Dodaj do ulubionych

przerost kociego kła??

04.06.05, 13:17
zaobserwowalam wczoraj w nocy, ze mojemu kotkowi wystaje z pyszczka wielki
kiel (dolny); nie wiem co sie stalo, co spowodowalo tak nagly przyrost (moze
ja nie dopatrzylam wczesniej - aczkolwiek kot byl niedawno u weterynarza na
wyrywaniu 3 zebow, a ten nie mial zadnych uwag do pozostalego uzebienia)...
czy to normalne u kotow, ktore siedza w domu i nie maja za bardzo jak zcierac
klow? moj drugi kot regularnie wychodzi na spacery i ma duzo mniejsze dolne
kly... co ciekawe tylko jeden kiel jest taki wielki. prosze o odpowiedz,
szczegolnie o opinie czy to zaniedbanie weterynarza, bo jesli tak to jak
najszybciej go zmienie.
kot to zwykly dachowiec, ma 7 lat, cale swoje zycie siedzi w domu, uwielbia
jesc 'kocie ciasteczka' (wiec teoretycznie jakies tam scieranie powinno byc)
Obserwuj wątek
    • evangeline Re: przerost kociego kła?? 04.06.05, 13:25
      dolaczam zdjecie
      foto.onet.pl/upload/48/54/_485416_n.jpg
    • avasawaszkiewicz Re: przerost kociego kła?? 05.06.05, 15:17
      To nie jest wina weterynarza, że mu taki wyrusł :). A czy ten kieł się rusza
      czy jest dobrze ufiksowany w dziąśle? Czy on mu przeszkadza??? To będą
      wyznaczniki co w tym dalej zrobić.
      Najprawdopodobniej jest to Twojego kociaka urok. Sprawdź rzeczy o które Cię
      spytałam i daj znać co i jak.
      Ważne jest jesczez czy to jest już ząb stały czy jeszcze mleczak? Nie napisałaś
      w ajkim wieku jest Twój kociak. A te które miał wyrywane czy powodem były koło
      siebie rosnące zęby??? A kiedy to było???
      Co do ścierania zębów u kotów jest tak, że zęby ścierają się z wiekiem. Po tym
      można nawet określić średni wiek kota. Jeśli kociak nie ściera zebów tym lepiej
      dla niego. Nie jest to konieczne tak jak w przypadku królików czy koni (u nich
      zęby rosną cały czas). STąd u Twojego drgiego kota zęby sa starte a u tego nie.
      Pozdrawiam - ava
    • evangeline Re: przerost kociego kła?? 05.06.05, 15:33

      zab trzyma sie bardzo dobrze, nie kiwa sie i z tego co widze bardzo przeszkadza
      - kot nie moze sie umyc, nie moze sobie poradzic z jedzeniem i zaczelo mu lzawic
      oczko po tej samej stronie;
      nie znam sie na kocich zebach, ale raczej to juz nie mleczak, bo kot ma 7 lat;
      zabki ktore byly wyrwane (pare miesiecy temu) to te tylne zeby (trzonowe o ile
      sie nie myle), okazalo sie ze musza byc wyrwane przy usuwaniu kamienia, bo byly
      w tragicznym stanie;
      zuwazylam, ze kiel gorny (po tej samej stronie) tez zaczal tak gwaltownie rosnac
      - wyglada to jak jakas mutacja :(
      jestesmy na jutro umowieni do weterynarza - znalazlam w okolice specjaliste od
      stomatologii zwierzat (niejaki Jerzy Gawor) - mam nadzieje, ze pomoze;
    • evangeline Re: przerost kociego kła?? 06.06.05, 12:17
      jestesmy juz po wizycie, problem okazal sie powazniejszy; dziaselka ropieja,
      przez co kly zostaly jakby z nich wypchniete; dzisiaj kotek stracil dwa kly -
      szczesliwy , jeszcze na znieczuleniu wreszcie sie najadl,a teraz sie myje (po 3
      dniach brudu;)
      w srode jestesmy umowieni na operacje pod narkoza, obawiam sie, ze moze stracic
      wszystkie zeby... zobaczymy co pokaza zdjecia rentgenowskie...
      • avasawaszkiewicz Re: przerost kociego kła?? 06.06.05, 19:39
        Wspaniale zrobiłaś, że się wybrałaś do specjalisty. Z Twojego drugiego opisu
        wynika zupełnie inny problem. Po pierwsze kociak, jest dorosłym kotem, który
        takie problemy ma od niedawa a po drugie te problemy ze łzawieniem z oka.
        Prawdopodobnie ma to zzwiązek włąścnie z tymi ząbkami, stanem zapalnym i nie
        wiadomo czym głębiej. :(
        Ciesze się więc - choć być może zabrzmi to niezbyt miło, że kły zostały
        usunięte.
        Oby wszystko było już dobrze i pod narkoza nie okazała się, że kociak ma jakieś
        problemy.
        3-mam kciuki, odezwij sie prosze po fakcie - ava
        • evangeline Re: przerost kociego kła?? 08.06.05, 18:14
          no, juz jestesmy po zabiegu :)
          kotek bardzo powoli dochodzi do siebie; stracil wiekszosc zabkow, ale wet mowi
          ze tymi co zostaly bedzie mogl gryzc nawet sucha karme, wiec ok;) w ramach akcji
          'usmiech pupila' dostal nawet jakies 'dentabits', ktore maja czyscic zabki, ale
          ze nie ma juz raczej czego czyscic, wiec bedzie dla drugiego kota;) wydaje mi
          sie, ze przez te braki w szczece bardziej sie slini - jeszcze nigdy nie bylo
          takiej 'powodzi' w czasie wychodzenia z narkozy
          mam nadzieje, ze juz niedlugo wyjdzie z tego 'otumanienia' i bedzie takim
          radosnym kotkiem jakim byl przez te 2 dni od utraty klow - powinno mu ulzyc
          jeszcze bardziej
          teraz bedziemy pilnowac dziaselek zeby wszystko bylo ok, bo ma zalozone dwa szwy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka