09.03.08, 20:57
Mam maly problem.
Moj malusienki Labradorek dostal brazowe "skarpetki",
czy jest to mozliwe ze to jakas cecha dziadkow, bo
widzialem jego rodzicow i sa czarni jak skarpety Gornika ?!
Takze jego rodzenstwo bylo calkiem czarne..
Dziekuje z gory za pomoc.
Obserwuj wątek
    • kawuel Re: POMOCY 09.03.08, 21:30
      little.deformed.rabbit napisał:
      > Mam maly problem.
      > Moj malusienki Labradorek dostal brazowe "skarpetki",

      Umyj mu łapy, bo może wlazł w błoto. Tak nagle pies nie może zmienić
      umaszczenia, nawet tylko na łapach. A tak wogóle, to do prima
      aprilis są jeszcze trzy tygodnie.
        • paenka Re: POMOCY 09.03.08, 23:07
          Pierwszy raz slysze o skarpettkach u labow.
          Miszajac nawet psy o roznym umaszczeniu nie ma mozliwosci ( w tej
          rasie z tego co wiem) aby wyszedl np psiak biszkoptowy z ciemnymi
          skarpetkami.

          Napisz czy to jest psiak z rodowodem, czy to siersc ma ciemny kolor,
          bo moze skora pod spodem jest ciemniejsza i przebijajac daje
          wrazenie ciemniejszej siersci. Np moj Lab jak mial alergie skorna na
          lapach to siersc meijscami "lapala" kolor od alergii, miedzy
          poduszkami byl to kolor rozowy ;/ a wyzej na lapach juz lekko
          brazowawy.
          • little.deformed.rabbit Re: POMOCY 09.03.08, 23:49
            No jesli ma rodowod to chyba tylko po mamie. Tata, powiedzieli mi przynajmniej,
            nie ma bo ma "atypowa" dlugosc siersci. W jego ksiazeczce zdrowia pisze
            Labrador, sierc krotka, masc czarna.
            jezeli to alergia, to po czym poznac i na co moze byc ? Bo prawde mowiac mam juz
            dosyc sluchania : "To nie Labrador, to kundel".
            • paenka Re: POMOCY 10.03.08, 10:56
              Hmmm....skoro piszesz , ze jesli ma rodowod to po mamie a nie po jcu
              to niestety twoj piesek nie jest rodowodowy. Jesli juz mialby byc to
              i ojciec i matka musieliby miec rodowod oraz ( a nie LUB) miec
              uprawnienia hodowlane i przy zakupie pieska dotalbys metryke.

              W kazdym razie alergie rozpoznasz po tym, ze skora pieska jest
              rowniez lekko zaróżowiona a siersc przejela juz kolor. Tak sie
              dzieje w przypadku niezauwazonych i nieleczonej alergii. Po jakims
              czasie koloro rozowy przechodzi w brudnawy, brazowawy.

              Najlepiej zrob fotki łapkom i pokaz nam to bedzie nam latwiej cos ci
              doradzic.

              A jak nie jest to alergia to ...albo musisz sie z tym pogodzic, albo
              mu ufarbuj lapki wink (nie polecamy ale niektorzy na wystawach tak
              maskuja defekty a z jakim skutkiem dla psiaka to juz niestety nie
              wiadomo).
              • little.deformed.rabbit Re: POMOCY 10.03.08, 23:30
                W zyciu bym nie wpadl ze to moze byc
                jakas alergia, probowalem zobaczyc jaki
                jego kolor skory , lecz maly uwaza to za
                dobra zabawe i probuje w zamian zjesc mi palce.
                Po naszym mocowaniu bym powiedzial ze ma raczej
                szara skore, troche rozowa (wnioskujac po brzuchu).
                Ale dzieki za Informacje, spytam sie weterynarza
                jak pojdziemy po sczepienia.
                pozdrowienia
      • little.deformed.rabbit Re: POMOCY 09.03.08, 23:42
        No cieszyl bym sie jakby to bylo juz prima aprilis, albo zly sen. Zoncia juz mnie meczy od miesiecy ze chciala by ladnego pieska, no to jej go zalatwilem na dzien kobiet. Przed 6 tygodniami "zamowiony", wtedy to on i jego rodzenstwo byli nie do odroznienia. No i jak go przedwczoraj odebralem wieczorem to raczej uwazalem by nie narobil mi do auta, niz na jego lapki. No i mozna sobie wyobrazic me zdumienie jak sie okazalo ze nasz nowy pies ma plomyki jak hot rod na lapkach.
        pozdrowienia
        PS. "nowy" to dlatego ze zonce bylo najwyrazniej samotnie jak bylem ostatni tydzien w pracy za granica i kupila sobie w srode JAMNIKA !
        • tenshii Re: POMOCY 10.03.08, 11:48
          No to niestety chyba nie labrador smile)

          Ale czy to aż takie ważne?
          Na pewno te łapki dodają mu uroku. I nikt nie ma takiego oryginalnego psa jak Ty.
          I nie przejmuj się gadaniem, że to kundel a nie labrador.
          To Twój pies, który bardzo Cię pokocha, a Ty pokochasz jego. Tylko to się liczy.

          Moja Daisy miała być goldenem, wyrosła na labiszona z lekko dłuższą sierścią w niektórych miejscach. Ale jest wspaniała smile) Mimo wszystko.

          Proponuję Ci jednak bardzo interesować się jego zdrowiem smile Szczególnie jeśli chodzi o nóżki i stawy.

          A poza tym cieszcie się z takiego super psa smile)))
          • little.deformed.rabbit Re: POMOCY 10.03.08, 23:45
            No prawda, nazwa rasy to tylko nazwa, najmniej interesuje samego psa. smile
            Aczkolwiek ciekawi mnie kiedy pies staje sie nierasowy, wystarczy
            odmienne/dziwne zabarwienie ? Powinno sie wtedy mowic Labrador
            mieszaniec, Labiszon ?, czy prawidlowo bylo by jednak kundel? (co jednak brzmi w
            mych uszach obrazliwie)
            Dziekuje jednak za odpowiedz i dobra rade,
            postaram sie by Lucky mial sie dobrze z nami.
            No i mam nadzieje ze imie bedzie prorocze. smile
            pozdrowienia (takze dla Daisy)
            • kawuel Re: POMOCY 11.03.08, 01:35
              little.deformed.rabbit napisał:
              > ...ciekawi mnie kiedy pies staje sie nierasowy, wystarczy
              > odmienne/dziwne zabarwienie?

              Pies jest rasowy gdy posiada dokument Związku Kynologicznego zwany
              rodowodem. Jeśli więc zgubisz lub zniszczysz rodowód, to pies staje
              się nierasowy. Wygląd psa, ani jego charakter nie mają tu żadnego
              znaczenia. Liczy się tylko papier, czyli rodowód. Proste jak budowa
              cepa.
              • paenka Re: POMOCY 11.03.08, 10:12
                A mi sie wydawalo ze oni w rejestrze rowniez posiadaja dane psow
                rasowych wiec w przypadku zagubienia dokumenty mozna go wyrobic. No
                ale coz. nie wyrobilam tego papiera wiec nie wiem do konca jak to
                jest.
                • kawuel Re: POMOCY 11.03.08, 16:40
                  paenka napisała:
                  > A mi sie wydawalo ze oni w rejestrze rowniez posiadaja dane psow
                  > rasowych wiec w przypadku zagubienia dokumenty mozna go wyrobic.

                  Myślę że nie powinno być problemu z wydaniem duplikatu rodowodu,
                  tylko zapewne będzie to odpłatne.
                  Pies z nowym rodowodem znów stanie się rasowy, więc może warto
                  zapłacić za ten duplikat.
                  • paenka Re: POMOCY 11.03.08, 17:04
                    kawuel napisał:

                    > paenka napisała:
                    > > A mi sie wydawalo ze oni w rejestrze rowniez posiadaja dane psow
                    > > rasowych wiec w przypadku zagubienia dokumenty mozna go wyrobic.
                    >
                    > Myślę że nie powinno być problemu z wydaniem duplikatu rodowodu,
                    > tylko zapewne będzie to odpłatne.
                    > Pies z nowym rodowodem znów stanie się rasowy, więc może warto
                    > zapłacić za ten duplikat.

                    rotfl big_grin
                      • kawuel Re: POMOCY 11.03.08, 18:45
                        tenshii napisała:
                        > Bez papiera w szufladzie nie jest rasowy?

                        Oczywiście że nie jest. Proszę zwrócić uwagę na to, że rasowość psa
                        to nie jest atrybut stworzony przez naturę, lecz wymyślony przez
                        ludzi. A więc to ludzie, którzy są ekspertami w kynologii decydują o
                        tym czy dany pies jest rasowy czy też nie, i dają temu wyraz poprzez
                        wydanie odpowiedniego zaświadczenia czyli rodowodu. Każda rasa psów
                        jest wynikiem wielokrotnych krzyżówek prowadzonych przez
                        specjalistów, tak aby uzyskać pożądane cechy dla danej rasy, i jest
                        to rzecz całkowicie umowna. Nie ma więc jakiegoś uniwersalnego i
                        naturalnego wyznacznika świadczącego o rasowości psa. Zaświadcza o
                        tym dokument wydany przez kompetentne gremium, zwany rodowodem.
                        • tenshii Re: POMOCY 11.03.08, 19:32
                          Źle mnie zrozumiałeś.

                          Paenka ma psa po rodowodowych rodzicach.
                          To, że nie wyrobiła metryczki i nie trzyma jej w swojej szufladzie nie czyni z jej psa psem bez rodowodu.
                          On pomimo braku papierka w szufladzie nadal ma dobrych, rodowodowych przodków, a jego pochodzenie jest znane i udokumentowane.
                          Po prostu jest ono udokumentowane w szufladzie ZK a nie w szufladzie Paenki.
                          • kawuel Re: POMOCY 11.03.08, 19:55
                            tenshii napisała:
                            > Źle mnie zrozumiałeś.
                            > Paenka ma psa po rodowodowych rodzicach.
                            > To, że nie wyrobiła metryczki i nie trzyma jej w swojej szufladzie
                            > nie czyni z jej psa psem bez rodowodu.
                            > On pomimo braku papierka w szufladzie nadal ma dobrych,
                            > rodowodowych przodków, a jego pochodzenie jest znane i
                            > udokumentowane. Po prostu jest ono udokumentowane w szufladzie ZK
                            > a nie w szufladzie Paenki.

                            Oczywiście że rodowód jako dokument potwierdzający rasowość psa nie
                            musi leżeć w szufladzie, ale musi istnieć. Nie jest więc istotne czy
                            istnieje on w formie zaświadczenia na piśmie, czy też pliku
                            komputerowego w bazie danych Związku Kynologicznego.
                            Moje wcześniejsze dość kategoryczne stanowisko w tej kwestii
                            podyktowane było podkreśleniem merytorycznej oceny faktu że pies
                            jest rasowy, a nie szczegółowych okoliczności dotyczących posiadania
                            dokumentu poświadczającego ten fakt.
                          • paenka Re: POMOCY 11.03.08, 21:31
                            tenshii napisała:

                            > Źle mnie zrozumiałeś.
                            >
                            > Paenka ma psa po rodowodowych rodzicach.
                            > To, że nie wyrobiła metryczki i nie trzyma jej w swojej szufladzie
                            nie czyni z
                            > jej psa psem bez rodowodu.
                            > On pomimo braku papierka w szufladzie nadal ma dobrych,
                            rodowodowych przodków,
                            > a jego pochodzenie jest znane i udokumentowane.
                            > Po prostu jest ono udokumentowane w szufladzie ZK a nie w
                            szufladzie Paenki.

                            małe sprostowaniesmile tak dla porządku żeby ktoś nowy nie wiedzacy jak
                            i skad rodowod. Metryczke owszem posiadam, posiadam taki papierek w
                            swej szufladzie ale na podstawie tej metryczki nie wyrobilam
                            rodowodu (kolejnego papierka) bo mi nie potrzebny, nie chodze na
                            wystawy ani nie mam zamiaru oprawiac go w ramke i wieszac na
                            honorowym miejscu nad kominkiem, lub od razu na przeciwko drzwi
                            wejsciowych aby czasme ktos nie przeoczyl wink
        • mawgocha Re: POMOCY 10.03.08, 15:54
          Dlaczego szukasz POMOCY??? Co my mamy zrobić? Chcesz go odsprzedac?
          Kupiłes psa o nieznanym pochodzeniu, ktos ci powiedzial ze to
          labrador, nie masz pojecia o rodowodach, zasadach, metrykach, a
          nawet o rasie i piszesz ze zonka chciała by mieć ładnego psa..., a
          tu trafił ci sie nie ładny bo z brazowymi łapkami (koszmar,
          tragedia)... i jak ty teraz gości do domu zaprosisz??? Wywal go z
          pedzacego samochodu.
          Masz psa, nie labradora, pokochaj go, opiekuj sie nim i bedziesz
          miał najwspanialszego przyjaciela.
          • little.deformed.rabbit Re: POMOCY 10.03.08, 23:59
            Ojej, przepraszam jesli nadepnolem na jakis bolacy odcisk.
            Ostatnie dni nie byl najlatwiejsze, czlowiek jest troche
            sfrustrowany gdy plany nie wyjda tak jak na papierze i
            zamiast uznania spotyka sie kpine. Przyznam takze ze bylem
            troche zmeczony jak pisalem temat (pieski chcialy chyba
            co godzine w nocy na "spacer"). W sumie szukam raczej
            informacji niz pomocy i uznam ten kaskaderski pomysl z autem za ironie.
            pozdrowienia
            ps. nie da sie nie lubic tego malego podlewacza dywanow. wink
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka