Dodaj do ulubionych

problem z kotem

07.07.05, 11:15
Witam!
Mam w domu trzy koty: spokojną kotkę (wysterylizowana), małego (ok. 3
miesięcznego)kocurka i większego ( ok. 2 lata) kocura. W zasadzie odkąd jest
mały, kocur nie chce przychodzic do domu. Myślałam że to właśnie z powodu
tego małego kociaka, ale ostatnio ( po miesiącu) przyszedł ( i to tylko
dlatego że lał deszcz) i strasznie miauczał i fukał ( ze wzajemnością) na
małego.O dziwo nie podobała mu się rownież jego ukochana przyjaciółka kocica
wobec której zachowywał się podobnie. Mama przy karmieniu stwierdziła że
kocur trochę zdziczał, nie dał się zbytnio głaskać i po pięciu minutach
uciekł przez otwarte okno. Mały będzie jeszcze przez około rok, potem
zabiorę go ze sobą jak będę się wyprowadzać. Nie chciałam małego kota w domu
rodziców, ale przybłąkał się i jest. Co zrobić. Czy wykastrowanie kocura coś
da? ( mały zostanie wykastrowany jak tylko osiągnie wymagane cechy i wiek)
czy przestanie odbierać negatywnie inne koty i wróci do domu? Wcześniej był
strasznie przyjaznym kotem. Prosze o radę.
Obserwuj wątek
    • annskr Re: problem z kotem 07.07.05, 12:40
      Na pewno wykastruj
      - dla jego dobra - nie będzie ginął i bił się z innymi kotami, narażając
      zdrowie i życie, będzie zdecydowanie spokojniejszy i bardziej "przy domu"
      - dla dobra "ogólnego" - nie będzie przyczyniał się do rozmnażania niechcianych
      kociąt, ginących potem w różnych miejscach
      A to, że obraził, to normalne, pewnie wszyscy zachwycają się maluchem, a
      dotychczasowy książę spadł z piedestału - dopieszczać, podkarmiać itp :))
    • anna.jozwik Re: problem z kotem 07.07.05, 15:13
      Tak; ja również zdecydowanie polecam kastrację kocura.
      Wśród niewykastrowanych wychodzących kotów jest największe ryzyko zachorowania
      na kocią białaczkę i na koci AIDS, to po pierwsze. Po drugie kot jest na drugim
      miejscu w rankingu zwierząt domowych pod względem częstosci zachorowań na
      wściekliznę.
      Kastracja sprawi, że kot nie będzie czuł instynktu płciowego i nie będzie go to
      zmuszało do częstych ucieczek i wędrówek w poszukiwaniu kocic w rujce; poza tym
      zniknie też problem ucieczek kota i walk w obronie swojego terytorium.
      Podejrzewam, że przestanie też traktować malego kota jako swego wroga i
      potencjalnego konkurenta.
      • wilena Re: problem z kotem 07.07.05, 15:28
        Dzięki za rady.Mam nadzieję że wpadnie na chwilkę abym go mogła złapać i
        zawieźć w wiadome miejsce. Albo lepiej... pójdę go poszukać!
        O chorobach i rozmnażaniu nie musicie mi mówić. Mały od razu jak będzie można
        idzie pod "nóż" tyle że ten duży to kot rodziców a oni jakies takie śmieszne (
        lub żałosne) poglądy na te kwestie mają. Ale postaram sie im wmówić, że jak
        chcą mieć kota to muszą go wykastrować, inaczej może już nie przyjść.
        Zastanawia mnie jednak kwestia jego zdziczenia. Czy można sie spodziewać że na
        nowo przywiąże się do nas? Boję się tego momentu zaraz po kastracji, żeby mimo
        wszystko nie uciekł.
        • annskr Re: problem z kotem 07.07.05, 16:34
          Szukaj - będzie pewniejsze :)) A rodzicm nic nie wmawiaj, to prawda - jak chcą
          mieć kota długo żyjącego, to musi być kastrat :)) Przywiąże się do Was na nowo,
          jest po prostu ciężko obrażony - koty są bardzo wrażliwe i uczuciowe, mimo że
          nie okazują emocji tak jak psy :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka