cleo_1
09.01.06, 23:09
od dosc dawna pojawia sie w kale krew u mojej ponad rocznej kotki. oddalam
jej kal na badania, ale badanie - wynik negatywny - dalo mojemu vetowi asumpt
do stwierdzenia, czy wszystko jest ok. Chyba jednak nie jest OK, bo ta krew
tam jest, wyglada to tak, ze na poczatku w kale krwi nie ma, pojawia sie na
koncu zalatwiania sie, jako cos w rodzaju zakrwawionego sluzu. Nie jest tego
duzo, ale jest - no, ze dwa - trzy razy, robiac skurcze miesni miednicy,
wydala z siebie troche na sile tych kilka gestych sluzowatych kropli.
Kotka poza tym jest zdrowa, jedyne co jej dokucza to bardzo czeste rujki,
kilka razy wymiotowala (w czasie rujek). Wydaje sie wtedy dosc oslabiona.
Poza tym bawi sie, jest radosna, nie sprawia wrazanie cierpiacej, takze przy
robieniu kupy zachwouje sie zupelnie normalnie. Kupy maja normalna
konsystencje, na poczatku normalne-twarde, na koncu bardziej miekkie, na
samym kocnu ten sluz.
Co to moze byc?
W jakim kierunku zrobic badania, do jakiego lekarza sie udac?
Mysle, ze zrobiono jej badania na obecnosc pasozytów, wynik byl negatywny,.
ale jak lekarka mogla nie zlecic innych badan, skoro z takim problemem do
niej przyszlam?
bede wdzieczna za wskazowki,
pozdrawiam Panie doktor