Dodaj do ulubionych

mały stresik....

01.05.10, 22:40
Dziś przekonałam się jaki z mojej Cherinki delikany psiuniek jest.
Majówkowo wyjechaliśmy sobie z rodzinką i znajomymi na mazury. Cheri
wczoraj była w siódmym niebie.....ośmioro dzieci do całowania i
zabawy.......wściekałą się i hasała przez cały dzień w tym dużo
chodzenia po schodach do czego nie przyzwyczajona zupełnie. Dziś
rano szok Cheri nie chodzi, skamlała biedna i na tynie łapki nie
mogła stanąć wogóle.Dziecię moje zapłakane ,ja w stresie......
Udało się naszczęscie namierzyć weta iktóry przyjął nas w Piszu.
Obmacał Cheri dokłądnie kręgosłup , sprawdzał czucie w łapkach i
stwierdził że raczej to wszystko z przeforsowania. Schodki nie
wyszły jej na zdrowie. Dostała zastrzyki i juz wieczorem było o
niebo lepiej. Zobaczymy jak będzie po nocy.... Wracając do W-wy w
poniedziałek mamy jeszcze podjechać na kolejny zastrzyk a pewnie już
w domciu pojdę do naszego weta może jakies przeswietlenie czy usg
zrobić. Shi -an dzięki bardzo za wsparcie:) pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • an3czka2 Re: mały stresik.... 02.05.10, 10:57
      Pzrykre że malutka tak cierpi, mam nadzieję ze już jest wszystko okey.
      Życzę jej tego z całego serca:). Dobrze że o tym napisałaś, bo przynajmniej będę
      wiedziała że nie można jej forsować. Mojej to chyba było by trudno się
      przeforsować co prawda, bo ona jak jest zmęczona po zabawie, to po prostu się
      kładzie i nie idzie. Biorę ją wtedy na ręce i niosę do domu jak dziecko, i widzę
      że dobrze robię. Napije się, wyśpi i znowu ma siłę do zabawy. Pozdrowienia dla
      ciebie i suni:).
        • shih88 Re: mały stresik.... 06.05.10, 15:24
          Jeszcze przy okazji do shih-an, skoro tu jesteś...
          Jaką karmę podajesz swoim szczeniaczkom?
          Niestety u mnie z karmą było tak......
          Naciągnęli moją mame na pierwszą karmę royal dla wybrednych psów....
          Jadł aż mu się uszy trzęsły :)
          Później z kolei koleżanka mamy kupiła royal na wagę, ale tak jak
          podejrzewałam to była podróba, mały miał po tym rzadszą kupkę i nie
          chciał już potem jeść........
          Kupiłam zwykłego royala dla szczeniąt zmieniłam mu miseczkę i z ręki
          lub podłogi jak mu położę i jest tego świadkiem wsuwa tą karme jak
          tamtą (co była dla wybrednych) a jak mu wsypię do miseczki i
          postawię tam gdzie je posiłki, to nie chce tego jeść.
          Podejrzewam że to uraz po tamtej, ale to trwa już 2 tyg. i nie wiem
          czy zmienić na w ogóle inna karmę bo royal podobno się popsuł
          ostatnio, czy jeszcze zaczekać.
          Bardzo proszę o odpowiedź.

          Pozdrawiam serdecznie :)
          • shih-an Re: mały stresik.... 06.05.10, 15:44
            Zajrzyj do wątku "Karma". Znajdziesz tam opinie moje i innych.

            Pamiętaj też, ze zmieniając karmę, nawet w obrębie karm tej samej firmy (!),
            pies ma prawo do sensacji żołądkowych.
            Dlatego każda zmiana musi być przeprowadzana powoli, nawet przez kilka tygodni.
            Szczególnie u takiego maluszka, którego jelita trudno przystosowują się do zmian
            pokarmu.

            Przez pierwszy tydzień należy podawać minimum 3/4 porcji dotychczasowej karmy i
            nie więcej niż 1/4 nowej, w drugim tygodniu pół na pół (tylko pod warunkiem, że
            dobrze był tolerowany poprzedni dodatek), w trzecim tygodniu 1/4 dotychczasowej
            karmy i 3/4 nowej, a dopiero w czwartym tygodniu przejście całkowicie na nową.
            Oczywiście trzeba przy tym obserwować kupki i jeśli są zbyt rzadkie zmniejszyć
            dodatek nowej karmy.
            Karmy dla psów wybrednych zawierają wzmacniacze smaku i aromatu, więc często
            potem psom trudniej się przestawić na inny typ karmy.
            Pozdrawiam.
                • mamazuzinki Re: mały stresik.... 12.05.10, 10:58
                  Znowu moja psica zaczeła kuleć:( Takie to jest dziwne dla mnie bo
                  nawet nie mogę określić na którą łąpkę. Jakoś tak dziwnie czasami te
                  tynie łapki stawia i dupskiem zarzuca.Poleciałam do weta, obmacała
                  ją nic niby nie widac ale zaniepokoiło ją że jakaś za ciepła jest.
                  Okazało się że ma podwyższoną temperaturę. Dostała 2 zastrzyki w
                  piątek mam iśc na powtórkę. Teraz zaczełam ją oglądać i się
                  dopatrzyłam kropelki krwi na pipce. I teraz nie wiem czy akurat
                  dostała cieczki i stąd moze być podwyższona temp ?? Kazała mi ją
                  lekarka tez obserwowac czy się siuski nie robią ciemniejsze bo
                  jeszcze zasugerowała chorobę odkleszową . Nio i znowu mam dylemat..
                  • tenshii Re: mały stresik.... 12.05.10, 11:15
                    A Twoja suka przypadkiem nie jest po cieczce akurat?
                    Przy ropomaciczu wystepuje wysięk z pochwy i tzw "osłabienie zadu", czasami coś na kształt kulawizny.
                    Sugerowałabym USG.
                    A je normalnie? Dużo pije? Brzuszek nie jest jakby wzdęty?
                        • mamazuzinki Re: mały stresik.... 13.05.10, 22:54
                          Dobrze Ci się wydawało;))))Bo i ja miałam takie podejrzenia ale
                          okazało się że miała młodzieńcze zapalenie pochwy , które rzekomo
                          zdarza się przed cieczką. Ja myslałam że to cieczka , bo
                          doświadczenia nie mam , a miała czasami taką upapraną na brunatno
                          psiochę.
                          • an3czka2 Re: mały stresik.... 14.05.10, 10:35
                            Witaj. To mas małą ,,kobietkę"w domciu. Moja dostała cieczkę jak miała równiutko
                            8 m-cy. Pierwsze dwa dni to był horror, nigdy nie miałam suni i nie wiedziałam
                            co robić aby jej ulżyć. Dopiero znajoma podpowiedziała mi: kup majtki małej i
                            Panty jak wkładki, nie będzie brudziła w domu. Przed wyjściem na spacer umyj ją
                            dokładnie płynem do higieny intymnej i spryskaj Vivisolem dla suń wg instrukcji.
                            Pamiętam co mieli sąsiedzi jak ich sunia miała cieczkę, psy szpalerem ją
                            ,,śledziły" i wyły pod bramą. Ja moją wynosiłam na rękach i stawiałam dopiero
                            ok. 100 m. od bramy. Zdało to egzamin świetnie. Wielbiciele nie czekali pod
                            bramą. Pilnować i tak jednak trzeba, bo zawsze jakiś się trafi, ale było to
                            mniej uciążliwe jak na początku.Życzę Ci dużo cierpliwości, pozdrawiam i przytul
                            Cherinkę od nas.
          • mamazuzinki Re: mały stresik.... 06.05.10, 15:46
            Księżniczka 20.04 skonczyła 6 m-cy.Nad wystawami myślę bardzo
            intensywnie (Julka nie daje mi zapomnieć:P).Nas praktycznie całe
            wakacje nie będzie w W-wie więc raczej w lipcu nie będę mogła
            zobaczyć ale we wrześniu chętnie.Chyba ze to przed 10-tym lipca....
            Mam też nadzieję że mi cierpliwości wystarczy na zapuszczanie
            zwłaszcza w takie mokre dni jak dzisiejszy. Mokra po same pachy
            wraca jak wasze wszystkie psiaki zapewne:) pozdrowionka
            • shih-an Re: mały stresik.... 06.05.10, 15:56
              No tak, przy długowłosych psach trzeba wiele cierpliwości. I czasu na pielęgnację!

              Wystawa międzynarodowa w Warszawie będzie akurat 10-11.07, a 10.09 będzie krajówka.
              Zapuszczajcie włos, niech Julka uczy ją chodzenia (tak, jak pokazywałam). W
              razie czego przyjadę, nauczę, pokażę jeszcze raz.
              Buziaki.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka