
              "to jest normalne zachowanie w naturze, male kotki tak wlasnie ucza sie polowac. zywkle bawia sie z matka i rodzenstwem, a ze teraz nie ma to zastepuje to twoja reka :)"
              Ale ludzka ręka to nie koci ogon i autorka wątku słusznie zastępuje ją bardziej wytrzymałymi zabawkami;)
              Jeśli kotka zaczęła się oswajać, to chyba nie była całkiem dzika, może jej mama straciła swojego właściciela? Dobrze, że daje się głaskać, ale przy jedzeniu bym jej nie przeszkadzała. Czy kotka ma jakieś półki, parapety, inne miejsca do wskakiwania? To by jej pomogło szybciej się oswoić z odkurzaczem i innymi hałasami - z czasem mogłaby zacząć uciekać przed nim na półkę zamiast do innego pokoju albo w ciemny kąt.


              • minniemouse Re: agresja - mała kotka 20.06.11, 22:59
                Ale ludzka ręka to nie koci ogon i autorka wątku słusznie zastępuje ją bardziej
                > wytrzymałymi zabawkami;)


                no to chyba oczywiste ze to wlasnie mialam na mysli skoro napisalam:

                rady, dobre, czym reke zastepowac juz dostalas.

                czy kazdemu i zawsze i musze tlumaczyc slowo po slowie ze dwa dodac dwa jest cztery?

                Minnie
                • liiona Re: agresja - mała kotka 21.06.11, 20:41
                  Miałam podobny problem ,kotka wyrosła z tego.
                  Tutaj masz rady jakich mnie udzielono.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,128,104833039,,Polowanie.html?v=2
                  Pozdrawiam i życzę cierpliwości:-)
                  • green.beskid Re: agresja - mała kotka 22.06.11, 20:25
                    dziękuję wszystkim za odpowiedzi i porady, kocica nadal atakuje częściej mojego męża niż mnie, mam nadzieję, ze jej przejdzie za kilka miesięcy
          • green.beskid Re: agresja - mała kotka 30.06.11, 11:57
            z kotką jest różnie, mój mąż za często (według mnie) bierze ją na ręce i chce przytulić, kotka gryzie go, ostatnio "dziabnęła" go w policzek
            mnie trochę mniej gryzie, kiedyś podbiegła złapała z całej siły moją rękę, krzyknęłam NIE, uciekła, ale często podbiega i gryzie nogę, nie zdążę krzyknąć a już mnie ugryzie :-(
            myślałam że brakuje jej biegania, wyniosłam ją na podwórko ale piszczy, wbija się w moją bluzkę a kiedy położyłam ja na trawie siedziała między moimi nogami i nie ruszała się, w mieszkaniu szaleje, często otwieram wszystkie pokoje żeby pobiegała
            czasem jak się z nią bawię maskotką na sznurku, robi wszystko aby doskoczyć do mojej ręki i ją ugryźć, dziwna jest, wszystkie koty z którymi miałam do czynienia były bardzo przyjacielskie do ludzi, nawet jak były małe i chciały się bawić, gryzły delikatnie

            mam nadzieje, ze wyrośnie, bo mąż ma całe dłonie w bliznach po jej ząbkach i pazurach
            • marslo55 Re: agresja - mała kotka 30.06.11, 15:00
              green.beskid napisał:
              "z kotką jest różnie, mój mąż za często (według mnie) bierze ją na ręce i chce przytulić, kotka gryzie go, ostatnio "dziabnęła" go w policzek"
              To może jej po prostu nie podnosić? Wasza kotka wygląda na wrażliwą i łatwą do wystraszenia. Możliwe też, że Twój mąż źle trzyma kotkę np. tylko pod przednimi łapami, bez podparcia), przez co nie czuje się ona bezpiecznie. Chyba lepiej zrezygnować (przynajmniej na razie) z noszenia kotki niż mieć blizny jak po Afganistanie.
          • green.beskid Re: agresja - mała kotka 06.07.11, 09:02
            k1234561 napisała:

            > green.beskid napisał:
            > nie wiem czy dobrze robię ale jak zaczyna atakować chowam dłonie lub zaczynam s
            > > ię z nią bawić piłeczką lub maskotką na sznurku, wtedy moje dłonie są z d
            > ala od
            > > jej zębów :-)
            > Bardzo dobrze robisz.Nigdy nie baw się z kotem rękami,stopami.Dobrze,że ją od r
            > azu czymś innym zajmujesz.Dla jeszcze lepszego efektu,kiedy kotka złapie twoja
            > rękę i ugryzie,albo trzyma w zębach.Natychmiast rękę zabierz,krzyknij,głośno i
            > groźnie np.nie wolno! lub nie!Odwróć się od kota plecami i odejdź od niej,wyjdź
            > z pokoju,lub po prostu odwroć się plecami do niej.Rób tak za każdym razem.Odwr
            > acając się od kota dajesz mu do zrozumienia,że go ignorujesz,nie chcesz mieć z
            > nim do czynienia.Tak robią koty.Kotki,czyli kocie mamy,aby spacyfikować,niegrze
            > czne dzieci łapią je za skórę na karku i przytrzymują.To tez jest znak dla koci
            > aka,że zrobił coś źle.Wybierz sobie dowolny sposób reagowania,na te złe zachowa
            > nie małej,ale pamietaj,że jakoś zareagować zawsze musisz,musi być reakcja werba
            > lna czyli musisz krzyknąć i niewerbalna,czyli jakies konkretne opisane wyżej za
            > chowanie.Kot ma wiedzieć,że zrobił coś źle,że Ty takiego zachowania nie akceptu
            > jesz i pokazujesz mu to.
            > Bardzo dobrze świadczy o niej,że w ogóle daje się pogłaskać,że mruczy,że ociera
            > się o ciebie.To bardzo dobrze rokuje.Niemniej czeka cię trochę pracy z nią,ale
            > nie zrażaj się,bądź konsekwentna i uparta.Czas ewidentnie działa na twoją korz
            > yść.Powodzenia,trzymam za was kciuki.Czekam na relacje.



            kotka jeszcze gryzie ale zauważyłam że są to sytuacje gdy kotka jest rozjuszona :-) a ja muszę ją wziąć na ręce, bo coś zaczyna gryźć, niszczyć ale staram się tego nie robić i odwrócić jej uwagę zabawką, skutkuje :-)
            czasem podbiega i gryzie sama z siebie ale wtedy stosuję twoje rady i mówię NIE staję w bezruchu lub wychodzę z pokoju, też powoli zaczyna działać, kotka na słowo NIE, zachowuje się jak pies :-) odchyla uszka do tyłu i ucieka ode mnie
            bawię się z nią kilka razy dziennie ale staram sie też czasem pozostawić ją, aby sama się pobawiła, tak żeby ją nie zrażać do swojej osoby
            lubi grać w piłkę lub biegać za papierkiem, który przynosi mi abym go kopała :-)
            głaszczę ją tylko w chwili jak zasypia, chociaż dziś rano miałam sytuację, że wzięłam ją na ręce i mruczała
Pełna wersja