Dodaj do ulubionych

krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc

09.01.06, 23:09
od dosc dawna pojawia sie w kale krew u mojej ponad rocznej kotki. oddalam
jej kal na badania, ale badanie - wynik negatywny - dalo mojemu vetowi asumpt
do stwierdzenia, czy wszystko jest ok. Chyba jednak nie jest OK, bo ta krew
tam jest, wyglada to tak, ze na poczatku w kale krwi nie ma, pojawia sie na
koncu zalatwiania sie, jako cos w rodzaju zakrwawionego sluzu. Nie jest tego
duzo, ale jest - no, ze dwa - trzy razy, robiac skurcze miesni miednicy,
wydala z siebie troche na sile tych kilka gestych sluzowatych kropli.
Kotka poza tym jest zdrowa, jedyne co jej dokucza to bardzo czeste rujki,
kilka razy wymiotowala (w czasie rujek). Wydaje sie wtedy dosc oslabiona.
Poza tym bawi sie, jest radosna, nie sprawia wrazanie cierpiacej, takze przy
robieniu kupy zachwouje sie zupelnie normalnie. Kupy maja normalna
konsystencje, na poczatku normalne-twarde, na koncu bardziej miekkie, na
samym kocnu ten sluz.
Co to moze byc?
W jakim kierunku zrobic badania, do jakiego lekarza sie udac?
Mysle, ze zrobiono jej badania na obecnosc pasozytów, wynik byl negatywny,.
ale jak lekarka mogla nie zlecic innych badan, skoro z takim problemem do
niej przyszlam?
bede wdzieczna za wskazowki,
pozdrawiam Panie doktor
Obserwuj wątek
    • rezurekcja badania kału 10.01.06, 09:21
      cleo_1 napisała:

      > od dosc dawna pojawia sie w kale krew u mojej ponad rocznej kotki. oddalam
      > jej kal na badania, ale badanie - wynik negatywny -

      a ten negatywney wynik czego dotyczyl? Pasozytow?
      Powiem z osobistych ludzkich doswiadczen, ze mozna miec robaki i miec negatywny
      wynik badan kalu na na pasozyty. Mialam glisty, o ktorych wiedzialam bo
      zobaczylam, ale lekarz zamiast dac leki kazal zrobic badanie kalu na
      nosicielstwo. Zrobilam, wyniki zawsze - czyli trzykrotnie - byly negatywne.
      • cleo_1 Re: badania kału 13.01.06, 17:51
        chyba pasozytow, nie moge odczytac zapisow, ale wydaje mi sie, ze tak.
        czyli zapobiegawczo odrobaczyc?
    • anna.jozwik Re: krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc 10.01.06, 16:37
      A czy kotka była już kiedys leczona z powodu tej krwi w kale? Czy dostawała
      jakieś leki w iniekcji bądź doustnie? Kiedy była odrobaczana ostatni raz?
      Przyczyny takiego tanu rzeczy mogą być różne, może to być np. zarobaczenie,
      może być infekcja bakteryjna, może to być nietolerancja pokarmowa, może to być
      objaw związany z nieprawidłowosciami okolic odbytu, np. uchyłek odbytu, a mogą
      być to też "zapalone" gruczoły okołoodbytowe.
      Z badań dodatkowych można wykonać badanie np. na krew utajoną w kale albo dać
      kał na posiew.
      • cleo_1 Re: krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc 13.01.06, 17:56
        > A czy kotka była już kiedys leczona z powodu tej krwi w kale? Czy dostawała
        > jakieś leki w iniekcji bądź doustnie?

        Nie nie byla leczona, i nie dostawala zadnych lekow. Pisalam, jak bylo:
        zaobserwowalam, co sie dzieje, poszlam do veta juz z kalem do badania, lekarka
        zlecila badania i powiedziala, ze wszystko jest OK

        Kiedy była odrobaczana ostatni raz?

        Oj, moze jakies pol roku, moze z 7 miesiecy?
        To kotka niewychodzaca i niejedzaca niczego z dziwnych miejsc, ani dziwnych
        rzeczy, w ogole niejadek.

        > Przyczyny takiego tanu rzeczy mogą być różne, może to być np. zarobaczenie,
        > może być infekcja bakteryjna,
        tak dlugo by sie utrzymywala? Kilka miesiecy?

        może to być nietolerancja pokarmowa,
        je bardzo rowne rzeczy: rozmaite puszki od hillsa poczawszy (nie je karmy
        supermarketowej, no, oprocz Sheby), suche RC i Hills, tunczyk, kawior, gotowane
        ryby. Smietanka 30% (odrobinka raz w tygodniu). Nic wiecej nie chce jesc.

        może to być
        > objaw związany z nieprawidłowosciami okolic odbytu, np. uchyłek odbytu,
        co to znaczy i czym to grozi?

        a mogą być to też "zapalone" gruczoły okołoodbytowe.
        jak poprzednio: tak dlugo?
        i czym to grozi, skad sie bierze?
        Jak sie przekonac, czy to ten "uchylek" lub "gruczoly"?

        > Z badań dodatkowych można wykonać badanie np. na krew utajoną w kale albo dać
        > kał na posiew.
        zrobie tak. dziekuje za informacje i prosze o kolejne.
        Mam nadzieje, ze komp mi nie padnie i uda mi sie je odczytac.
        pozdrawiam
        • anna.jozwik Re: krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc 15.01.06, 18:40
          cleo_1 napisała:

          > Nie nie byla leczona, i nie dostawala zadnych lekow.

          Hmm, myślę więc, że najwyższy czas zacząć.

          > zaobserwowalam, co sie dzieje, poszlam do veta juz z kalem do badania,
          lekarka
          > zlecila badania i powiedziala, ze wszystko jest OK

          No i zapewne wszystko jest ok pod tym kątem, pod którym zrobiono badanie, tzn.
          jeśli badano kał na obecność jaj w kale, to pewnie nie ma jaj w kale. Ale czy
          było np. badanie kału w kierunku kokcydiozy? Jeśli nie było to napisane
          dokładnie na skierowaniu, to pewnie nie, bo nie wchodzi ono w zakres rutynowego
          badania parazytologicznego. Moim zdaniem kokcydiozę jak najbardziej powinnno
          się w tym przypadku również wykluczyć/potwierdzić.
          >
          > Kiedy była odrobaczana ostatni raz?
          >
          > Oj, moze jakies pol roku, moze z 7 miesiecy?
          > To kotka niewychodzaca i niejedzaca niczego z dziwnych miejsc, ani dziwnych
          > rzeczy, w ogole niejadek.

          Koniecznie trzeba odrobaczyć. Pasożyty mogą powodowac silne uszkodzenia
          śluzówki jelit, a ich jaja pojawiają się w kale okresowo.
          >
          > > Przyczyny takiego tanu rzeczy mogą być różne, może to być np. zarobaczeni
          > e,
          > > może być infekcja bakteryjna,
          > tak dlugo by sie utrzymywala? Kilka miesiecy?

          Oczywiście. Niektóre zwierzęta są nosicielami określonych gatunków bakterii
          wiele miesięcy a nawet wiele lat. Dlatego sugerowałam wymaz i posiew z kału,
          warto byłoby go zrobic z uwzglednieniem m.in. beztlenowców.
          >
          > może to być nietolerancja pokarmowa,
          > je bardzo rowne rzeczy: rozmaite puszki od hillsa poczawszy (nie je karmy
          > supermarketowej, no, oprocz Sheby), suche RC i Hills, tunczyk, kawior,
          gotowane> ryby. Smietanka 30% (odrobinka raz w tygodniu). Nic wiecej nie chce
          jesc.

          Jesłi ten objaw nie powtarza się regularnie po spożyciu określonej karmy, to
          nietoleracja jest mało prawdopodobna.
          >
          > może to być
          > > objaw związany z nieprawidłowosciami okolic odbytu, np. uchyłek odbytu,
          > co to znaczy i czym to grozi?

          To anatomiczna nieprawidłowość związana z powstaniem patologicznej "kieszonki"
          okolicy odbytu. Wiąże się to z dużym bólem przy oddawaniem kału, z krwawieniami
          z tej okolicy, z przewlekłymi zapaleniami okolic odbytu.
          >
          > a mogą być to też "zapalone" gruczoły okołoodbytowe.
          > jak poprzednio: tak dlugo?
          > i czym to grozi, skad sie bierze?
          > Jak sie przekonac, czy to ten "uchylek" lub "gruczoly"?

          Zapalenie gruczołów okołoodbytowych może ciągnąc się miesiacami, zwłaszcza
          nieleczone zapalenie. Zapalenie ma zwykle tło bakteryjne, powoduje niedrożność
          i patologiczne powiększenie zatok okołoodbytowych, a to z kolei powoduje
          trudności z oddawaniem kału. Oczywiście lekarz wet jest najbardziej kompetentną
          osobą by stwierdzić czy kot ma uchyłek, czy zapalone gruczoły, czy też wszystko
          w tej okolicy jest w najlepszym porządku.
          >
          > > Z badań dodatkowych można wykonać badanie np. na krew utajoną w kale albo
          > dać
          > > kał na posiew.
          > zrobie tak. dziekuje za informacje i prosze o kolejne.

          Z mego doświadczenia wynika, że najczęstszą przyczyną takich objawów jakie
          opisujesz u swej kotki są beztlenowcowe infekcje bakteryjne lub zakażenie
          kokcydiami. Warto więc moim zdaniem poprowadzić leczenie w tym kierunku.
          Pozdrawiam i powodzenia w leczeniu.
          • cleo_1 Re: krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc 18.01.06, 18:16
            Pani Doktor,
            bardzo serdecznie dziekuje za wskazowki
            jutro do Veta, z wydrukowanym mailem od Pani
            pozdrawiam
    • ma.witkowska Re: krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc 17.01.06, 13:01
      Mam to samo z moimi dwoma kotami (kocury; 3- i 5-miesieczne; odrobaczane
      miesiac temu), identyczne objawy. No to dzis idziemy do lekarza. :(((
      • pixie65 Re: krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc 18.01.06, 11:49
        U mnie jest podobnie...Kotka była w ostatnim czasie dwukrotnie (przez 3 i 2
        dni) odrobaczana Aniprazolem, w tym tygodniu będzie po raz trzeci.Ostatnio
        zaobserwowałam w jej kale "całą wiązke" trawy (kotka jest wychodząca). Czy
        przyczyną pojawiania sie krwi w kale może być uszkodzenie "mechaniczne" ? Taką
        diagnozę usłyszałam u weta...Kocia dostała Ulgastran i siemię lniane do picia.
        Po Ulgastranie wymiotowała (może zbieg okoliczności) siemie lniane pomaga...na
        czas jakiś.Czy jedzenie ostrej trawy może powodować takie objawy???
    • kaaarolinkaa Re: krew w kale kotki - pilnie prosze o pomoc 18.01.06, 14:26
      moja miala t samo 2 razy-za kazdym razem rozoznanie : krwotoczne zapalenie
      jelit i antybiotyk.Pomoglo od razu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka