Dodaj do ulubionych

duzy problem

17.02.06, 22:55
Nisz psiak cane corso ma w tym momencie 4,5 miesiaca praktycznie nie ma
problemu z utrzymaniem czystosci,załatwia sie na dworze ale dosc czesto
zdarzaja sie sytuacje kiedy chce sie go zabrac na spacer i ubiera sie go w
szelki psiak zaczyna sikac.Nie mozna go strofowac bo skutek jest odwrotny od
zamierzonego sika jeszcze wiecej a w efekcie boi sie zakładania szelek i
wyjsc na spacer.To sikanie nie zdarza sie za kazdym razem.Co robic???????
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: duzy problem 18.02.06, 09:16
      Witam.
      A czy całemu temu wyjściu na spacer towarzyszy stan podniecenia?
      Czy pies wiedząc , że idzie na spacer cieszy się niezmiernie, merda ogonem ,
      skacze i jest bardzo zachwycony do momentu zakładania szelek?
      Czy jak idziecie na spacer , to uprzedzacie o tym psa, mówicie mu, że idzie na
      spacer, , żeby szukał smyczy, czy po prostu ubieracie się i wychodzicie niewiel
      się odzywając do psa ?
      Chcę , żebyście się nad tym dobrze zastanowili, gdyż czesto psy , jeśli są
      bardzo podniecone, są czymś uszczęsliwione np wyjściem na spacer, powrotem
      właścicieli do domu, to z tej radości nie umieją trzymać moczu i popuszczają.
      Absolutnie nie należy psa za to strofować, gdyż wywołuje to w nim lęk i moment
      zakładania szelek staje się dla niego bardzo stresujący. Taki spcer dla psa ,
      który mieszka w domu , to wielkie wydarzenie , według niego , wyrusza oto na
      polowanie zswoim stadem i ze swoim przewodnikiem , gdyz spacer dla psa jest tak
      jakby polowaniem (jak u tsada wilków , gdy razem ruszją na łowy).
      To co warto zrobić to zminimalizować podniecenie z tym związane, czyli trzeba w
      jak największym spokoju szykowac się do tego spaceru tzn ubierając się nie
      zwracać w ogóle uwagi na psa i nic do niego nie mówić, tak by nawet nie
      wiedział, że idzie na spacer, a myślał, że może Wy tylko wychodzicie z domu , a
      on zostaje . Gdy już będziecie gotowi, trzeba wtedy spokojnie przywołać psa do
      sibie, sparwnie założyć mu szelki niewiele lub wcale się do niego odzywając, a
      po założeniu wyjść na spacer możliwie prędko, by nie zdążył się podniecić i
      nasiusiać. Za każdym razem, gdy pies da sobie założyć szelki i nie nasiusia
      warto go zaraz nagrodzić pogłaskaniem, słowem, smakołykiem, a gdy nasiuisa
      zignorować go , a nawet nie odzywać się do niego dłuższą chwilę.
      To co można jeszce zrobić to pokazać psu, że zakładanie szelek to niekoniecznie
      wyjście na spacer, tak by nie odczuwał silnych emocji z tą czynnością
      związanych. Warto więc zakładać mu szelki kilka razy w ciągu dnia , ale nie iść
      z nim na spacer. Niech pochodzi w szelkach po domu ok.10-15 minut, a potem je
      zdjąć . Można też udawać , że się idzie na spacer , a więc ubrać się założyć
      szelki, ale nie wyjść, tylko się po chwili rozebrać, a psu zdjąć szelki.
      Rozumiem, że może Wam być szkoda tak oszukiwać psa, ale w ten sposób nie będzie
      się tak emocjonował przy każdym kładzeniu szelek, bo niekoniecznie będzie to
      związane z wyjściem na spacer.
      Pozdrawiam i zyczę powodzenia - Gagik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka