Dodaj do ulubionych

Obcinanie pazurów

17.07.11, 11:55
Moja psina strasznie boi się obcinania pazurów. Staram się być przy tym spokojna, żeby pies nie wyczuwał mojego zdenerwowania. Pewnie pomyślicie, że musiała przeżyć jakąś traumę, że coś musiało się stać. Ale nie, ona jest bardzo bojaźliwa. Tak na naprawdę od niedawna sama obcinam jej pazurki. Psica przy wszystkim wyrywa się, próbuje ugryźć. Już próbowałam zachęcać ją smakołykami, dałam jej czas na oswojenie się z obcinaczkami. Nie skutkuje. Boczne pazury widzę, że sama sobie zdziera, natomiast na każdej łapie przy tych najbardziej wystających palcach ma najdłuższe pazury. Widać, że jej przeszkadzają. Pies jest bardzo ruchliwy, dużo się z nią wychodzi, biega po różnych nawierzchniach ale jakoś tych pazurów akurat sobie nie ściera tak jak pozostałych.
Jak bezstresowo obcinać pazury?
Obserwuj wątek
    • szarrak Re: Obcinanie pazurów 17.07.11, 16:11
      mój pies pazurki zdziera sam, ale nie cierpi wszelkich okołosierściowych zabiegów w tylnych partiach ciała. niestety, mimo czesania często robią jej się kołtunki, wczepiają jej się jakieś rzepy itd. samo czesanie zresztą też jest be (z przodu wszystko fajnie, ale z tyłu jest strasznie!). ponieważ pies ucieka na widok nożyczek, bo wie, że straci troszkę swojej drogocennej sierści, robimy tak - jedna osoba odstawia pantomimę i psa zagaduje, pies patrzy jak na idiotę, a druga osoba zakrada się od tyłu i robi co trzeba ;))) jak z niejadkiem i widelcowym samolocikiem, odwracanie uwagi od problemu, ale co począć, skoro działa i bez stresu :) może kluczem jest odwrócenie uwagi i pokazanie, że to żadna wielka sprawa? ot, ptaszek leci! i ciach. i tak codziennie po pazurku ;)
      • minniemouse Re: Obcinanie pazurów 17.07.11, 22:45
        Moj pies to samo.

        Po pierwsze, wyprobuj rozne narzedzia - czy obcinacz czy pilnik dla psow.
        po drugie, w takim ukladzie musza byc dwie osoby. tak jak pisze poprzedniczka, jedna psa zabawia druga w stosownym momencie ciacha pazura.
        trzecie- takich pazurow w zadnym wypadkow nie mozna obciac za krotko. czwarte- wszyskich na raz, trudno - jeden dwa na jeden dzien.

        co do koltunow. podejrzewam ze kiedys pies musial byc ciachniety niechcacy w skore. tak sie stalo z moim psem jak byl maly. bardzo go to bolalo, wyrwal sie i odtad na widok nozyczek uciekal gdzie pieprz rosnie.
        trzeba bylo wlasnie przedstawienia polaczonego ze smakolykami aby ponownie dal sie przekonac ze jednak lepiej nie miec koltunow.
        do tego celu niezbedne sa male ostre spiczaste nozyczki takie co najmniej 5 cm dlugosci.
        psa nalezy masowac, az sie zrelaksuje i przestanie wyrywac,
        , i pomalenku wyczuwajac palcami gdzie jest skora gdzie wlos, wsuwac bardzo ostroznie nozyczki pomiedzy wlos a skore i pomalenku obcinac koltun.
        to zajmuje wiecznosc ale ewentualnie pies przekonuje sie ze to nie boli a pomaga i daje sobie spokojnie usuwac te koltuny.
        trzeba tez miec dobre swiatlo do tego. a w ogole robic to jak pies jest zmeczony i rozespany..

        Minnie
        • agniecha_p1984 Re: Obcinanie pazurów 17.07.11, 23:31
          Moja psina to sznaucer miniaturowy, więc czesana jest od małego. Nie lubi tej ostrzejszej części szczotki, natomiast tą miększą lubi - bo otrzymuje masażyk i jest zadowolona, chociaż oczywiście gdy zaczynam czesanie to zawsze próbuje podgryzać szczotkę.

