Dodaj do ulubionych

Nifuroksazyd żółty syrop na sraczke dla dzieci

03.06.05, 20:39
pytanie brzmi czy moge ten syrop podac mojej suczce foksterierce na sraczke
kiedys juz ten watek zaczynalam chodzo to ze Alfa co jakis czas ma
rozwolnienie nie moge przeciez robic jej caly czas glodówek albo chodzic na
zastrzyki bo ilemozna jezeli chodzi o jedzenie to chyba nie to wpływa na jaj
kłopoty probowalismy juz wszytkiego a raczej jak cos zlapie na spacerze
chociaz ja pilnujemy.W ulotce jest napisane ze lek ten jest o dzialniu
przeciwbakteryjnym i nie wchłania sie do przewodu pokarmowego dzial na
drobnoustroje gram-dodatnie i gram-ujemne, pytam o to poniewaz polecila mi to
pewna pani na spacerze sama ma spaniela i mowi ze on tez czesto ma problemy
zaoładkowe i wtedy daje mu ten syrop czy nie jest to niebezpieczne dla
psa.dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: Nifuroksazyd żółty syrop na sraczke dla dziec 03.06.05, 22:39
      mnie weterynarz polecał właśnie nifuroksazyd na rozwolnienie, a przy wyjmiotach
      smectę
    • avasawaszkiewicz Re: Nifuroksazyd żółty syrop na sraczke dla dziec 04.06.05, 00:44
      Owszem lek ten można stosować ale na Twoim miejscu zainteresowałabym się jaka
      jest przyczna tych biegunek a nie tylko je zwalczała. Zwłaszcza jeśli biegunki
      co jakiś czas wciąż się powtarzają.
      A kiedy psiak ostatni raz był odrobaczany??? Czy ma kontakt z innymi
      zwierzętami???
      Warto jest zrobić badanie kału i ewentualnie inne badania dodatkowe (krew).
      Może dobrze by było go porządnie odrobaczyć oczywiście po wykonaniu badań z
      podejrzeniem np: giardiozy czy tęgoryjców.
      Pozdrawiam - ava
      • malpazuza Re: Nifuroksazyd żółty syrop na sraczke dla dziec 04.06.05, 09:16
        dziekuje bardzo za szybka odpowiedz.ostatnio suczka odrobaczana byla w marcu
        nastepne odrobaczenie mialo byc w polowie czerwca tak ustalil weterynarz na
        ostanim szczepieniu 20 kwietnia bylo to juz ostanie szczepienie lacznie ze
        wścieklizną.My osobiście nie mamy w domu innych zwierzat jej kontakt ogranicza
        sie do spotkan z pieskami na spacerze ale to takie zwykłe obwąchanie zazwyczaj
        chodzimy nad rzeke zeby sie wybiegała.Dzis znów idziemy do Veta pozniewaz
        sytuacja sie powtarza mnie dziwi najbardziej to ze te kupy pokryte sa w calosci
        sluzem tak jak by byly w baloniku no zobaczymy czego sie dzis dowiemy dam znać
        jeszce raz dziekuje i poozdrawiam
    • rezurekcja kaganiec jako lekarstwo 04.06.05, 13:05
      malpazuza napisała:

      > jezeli chodzi o jedzenie to chyba nie to wpływa na jaj
      > kłopoty probowalismy juz wszytkiego a raczej jak cos zlapie na spacerze
      > chociaz ja pilnujemy.

      masz na mysli, ze psica "odkurza" trawnik z resztek pokarmowych?
      Jesli tak, to sie nie dziw, ze ją czysci.
      Moj pies tez jest odkurzacz, tez "sprzatal" i tez mial s-----kę. Teraz chodzi w
      kagancu. Kupki wrocily do normy.
      Ja w swoim imieniu glosze pochwale kaganca w tym wzgledzie. Chociaz trzeba
      wiedziec, ze sa psy , ktore i przez kgaganiec sa w stanie "wciagnac" resztke z
      trawnika. Moj owczarek nalezy niestety do tej grupy.
      • malpazuza wiemy co jest 04.06.05, 17:11
        ok jestesmy
        co do kaganca to raczej jest zbędy poniewaz oprócz dzdzownic to Alfa nie zajada
        sie niczym innym a nawet jezeli to wystarczy zwykłe "fe" i od razu wypuszcza z
        pyska byc moze cos przemyci podczas naszej nieuwagi.

        Po długiej wizycie u Veta droga eliminacji chyba doszlismy co jest grane a
        mianowicie ja pańcia naszej kochanej Alfuni chcialam po prostu za dobrze i
        czasmi za duzo w nia pakowałam i to jest chyba powod sraczek.zobaczymy co bedzie
        w ciagu najblizszych dni po zmniejszeniu dawek zywieniowych TZN JAK WIDZIALAM ZE
        COS JEJ BARDZO SMAKUJE TO CZASAMI JEJ TROSZE DOŁOŻYŁAM...

        Co do śluzu to dowiedziałam się ze sluz w kupie psa jest zjawiskiem stresogennym
        i to chyba tez by sie sprawdzilo poniewaz ostatnio po godzinie spedzonej z córka
        na zakupach jak wrociłąm do domu zastałaM w salonie worek ziemi do kwiatów ok. 5
        litrów rozsypany i wtarty w nowiuteńki dywan koloru pistacji scowany był pod
        wanno jak ona go wynalzła nie wiem i krotko mówiac wściekłam sie na nią troszkę
        i pokrzyczałam na nia troszkę mocno wygnałąm do łazienki i zdzieliłam z 5 razy
        gazetą podczas gdy to ja jestem od przytulania i drapania a pan od wychowywania
        musiała sie bidula zestresowac widzac pania z pianą na ustach
        No nic miejmy nadzieję ze to jest powodem jej rozstrojów żoładkowych a i jeszcze
        ja odrobaczyliśmy dziekuje bardzo za wszystkie rady pozdrawiam wszystkich
        wielbicieli naszych cudownych czworonogów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka