piasia
05.11.02, 18:13
Mój pies zapadł na dolegliwość, którą weterynarz okreslił jako alergię
kontaktową - drapał się wyłącznie w szyję, skórę miał ciemnoróżową, na niej
rozdrapane ranki. Co ciekawe - objawy wystąpiły tylko tam, gdzie ma białe
futro (na podgardlu i klatce piersiowej). Pod futrem czarnym (na karku) nie
było żadnych zmian.
Dostał zastrzyk, i zalecenie kąpieli w Hexodermie. Chodził w szelkach,
zmieniłam je na metalową obrożę. Swędzenie i drapanie przeszło jak ręką
odjął. Ale została zaróżowiona skóra i.... różowe futro! To co miał białe,
poróżowiało. Myślałam, że to efekt zakrwawienia od rozdrapanych ranek. Ale
nie. Dziś psa wykąpałam, a futro ma nadal różowe. Odcięłam kosmyk, wsadziłam
do proszku - ciągle różowe! Nie całe - tylko dwa centymetry od nasady, dalej
jest białe.
Dodam, że Hexoderm jest biały, a ja nic nie piłam ;)))