izaf2
02.09.05, 18:09
W lipcu pisałam, ze mija 12-letnia Kicia jest chora na nerki. Miała bardzo
wysoki poziom mocznika i kreatyniny we krwi.Natychmiast było podjęte
intensywne leczenie - kroplówki, leki moczopędne i b. ścisła dieta. W minioną
sobotę miała robione badania kontrolne. Wyniki są książkowe!!!!! Stan uległ
fenomenalnej poprawie! Kicia jest nadal na diecie, ale za bardzo nie chce
jeść - nadal karmiona jest przez strzykawkę. Pokarmy, których nie może,
chętnie by jadła:) Ale poprawa jest ogromna. Kicia odzyskała siły do życia,
jest znów wesoła i żywa. Dlaczego o tym piszę? WARTO WALCZYĆ! Byłam załamana
i kiedy wysłuchwiałam opinii nt. chorych na nerki kotów, to nie widziałam
nadziei. Jednak warto i można kotka z choroby wyprowadzić, nawet
beznadziejniej, bo moja Kicia była naprawdę ciężko chora.
Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia. Dzięki za pomoc i rady.