          No właśnie stwierdziłam, że wszystkich pazurów nie obetnę w jednym dniu, także wczoraj sukces, bo udało się troszkę obciąć (4 pazurki - te najdłuższe).
          Dziś próbowałam tylne łapy. O zgrozo, co za męka. Najpierw na podłodze, potem dałam ją na stół - tak jak u fryzjera kiedyś po raz pierwszy miała obcięte (była spokojna i się poddała). A dziś pies zaczął warczeć na mnie i prawie mnie ugryzła.

          Odpuściłam.

          Aha w dwójkę też już próbowaliśmy i też szczękę uruchamia. To nie boli, a ona panikuje.
          • szarrak Re: Obcinanie pazurów 18.07.11, 00:24
            może właśnie o to chodzi, że ją boli? może masz kiepskie obcinaczki, albo wykrzywiasz jej łapki za bardzo, albo troszkę za daleko kiedyś ciachnęłaś... fryzjerka pewnie była doświadczona, to i szybko poszło. może minnie dobrze radzi z tym pilniczkiem. pewnie trochę potrwa taki mani- i pedicure, ale skoro to maluszek, to posadzisz ją sobie na kolanach, włączysz dobry film i zleci :)
        • szarrak Re: Obcinanie pazurów 18.07.11, 00:18
          megan ciachnięta nie została nigdy, jestem pewna - ma baaardzo długie portki i pióra na ogonie, bo jest seterem angielskim (jej prawo :)), więc jej rzepy i kołtunki dyndają nawet 15cm od skóry. 10cm to standard, bliżej po prostu nie tworzą jej się, bo nie mają zbytnio jak. jest po prostu niedotykalska, jeśli chodzi o tylne partie - nie ma siania paniki, tylko wycofuje się chyłkiem na widok nożyczek, a gdy bierzemy się za czesanie, słychać psie skargi i lamentowania. nie, że ze strasznego bólu, tylko z bezsilności i złości :))) "na sucho" też nie lubi, kiedy złapać ją za ogon (nie, że mocno, tylko tak po prostu, objąć dłonią, np. kiedy śpi). zapewne ją boli - strasznie się nim obija o wszystkie meble i sprzęty, ale taka już seterza domena, nic jej na to nie poradzę, że macha nim non stop na wszystkie strony. mnie samą boli, kiedy obija mi się o nogę swoim ogoniskiem stojąc przede mną, a co dopiero ją... jeśli już, to w tym upatrywałabym się przyczyny. samo wycinanie kłaczków z portek bezbolesne jest dla niej na pewno :)
    • shecat Re: Obcinanie pazurów 18.07.11, 13:44
      moi drodzy, metody 'z zaskoczenia' nie są najlepsze. powiem wam, jak ja to robiłam z moją suczką i jak to powinno wyglądać.
      otóż każdy zabieg pielęgnacyjny, higieniczny, weteryjnaryjny powinien o ile to możliwe odbyć się przy pełnej 'akceptacji' psa. a osiągnąć to można za pomocą metody zwanej odwrażliwianiem.
      jak to wygląda.
      przykładowo mój pies bał się zastrzyków. no więc stosowałam naprzemiennie dwa zabiegi. raz pokazywałam jej strzykawkę z igłą, nie robiłam gwałtownych ruchów, nic nagle. pokazywałam z pewnej odległości, tak, żeby pies nie poczuł strachu. i smakołyk. i tak wiele razy. stopniowo zbliżałam strzykawkę do psa, bardzo powoli. za każdym pokazem - smakołyk. po kilkanaście smakołyków w jednej serii. aż do momentu kiedy będę mogła zbliżyć strzykawkę do ciała psa i on nie zareaguje nerwowo.
      równolegle robiłam tak, że brałam patyczek do szaszłyków i delikatnie kłułam nim psa. na początku ledwo dotykałam, potem lekko naciskałam skórę. za każdym dotknięciem - smakołyk. tak samo wszystko stopniowo i powolutku i musimy wyczuć jak możemy zadziałać, aby pies przyjął to spokojnie.
      tak stoponiowo, prawie codziennie, robiłam przez jakieś 2 tygodnie. przy następnej okazji zastrzyku pies nie bał się wcale, zastrzyk przyjął bardzo spokojnie i dostał za to nagrodę.

      i tak samo należy robić z obcinaniem sierści i pazurów.
      jeśli agniecho piszesz "uż próbowałam zachęcać ją smakołykami, dałam jej c
      > zas na oswojenie się z obcinaczkami. Nie skutkuje" to znaczy dla mnie po prostu tyle, że robiłaś to za szybko, dałaś psu za mało czasu na oswojenie, albo byłaś niecierpliwa.
      • agniecha_p1984 Re: Obcinanie pazurów 24.07.11, 13:10
        Ok spróbuje dłużej wdrażać nową rzecz, może się przekona. Niestety pies nie rozumie, że to jest dla jej dobra. Bo jak widzę, jak ona chodzi po panelach wbijając te pazury to nie dziwię się, że popada w poślizgi. Potem jak tylko trafia do swojego legowiska to nie chce się z niego ruszyć, bo ma taką traumę. Woli cały dzień przesiedzieć u siebie, niż nawet przyjść do nas, pobawić się, nawet jedzeniem się nie skusza. Jedyne co to spacer jakoś działa. A ponoć psy mają krótką pamięć, więc jak nie wiem jak do tej pory ona nie zapomniała o tej traumie na panelach.
        • minniemouse Re: Obcinanie pazurów 24.07.11, 23:31
          no bo przeciez panele sa bez przerwy obecne, kazda proba przejscia to wejscie na panele.
          probuj tak jak Shecat ci radzi, nie ma innego wyjscia.
          na poczatek dwie osoby, i jeden pazur na dzien.
          ale zanim dojdzie do obciecia tego jednego pazura, pocwiczcie zblizanie sie z obcinaczka.
          a tak przy okazji, probowalas te obrotowe pilniki moze juz?

          Minnie
    • majenkir Re: Obcinanie pazurów 25.07.11, 18:59
      agniecha_p1984 napisała:
      > Jak bezstresowo obcinać pazury?


      Jezeli pies nie pozwala obciac, to bezstresowo sie nie da :D. Trzeba ja wziac sila ;).
      Jedna osoba niech sie uwali na psie, a druga niech tnie na zdrowie! Tych pilnikow i innych obrotowych cudow nawet nie probujcie - trwa to o wiele dluzej i pies jeszcze bardziej sie wscieka.
      • agniecha_p1984 Re: Obcinanie pazurów 25.07.11, 21:28
        Siłowo przyznaje już też było i pies ma totalnego stresa jak tylko zobaczy obcinaczki. I zarówno mnie jak i męża próbowała ugryźć przy każdej próbie. Ja przyznam, że i teraz ja mam stresa przed obcinaniem. A przecież to taka niby prosta kosmetyczna czynność, którą właściciel powinien umieć wykonać przy psie.
        Obrotowe pilniczki? nie próbowałam. Kupiłam najnormalniejsze obcinaczki. Pies nie miał zbyt głęboko obciętych, nie zraniliśmy jej.

        Ale spróbuje z tym stopniowym oswajaniem, może zaskoczy.
        • blue.berry Re: Obcinanie pazurów 26.07.11, 09:54
          obcinaj po jednym pazurze na raz - bez specjalnych przygotowań, robienia wokół tego jakiejś "sprawy" - nie stawiaj na stół, nie każ siadać na środku pokoju, zrób to jak sunia sobie gdzieś po prostu leży. ew. możesz też wprowadzić trochę oszustwa - przychodzić z obcinaczką i oglądać łapy, dać jakiś smakołyk, pogłaskać, chwilę się pobawić i sobie pójść - robić tak codziennie a raz na jakiś czas obciąć jeden, dwa pazury [jeśli sunia ma jasne pazury to pomaga podświetlenie ich latarką. wtedy dokładnie widać granicę pomiędzy żywym a martwym - czasami może nam się wydawać że wiemy gdzie ciąć a jednak tniemy już po żywym, dotyczy to psów u których pazury naturalnie sa długie].
          generalnie - właściciel psa musi sobie wypracować sensowna współpracę z psem. bo przez całe życie będzie musiał przy nim robić. i to dużo więcej i problematyczniej niż obcinać pazury. pies musi ci ufać i musi być posłuszny w sytuacjach kiedy robi się przy nim coś poważnego. to wypracowuje się codziennymi ćwiczeniami i przyzwyczajaniem psa do różnego rodzaju dotyku i zabiegów. dlatego w sumie mycie zębów, wyczesywanie, mycie łap itd. ma czasem dużo ważniejsze znaczenie "treningowe" niż higieniczne. nie możesz dopuszczać do sytuacji kiedy sunia cię gryzie podczas takich zabiegów. ona musi się przekonać że takie "fochy" po prostu nie skutkują. być może nakładanie kagańca będzie skuteczne (aby dać ci komfort działania). bo inaczej wasz pies błyskawicznie się nauczy że jak warknie i kąśnie to wy przestajecie przy niej robić. i za chwilę nić już nie będziecie mogli zrobić co nie będzie się psu podobać.
          pozdrawiam
      • liiona Re: Obcinanie pazurów 25.07.11, 21:49
        Teraz są takie deszczowe pogody , pochodziłabym z nią godzinkę po mokrej trawie, tak żeby pazury rozmiękły były łatwiejsze w obcinaniu, wtedy zrobisz to łatwo i szybko, pazur się łatwiej podda cięciu. Może choć trochę ułatwiłam:-)
        Ja siadam na podłodze, suczka leży na kanapie, gadam do niej, i tak po jednym pazurku, aż wszystkie obetniemy. I jeszcze, każdy obcięty jej oddaje do obwąchania, ciekawa jest co jej chce zabrać, a ja nie ukrywam:)
        • minniemouse Re: Obcinanie pazurów 27.07.11, 10:24
          jeśli sunia ma jasne pazury to pomaga podświetlenie ich latarką.

          sa specjalne obcinaczki z taka "latarka", ale nie wiem czy osiagalne w PL i ile kosztuja.
          ale sa pewnie dostepne w sieci.
          sa tez takie z sensorem aby nie ciachnac "miesa":

          www.youtube.com/watch?v=xR4ZjjZw7fo
          sama nie probowalam, wiec nie wiem czy dobre.

          Minnie
          • minniemouse Re: Obcinanie pazurów 27.07.11, 10:26
            tu moze lepszy link:
            www.youtube.com/watch?v=VaR_aReu_J0&feature=related
            M.

            .
      • milena22444 Re: Obcinanie pazurów 21.05.21, 12:36
        My swojego bierzemy na ziemię z córką i przyduszamy go kolanami do ziemi w sensie córka przydusza mu głowę kolanami a ja przyduszam tułów kolanem i dociskamy go do ziemi
    • adamerson Re: Obcinanie pazurów 21.11.18, 20:57
      Mamy podobny problem z obcinaniem pazurów u psa. Niestety, nasz pupil (2,5 letnia Chihuahua) za każdym razem gdy tylko widzi obcążki - chowa się pod łóżko. Daje się przekonać tylko i wyłącznie różnego rodzaju smaczkami, choć i to staje się coraz bardziej uciążliwe.

      Ostatnio miał zabieg usuwania mlecznych ząbków i "przy okazji" Pani weterynarz obcięła mu pazury... teraz nasz pies jest praktycznie "niesłyszalny", tj. nie słychać go jak chodzi. :-)
    • adamerson Re: Obcinanie pazurów 21.11.18, 20:59
      Mamy podobny problem z obcinaniem pazurów u psa. Niestety, nasz pupil (2,5 letnia Chihuahua) za każdym razem gdy tylko widzi obcążki - chowa się pod łóżko. Daje się przekonać tylko i wyłącznie różnego rodzaju smaczkami, choć i to staje się coraz bardziej uciążliwe.

      Ostatnio miał zabieg usuwania mlecznych ząbków i "przy okazji" Pani weterynarz obcięła mu pazury... teraz nasz pies jest praktycznie "niesłyszalny", tj. nie słychać go jak chodzi. :-)
    • milena22444 Re: Obcinanie pazurów 20.05.21, 15:10
      Ja swojego psa z córką przyciskamy kolanami tzn.corka przydusza mu głowę kolanem do ziemi a ja przyciskam kolanami tułów jak próbuję się wyrywać to jest mocniej przyduszony do ziemi o obcinamy
    • vjuliaatav Re: Obcinanie pazurów 02.08.21, 16:10
      Członek mojej rodziny ma suczkę rottweilera - też się boi obcinania pazurów jednak reaguje na to agresją. Kiedy ostatnio działałyśmy z obcinaczkami to znalazłam tipa (tylko proszę się nie śmiać :’) ) - owiń sobie czoło folią spożywczą, tak żeby nie spadła i wysmaruj ją masłem orzechowym 😂 psiakowi nie zaszkodzi a się czymś zajmie. Ewentualnie, jeśli naprawdę nie da sobie obciąć to po prostu spacery po betonie/ chodniku ( tylko uwaga z nimi w czasie upałów żeby sobie łapek nie poparzyła!!!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka