Dodaj do ulubionych

mięso drobiowe

06.02.06, 11:42
widzę, że forum to generalnie służy pomocą chorym zwierzętom, a ja mam
pytanie trochę nie pasujące, bo odnośnie mięsa - mam bowiem dylemat, czym
karmić roczne dziecko - na ofertę sklepów mięsnych patrzę z niesmakiem, tym
bardziej, że krążą historie o drobiu karmionym hormonami i antybiotykami;
mięso czerwone zaś trochę ciężkie dla młodego żołądka - moje pytanie: jeśli
pójdę na wieś i kupię kurę od gospodyni, jak sprawdzić, czy mięso takiej kury
jest zdrowe, czy zanosi się taką kurę do zbadania do weterynarza ? co należy
zrobić, żeby być spokojnym, że daje się dziecku dobre mięso ?
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: mięso drobiowe 06.02.06, 15:35
      Każdy weterynaryjny antybiotyk ma tzw. okres karencji. Jest to minimalny
      okres,jaki musi upłynąc od terminu podania ostatniej dawki antybiotyku
      zwierzęciu do terminu uboju. Zakłady drobiowe nie przyjmą drobiu na ubój, jeśli
      nie upłynie okres karencji - poza tym mieso drobiowe, i nie tylko, jest badane
      na obecność antybiotyków - jeśłi ich stęzenie jest wykrywalne, mięso nie jest
      dopuszczone do obrotu (do sprzedaży). Takze proszę sie niepotrzebnie nie
      martwić. Hormony w ogóle nie są dopuszcane do stosowania u zwierząt rzeźnych.
      Poza tym każda ferma drobiu jest stale monitorowana pod względem np. skazenia
      salmonellą. Obawiam sie, że wiejska gospodyni nie bada swoich kurek na
      nosicielstwo salmonelli; no ale jeśli z tej kury ma być rosół albo pieczeń, to
      w zasadzie zagrożenia nie ma - bakterie giną w temperaturze 70 stopni.
      Dla dzieci to teraz poleca sie chyba jedzenie z pasteryzowanych słoiczków; taka
      żywnosc podlega wyjątkowo restrykcyjnym przepisom bezpieczeństwa żywnosci.
      Są też sklepy z tzw. zdrową zywnoscią; a są też i tzw. gospodarstwa
      ekologiczne, gdzie w chowie zwierzat nie stosuje się absolutnie żadnych
      chemioterapeutyków, nawet odrobaczania. Moze warto dowiedzieć sie, gdzie takie
      gospodarstwa są i tam pojechać po ekologiczne mięso?
      • b.bujak Re: mięso drobiowe 08.02.06, 10:33
        dziekuję za trochę pocieszającą odpowiedź w sprawie mięs sklepowych - pozostaje
        tylko wierzyć w rzetelność pracy ludzi zajmujących się obrotem mięsa ( niestety
        w tą rzetelność nie do końca wierzę ); słoiczki są dobrym rozwiązaniem, ale do
        pewnego momentu - nie można w nieskończoność karmić dziecka papką;
        rozumiem, że kupioną na wsi kurę mogę spokojnie ugotować, jeść i nie jest
        konieczne bieganie z nią do weterynarza na badanie mięsa?
        • anna.jozwik Re: mięso drobiowe 08.02.06, 17:21
          Niestety, obawiam sie że nawet nie ma takiej prawnej możliwosci aby kurę
          kupioną od gospodyni zbadać w lecznicy weterynaryjnej. Po pierwsze zabronione
          jest sprzedawanie mięsa ze zwierząt z tzw. "chowu przydomowego". Takie mięso wg
          prawa może być wykorzystane (np. zjedzone) tylko w obrębie tego gospodarstwa.
          Po drugie, lekarze badajacy mięso musza mieć do tego odpowiednie uprawnienia,
          odpowiednią specjalizację, i do tego musza podpisywać umowy cywilno-prawne na
          badanie określonego mięsa z konkretnych zakładów mięsnych lub rzeźni.
          Wszelkie "chałturzenie" w tym temacie jest prawnie zabronione właśnie po to,
          aby zlikwidowac możliwosć wpuszczania na rynek mięsa nie-wiadomo-skąd badanego
          nie-wiadomo-gdzie, np. u lekarzy nie majacych do tego uprawnień.
          Po trzecie, nie bardzo wiem na co właściwie to kurze mięso miałoby być badane?
          Bo np. badanie na salmonelozę wykonuje się z próbek kału żywych kur i z jaj.
          Po czwarte, badanie mięsa np. wieprzowego wykonuje się w rzeźniach, w zakładach
          mięsnych i w powiatowych inspektoratach; jeśli uda sie namówić do współpracy
          zatrudnionych tam lekarzy to dobrze, ale szczerze mówiąc wątpię.
          Ale tak jak wspominałam w pierwszej odpowiedzi, bakterie salmonelli giną w
          temperaturze ok. 70 st.C, więc raczej nie ma sie czego bać.
    • jul-kot Re: mięso drobiowe 06.02.06, 15:57
      Witam!
      Być może powtarzam plotki, bo tego nie sprawdziłem, ale wygląda to
      prawdopodobnie. Kiedyś zakazano importu z zagranicy mączki mięsno-kostnej
      produkowanej z odpadów wołowych ze względu na możliwość przeniesienia choroby
      wściekłych krów, zakazano również karmienia nią bydła. Ale jakoś nie słyszałem
      o takim zakazie w odniesieniu do drobiu.
      Być może dalej kurczaki karmione są mączką, co przy skali przemysłowej hodowli
      jest bardzo prawdopodobne. W takim przypadku nie antybiotyki są groźne, tylko
      składniki tej paszy. Podobno najmniej skażone jest mięso indycze, bo chyba
      indyki tego nie jedzą.
      Być może na wsi karmi się kury pokarmem naturalnym. Ale do tego trzeba znać
      gospodarza. W sklepy ze zdrową żywnością nie wierzę, być może zdrowe ziarenka
      tam sprzedawane rosły obok trasy szybkiego ruchu Warszawa-Katowice. Z mięsem
      też może być różnie.
      Kiedyś kupowałem zdrowy miód u pszczelarza na wsi. Dopóki nie zobaczyłem sterty
      ok. 1 tony cukru u niego w komórce ...
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • pixie65 Re: mięso drobiowe 08.02.06, 11:41
        Kiedyś na Forum pojawił się atek o kocich upodobaniach "kulinarnych". Któś wtedy
        stwierdził, że to co je kot zupełnie spokojnie można podać nawet małemu dziecku,
        bo kot zepsutej żywnosci nie tknie...Ale przestałam wierzyć w koci instynkt,
        kiedy kotka koleżanki zjadła sklepowa parówkę. Razem z osłonką...:-))
        • b.bujak Re: mięso drobiowe 08.02.06, 13:17
          dobre!!! moja teściowa ma kota, ale ten jada tylko i wyłącznie jeden rodzaj
          Whiskasa; wizja mojego dziecka zajadającego takie kocie jedzenie nieźle mnie
          rozbawiła!
      • emi56 Re: mięso drobiowe 10.02.06, 21:15
        Mieso drobiowe? Ja mieszkam na kanadyjskiej farmie. Tutejsi farmerzy choduja
        kury ,indyki na tysiace sztuk.Karmiac je przemyslowymi paszami.Do ktorych sa
        dodawane skladniki tak zwane produkty uboczne.Ja sama co roku na wiosne
        choduje swoje kurczaki i karmie je przenica i kukurydza,no i chodza w duzym
        ogrodzeniu na powietrzu. Kurczaki przemyslowe nie widza swiatla dziennego.
        nawet budynki nie maja okien ze wzgledu na oszczednosc energi cieplnej. Mnie
        zawsze wychodzi drozej wychodowanie mojego kurczaka.I juz nie raz szukalam
        dlaczego? Znalazlam tez taki artykul, ze odchody do 24godzin mozna wymieszac
        z jedzeniem w jakiejs proporcji i skarmic je jeszcze raz. byc moze to jest
        odpowiedz.Natomiast indyki choruja na tak zwana czarna gloowke i sa mniej
        odporne na choroby dostaja wiecej antybiotykow. Na domiar zlego to kazda
        szanujaca sie ubojnia ma maszyne co to ma tysiace drobnych igielek i nakluwane
        jest mieso jakims swinstwem zeby sie tak szybko nie psulo i bylo go wiecej. Ja
        widzialam reklamowke tej maszyny.Kurze nuzki jada w takim korycie a nad nimi
        walek z tymi igielkami.Tak ze kura ze wsi od gospodarza duzo lepsza, pod
        warunkiem ze jest uczciwy i wie sie troche o jego chodowli.
      • emi56 Re: mięso drobiowe 10.02.06, 21:31
        Do Juliusza Przczolom daje sie syrop z cukru przez zime dlatego ze zabralo im
        sie miod, poprostu oszukujemy je karmiac je syropem z cukru. Cukier sie nie
        psuje i mozna zrobic zapasy na dlugo. I pewnie dlatego ta duza ilosc cukru.O
        ile pamietam to byla jakas proba kopiowego olowka , jak mazal to byl dodany do
        miodu syrop z cukru. ale czy to prawda? moze teraz sa inne sposoby zeby
        sprawdzic prawdziwosc miodu Pozdrawiam Emi.
    • elpasz Re: mięso drobiowe 09.02.06, 07:16
      Czytałam, że indyki sa dość bezpieczne w porównaniu z kurczakami-mam na myśli
      oczywiście te nieekologiczne.Gdyby indyki karmić tym co kurczaki długo by nie
      pożyły.
      • matiuszka Re: mięso drobiowe 09.02.06, 09:59
        Moja weterynarz twierdzi że mięsa drobiowego nie podaje nawet psu, co dopiero
        dzieciom... Czy można wierzyć, że w kraju, gdzie afera goni aferę mięso się
        bada i prowadzi hodowle zgodnie z normami?
        Ja całkowicie zrezygnowałam z drobiu. Mięso wołowe lub cielęce kupuję w
        niewielkiej, wiejskiej masarni. Naprawdę różni się od tego, które wcześniej
        kupowałam w hipermarkecie! Jest przebadane, ale jeszcze nie praktukuje się na
        nim tego, co w dużych sieciach handlowych. Świeże, ma ładny kolor i zapach.
        • elpasz Re: mięso drobiowe 09.02.06, 13:06
          Moja sunia ma alergię na mięso z supermarketów, próbowalam na wołowym i
          kurczaku- a kurczaka eko i wołowe z małego sklepiku może jeść-sprawdziłam to
          wszystko testami alerg.
      • jul-kot Re: do Emi - miód ... 13.02.06, 15:22
        Witaj!
        O pszczołach i miodzie trochę wiem, bo sam kiedyś hodowałem pszczoły. Można
        domowym sposobem sprawdzić zafałszowanie miodu skrobią (mąka), nie można
        cukrem, bo pszczoły rozkładają cukier na cukry proste, identyczne jak w
        prawdziwym miodzie. Cukier podaje im się w syropie, który piją i przerabiają.
        Przed zimą lub nawet w zimie jest to konieczne, jeśli nie mają własnych
        dostatecznych zapasów miodu.
        Ja natomiast wspomniałem o podawaniu cukru w środku lata, z którego miód trafia
        do handlu. Różni się od prawdziwego tylko tym, że nie zawiera mikroelementów i
        innych korzystnych dodatków obecnych w nektarze kwiatów, jest więc
        niepełnowartościowy. Tak samo niepełnowartościowe są tzw. ziołomiody lub miody
        owocowe, które powstają z podawanego pszczołom syropu z cukru z odpowiednimi
        dodatkami. A już zupełnym nieporozumieniem jest zwykle wyższa niż innych
        gatunków cena miodu spadziowego, który co prawda jest naturalny, ale powstaje
        ze słodkich odchodów mszyc (na liściach lipy lub drzew iglastych). Taki miód
        pozostawiony pszczołom na zimę może powodować ich wyniszczenie przez biegunkę w
        czasie okresu zimowania.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • jul-kot Re: do Emi - miód ... p.s. 13.02.06, 15:28
          I jeszcze jedno. Obecnie sprzedaje się miód mieszany, zawierający "miód z
          krajów Unii i spoza Unii Europejskiej". To jest dopiero zagadka, co TAM jest.
          Dlaczego opłaca się te miody mieszać? Ja na wszelki wypadek tego też nie kupuję.
          Pozdrawiam.
    • julcia900 Re: mięso drobiowe 11.02.17, 19:20
      Spokojnie nie słuchaj do końca wszystkich tutaj na forum, tylko zaufaj też Mamie małego dziecka i poczytaj tutaj na ten temat obiektywne info www.dobrydrob.pl/fakty-i-mity/antybiotyki/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka