marzenawl
12.08.09, 23:18
Nasza 5-letnia córka o niczym innym nie mówi od roku.
Najpierw myśleliśmy, że kupno psa dla rodziny, która spędza 10 godzin poza domem, jest bez sensu - głównie ze szkoda dla psa.
Samolubnie obawialismy się o pogryzione meble itp. Jako wymówka służyła nam alergia Zuzi.
Obiecalismy jej kupno psa w bliżej nieokreslonej przyszłości.
Po ostatnich testach okazało sie że uczulenie jest minimalne, pani alergolog, wiedząc o zamiłowaniach córki stwierdziła, że juz nie widzi zagrożenia dla psa w domu. To była wymówka dla córki, bo moglibyśmy sie zdecydować na psa z włosem nie sierścią.
Prośby i błagania przybieraja na sile. Dziewczynka jak na swój wiek jest rozsądna i odpowiedzialna i teraz dużo rozmawiamy nt jak przez swoje samolubstwo unieszczęśliwiamy dziecko. Szczególnie że też psy przecież lubimy - tyle, że nigdy nie planowalismy takowego w domu.
Może Wy nam coś poradzicie? (koty nie - pluszowych psów mamy kilkadziesiąt - więc nie o tego typu poradę pytam).
Chcielibyśmy aby ten pies znosił samotność przez prawie 10 godzin w ciagu dnia - w zamian za czułości prawie przez resztę doby.
Nie chcemy tylko uszczęśliwiać córki, unieszczęśliwiając psa:(
Z góry dziękuję za polecenie razy (Zuzia kocha wszystkie psy:))