Dodaj do ulubionych

Ksiądz zastrzelił mi psa.

12.01.15, 19:41
Proboszcz miejscowej parafii zastrzelił mi Cygana. Do winy się nie przyznaje. Psa znalazłem martwego na terenie ogrodzonej parafii z wyraźnym śladem po pocisku. W instytucie weterynarii zwłoki zostały poddane sekcji, podczas której zabezpieczono pocisk dla policji. Wszczęto postępowanie z urzędu.Na początku tego roku kościelny ostrzegał mnie, cyt. ”że o ile nie przypilnuję Cygana to proboszcz mi go odstrzeli”. Cygan miał ok. 20-25 cm w kłębie, zęby miał jak mówi moja małżonka na lewą stronę-zero agresji, nigdy nikogo nie ugryzł. Parafię bardzo lubił odwiedzać szczególnie gdy suka proboszcza miała cieczkę. Zlatywało się tych psów w wówczas wiele …zwłoki były jedne. Mądry był. Nie wiem skąd wiedział, że trzeba się bać ludzi -wystarczyło tupnąć i dawał dyla. Z reki od obcego nie zjadł. Cygan z uwagi, iż proboszcz był częstym gościem nie żyjącej już naszej babki był mu doskonale znany. Do chwili gdy ona żyła Cygan mu nie wadził a trwało to ponad dziesięć lat. Po jej śmierci stanowił już-sądząc po tym draństwie- bardzo realne zagrożenie dla potężnego funkcjonariusza kościoła z przesłaniem miłosierdzia bożego. Proboszcz Tadeusz Firysiuk to bardzo doświadczony myśliwy-odnosi/ł sukcesy w wielu zawodach strzeleckich. Cygan trafiony został jako cel -czytając protokół sekcji- wręcz wzorcowo. Wiem z absolutną pewnością -to była egzekucja. Nie sposób interpretować tego inaczej nawet gdy spojrzymy na sprawę z innej perspektywy -z perspektywy sprawcy- gdyby sprzątnął zwłoki sprawy by nie było żadnej -po prostu zaginął by pies, zmarnowany nabój no i brak satysfakcji dla sprawcy a to jest dla tej sprawy kluczowe. Najwyraźniej i to nie tylko w tej sytuacji panu Firysiukowi pomyliła się działalność misyjna z mafijną i jestem w stanie to udowodnić- myśliwemu łatwiej jest psa zastrzelić niż złowić rybę?!. To cyniczne z premedytacją wykonane morderstwo-to egzekucja. Cygan stał się ofiarą długoletniego konfliktu. Konfliktu w którym postawa księdza kościoła katolickiego szokuje nie tylko mnie i moją rodzinę ale i wszystkich słuchaczy tej długiej przez lata zbieranej opowieści.Policja zabezpieczyła na plebanii 16 szt., słownie: szesnaście sztuk broni oraz amunicję. Gdyby ktoś z Was posiadał informacje pomocne mi do ukarania sprawcy bardzo proszę o informację-będę zobowiązany. marek206@poczta.onet.pl Marek Woszczyna
Obserwuj wątek
    • addart Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 12.01.15, 21:18
      Nic nie napisałeś o długoletnim konflikcie, ale jak widać z tego co napisałeś długoletnie konflikty nie są zdrowe... Zresztą byłeś ostrzeżony, trzeba było pilnować psa.
      A co do pomocy, myślę, że nie jest Ci potrzebna. Świadka pewnie nie znajdziesz, ale jest pocisk, jest broń, ekspert sprawdzi z której go wystrzelono i sprawa dalej będzie się toczyć z urzędu.
      • marekwoszczyna Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 13.01.15, 08:21
        Bardzo dziekuję za zainteresowanie. Tak psa nie upilnowałem a wiesz dlaczego ...jak się ma sukę i dziury w płocie to trudno oczekiwać że cała zgraja ich tam nie przyjdzie.
        Mógłbyś mi udzielić odpowiedzi:
        Ile razy byłeś w sytuacji gdybyś musiał zastrzelić psa? Był "wielki" na 20-25 cm.
        A fakt-ksiądz myśliwy -szesnaście sztuk broni - Cię nie wzrusza? PozdrMW

        • addart Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 13.01.15, 11:27
          Nie strzelam do zwierząt. W ogóle nie strzelam, po pierwsze nie mam z czego, po drugie, uważam że zabijanie zwierząt to barbarzyństwo. Ale prawo nikomu nie zabrania być myśliwym ani posiadać kolekcji broni, o ile ma się na to pozwolenie. Nie wiem, jakie są aktualne przepisy, ale kiedyś każdy myśliwy mógł bezkarnie zabić psa, o ile biegał bez właściciela w odpowiedniej odległości od zabudowań. Psy nie powinny się wałęsać, bo mogą być niebezpieczne dla ludzi i zwierząt. Wiadomo, że na wsi psy biegają, gdzie chcą, ale takie jest prawo.
          W Twoim przypadku prawo zostało przekroczone i sprawa pewnie trafi do sądu. O ile wiem, możesz być tzw. oskarzycielem posiłkowym i zaświadczyć o szczególnym okrucieństwie tego czynu. Ale chyba musiałbyś wynająć adwokata, a to kosztuje.
          • addart p.s. 13.01.15, 13:56
            Coś Ci jeszcze dopiszę. Masz pewnie swoje podwórko, swój płot i swoje dziury w tym płocie. Gdybyś chociażby po tej grożbie/ostrzeżeniu ponaprawiał te SWOJE dziury, to Twój pies nie łaziłby gdzie chce i pewnie teraz by żył, a Ty nie miałbyś kłopotu. A tak to jeszcze mogą Ci dołożyć mandat za niedopilnowanie zwierzęcia...
            • marekwoszczyna Re: p.s. 14.01.15, 05:17
              Teraz to juz przemawia przez Ciebie nie znajomość tematu. Psa odziedziczyłem w spadku 1,5 roku temu gdy miał już z lat 12 może 14. Trudno więc go jakoś do swojego było przyzwyczaić tym bardziej gdy ..nikomu nawet sprawcy nie wadził gdy właścicielem była moja babka. Dziur w płocie u mnie nie ma a gdybym wiedział,że księdza stać na takie draństwo zainstalowałbym kamerę. PozdrMW
          • marekwoszczyna Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 13.01.15, 18:04
            Usłyszałem właśnie , że prokuratura zamierza umorzyć postępowanie. Wszystko absolutnie wszystko świadczy że tylko ON mógł to zrobić -jestem tego pewien. Może polecisz mi jakiegoś adwokata? PozdrMW
            • addart Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 14.01.15, 02:06
              Nie znam żadnego. Od spraw sądowych wolę trzymać się z daleka, to za dużo zdrowia kosztuje a ja chcę jeszcze trochę pożyć. Możesz poszukać kancelarii adwokackich w Twojej okolicy. Możesz wytoczyć proces cywilny albo z pomocą adwokata naciskać na prokuraturę. Ale nie masz świadków, jedyny dowód to ten pocisk i broń, z której strzelano. Jeśli pocisk "zginie", nie masz nic. Albo jeśli ksiądz pozbędzie się tej strzelby...
              Jeśli chcesz znać moje zdanie, to jeśli prokuratura umorzy sprawę, ja bym nie zaostrzał tego wieloletniego konfliktu. Proces dużo kosztuje, a czy coś to da, nie wiadomo. Potem zaczniecie sobie nawzajem wybijać niewinne zwierzęta, albo strzelać do siebie, albo już nie wiem co, ale pomysłowość i możliwości ludzkie są duże. A gdyby Twojego psa zabił samochód? Albo inny pies? Albo zaraził się wścieklizną zżerając jakąś padlinę? Tak jak pisałem wcześniej, gdyby pies nie łaził nie wiadomo gdzie, to by żył. Warto poprawianie świata zacząć od siebie.
              • ajaksiowa Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 14.01.15, 15:25
                Popieram Adarta!!! :)
                • minniemouse Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 20.01.15, 00:19
                  Tak jak jest mi niezmiernie przykro ze straciles psa, szkoda bardzo samego psa i uwazam tego czlowieka ktory zabil psa za ostaniego sk...na,
                  tak cala wina jest po twojej stronie.

                  Pies byl twoj pod twoja opieka, wiedziales ze na terenia ksiedza posesji jest niesterylizowana suka, wiedziales ze twoj pies ma tendencje do uciekania, i wiedziales najwazniejsze- ze byles ostrzezony o mozliwosci zastrzelenia psa gdy tam sie znowu pojawi.

                  I wiedzac to wszystko, nie zabezpieczyles psa przed ucieczka z twojej posesji, proste.


                  jedyna szansa jest taka, jak polskie prawo traktuje strzelanie do zwierzat domowych a zwlaszcza psow na terenie mieszkalnym. jesli nie wolno, to nikla nadzieja jest,
                  ale juz, zdaje sie, ze i z tego nic nie bedzie.

                  Niemniej jednak bardzo mi przykro, szkoda psa i jaki okrutny ten czlowiek co go zastrzelil :(

                  Minnie
                  • dar61 k. użył nielegalnie broni 20.01.15, 02:30
                    {Minniemouse}:
                    ... jak polskie prawo traktuje strzelanie [...] na terenie mieszkalnym. Jeśli nie wolno, to ...

                    Zabronione jest użycie [myśliwym] broni w odległości mniejszej niż 200 metrów od granic terenu zamieszkałego. Nawet tzw. przestrzeliwanie broni wykonują myśliwi na tzw. strzelnicach, z kulołapem dla sztucerów, a z odpowiednią odległością bezpieczną, jeśli ćwiczą strzelanie bronią śrutową w powietrze, do rzutków. Użycie mizerykordii już prawo łowieckie od wielu lat zabrania - ranionego zwierza się dostrzeliwuje bronią palną.
                    Vide prawo łowieckie.
                    Ciąg dalszy w tej inkryminowanej sprawie powinien swoją drogą automatycznie nastąpić. Ów sukienkowy powinien już za swój czyn co najmniej być - uchwałą swego [?] koła łowieckiego - z tegoż koła usunięty.
                    Jeśli był nielegalnym posiadaczem broni, sprawa zatacza krąg dalszy. PL pono prawem stoi.

                    Wina - w sensie prawa - jest wyłącznie po stronie psobójcy.
                    Psy w chuci już nie takie łańcuchy zrywały. Płoty 3-metrowe susem przeskakiwały...

                    ***
                    Ciąg dalszy wart sprawozdawania, wątkozakładźco.
                    • marekwoszczyna Re: k. użył nielegalnie broni 20.01.15, 08:44
                      Bardzo dziękuję za zainteresowanie. Nie wiem jak dotrzeć do właściwego koła łowieckiego. Myśle, że Twoje uwagi bedą bardzo cenne podczas procesu. Cały arsenał posiada legalnie ale strzał był na osiedlu baaardzo zamieszkanym.
                      Prawo w tym kraju w stosunku do koloratkowych jest naginane maksymalnie, może sprawa nabierze wymiaru medialnego wówczas będą jakieś szanse.
                      Oczywiście podam szczegóły jak tylko sie zjawią. Pozdrawiam MW
                      • dar61 Szukajcie a znajdziecie, mówi rejestr 20.01.15, 14:36
                        {Marekwoszczyna}:
                        ... Nie wiem jak dotrzeć do właściwego koła łowieckiego ...

                        Życzę trochę wiary w siebie.
                        Państwo polskie gospodarkę łowiecką powierza nadleśnictwom Lasów Państwowych. Te często cedują tę działalność właśnie na koła łowieckie. W każdym nadleśnictwie jest oddelegowany specjalista ds. tej dziedziny. Wykonując jeden telefon do centralki, sekretarza/-rki nadleśnictwa, można poznać mapkę, zasięg terenów, jakie wydzielone są dla kół łowieckich [tereny leśne i nieleśne], przyległych do danej miejscowości. Telefony danych kół łowieckich są wtedy znane, zwykle to telefon domowy łowczego koła. Onże źródłem info, kto w danym kole jest członkiem, kogo wykluczono, kto kandyduje do koła.
                        Na miejscu Szan. M.W. telerozmowy z łowczym był nagrywał.
                        Dalej - każdy lokalny leśniczy LP ma rejestr, w którym każde indywidualne polowanie na terenie leśnictwa musi być przed faktem zarejestrowane, by leśniczy nie wysłał w te tereny [leśne] swoich pracowników, i odwrotnie, by myśliwy znał, w jakie tereny wchodzić nie może. Notatki takie są archiwizowane właśnie w celach jw., leśniczowie muszą je swymi notatkami potwierdzać, zezwalać etc.
                        Powodzenia życzę w poszukiwaniach Szan. M.W.
                        A psy swe warto trzebić, by kłopotów z ... sukin-księżmi uniknąć.

                        Dar61
                        • dar61 załącznik stronniczy - post i pre 20.01.15, 14:48
                          Zapomniałbym:
                          Na miejscu księdza broniłbym się, choć dość w sposób naciągany - paragrafami prawa łowieckiego i lokalnych władz polskich, traktującymi o metodyce uśmiercania dzikich, zdziczałych i bez nadzoru człowieka, wałęsających się psów [i kotów]. Pozwalają one administratorom obwodów łopwieckich bronić swego terenu przed takimi szkodnikami zwierzyny łownej i nie tylko łownej.
                          Radzę Szan. M.W. się z tymi paragrafami zapoznać, bo ostatnio były one modyfikowane w tę i w się stronę, walka środowisk prozwierzęcych szła tu na całego. Sejm i Senat RP obfity w myśliwych.
                          Proszę się spodziewać nawet mandatu za wałęsanie się swego psa bez opieki. Post mortem... W przypadku terenów leśnych to działa wręcz jak automat, jeśli Służba Leśna dopilnuje.
                          Wszystko w rękach papugi i kontrpapugi.
                          Ciekawy proces się kroi...
                        • marekwoszczyna Re: Szukajcie a znajdziecie, mówi rejestr 20.01.15, 15:46
                          Jak z mądrym pogadasz to zawsze coś z tego ciekawego wyniesiesz. Dziękuję.
                          Odpowiadam na oba listy. Prawdą jest, że wiary we mnie co do celu poszukiwań w kołach łowieckich nie ma. To klika jak mało która by wsadzić tam choć pazura. Chyba ograniczę się do powiadomienia jak juz będe miał wyrok.
                          Mój pies nie był bezpański i cała wieś wiedziała o tym , również sprawca -stąd i ostrzeżenie skierowane bezpośrednio do mnie. Gdybym miał wyobraźnię posła Macierewicza może bym się i tym ostrzeżeniem przestraszył. To była egzekucja w wykonaniu wiejskiego terrorysty który w ten sposób mnie ostrzegł kto tutaj rządzi -wcześniej mnie szantażował co chyba wyczerpuje temat dalszych rozważań, kto jest winien. Właściciel który psa nie przypilnował czy też funkcjonariusz k. katolickiego który tu w Zakręcie ustanawia swoje prawa czyli jest panem życia i śmierci na razie tylko zwierząt. marek206@poczta.onet.pl PozdrMW
                          • manykiel Re: Szukajcie a znajdziecie, mówi rejestr 27.02.15, 19:58
                            Marku, zajrzyj na Facebookową stronę "Ludzie przeciwko myśliwym" - z całą pewnością otrzymasz wsparcie i pomoc.
                    • minniemouse Re: k. użył nielegalnie broni 20.01.15, 10:41
                      no to jest nadzieja.
                      ale sam autor przyznaje ze jego pies sie sam wloczyl po okolicy.
                      a obowiazkiem wlasciciela jest pilnowac swojego psa w pierwszym rzedzie.
                      ksiadz sie moze wykrecic np ze pies wygladal mu na wscieklego. i tyle.

                      Minnie
                      • addart Re: sprawa nie jest prosta... 20.01.15, 18:44
                        Bo najpierw trzeba udowodnić, że ksiądz broni użył. Nie było świadków, a ktoś mógł strzelić zza płotu... A jeśli nie uda się zidentyfikować broni?
                        Pocisk, który zostaje w ciele małego zwierzęcia nie może mieć dużej energii. Może nie był wystrzelony z broni myśliwskiej, tylko np. z wiatrówki. To wystarczy, a na taką broń nie jest wymagane zezwolenie, nawet sprzedaż nie jest rejestrowana. Można kupić i po użyciu dobrze schować lub wyrzucić. I co wtedy? To mógł zrobić każdy, kto chciał. Podejrzenie to nie dowód.
                        Co wiesz o pocisku?
                        • minniemouse Re: sprawa nie jest prosta... 21.01.15, 04:52
                          Otoz to. jesli nie ma dowodu ani swiadka ktory na 100% wskaze ze wlasnie TEN KSIADZ zastrzelil ci psa to ja nie widze szansy na wygranie sprawy. zreszta, pozostaje obrona ze pies zachowywal sie jak wsciekly.

                          natomiast tym wiekszy przyklad z tej historii na to jak bardzo trzeba dbac o swoje pupile, pilnowac aby im sie nic zlego nie stalo.
                          Gdyby ksiadz wysterylizowal swoja suke, - bo po co mu szczenna suka??? to juz by bylo lepiej, gdybys TY wysterylizowal swojego psa - PO CO ci pies z jaj*mi???,
                          to pewnie by sobie zyl do dzis.

                          a tak, nikogo nie obchodzilo nic, dopiero jak pies zostal zastrzelony to wielkie larum,
                          i dawaj wieszamy bandyte ksiedza. phi. jeszcze raz mowie trzeba bylo pilnowac psa.


                          Minnie
                          • marekwoszczyna Re: sprawa nie jest prosta... 26.01.15, 19:35
                            Wysoki Sądzie.
                            Panie Prokuratorze Generalny.
                            Uprzejmie donoszę, że orzecznictwo najjaśniejszej RP zna takie wypadki...., że sprawca nie przyznał się a został skazany.

                            chcesz otrzymywać kolejne wiadomości na ten temat-podaj swojego mejla gdyż nie jestem w stanie odpisywać obecnie każdemu indywidualnie. Pozdrwiam MW
                            marek206@poczta.onet.pl
                        • marekwoszczyna Re: sprawa nie jest prosta... 26.01.15, 19:39
                          Czekam na zamknięcie sprawy przez prokuraturę.
                          Podaj swój adres mejlowy/możesz pozostać anonimowy/ gdyż nie jestem juz w stanie odpowiedać indywidualnie. Pozdrawiam MW
                          marek206@poczta.onet.pl
                          • addart Re: sprawa nie jest prosta... 26.01.15, 21:34
                            Jeśli chodzi Ci o mój adres, jest taki jak każdego, kto się tutaj loguje (nick +@gazeta.pl), czyli addart@ .... , ale myślę, że finał tej sprawy interesowałby i innych.
                            I też sobie myślę, że powinieneś trochę uważać, bo jest możliwe, że ktoś znający Twój zatarg z księdzem chce po prostu Cię wrobić, albo wrobić tego księdza. Co za problem zabić Twojego psa gdziekolwiek i wrzucić na teren plebanii... Tak jak pisałem, jeśli broń nie zostanie zidentyfikowana, nie ma żadnego dowodu, że on to zrobił. I być może nie zrobił, a smród pozostanie.
                            Pozdrawiam.
                          • manykiel Re: sprawa nie jest prosta... 27.02.15, 19:58
                            Marku, zajrzyj na Facebookową stronę "Ludzie przeciwko myśliwym" - z całą pewnością otrzymasz wsparcie i pomoc.
                            • marekwoszczyna Re: sprawa nie jest prosta... 28.02.15, 06:00
                              Bardzo dziękuję. Będę na bieżąco informował o postępach. PozdrMW
      • tadeusz1939 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 23.05.15, 16:33
        Ja bym zastrzelil ksiedza
        • marekwoszczyna Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 02.06.15, 07:11
          Ja tam mściwy nie jestem.
          Ja bym na jego miejscu zastrzelił się sam, cóż to bowiem za życie w ....celibacie. PozdrMW
    • mieszczuch80 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 08.03.15, 00:11
      dzieła psie


      www.dailymotion.com/video/x2ixs0m_pieski-psiaki-pupile-kupska-psie-odchody-na-trawnikach_webcam
    • tadeusz1939 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 04.04.15, 14:00
      Zastrzel proboszcza i tez sie nie przyznaj.
      • brodacz1973 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 14.04.15, 20:59
        Lepiej nie bo pojdziesz siedziec jak za człwoieka. Zazwon do jakiegos faktu albo se.pl. I niech "sukienkowy" ma zwałę. Ewentualnie skarga do kurii.
        • marekwoszczyna Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 15.04.15, 15:01
          Dzięki za dobre rady. Czekam na decyzje prokuratury. PozdrMW
    • mieszczuch80 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 17.04.15, 22:14
      i dobrze zrobił.
      • inka516 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 19.01.16, 16:17
        A czemu dobrze zrobił ?
    • mieszczuch80 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 17.04.15, 22:16
      durnie zajmują się psami a wokół bieda i tyle potrzeb. widać macie za dobrze i nie macie problemów.
      cenicie wyżej zwierza nad człowieka. durnie.
      • marekwoszczyna Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 21.04.15, 08:00
        Nareszcie mnie ktoś czegoś nauczył a mam lat 57! Czy dobrze Cię zrozumiałem...wszystko w okół należy zniszczyć ...bo biednie. Dziki obligatoryjnie za szkody rolnicze. Lisy za przetrzebione kurniki. Gołębie za obsrane dachy. Psy...nie wiem za co mam jeszcze jednego i dwa koty ....zaproponuj coś? PozdrMW
        • mieszczuch80 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 14.08.15, 10:31
          za generowanie hałasu , psy ujadają bezsensownie i ludzie mają dosyć tego , ale każdy cicho siedzi bo lobby psie silne jest bardzo w dziwnym kraju naszym, okazuje się , że ujadający pies po dniach i nocach ma większe prawo do tego niż człowiek do ciszy i spokoju......
      • inka516 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 19.01.16, 16:19
        Pies też mam prawo żyć .Nie musisz przezywać ludzi ,którzy szanują nie tylko ludzi .Zwierzę też zasługuje na szacunek
        • mieszczuch80 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 16.03.16, 16:27
          www.dailymotion.com/video/x2ixs0m
    • marekwoszczyna Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 13.01.16, 08:43
      www.se.pl/wiadomosci/polska/ksiadz-klusownik-morduje-zwierzeta_728943.html
    • marekwoszczyna Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 13.01.16, 08:45
      www.se.pl/wiadomosci/polska/warszawa/ksiadz-kusownik-chcia-uniknac-kary_756938.html
    • kolormar Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 13.01.16, 09:08
      Zgłosić na policję oraz do fundacji prawnej ochrony lex nowa - to prawnicy którzy starają się o wysokie wyroki dla ludzi źle traktujących zwierzęta.
      • ajaksiowa Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 13.01.16, 15:29
        No i doczekałeś się Marku sprawiedliwości,dobrze że nie odpuściłeś i jedna kanalia namierzona :) :/
      • mieszczuch80 Re: Ksiądz zastrzelił mi psa. 16.03.16, 16:28
        tymczasem www.dailymotion.com/video/x2ixs0m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka