Dodaj do ulubionych

Dwie kotki

12.07.08, 08:26
Wczoraj wieczorem wzięliśmy do domu dwie małe kotki tak około 7-8tyg, pierwsza chowana z matką od jakiś 3tyg same -inne kocięta zostały oddane, druga z ulicy uratowana przed śmiercią jako maleńkie kocie wychowywana w mieszkaniu z średnio 15stoma różnymi kotami w tym rodzeństwem, Mam problem ta pierwsza już w samochodzie jak zobaczyła druga to zaczęła fukać i złościć się… jest kotka odważną zdecydowaną mieszkanie jej (wg zasady ja tu rządzę, odwaga z jednej strony z drugiej trach i fukanie ) od razu daje się lubić wychowywana z dziećmi tarmoszona itd., natomiast ta druga niby udaje że się nie przejmuje pomrukami ale jest spokojniutka, nie zaczepia, mieszkanie zwiedziła ale dzisiaj rano widać że się boi pierwsza po nocy mocno się na nią sadzi, są puszczone luźno w kuchni i łazience ale druga stara się nie wchodzić w drogę jest bardzo delikatna i subtelna… spała w transporterze w korytarzu a pierwsza luźno w kuchni lub kartonie,
Poradzicie co obić jak je oswoić?
Są dwie właśnie do zabawy aby nie czuły się samotne, wiem że to dopiero o jedna noc, martwię się co będzie…
Nie chcielibyśmy ich oddawać skoro są już dwie ale… ile może czasu minąć co robić…? I czy się polubią?
Pozdrawiam Mary
Obserwuj wątek
    • barba50 Re: Dwie kotki 12.07.08, 11:42
      Czy się polubią i kiedy to nastąpi to nie wie nikt. Jest bardzo prawdopodobne że tak, to młodziutkie koteczki i tylko potrzeba czasu żeby doszły do porozumienia. To porozumienie może być bardzo różne - od miłości, wspólnych brykanek, wylizywania uszek, spania razem do ustalenia pewnych zasad wspólnej egzystencji /wiem, że tu jesteś, nie wchodzę ci w drogę, oczekuję tego samego od ciebie/. Ta ostatnia postawa jest dość rzadka, najczęściej kociaki akceptują się i żyją razem. Ale konieczny jest czas, spokój ze strony opiekunów /raczej nie ingerowanie w kocie zaczepki, no chyba że leje się krew, co jest mało prawdopodobne/. Dobrze sprawdza się izolowanie kotów przez np. tydzień dwa i naprzemienne wypuszczanie "na pokoje". Jest to czas na zapoznanie się z mieszkaniem, zapachami domowników, pomaga w socjalizacji zwierzaków.
      W każdym razie wasza decyzja bardzo fajna - co dwa koty to nie jeden!
      Powodzenia
      Baśka z czterema rezydentami i jednooką Gałeczką naszym tymczasikiem
      • misia007 Re: Dwie kotki 12.07.08, 12:21
        Są tak młode,że z pewnością się zaakceptują i to już wystarczy.Co kot to
        charakter.Mam dwie kotki zupełnie różne.Nina jest spokojna, cicha, żyje trochę
        jakby z boku a Miki żywiołowa, przebojowa ,zaczepialska.Czasem dochodzi do
        konfliktow ale w jakiej rodzinie ich nie ma.Jak im pomóc???Nie przeszkadzać,
        dotrą sie same a moze nawet pokochają.
      • wladziac Re: Dwie kotki 12.07.08, 12:38
        trzeba mieć nadzieję,że się polubią obydwie są w wieku kiedy kociak
        jest zaiteresowany głównie zabawą i to pomoże jezeli na razie pod
        nadzorem będziesz organizować wspólne "zajecia",wspaniale,że są dwie
        bo nawet jeżeli nie będą się bardzo kochać to i tak łatwiej będzie
        im żyć szczegolnie kiedy zostaną same,ja tak mam kocurek już
        2letni,zabrany do domu w wieku 6tygodni bywał ofuczany przez kotkę
        która była w domu i nie chciała się z nim bawić,ale zawsze trochę
        sobie ją pozaczepiał,niedawno wzięłam dorosłą kotkę z podwórka i też
        było fuczenie,warczenie z obydwóch stron i nawet nie zauważyłam
        kiedy wszystko się unormowało,trudno powiedzieć żeby się szaleńczo
        kochały,ale kiedy jedna płacze bo np została zamknięta w szafie
        niechcący to pozostałe przybiegają na ratunek i nie wyobrażam sobie
        ich teraz rozdzielić,tymczasy maluchy które znajdowałam izolowałam
        ze względu na choroby,a później zabierałam do domu i też było
        fuczenie i warczenie ale pod nadzorem zawsze następowała zgoda i
        kiedy wydałam kociaka do nowego domu tęskniły,szukały,każdy kot ma
        inny charakter,ale będzie dobrze one się jeszcze nie znają,wspólne
        zabawy je połączą czego serdecznie życzę
    • mary4 Re: Dwie kotki 12.07.08, 17:11
      Po popołudniu byliśmy u weta na oględzinach kociaków zdrowe, dostały
      odrobaczenie, nic sie zarazie nie dzieje. Po za tym pierwsza nadal ściga drugą
      chyba ze jej nie widzi to bawi na całego,(chyba "ma wykupiony pakiet na
      warczenie prycha i warczy na nas tez o ile coś jej nie pasje) druga boi sie i
      chowa po kontach mieszkania, ale daje pogłaskać chwile sie bawi i znika. Nawet
      jakoś wspólnie jadły pierwsza pieniła sie ze złości widząc obok towarzyszkę ale
      jadła z dużego talerza wspólnie...
      bardzo dziękuje Wam za wsparcie, cieszę sie ze mnie rozumiecie
      Pozdrawiam serdecznie
      do usłyszenia
      Maria
      • wladziac Re: Dwie kotki 12.07.08, 17:36
        poczytaj sobie-piszę z pamięci-www.koty.civ.pl/dorosle/malykotek.php
        punkty-gdy adoptujesz malego kotka,-kot sie chowa-co robic?,może też
        jest coś o dwóch kotkach,im więcej wiesz tym łatwiej będzie
        zrozumieć kocie zachowania,jedno jest pewne trzeba traktować je
        jednakowo,jeszcze raz życzę powodzenia
    • mary4 Re: Dwie kotki 13.07.08, 12:14
      Dziś role sie odrobinę zmieniły, ta silniejsza (Felisa) w końcu dostała łapką od
      słabszej (Cleopara czyli Cleo), ona oswoiła sie z mieszkaniem i trochę mniej sie
      boi no i pierwsza jest strasznie zła na wszystko sie dzieje bez jej "zgody"
      warczy na wszystko i łasi sie jednocześnie, (jest zabawna) a prycha na koleżankę
      gdy ona okazuje że ma też siłę, W sumie gonią sie nawzajem po pokoju dosłownie w
      koło stołu a my patrzymy o co chodzi....
      czyli myślę ze dogadają sie dziewczyny i będzie ok.
      pozdrowienia
      Maria
      • wladziac Re: Dwie kotki 13.07.08, 13:51
        mam nadzieję,że kociny się dogadają są jeszcze malutkie i jest duża
        szansa,życzę Ci tego z całego serca,dla Ciebie wielka radość i
        satysfakcja,a dla kociczek dobry bezpieczny dom,to jest to
    • mary4 Re: Dwie kotki 14.07.08, 13:55
      Wygląda na to ze Panienki sie dogadały, Felisa czasem tylko warknie
      jak sobie przypomni, bawia sie razem w berka po całym domu i co
      ciekawsze to Cleo zaczepia i ucieka... ciesze się ogromnie, ze jakoś
      lody zostały przełamane...
      dziekuje
    • mary4 Re: Straszne.... serce mi pęka 21.07.08, 11:14
      SMUTNA WIADOMOŚĆ,
      płacze juz od kilku dni...
      od poniedziałku Felisa mniej jadła (była 1x odrobaczana tydz temu
      przez włascicelke poprzednią, nie zdązyliśmy jej dac nowej porcji
      mała być rano...), biegiem z rana do lekarza i tak do dziś
      (3xdziennie) i niestety w czwartek wyszły robaki (w wymiotach
      horror) kicia nie je, walczymy o nią wraz z lekarzami, była mała
      poprawa troszke zaczeła jeść niestety wczoraj wymiociny z robakami,
      w nocy też, wiecie smutne to bo kicia cały czas sie bawiła do
      wczoraj z Cleo (wszystko z nią ok. przeszła odrobaczenie juz drugie)
      dzis rano jeszcze swoim ogonkiem... serce mi pęka, nie wiemy jak jej
      pomóc... koci aniołek...o ile na dniach nic sie nie zmieni nie wiem
      czy jej nie uśpimy....jesteśmy bezradni, karmienie pipetą nie
      pomaga...
      Cleo jest smutna bo nie ma z kim sie bawic jak nas nie ma,
      siedze w pracy i się martwie, skonczył mi sie urlop i nie moge
      przedłuzyć go........................ pozostaje nadzieja ;-(
    • mary4 Re: Dwie kotki 24.07.08, 12:38
      WCZORAJ FELISKA ZACZEŁA PŁAKAC Z BÓLU........
      NIE MIAŁAM SERCA JĄ MECZYĆ DALEJ.....
      OD GODZINY 16 JEST ZA TM.......
      ZAWSZE BĘDE CIĘ KOCHAĆ KOTKU.....
      p.s.
      Cleo jest strasznie smutna... rano mało jadła martwe się o nia
      bardzo....
              • wladziac Re: Dwie kotki 24.07.08, 21:22
                strasznie smutne i ja też niestety mimo opieki weterynaryjnej nie
                uratowałam prześlicznej kotki,ale kotka bardzo długo trzymała gdzieś
                w piwnicy 2 dzieci i jak je przyprowadziła na mój teren to musiały
                już nosić w sobie chorobę,przeżyłam też straszny ból po stracie tej
                kotki i bardzo Ci współczuje,trzymaj się
                • mary4 Re: Dwie kotki 24.07.08, 22:33
                  Najsmutniejsze jest to ze wczesniej miałam maluszka z Ciapkowa (4-
                  5tyg) po 3 dniach zaczął wymiotować i odszedł, pożniej miałam rudego
                  małego 7-8tyg był z nami 2tyg (nie odrobaczany wczesniej ludzie
                  załowali kasy)i miał mase robali tylko był duzo słabszy od Feliski -
                  strasznie to przeżyłam byłam chora az 3tyg organizm odmówił mi
                  posłuszeństwa, odczekaliśmy 5tyg i teraz to... podle sie czuje...
                  nie pisze tego aby usłyszeć że jestem morderczynia... tak juz mnie
                  teściowa nazwala...
                  poprostu juz sama nie wiem co jest z nami nie tak... pech czy co...
                  cholery mozna dostać
                  dlatego zastanawiamy sie teraz może nad starszym (doroslym) kotem
                  kwestia tylko czy z Cleo sie polubi...niby maja lepsza odporność bo
                  dorosłe..
                  dziś popołudniu Cleo zaczeła w miare normalnie jesc jest smutna i
                  ciągle strasznie spokojna jak by kota nie było taka eteryczna
                  panienka wink
                  boje sie sie cały czas...
                  jedno jest pewne przy towarzyszce Cleo szalał bawiła sie a teraz
                  jest smutniejsza
                  coś trzeba wymysleć
                  • basset2 Re: Dwie kotki 25.07.08, 08:44
                    >nie pisze tego aby usłyszeć że jestem morderczynia...

                    nie waż sie pisać takich głupot! a tym bardziej tak myśleć!
                    koniecznie zaszczep Cleo przeciw wirusówkom...a wzięcie starszego
                    kotka jest naprawde dobrym pomysłem smile))
                    choć by ta pięknota...jest zaszczepiona
                    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=77664&postdays=0&postorder=asc&highlight=gdyni&start=0
                    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=78641
                    ta pieknota z W-wy...ale dla opiekunów tymczasowych transport nie
                    stanowi problemusmile

                    trzymaj sie cieplutkosmilewygłaszcz Cleosmile
                    • wladziac Re: Dwie kotki 25.07.08, 09:03
                      Mary-tak bywa z małymi kociątkami,czasami jest już za późno na
                      ratowanie,idiotyzmów nie słuchaj choć wiem,że musiało zaboleć,tyle
                      kociaków potrzebuje domków,zrób jak pisze Basset,zobaczysz,że będzie
                      Ci lżej,pozdrawiam
          • mary4 Re: Dwie kotki 24.07.08, 22:22
            Przepłakane ostatnie póltora tygodnia...
            Mamy z mezem mega doła ale bedziemy brac kota tylko nie wiem czy nie
            starszego... masa dylematów przed nami.
            Mieszkam w Gdyni wiec to dość daleko od Ani szkoda w sumie...
            poogłam Ani tak jak mogłam...
              • nioma Re: Dwie kotki 25.07.08, 09:07
                masz glupia tesciowa to po pierwsze, ale z nimi tak juz bywa

                wiesz, tak sobie mysle, ze moze te bardzo chore kotki trafiaja na
                Ciebie bo podswiadomie wiedza, ze jesli ktokolwiek moze im pomoc to
                tylko Ty, bo walczysz o nie do konca....
                    • mary4 Re: Dwie kotki 05.08.08, 13:04
                      Dziękuje za zainteresowanie wink
                      Lizałam na maksa smutek do końca tygodnia po czym zecydowałam ze
                      potrzeba nam kotka na ratunek, Cleo była smuta i senna, mąż był na
                      mnie zły juz ma dość zegnania kotów (jest strasznie wrażliwy i długo
                      sie regeneruje)i ostatecznie minął następny tydzień Cleo sie ożywiła
                      i wychodowala sobie świerzb (leczymy)i własnie w ostatni piątek
                      wzieliśmy z podwórka blok obok kocurka rudego (ma skończone 4m-ce)
                      żywiony przez sąsiadkę na moje oko troche za chudy bo bał sie ludzi,
                      Ramzes -bo tak go nazwaliśmy jest grzecznym kotkiem (2xtaki duzy jak
                      Cleo, która ma 3m-ce i jest drobniutka) przylepa i pieszczoch wielki
                      ma jedynie problem z trafianiem do kuwety ale uczy się oj wesoło!
                      Cleo postanowiła go przećwiczyć warczeniem i wiecznym pacaniem
                      łapką... już wczoraj było lepiej przechodziła koło niego jakby nic
                      ale łapka pacała ostro wink natomiast Ra jak anioł nic go nie rusza
                      cieszy sie z domu
                      to tyle newsów
                      aha
                      Rudy miał brata całego czarnego jeszcze wiekszy kocurek bo do ludzi
                      strasznie otwarty i żarty, jak bym mogła to byli by u nas dwaj -
                      niestety...
                      ale spać od tygodnia nie mogłam, którego z nich wybrać... Rudy
                      poumieszczałam ogłoszenia o czarnej panterce na wydaniu i ku mojej
                      radośći od niedzieli ma nowy domek i ogródek na wybiegi -ma sie
                      dobrze u dobrych ludzi wink
                      jak ja jestem szczęśliwa, ze sie udało tym bardzie ze ich matka i
                      inna kocia pani lada dzień wyda kolejne potomstwo.
                      Kotapota jakie są Twoje koty? napisz coś o nich wink
                      do usłyszenia
                      • nioma Re: Dwie kotki 05.08.08, 13:08
                        dobre wiesci, ciesze sie, ze tak sie sprawy maja.

                        mam pytanie: a moze by tak zrobic zrzutke i te kocice
                        wusterylizowac? skoro one tak regularnie maja mlode, to mysle, ze
                        byloby to najlepszymr ozwiazaniem.
                        • mary4 Re: Dwie kotki 05.08.08, 14:34
                          No własnie wyprzedziłas moje pytanie....
                          wet standardowo bierze 250zl od kota przynajmniej w Gdyni podobno
                          mozna jakos załatwić przez urzad miasta i ciapkowo zniżke o 200zł,
                          juz napisałam dzis do ciapkowa w tym temacie, zobacze co powiedza
                          MOZE WIECIE JAK TO SIE ZAŁATWIA? I GDZIE CO JAK wink!!!!!!!!!
                          mysle nad tym mocno
                          kurde bedziemy naszego rudego kastrowac jak za 2miechy podrosnie bo
                          nam Cleo będzie gonić wink narazie wiecznie maluchy chorują ale jak
                          dojdziemy do kasy i zdrowia (my nerwy i płacze a one żwierzb i
                          oswajanie) to choc jedna zawiozę, moja przyjacióka też sie chce
                          zaangarzowac i sąsiadka by pomogła wiec jest nas 4osoby
                          wink
                          myśle i myśle
                          help macie jakiś na pomysł i jak wyglada opieka nad taki kotem?
                          zawsze mialam psy i to Panów
                      • basset2 Re: Dwie kotki 05.08.08, 13:21
                        mary...ale fajne wieścismile)))ogromnie sie cieszesmile)
                        dobrze ze po tak traumatycznych przeżyciach nie zamknelście
                        swojego domu przed kolejnym bezdomniaczkiem smile
                        jak najszybciej odrobaczcie i zaszczepcie żeby sie w zdrowiu
                        chowałysmile))))
                        • wladziac Re: Dwie kotki 05.08.08, 14:03
                          Mary-czekałam na taką wiadomość,to cudowne i Ty i Twój Mąż jesteście
                          wspaniali,po tak traumatycznych przejściach trzeba się "otrzepać" i
                          żyć dalej,a koteczki te w ciąży trzeba wysterylizować,nie wiem gdzie
                          mieszkasz,ale w niektórych miastach są talony na sterylizację
                          wolnożyjących kotów,powodzenia
                        • mary4 Re: Dwie kotki 05.08.08, 14:38
                          a więc Cleo odrobaczana była 2x a 3 miala byc w piatek ale tem durny
                          świerzb leczymy wiec moze w ten lub za dwa, Ramzes i Pantera był w
                          czwartek przed przyjsciem do nas. Dostały tabltki wg dawki weta w
                          pyszczki i odplenie bo cos sie smyrały po bokach i jest ok. przeszly
                          bez problemu wink
                            • wladziac Re: Dwie kotki 05.08.08, 15:52
                              no to mieszkamy baaardzo daleko od siebie,ja w Krakowie,2 lata temu
                              miałam też wysyp ciężarnych kotek i przez przypadek dowiedziałam się
                              o fundacji działającej u nas i dostałam od nich talony na bezpłatną
                              sterylizację 4 kocic,panie mówiły,że te zabiegi funduje urząd
                              miasta,towarzystwo ochrony zwierząt też,przypuszczam,a raczej
                              napewno w Gdyni też musi być prowadzona taka pomoc w toz-ach,tylko
                              tyle mogę podpowiedzieć na tak dużą odległość,pozdrawiam
                              • wladziac Re: Dwie kotki 05.08.08, 15:56
                                zapomniałam jeszcze napisać,że toz-y mają klatki-łapki,które się
                                wypożycza dla tych kotów,które ani rusz nie dadzą się złapać
                                normalnie
    • mary4 Cleopatra i Ramzes 06.08.08, 10:20
      Wczoraj bylismy u weta, wygalada na to ze świerzb pomału odchodzi,
      mamy smarować ucho jeszcze 2tyg. i bedzie ok.
      natomiast Ramzes był pierwszy raz na oględzinach miedzy innymi
      dlatego że ma strasznie czerwoną rogówke oka, czyli stan zapalny
      dostał gentamycyne 2xdziennie przez tydzień i ma przeziębienie
      gardła.. (mamy go jedynie obserwować)
      lekarz zaproponował za 1tydz szczpienie
      mam pytanie bo nie zapytałam czy to moze być na choroby kocie? czy
      na wscieklizne? Ramzes ma skończone 4mce
      kojarzycie może jak było z Waszymi kotami w tym wieku?
      • mary4 Re: Cleopatra i Ramzes 07.08.08, 13:57
        Znowu mam stracha i nerwa...
        Ramzes wczoraj duzo spał a wieczorem zaczłą mi pachniec anginka
        (specyficzny zapach z gardła) pojechaliśmy do weta i rozwija sie
        choroba, mam nadzieje ze Cleo nie złapie.. dostał zastrzyk z
        antybiotykiem, dziś czuł sie lepiej wink antybiotyki ma dostać
        jeszcze 2 razy, a Cleo jak na złosć rano stwierdziła za nie jest
        głodna - suchego absolutnie nie je wiec ulubiona saszetka też nie,
        ani wątróbka w końcu serca drobiowe zachęciły dame... zła jestem bo
        wychodzimy rano do pracy i koty sa same, a ze suchego nie je to lata
        głodna... czasem puszke uda sie jej zostawic i zjada o ile teraz
        Ramzes nie doleci do niej.... albo mąż czasem wpadnie do domu na 10
        minut aby cos jej wcisnać..
        jednym słowem ciagle coś Kochane kicury wink
        • basset2 Re: Cleopatra i Ramzes 07.08.08, 14:35
          przy antybiotyku ważne jest podawanie osłonowo na florę bakteryjną
          lakcid (grosze kosztuje a koty chetnie wypijają)
          mojej Cyneczce nie podawałam (nie wiedziałam)przy kuracji
          antybiotykowej i miała rozregulowane jelitka.
          na pewno nie zaszkodzi podniesienie odporności Cleo i Ramzesowi
          podawanie scanomune...
          gdzieś na forum wyczytałam ze sa tańsze odpowiedniki...chyba
          orchidka podawała jakie






          fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,72771070,74487774,0,2.html?v=2
    • mary4 Re: Dwie kotki 07.08.08, 22:32
      Dzikeuje za rade, mamy w domu Lakcid, Cleo to lubi a Ramzes zaraz
      sie okaze... az przylecial do kuchni aby zobaczyc co sie robi...
      wypił z ochotą wink
      aha drugą część dnia spedziłam kombinując co Cleo by zjadła okazało
      sie ze kurczaka gotowanego ale tak dosłownie co kot napłakał i rybe
      surową ale to dopiero chwilke temu Dobrze ze wogóle coś zjadła...
      byliśmy u weta Ramzes dostał zastrzyk, oko w miarę goi sie
      do usłyszenia

      -
      Pozdrawiam
      Maria
        • wladziac Re: Dwie kotki 08.08.08, 09:15
          można spróbować gerbera,ja zawsze zaczynam od miksowanego ugotowane
          mięska drobiowego+gerber dla małych wygłodzonych znajdek bo z takimi
          kotkami nigdy nic nie wiadomo w jakim są stanie
          zdrowotnym,pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
          • mary4 Re: Ramzes i Cleopatra 11.08.08, 09:09
            dziękuje
            Gerberami kamiłam zawsze cieżko chore moje kociaki... żle mi sie to
            kojarzy... cóż życie wink
            A Cleo poprostu jest wybredna, wczoraj jak dłuzej pospałam to z rana
            obrazona poszła chrupac suche Ramzes ze mna w łożku leżał wiec bylam
            w ciezkim szoku że jednak je.. (mało bo 5-6ziarenek ale zawsze)jak
            było teraz gorąco to tak naprawde jedzenie zaczynała p 18h,(lub
            troche z rana w porze śniadaniowej) puszki lub saszetki lub serca
            surowe,ryby itd problem jej jest taki ze ona podchodzi kilka razy do
            miski pobiega i sie dokarmia a Ramzes ma mega apetyt wiec trzeba
            miski pilnowac aby cos na nią czekało... w ciagu tygodnia
            niewykonalne, w weekend i owszem, troche to upierdliwe to wymyslanie
            co i kiedy kitka by zjadła wink Ramzes co ma to je i nie kaprysi
            (choć wczoraj próbował)
            Macie moze jakiś pomysł jak przestawić Cleo na tylko suche lub ryz i
            ważywa z miesem i czasem ryby, podroby i kurczak np? a puszki i
            sasetki na deser?
            uparciuszka mała wink
              • mary4 Re: Ramzes i Cleopatra 16.08.08, 21:04
                Wczoraj drugi raz odrobaczyliśmy Ramiego, wszystko jest ok. -
                (obawiałam sie-chyba poprostu mam uraz do robali)
                koty razem sie bawią i zaczeły sie myć nawzajem - ciesze sie
                wszystko gra i buczy wink
                choc nad ranem o 4h zawsze zostają wywalone z sypialni bo maja
                szczyt waracjii i niestety po biegach nam po głowach na zmiane z
                nogami kolejno co ranek wstajemy z mezem robic porzadek i cisze...do
                usłyszenia
                • wladziac Re: Ramzes i Cleopatra 16.08.08, 22:36
                  wspaniałe wiadomości,bardzo się cieszę,teraz po okropnych
                  przejściach musi być dobrze,jak chasają i wariują to dobry znak,a że
                  o 4 rano to chyba taka uroda młodzieniaszków z czasem im przejdzie,a
                  może nie...a może Ty się przyzwyczaisz,moje dorosłe ale jak je coś
                  najdzie to też o tak nieprzyzwoitej porze wariują ja się
                  przyzwyczaiłam i tylko przez sen rejestruję co to za ruchawka w
                  domu,wszystkiego najlepszego dla Ciebie i kociejów
                  • kotapsota Re: Ramzes i Cleopatra 17.08.08, 17:35
                    No i super!
                    Dla mnie osobiście TUPOT łapek nad ranem kojarzy się ze zdrowiem
                    kotów, bo przeżywałam okropne zapalenie płuc u Misi i zapalenie
                    oskrzeli u Miśka, jak były małe. Leżały bidulki w kocykach przy
                    kaloryferze pod grubymi skarpetami od górala-ino uszka było widać-i
                    ta OKROPNA CISZA :[[ Zastrzyki codziennie, Misia to już była na
                    granicy życia. I jak już latały wszędzie, tupały i nawzajem na
                    siebie polowały na mojej kołdrze [jeden właził w poszewkę i tam se
                    łaził, a drugi skakał polując na niego z góry-a pod tym wszytskim ja
                    o 2-4 ranosmile)))]-byłam szczęśliwa. Wystarczyła chwila ciszy-już się
                    zamartwaiłam-że coś znowu się stało. Ech te koty...
                    Teraz maja juz ze trzy lata- i od czerwca maja nowy zwyczaj-
                    przynoszą mi o 2-3 w nocy żywe myszy do łózka. To się nazywa-życ w
                    symbiozie z naturą, cha, cha...
                    Pozdrawiam
                    Joanna Z Misiami
    • mary4 Re: Cleopatra i Ramzes 18.08.08, 21:55
      Meldueje, ze weekend minął spokojnie wink
      mąż poszedł piętro niżej do sąsiada i koty pobiegły schodami za nim,
      Cleo pierwsza a Ramzi za nią... no i Rami odkrył drzwi wyjsciowe na
      klatke schodowa w bloku i z uporem maniaka siedzi i miałczy co rano
      Czy to oznacza że chce wyjść na dwór? miałczy do czasu jak Cleo nie
      dobiegnie do niego aby sie bawić i odciagnie jego uwagę...
      • wladziac Re: Cleopatra i Ramzes 18.08.08, 22:34
        no i teraz masz "przekichane" klatka schodowa to bardzo ponętne
        miejsce,mój kocur nauczył się skakać na klamkę i muszę dobrze
        pilnować żeby zamknąć drzwi na zasuwkę chociaż mieszkam w kamienicy
        nie w bloku nie zawsze mogę go wypuścić na klatkę tylko późnym
        wieczorem co bardzo uwielbia,ale osobiście odradzam uczyć swojego
        wypuszczania z wielu względów nie jest to wygodne no i kot brudzi w
        mieszkaniu po takim spacerku,spodobało mu się i teraz
        będzie "nudził" pod drzwiami,ja się przyzwyczaiłam do miałkania pod
        drzwiami jak nie wolno to nie wolno i już,po pewnym czasie kot
        odchodzi znudzony od drzwi,trzeba być twardym w tym względzie bo
        pewnego dnia jak się zapędzi do bramy to może wyjść na
        zewnątrz,pozdrawiam
        • mary4 Re: Cleopatra i Ramzes 22.08.08, 12:21
          Rami nadal pomiałkuje pod drzwiami, Cleo z rozbawieniem w oczach go
          obserwuje, no i koty z uporem maniaka wychodza nam pod nogami na
          korytarz, na szczęscie pies sąsiadów czasem piętro nizej-trzecie
          daje znac ze jest (sczeka w mieszkaniu) wiec koty bojac sie,
          maszeruja spowrotem na czwarte, no i Cleo sie puszy i złosci za ze
          ma wracac po schodach na góre fajnie to wyglada...
            • mary4 Re: Cleopatra i Ramzes 24.08.08, 18:49
              dziękuje za troskę
              ohh... my to mamy zwykle 2 światy wink
              Rami kichał do wczoraj pare razy dziennie,(pozostałość po anginie
              chyab 2-3tyg. temu) we wtorek bylismy u weta obsłuchał zbadał i
              kazał czekać aż minie, wczoraj jak znowu kichał bez mian
              spanikowałam i pojechaliśy ponownie wet osłuchał (był inny)
              powiedział to samo i zaproponował danie kotu 3 zastrzyków na
              wzmocnienie odpornosci, każdy po 55zł (kurde-popatrzeliśmy z mężem
              na siebie błagalnie juz wiemy ze z urlopu nici kasa sie rozchodzi
              jak woda) dostanie je nie ma innej opcji: wczoraj, dziś i za
              2tygodnie ostatni, dzis jest nadzieja bo jakos nie kicha moze z 2x
              wiec mi lżej, a w nastepny weekend chcemy koty odrobaczyć a za 3-
              4tyg Ramiego zaszczepić o ile bedzie zdrowy i po odczekaniu
              wykastrować... ma juz skończone 5c-my, a co do Cleo to świerzb
              spowrotem lekko wlazł w prawe ucho wróćilśy do maści a reszta jest
              ok.
              pozdrawiam do usłyszenia
    • mary4 Re: Leo i Rami 01.09.08, 07:24
      Koty wczoraj zostały odrobaczone i wszystko mineło pozytywnie,
      ciesze sie bardzo, w sumie Cleo to 4 a Ramzesa 3, wiec chych
      nastepne zrobimy za pół roku dodatkowo Cleo dostanie preparat na
      glizdy i grzyby i swerzb na kark mamy w domu to moze jutro wink
    • mary4 Re: Dwie kotki 11.09.08, 21:48
      Melduje, że w niedziele Rami dostał ostatnia dawkę preparatu uodparniającego, ma
      się dobrze podobnie jak i Cleo,
      teraz myślimy nad zaszczepieniem jego (boje się, bo po zaszczepieniu mały Tofi
      nam się śmiertelnie rozchorował.. ohh aż mi skóra cierpnie, ale trzeba to
      zrobić)chyba jutro a później za 2tyg kastracja...napiszcie że będzie wszystko
      dobrze... proszę wink
    • mary4 Re: Cleo i Rami 22.09.08, 09:26
      W piatek obydwa kociaki 1x zaszczepiliśmy (jak ja sie bałam)i na
      szczęscie wszystko jest ok. jedza i bawia sie wink nastepne
      szczpienie za miesiac...
      ale za to
      w piatek ciezko rozchorował sie mój 14letni pies, jezdzimy 2x
      dziennie do weta, robimy co w naszej mocy a nie ma poprawy, dzis ma
      zmienione leki moze sie uda....... martwie sie........
      cały weeknd przepłakałam, spałam i płakałam i koty miziałam jak nie
      uciekły...miały mnie dość ;-(
      oh jak mi cieżko na sercu...
      on tak wiele dla mnie znaczy....
        • mary4 Re: Cleo i Rami 23.09.08, 08:54
          Wczoraj po nowym leku psu sie odrobine poprawiło, rano podnosił
          łepek i słuchał co sie mówiło a wieczorkiem był ożywiony, wczoraj
          wieczorem pojechalismy do weta i zrobiłi 2 lekarze USG brzucha i
          pobrali krew (dostał głupiego jasia) w sumie USG pokazało mocno
          rozwinieta prostatę (dostał na ratunek hormon powodujacy kastrację i
          zmniejszajacy obrzęk)kamień w nerkach (spory -proporcjonalny do
          wieku) i mocno podniszczoną wątrobę, ale dzis rano była wiekszość
          wyników jak to lekarz określił troche co niektóre podwyzszone ale do
          leczenia po za tym pies dziś troche szczekał i gryzł czyli norma wink
          aha no i zaczłą maszerować po kuchni i uciekał u weta po pokoju...
          jest lepiej zobaczymy jak bedzie po porannym zastrzyku wieczorem
          koty ok.
          przestałam płakać mam znowu siły do walki
          dziekuje
    • mary4 Re:pies Moris 26.09.08, 13:57
      Pies ma sie duzo lepiej, juz od wczoraj jezdzimy tylko o 6 rano do
      weta na lekarstwa, sam je i nawet pomachał ogonkiem wczoraj wink
      nadal jest słaby i chudy ale je i wet polecił dokładc gerbery nadaja
      powera oprócz ryzu i kuraka, a na dwór znosimy go w skrzynce po
      owocach i chwilke podrepta, ba nawet siura podnoszac noge i
      utrzymuje ją (wiem wiem niby to norma ale on nie dawał rady) ciesze
      sie strasznie, ze udało sie oby tak dalej
      a moje kicie hmm troche dłuzej same w domu siedza bo pies u rodziców
      wiec krecimy sie w koło po dzielnicy ale wyglada na to ze zaczeły
      jesc wiecej suchego żarełka fajnie,
      miłego weekendu
    • mary4 Re: Cleo & Rami & Moris 17.10.08, 09:09
      dzis 2-gi raz szczepimy koty, Rami ciągle goni i napastuje Cleo (on
      chyba wgłowie ma tylko jej tylnią część ciała) ona sie całkiem
      dobrze broni i bawi z nim bo nie kuma o co mu idzie, a za 2-3 tyg
      obcinamy jajka wink
      nie ma wyboru, jeszcze nie znaczy terenu ale sisuski mocniej juz
      pachną...
      Co do psa mojego...
      Moris ma się lepiej, co prawda co 3-4godz trzeba wychodzic znim na
      dwór bo nie utrzymuje moczu, najgorzej w nocy, po za tym strajkuje
      mu watroba wiec dostaje leki i co 2tyg odwiedzamy weta na zastrzyk
      wspomagajacy jej pracę dalej zobaczy...
    • mary4 Re: Cleo & Rami 20.10.08, 09:47
      w piątek wieczorem koty zostały 2-gi raz zaszczepione i niestety
      cała sobote czuły sie dosć kiepsko tzn Rami zwracał i tylko spał
      cały dzien a Cleo jadła mało i miała drgawki i spała... dopiero
      około 22h wieczorem koty ockneły się do życia wink
      jedynie wczoraj mniej jadły ale broiły jak sie należy wink
      a ja miałam nerwa...
    • mary4 zdjecie 22.10.08, 09:22
      staram sie wkleić zdjecie........
      <a>href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1524347.html"><imgsrc="httpuncertain
      /fotoforum.gazeta.pl/photo/7/bj/vi/tber/ETxW833zc029n3GVpX.jpg"
      alt="cleo" title="cleo" /></a>
    • mary4 zdjecie 28.10.08, 22:37
      Mała delikatna panienka dziś ujeżdzała Ramiego i to pod dywanem
      mała diablica wink
      https://images46.fotosik.pl/24/49c3d3fe3e67a3e7med.jpg
      a wczesniej była zabawa w berka i odpoczynek (czesto koty tam mozna
      spotkać) wink
      https://images43.fotosik.pl/24/f297dc6f41cbd13amed.jpg
    • mary4 Re: Ramik 02.11.08, 10:35
      w następna niedziele z ranka jak nic sie nie wydarzy to obcinamy
      jajka..
      Rami przykro mi ale....
      a Cleo rozrabia jak pijany zajac wink
      do usłyszenia
    • mary4 Re: Ramzes 07.11.08, 09:15
      W niedziele o 9.30 obcinamy jajka Ramzesowi, troche się juz stresuje
      zbiegiem... cóż nie ma wyboru Cleo tez co raz starsza szkoda aby
      zaraz mieli młode...
      • mary4 Re: Ramzes 12.11.08, 10:07
        Ramik już po... czuje się już dobrze, dostał wczoraj jeszcze
        zastrzyk z antbiotykiem wzmacniajacy organizm
        uff
        ale sie bałam o niego...
        wink
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka