zofijkamyjka 05.05.12, 17:11 Mam szczeniaka, który pochorował się prawdopodobnie na parwowirozę. Ktos ma z tym świństwem doczynienia? zdrowiały wasze psiaki bo podobno szanse sa pół na pół. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
100krotna Re: parwowiroza 06.05.12, 01:51 Nasz rodzinny wyzdrowiał, zachorował jako szczeniak. Teraz ma cztery lata i ma się całkiem dobrze. Długo podawaliśmy kroplówki kilka razy dziennie, przykrywaliśmy kocem i okładaliśmy butelkami z ciepłą wodą. Był moment kiedy myśleliśmy, że zdechnie, bo "wyprowadził się" z własnej woli do przedpokoju, unikając kontaktu. To musiał być najgorszy moment choroby, bo później zaczął wracać do zdrowia. Jeszcze przez około dwa lata miał słaby przewód pokarmowy, teraz jest już ok. Wszystkie dywany w domu były do wymiany. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: parwowiroza 06.05.12, 09:21 z moim jest coraz gorzej. Najgorzej, że trzeba będzie pójśc do pracy i nie wiem jak go zostawić samego w domu? :-( Odpowiedz Link Zgłoś
nie-matka Re: parwowiroza 07.05.12, 22:03 Współczuję, ja miałam, szczeniak nie przeżył. Ale to była ewidentna wina weterynarza, bo zaszczepił już chorego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: parwowiroza 19.05.12, 09:27 nie-matka napisała: > Współczuję, ja miałam, szczeniak nie przeżył. Ale to była ewidentna wina wetery > narza, bo zaszczepił już chorego psa. Moja wyzdrowiała. mamy teraz w domu psi wulkan energii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mik_a20 Re: parwowiroza 09.07.13, 11:25 Witam jeśli chodzi o chorobę parwowirozę to mój piesek był na to chory. Wzieliśmy pieska 4 misięcznego ze schroniska i po 2 dniach zaczął wymiotować załatwiał się wodą(nieciekawy zapach) i nie miał na nic ochoty tylko spał.Zmartwiliśmy się i pojechaliśmy z nim do tego schroniska (bo mieliśmy 2 tygodniową darmową opiekę) na początku test ,który był robiony na parwowirozę wyszedł taki niepewny.Dostał antybiotyk i wróciliśmy do domu,jak wróciliśmy do domu troche zjadł i miał więcej siły bo już nie leżał,ale gdy antybiotyk przestał działać to znowu tylko leżał , nic nie jadł ,nie pił i załatwiał sie nieładnie.Więc znowu wybraliśmy sie na drugi dzień do tego schroniska i wtedy zostawili go na dwa dni na kroplówkę i dostawał antybiotyki.Po dwóch dniach go odebraliśmy jeszcze przez jakies 5 dni był osłabiony i mógł jeść tylko gotowany ryż z kurczakiem...na 6 dzień już zaczął się bawić, wściekać i zaczeliśmy mu pomału dawać wszystko do jedzienia... Załatwia się różnie raz robi na rzadko(ale nie taką już wodą) raz trwardą kupkę.Dzisiaj jeszcze raz byliśmy w tym schronisku na szczepionce i weterynarka powiedziała ,żeby uważać co mu się daje jeść bo jeśli po jakimś jedzeniu robi rzadką kupkę to ,żeby mu tego nie dawać bo podrażnia sobie jelita...Ale jestem szczęśliwa ,że już wariuje i ma dużo energii:) Odpowiedz Link Zgłoś
sp9tcu Re: parwowiroza 09.07.13, 18:52 www.zpsem.com/parwowiroza-objawy-i-leczenie-t429.html Odpowiedz Link Zgłoś