Dodaj do ulubionych

Proszę o radę w sprawie zachowania kota

06.10.05, 12:31
Dzień dobry,

pisałam o tym wprawdzie na forum "zwierzęta", ale jakoś bez odzewu, więc może
tutaj się uda. Kot ma 2 lata i przeraźliwie żebrze o jedzenie. Kiedyś był
nieregularnie karmiony karmą i był za chudy (w takim stanie stał się moim
kotem). Teraz jest karmiony mieszanie, ilości pożywienia dostateczne.
Problemy:
- kot,kiedy mu się nie limituje jedzenia, je tak dużo, aż wymiotuje i to się
niestety powtarza, jakby nie umiał nasycić sie i przestać;
- kot żebrze o jedzenie, tzn. godzinami płacze w kuchni przy lodówce, skacze
na blaty, stól, reklamówki z zakupami a także na nas, kiedy przygotowujemy
posiłki;
- wylizuje talerze, ciągle stara się coś złapać do jedzenia.

Jest ogólnie zdrowy, pod kontrolą weterynarza, szczepiony, bez pasożytów. Ma
błyszczącą sierść, nie jest już chudy.
Tyle, że jest bardzo uciążliwy dla domowników (żebranie, skakanie na stół) i
niehigieniczny (łapie jedzenie z talerzy, wylizuje je, kiedy tylko stracimy
go z oczu). Proszę o rady, jak go oduczyć takich zachowań.
Obserwuj wątek
    • wrexham Re: Proszę o radę w sprawie zachowania kota 06.10.05, 12:52
      faktycznie, kiepska sprawa...; o ile stosunkowo latwo byloby go oduczyc
      zabierania z talerza, skakania na stol (wystarczy okrutny dla niektorych sposob
      ze spryskiwaczem - psika sie delikatnie na kota mowiac psik albo nie wolno), to
      nie wiem co zrobic jak placze pod lodowka...; wejdz na forum koty; tam ciotki
      pomoga; pozdrawiam
      • rezurekcja Re: Proszę o radę w sprawie zachowania kota 06.10.05, 15:37
        wrexham napisała:

        > nie wiem co zrobic jak placze pod lodowka...;

        Mysmy cierpieli z godnoscia. Nawet w nocy. Na dodate nasz kot byl niejadek i
        trzeba bylo sie niezle nastarac,zeby raczyl cos zjesc z tej lodowki.
      • agmani Ignoruje spryskiwacz 06.10.05, 15:48
        Spryskiwacz był już w użyciu. Kot patrzył wrednie, czasem uciekał
        profilaktycznie, ale w ciągu paru minut znowu ruszał do boju. Nie działa za
        bardzo na naszego wrednotę.
        • jottka a 06.10.05, 17:14
          jak długo on w ogóle jest u ciebie? na oko sądząc, to życie go nauczyło, że
          jedzenia zawsze jest za mało i zawsze jest się głodnym, więc działa rozsądnie,
          próbując się najeść na zapas - no nie wytłumaczysz mu werbalnie, że warunki
          uległy zmianie:(

          gdzieś był w którejś książce opisywany nieco podobny problem, nie pamiętam
          gdzie, ale poszukam - ale tam terapia polegała głównie na karmieniu kota w
          ściśle określonych porach (jedzenie ZAWSZE pojawia sie o godzinie a, b, c, d),
          to chyba były małe porcje rozpisane na całą dobę. trzeba sie nastawić na długi
          okres nabierania przez kota nowych nawyków, ale po pewnym czasie uczy się, że
          jedzenie jest i zawsze starczy - do tej pory tylko spokój może cie uratować,
          zamykanie drzwi do kuchni, te rzeczy

          aha, wymagana jest konsekwencja:) tzn. nie reagujesz na jęki, tylko o godzinie
          zero stawiasz miseczkę i chwalisz pupila, że taki mądry i zabiera sie do jedzenia:)
          • agmani Re: a 06.10.05, 17:25
            Jottko, poszukaj proszę, jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, jaka to książka!
            Dziękuję serdecznie!
            Kot jest u mnie (albo ja u niego, bo to ja się wprowadziłam) od kwietnia-maja.
            Najpierw nie zwracałam uwagi na jego karmienie, wyjeżdżałam etc., ale od lipca
            jet karmiony porządnie. Co do częstego karmienia i kuchni, to lekka kicha -
            oboje dojeżdżamy do pracy i mamy tylko wnękę kuchenną w przedpokoju. Nie ma jak
            zamknąć cholerstwa... Ale ja głuchnę, siwieję i ... kota dostaję od tych
            jęków,łapania za ręce (coś kroję, a on na mnie skacze, boję się, że sobie rękę
            w końcu odkroję - a na serio, moja druga połowa już się zacięła), pilnowania,
            świadomości, że nie można stołu spuścić z oka, ani nic na blacie w kuchni czy
            na patelni zostawic... Trzeba koniecznie coś z tym zrobic!
    • guga13 Re: Proszę o radę w sprawie zachowania kota 06.10.05, 21:37
      Ja bym go przez kilka dni karmiła do syta malutkimi porcjami, np.kwadrans po
      śniadaniu kilka chrupek, za 20 min. znowu kawałeczek mięska, za chwilę na
      spodeczku trochę serka, potem znów kilka chrupek itd., tak aby był mocno
      najedzony, a nie zwymiotował.Myślę że po kilku dniach obżarstwa zrozumiał by
      że już nie będzie głodzony.Weż też pod uwagę fakt, że taki sposób jedzenia tzn.
      małymi porcjami co jakiś czas jest typowy dla kotów.One, w przeciwieństwie do
      psów nie jedzą raz na dobę, lecz lubią mieć stale coś w miseczce, do której
      podchodzą wiele razy w ciągu dnia i nocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka