Dodaj do ulubionych

STRACH O DZIECKO

01.09.05, 11:44
Moja historia jest długa, ale poważna.
Mamy psa amstafa (Max), ma 4 lata i od szczeniaka jest z moim mężem. Ja
poznałam męża jak Max miał ponad rok. Pies był oczkiem w głowie mojego męża,
więc zakazów i konsekwencji nigdy nie stosował, ale i potrzeby wtedy nie
widzieliśmy. Max był bardzo pogodnym psem, wybieganym, wypieszczonym i
wychuchanym, ale od momentu gdy skończył dwa lata coś się zmieniło. Pies stał
się agresywny do innych psów, zaczął coraz częściej atakować niewinne psiaki,
ludzie zaczęli się go obawiać a my oczywiście nie potrafiliśmy go ułożyć.
Agresja u psa wzrastała, Max atakował aby zabić drugiego psa – koszmarny
widok. W rezultacie Max przestał być spuszczany, musieliśmy założyć mu
kaganiec i bacznie obserwować go na spacerach.
Pojawił się też drugi problem, zaszłam w ciążę i musieliśmy zmienić
dotychczasowe przyzwyczajenia – szczególnie psie. Zakaz wchodzenia na łóżko,
do dużego pokoju, skakania na ludzi i w ogóle posłuszeństwa. Przez całe 9
miesięcy starałam się wpoić pewne zasady psu no, ale mój mąż nie zawsze był
konsekwentny a to przecież on jest panem. Mąż litował się w wielu sytuacjach
nad Maxem, bo uważał, że on i tak jest pokrzywdzony, bo nie biega i ciągle w
kagańcu – nie ma radości z psiego życia. Przez tę walkę z wiatrakami
strasznie znielubiłam psa, zaczął mnie drażnić swoim uporem i zawziętością.
Sądzę, że on doskonale wie o tym, że mnie wkurza i boi się mnie. Po urodzeniu
dziecka, pies nie stwarzał większych problemów ale tylko do czasu. Kiedy nasz
syn zaczął raczkować a teraz trochę chodzi, Max widzi w nim rywala. Traktuje
go jak szczeniaka, którego trzeba wychować po psiemu. Przewraca dziecko, niby
go nie zauważa i siada na niego, odtrąca go od nas (zazdrosny), zabiera mu
zabawki, pyrga nosem i raz miałam wrażenie, że chciał go przydusić do ziemi.
Ma czasami takie akcje, że zrywa się do dziecka i nie wiem co zrobi. Męża
całe dnie nie ma w domu i psa zaczęliśmy izolować. Do tego wszystkiego mamy
problemy z komunikacją pies i dziecko reagują na te same komendy (choć,
masz, nie wolno, itd.) I teraz jest tak, że nawet używając innych słów pies
reaguje. Synek też drażni psa, wrzucając mu rzeczy do miski, zabierając mu
jedzenie, ciągnie go za ogon, uszy i w ogóle jest bardzo ciekawy psa.
Strasznie się boję co będzie dalej, nie chcę żeby doszło do jakiejś tragedii.
Na pewno odsuneliśmy się od psa, ja bardziej niż mąż. Jest bardzo dużo winy w
naszym postępowaniu ale ten pies ma tyle agresji w sobie, że mu nie ufam.
Proszę o radę jak mamy postępować z tym psem, może jest jakaś dobra książka,
która by nam pokazała jak ustalić hierarchię w domu. Mamy wrażenie, że pies
czuje się przewodnikiem w naszym domu. Co robić by nie pogarszać i tak już
trudnej sytuacji.

Dziękuję i pozdrawiam Agata
Obserwuj wątek
    • titu_titu Re: STRACH O DZIECKO 01.09.05, 11:59
      Nawet nie chcę komentować tego co czytam, bo mnie ponosi.....Problem
      rozpoznałaś i potrafisz go zdefiniować - wasz pies dojrzał (ma 2 lata)a
      wcześniej popełniono milion błędów w jego wychowaniu m.in rozpieszczenie,
      ciągłe ustępowanie, brak konsekwencji "bo mu się przykro zrobiło" itp...
      Chciałam tylko zaznaczyć, że to jest forum WETERYNARIA i nie tu jest miejsce na
      taki temat.
      Zgłoś się na forum Dogomanii, polecą Ci odpowiednią lekturę szkoleniową i
      szczerze doradzą.
      • pierozek_monika Re: STRACH O DZIECKO 01.09.05, 12:17
        pominąwszy krytykę na którą mam ochotę polecam książki, które kilku moich
        znajomych czytało i nic z tego nie wynikło. Bo żeby był rezultat, to trzeba nei
        tylko przeczytać, ale i stosować nauki, i to wszyscy członkowie rodziny, musza
        być w to zaangażowani, a nie jedna osoba:
        Jan Fennel "Zapomniany język psów" "Zapomniany język psów w praktyce"
        John Fisher "Okiem psa"
        Mnisi z New Skette "Jak być najlepszym przyjacielem psa"
        oprócz tego szkoła klikerowa:
        kliker.pieski.eu.org/
        PROSZĘ ZNALEŹĆ DOBREGO TRENERA - I PRACOWAĆ Z PSEM POD JEGO OKIEM
        • mysiam1 Re: STRACH O DZIECKO 01.09.05, 12:43
          A ja dodam, że nie możesz patrzeć bezczynnie,jak dziecko ciągnie psa za ogon,
          czy przeszkadza mu w inny sposób. Po prostu nie wolno Ci dopuszczać do takich
          sytuacji - musisz mieć dziecko cały czas na oku, a najlepiej izolować psa na
          czas dziecięcych zabaw na podłodze.
          Warto byłoby też pomyśleć o kastracji i dobrym szkoleniu - z udziałem i Twoim,
          i męża - oraz konsekwencji - bo użalanie się nad psem może doprowadzić do
          tragedii :-(
          • pierozek_monika Re: STRACH O DZIECKO 01.09.05, 12:49
            a jak pies zgrzecznieje - to pewnie odzyska sympatię domowników.
            Teraz na pierwszym miejscu dziecko, trzeba dotrzeć do męża, że tragedia bliska,
            jeśli w wychowanie psa włoży wysiłek tylko jedna osoba.
    • anna.jozwik Re: STRACH O DZIECKO 02.09.05, 14:58
      Bardzo dobrze ze napisałas na forum i że szukasz pomocy. Bardzo dobrze że
      widzisz problem, ponieważ nie dalej jak 3 dni temu zmuszona byłam uśpić psa,
      który dotkliwie pogryzł małe dziecko - domownika, z którym przebywał na codzień
      i którego dobrze znał. Taki był najgorszy finał historii podobnej do Waszej.
      Ja również podobnie jak poprzednicy powstrzymam się od mocnej krytyki, która
      Wam się słusznie należy, ponieważ biorąc do domu psa z tzw. "agresją w genach"
      trzeba byc odpowiedzialnym człowiekiem i umiec go wychować, ułożyć.
      Wracając do problemu. Teraz ze wzgledu na troske o dziecko koniecznie
      powinniście się zdecydować na kastrację psa. Po kastracji pies łagodnieje.
      Po drugie trzeba psa zapisać na szkolenie typu "pies towarzyszący". Szkoda, ze
      do tej pory pies nie był na takim szkoleniu. Pies prócz podstawowych komend
      uczy się na takim szkoleniu POSŁUSZEŃSTWA, czyli tego że nalezy bezwzglednie
      słuchać wszelkich poleceń jakie kierowane są do psa. Ze wzgledu na dziecko w
      domu - jest to bardzo ważne.
      Po trzecie ja także polecam książki wymienione przez pierozek_monikę w tym
      wątku. Uczą one rzeczy bardzo ważnej, a więc jak zrozumieć psią psychike, czym
      jest dla psa stado, kto to jest alpha i jak psa nauczyć hierarchii w stadzie.
      Po czwarte - jeśli zauważysz chocby cień agresji wymierzonej w kierunku
      dziecka - powinniscie odwiedzić weta-behawiorystę. Niestety, niewielu ich w
      naszym kraju :( W Warszawie takim lekarzem jest pani dr Joanna Iracka. Byc może
      potrzebne będzie leczenie farmakologiczne.

      • beali Re: STRACH O DZIECKO 02.09.05, 21:28
        Już otrzymałas wiele dobrych rad,do których musicie się
        zastosować.Jestem właścicielką dużej suki ze skłonnością
        do dominacji i charakterkiem,wychowywaliśmy ją od małego,jednak
        cały czas jednak trzeba Verce przypominać,gdzie jej miejsce.
        Pod żadnym pozorem nie zostawiaj dziecka razem z psem,nie pozwól
        by pies przysiadał dziecko-to oznaka zdominowania-moja sunia
        tak robi z kazdym psem,jesli ten nie poddaje się używa zębów-
        nie gryzie,ale straszy,a zęby ma ogromne.Wiem,że gdyby od małego
        nie była odpowiednio prowadzona, zrobiłaby użytek ze swej siły i zębisk
        w stosunku do innych psów.Nie zezwalaj na tarmoszenie psa,podchodzenie
        malucha do miski-pies jest agresywny,dominuje w Waszej Rodzinie,
        a w dodatku jest zazdrosny i czuje,że jest odsuwany-nie wiesz,co dzieje
        się w jego głowie i co może się stać.Książki polecone tutaj są
        wspaniałe/sama je mam i korzystałam/,ale Wam potrzebny jest przede
        wszystkim specjalista-
        pies musi przejść szkolenie i byc oceniony przez naprawdę dobrego
        fachowca-jego psychika,zachowania.Poza tym oczywiście powinniście nabyć
        ksiązki i przeczytac dokładnie.Myślę jednak,że bez fachowej pomocy
        nie uda się Wam ułożyć psa,który ma już cztery lata i nawyki.
        Jego trzeba wykastrować i przestawić na zupełnie inne tory.
        To trudne,czasochłonne i wymaga żelaznej konsekwencji,nie jest jednak
        niemozliwe,więc do dzieła,a tymczasem oczy wokół głowy i pilnujcie
        dziecka!Nie jest dobrze,że pies czuje się nielubiany przez Ciebie-
        niby się boi,ale wiesz,z lękiem także róznie bywa u psów.
        sporo musicie dowiedziec się i mam nadzieję,że znajdziecie odpowiedniego
        tresera psów,który pomoże-możecie umówić się na indywidualne spotkanie,
        na którym treser oceni psa.
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka