wilena
07.07.05, 11:15
Witam!
Mam w domu trzy koty: spokojną kotkę (wysterylizowana), małego (ok. 3
miesięcznego)kocurka i większego ( ok. 2 lata) kocura. W zasadzie odkąd jest
mały, kocur nie chce przychodzic do domu. Myślałam że to właśnie z powodu
tego małego kociaka, ale ostatnio ( po miesiącu) przyszedł ( i to tylko
dlatego że lał deszcz) i strasznie miauczał i fukał ( ze wzajemnością) na
małego.O dziwo nie podobała mu się rownież jego ukochana przyjaciółka kocica
wobec której zachowywał się podobnie. Mama przy karmieniu stwierdziła że
kocur trochę zdziczał, nie dał się zbytnio głaskać i po pięciu minutach
uciekł przez otwarte okno. Mały będzie jeszcze przez około rok, potem
zabiorę go ze sobą jak będę się wyprowadzać. Nie chciałam małego kota w domu
rodziców, ale przybłąkał się i jest. Co zrobić. Czy wykastrowanie kocura coś
da? ( mały zostanie wykastrowany jak tylko osiągnie wymagane cechy i wiek)
czy przestanie odbierać negatywnie inne koty i wróci do domu? Wcześniej był
strasznie przyjaznym kotem. Prosze o radę.