librero
13.06.05, 21:25
Witam, mam w tej chwili jedną kotkę, zdecydowałam się 'dokocić'. Znalazłam
już kandydata, ALE... Chciałabym być pewna, że zwierzak jest zdrowy i nie
zarazi żadnym paskudztwem mojej koty (FIV, FELV, białaczka, brrr). Kociak
jest mały, urodzony z dzikiej matki, żyje w kiepskich warunkach. Trzeba go z
obecnego miejsca zabrać jak najszybciej. Zrobiłabym mu testy, ale u takiego
maleństwa to niemożliwe. Czy to prawda, że jesli matka jest zdrowa, to
kociakowi nic nie dolega i odwrotnie? Jeśli tak, przebadałym matkę i po
krzyku. A jeśli nie? Czy jest jakiś sposób, aby uchronić moją kotkę przed
ewentualnym zagrożeniem (oprócz podstawowych szczepionek)?
Bardzo proszę o pomoc - naprawdę chciałabym pomóc temu małemu kociakowi, z
drugiej strony jestem też odpowiedzialna za zdrowie dorosłej kotki, którą już
mam. Jestem w zupełnej kropce :((