Dodaj do ulubionych

Kichający kotek....

06.03.05, 20:22
Mam problem z kotkiem, ma 5 miesiecy i kicha ...byłam z nim juz u weterynarza
dostał serie 3 zaszczyków, pomogło na tydzień i znów to samo:-/ kotek nie
wychodzi z domu, normlanie je i nie zachowuje się apatycznie, dodam jeszcze ,
że nie zauważyłam żadnej wydzieliny ropnej z nosa...co robic;-/co może
powodować ciągłe kichanie:-/ jak temu zapobiec z góry dziekuje za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • polalinka Mam ten sam problem! 07.03.05, 11:58
      Moja kotka ma 6 miesięcy. Gdy ja zabrałam do domu była w tragicznym stanie -
      miała koci katar. Lekarz po dwóch tygodniach faszerowania jej zastrzykami
      powiedział mi,że kot nie przeżyje. Myślałam, że go zabije. Postanowiłam zrobić
      wszystko by ratować moją kociczkę. I co się okazało... wystarczyło tyko przestać
      chodzić na te cholerne zastrzyki. Kot z dnia na dzień miał się lepiej. Po 4
      dniach zaczęła jeść. I żyje! I jest cudowna. Tylko mamy problem.... dalej
      kicha.... Nie przeszedł jej ten cholerny katar. Chodzi i psika na okrągło. Jest
      radosna, je normalnie - wszystko z nią super... tylko ten katar... Pojechałam do
      mojego zaufanego veta- 100 km po tabletki. Przepisal jej 2 serie po 10 sztuk.
      Jesteśmy na etapie 2 tabletki z drugiej serii a jej nic nie przechodzi. Tracę
      już nadzieje,że moja Szarotka kiedykolwiek przestanie "puszczać ślimaki" :(
      Pozdrawiam i razem z Tobą czekam na odpowiedź od kogoś komu się udało wyleczyć
      swojego kotka.
      • puciolek Re: Mam ten sam problem! 07.03.05, 16:14
        Mojemu kotkowi tez sie zdaza kichnąć, ma dopieo 2,5 miesiaca, nie jest chory na
        koci katar... kicha z powodu kurzu, jak wejdzie pod lozka itp :)

        Pozdrawiam

        P.S. jesli szukasz dobrych weterynarzy, a mieszkasz w Warszawie, to polec
        malutk przychodnie naprzeciwko przystanku autobusowego na czaerniakowskiej,
        przy wjezdzie na plac trezch krzyzy, naprawde fachowa obsluga!
    • anna.jozwik Re: Kichający kotek.... 07.03.05, 13:46
      3 zastrzyki to trochę przymało jak na leczenie kataru kociego - o ile
      rzeczywiście mamy do czynienia z katarem kocim a nie jakąś inną chorobą.
      Trzeba pamiętac o tym że w katarze głównym źródłem problemów są wirusy, z
      którymi właściwie musi sobie poradzić sam koci organizm. A więc to co kotek
      musi otrzymywać - i to najlepiej długotrwale - to preparaty podnoszące
      odporność organizmu. Jesłi odporność kota będzie stymulowana, to zapewne
      szybciej poradzi sobie z wirusami. Antybiotyk też powinien być podawany ze
      względu na powikłania bakteryjne, ale najlepiej taki celowany - czyli wybrany z
      posiewu i antybiogramu.
      Poza tym kichanie może też być spowodowane np. uczuleniem na alergeny wziewne,
      np. na kurz czy też pyłki roślin doniczkowych.
    • anetapn Re: Kichający kotek.... 07.03.05, 15:34
      Mój kotek też w podobnym wieku miał katar - przywlukł go prawdopodobnie z
      azylu. U weterynarza okazało sie że to tzw.'koci katar'. Niestety weterynarz
      źle go leczył. Chodziłam z nim na zastrzyki przez miesiąc, trzy razy zmieniał
      mu antybiotyk i za każdym razem katar ustepował tylko na chwilę a potem wracał.
      W końcu ten weterynarz powiedział mi, że kot ma jakiś tam zespół braku
      odporności albo białaczkę i prędzej czy później zdechnie. Ale ja się nie
      poddałam i poszłam do innego weterynarza, który kazał mu dawać ENCORTON i WAPNO
      W SYROPIE. I to go wyleczyło na dobre!!!
      Także jesli Wasze koty mają 'koci katar' to polecam encorton i wapno w syropie!
      Naprawdę działa! Wapno dawałam mu strzykawką do pyszczka, a o encorton to
      trzeba by się zapytać weterynarza jaką dawke im dawać, bo takich szczegółów juz
      niestety nie pamiętam.
      Powodzenia! Jestem pewna, że Wam się uda:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka