Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z nimi po śmierci?

13.04.06, 14:18
Jak myślicie skoro raj jest naprawde rajem to dlaczego naszych zwierzaczków
tam nie będzie?Czy to prawda że one nie mają duszy i już nigdy ich nie
zobaczymy?
Obserwuj wątek
    • jaszczuria Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 14.04.06, 08:10
      malwina121 napisała:

      > Jak myślicie skoro raj jest naprawde rajem to dlaczego naszych zwierzaczków
      > tam nie będzie?Czy to prawda że one nie mają duszy i już nigdy ich nie
      > zobaczymy?

      na forum Nasze zwierzeta [ a także na forum Planeta vege] pisałam o tekście
      JPII o tym, że zwierzeta maja duszę, Jezus umarł także za nie.

      homilia JPII wygłoszona w Zamościu w 1999 r.
      fragmenty zamieszczono w czasopiśmie Przyroda Polska 5/2005
      www.przyrodapolska.pl
      (słowa Papieża JPII z tej homilii :

      "..kontempluję piękno ojczystej ziemi, uprzytamniam sobie ten szczegolny wymiar
      zbawczej misji Syna Bożego. tu z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit
      nieba..,tu śpiew ptakow brzmi bardziej swojsko, a wszystko to swiadczy o
      miłości Stwórcy, o odkupieniu, którego Syn Boży dokonał dla człowieka i dla
      ŚWIATA . WSZYSTKIE TE ISTNIENIA MÓWIĄ O SWEJ ŚWIĘTOŚCI i GODNOŚCI...

      . ..Degradacja środowiska godzi w dobro stworzenia ofiarowane człowiekowi przez
      Stwórcę jako nieodzowne do jego życia i rozwoju. Istnieje powinność korzystania
      z tego daru w duchu WDZIĘCZNOŚCI i SZACUNKU.
      Wszelkie działania, które nie uwzględniaja prawa Boga do swego dzieła, ...
      sprzeciwiają sie przykazaniu
      miłości.

      Istnieje GRZECH CIĘŻKI przeciwko środowisku naturalnemu, obciążający nasze
      sumienie, rodzący poważną odpowiedzialność przed Bogiem- Stwórcą.....
      To co najbardziej zagraża stworzeniu, to brak poszanowania dla praw natury i
      zanik poczucia wartości życia....

      Prawo, które zostało przez Boga wpisane w naturę
      .... wyznacza pewien WEWNETRZNY PORZĄDEK, KTÓRY CZŁOWIEK POWINIEN SZANOWAĆ
      (!!!!!)
      Wszelkie działania, które sprzeciwia sie temu porządkowi, nieuchronnie uderza w
      samego człowieka... "

      a tu wizja św. Faustyny Kowalskiej :

      w.777
      dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście,
      jakie nas czeka po śmierci.
      Widziałam, jak WSZYSTKIE STWORZENIA oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu;
      widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie
      stworzenia, uszczęśliwiając je i wraca do źródła wszelka chwała i cześć z
      uszczęśliwienia, i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga,
      Ojca, Syna i Ducha św., którego nigdy nie pojmą ani nie zgłębią.
      To źródło szczęścia jest niezmienne w istocie swojej, lecz zawsze nowe,
      tryskające uszczęśliwieniem wszelkiego stworzenia
      • kabja Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 08.09.06, 09:24
        Zgadzam sie z Tobą! Jestem teologiem i potwierdzam to, co napisałaś.
        Pozdrawiam!
        Ja
      • titta Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 08.09.06, 14:51
        Kiedys znajomemu zdech chomik. Stalo sie to pretekstem do studium biblijnego
        (przeszukania bibli) o tym jakie jest miejsce zwierzat w swiecie i w planie
        zbawienia. Trywializujac: czy chomik bedzie w rajiu? Znalismy, ze Pawel
        napisal: "Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych.
        Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze
        względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie
        wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci
        Bożych." Rz 8 (z Tysiaclatki).
        Chyba nie trzeba komentowac.
        ..................
        Kiedy moj pies przechodzil na druga strone nie smucilam sie: wiedzialam, ze
        teraz bedzie biegal mogac juz zlapac oddech, wolny i szczesliwy jak w mlodosci
        ..................
    • do.de Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 08.09.06, 11:28
      Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.

      Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po
      tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których
      wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek
      jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie.
      Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i
      zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi
      je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są
      szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej
      jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie.

      Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle
      zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione
      ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi
      poruszają się wciąż prędzej i prędzej.

      To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się
      spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie
      rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów
      pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na
      tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca.

      A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem...
      • bozena90 Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 08.09.06, 12:08
        Jest to piękne co napisałaś. Popłakałam się jak bóbr. Tak wiele istot w mojej
        działalności przy bezdomnych zwierzętach przeszło po Tęczowym Moście a jednak
        wszystkie są w moim sercu i zawsze zastanawiam się czy aby zrobiłam
        wszystko ,żeby je uratować od śmierci.Bilans tych rozważań jest zawsze ujemny i
        tylko myśl że je wszystkie kiedyś spotkam dodaje mi sił w walce o nastepne życie
      • baskarek Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 15.04.07, 22:16
        Moje wszystkie ukochane: Saba,seterka irlandzka, rak wątroby, uśpiona 13 lat(20
        lat temu); Laki, piękny kundel ze schroniska, krzyżówka wilczura z haskim(8.5
        lat),zginął w 2 minuty, pęknięty tętniak w głowie, chodził po domu jako duch
        jeszcze przez tydzień; Ciapka, bernardyn po miesiącu leczenia galopującej
        nosówki, kiedy już oslepła( 12 tyg.) uśpiona.
        One wszystkie przychodzą do mnie razem w snach przynajniej raz na miesiąc.
        Szczęsliwe, wybiegane, wiedzą, że są jedną rodziną z naszego domu.
        Porozumiewają się ze mną myślami, pytają mnie zawsze jak się miewają moje
        obecne stworzonka.
        Bajka, bernardynka, ostatnia, która odeszła-4,5 roku, październik 2006. Ciężka
        niewydolność krążenia, naczyniak aorty, który urósł w 2 tygodnie. O nią
        walczyłam 2 miesiące, guza zmniejszyłam o 2/3. Gdyby miała zdrowe serce,
        wyleczyłabym ją z nowtworu. niestety, nie udało się. Została uśpiona. Śniła mi
        się tylko raz, ale jeszcze się tam nie odnalazła.
        Jestem numerologiczną jedenastką, Wrażliwą na sygnały z tamtej strony.
        Wierzcie mi ,nasze zwierzaki mają swoje niebo, świetnie się tam bawią i wiem,
        że jak tam trafię,to mnie znajdą.
        • scindapsus baskarku, dziekuje ci 16.04.07, 08:48
          za ten wpis
    • fidziaczek Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 08.09.06, 16:37
      muszę was z przykrością poinformować że Biblia nie przewiduje istnienia
      nieśmiertelnej duszy aniu u zwierząt ani nawet u ludzi
      jak ktoś umarł to nie żyje
      według Biblii dopiero na końcu świata Bóg pozwoli zmartwychwstać tym którzy
      według niego na to zasługują
      tak mówi Biblia
      howgh!
      • hanwar do.de dziękuję 07.01.07, 09:23
        dzięki Tobie mam już iskierkę nadziei, której mogę się kurczowo złapać...
    • mamonka01 Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 24.04.07, 19:39
      Już św. Franciszek nazwał tych naszych podopiecznych braćmi mniejszymi. A czyż
      braciom nie przynależy się ten sam los po śmierci?
      Zresztą wszyscy psiarze i kociarze, wszyscy miłośnicy i opiekunowie braci
      mniejszych potwierdzą ,że nasi milusińscy mają serce i duszę :))
      • bondziovit Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 05.01.08, 19:54
        Ja głęboko wierzę w to że one (3 chomiki, pies a nawet rybki i patyczaki) gdzieś
        czekają pełne radości w ciepłym przytulnym domu gdzie kiedyś będziemy wszyscy
        wraz z rodziną wspólnie się bawić.
        • gabiolka Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 14.01.08, 23:15
          Tylko wiara, że spotkam moje zwierzątka po tamtej stronie, trzyma mnie jeszcze
          przy życiu. Kiedy moja psinka umarła, ogarnęła mnie czarna rozpacz, też chciałam
          umrzeć. Teraz jest trochę lepiej, ale wciąż o Niej myślę. Mam jeszcze drugiego
          psiaka i obecnie On jest jedynym sensem w moim życiu. Najbardziej na świecie
          kocham zwierzaki, bo są takie bezbronne i kochane. Muszą tam być! Muszą Tam na
          nas czekać! I ja nie mogę już się doczekać, gdy zobaczę moją Mikunię.
          • tamsin Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 17.01.08, 16:48
            wczoraj odszedl moj Rex i mam nadzieje, ze kiedys spotkamy sie na
            teczowym moscie. Ta mala duszyczka nie mogla tak po prostu rozplynac
            sie w nicosc, bo za duzo miala charakteru, determinacji i checi
            zycia. Jezeli jest jakies niebo to ja chce dostac sie do tego ze
            zwierzetami.
            • annb Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 30.01.08, 09:17
              > Jezeli jest jakies niebo to ja chce dostac sie do tego ze
              > zwierzetami.

              ja tez
    • chiton Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 27.01.08, 01:06
      Ja wierzę,że spotkam kiedyś mojego kochanego jamniczka
      Chipusia,który zmarł 23 stycznia 2008 roku o godzinie 2
      trzydziesci.Był moim szczęsciem i radoscią mojego życia.Teraz pustka
      jest tak wielka,że wyję z bólu i rozpaczy.Wszędzie,gdzie zwrócę oczy
      widzę mojego maluśkiego pieska,jego czarne wpatrzone we mnie
      ślipka.Był taki mądry i dobry.Boże jak mi ciężko,pęka mi serce z
      bólu.
      • gabiolka Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 08.02.08, 01:08
        chilton bardzo Ci współczuję;( Mam nadzieję, że się pozbierasz. Jest jeszcze
        bardzo wcześnie. Jeśli tylko wierzysz, że nasze małe (i duże) pociechy tam są,
        to przyjdzie lepszy dzień.
        Ja sobie mówię, że moja Mikunia jest tam z moim Tatą i dziadkami. Nie jest sama.
        Że tak długo nie widziała swojego pana, że teraz musi się nacieszyć jego
        towarzystwem. Czasem to nie wystarcza, i znów ogarnia mnie bezgraniczna
        tęsknota... Już powiedziałam znajomym, że chcę być koniecznie pochowana ze
        smyczami itp moich psiaków. No i jeszcze pluszakami. Moje pieski były, są i będą
        dla mnie całym światem. Nawet jak ich zabraknie tu na ziemi.
        Kurczę, zaczynam znów tęsknić;(
        Trzymaj się!
        • chiton Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 12.02.08, 22:46
          gabiolka,dziękuję Ci za te słowa,ale z każdym dniem jest
          gorzej.Bardzo smutno,strasznie tęsknię.Ty też przezyłaś to co
          ja ,więc wiesz,że czas jak na razie nie koi tej rany.Dobrze
          chociaż,ze masz jeszcze psinkę,do której możesz się przytulić.Ja
          idąc teraz ulicą rozgladam się,czy nie błąka sie jakiś porzucony
          piesek,bo tylko taka nieszczęsliwa sierota mogłaby zająć miejsce
          Chipusia.Ale jestem sama,dzieci mają swoie życie,a ja jestem
          schorowana,boję sie,że już mogę nie podołac,biorąc nowego
          pieska.Chipusia przez całe jego życie nosiłam na rękach po
          schodach/miał chory kręgosłup/,ostatnio było mi już bardzo
          ciężko,ledwo dawałam radę.Nie wiem czy w moim wieku i przy kiepskim
          zdrowiu mogę mogę miec jeszcze pieska, co się stanie z nim jakby
          mnie zabrakło.Może trafiłby do schroniska,to dopiero byłaby
          tragedia.Nie wiem co robić,ale w pustym domu można
          zwariować.Pozdrowienia dla Ciebie.
          • tamsin Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 24.02.08, 03:04
            przeczytalam Twoj post i tak pomyslalam, ze mozesz dac szczescie
            wielu starszym psom, niekoniecznie sa one schorowane i duze, ale
            czesto pies powyzej 6 roku zycia nawet nie ma szansy na adopcje bo
            jest juz "stary". Mysle, ze dajac szanse temu co zadnej szansy juz
            nie ma, moze wypelnic choc troche pustke w sercu.
    • geospiza Witajcie. Odpowiem krótko... 09.02.08, 02:35
      Witajcie. Dopiero zgłębiam to forum, ale już wiem, że są tu Ludzie, którzy
      pojmują to cierpienie po stracie naszych zwierzęcych Przyjaciół tak mocno, jak i
      ja.. I razem je możemy opłakiwać..

      Nie jestem ani teologiem, ani osobą zbyt religijną (ba, Kościoła unikam wręcz),
      ale też jestem czystym teoretycznym biologiem, znającym i biochemię i genetykę i
      wszelkie mechanizmy które odpowiadają za życie. I nie wyobrażam sobie wręcz, jak
      jakiś naukowiec, tak samo jak ja - doskonały w biochemii, genetyce, fizjologii -
      mógłby powiedzieć, że za tym wszystkim nie stoi siła wyższa, Bóg ? Nic tak
      skomplikowanego, jak życie, nie powstało jeszcze we wszechświecie.. No, może
      przemiany fizykochemiczne na poziomie kwantowym w tak zwanej makro-przyrodzie
      (Wszechświecie), ale to już pozostawmy pomiędzy fizykami a biologami...
      Wracając do tematu. Zgłębiając biologie przekonałam się, jak te wszystkie
      procesy są bardzo skomplikowane, jak super-mądrze wymyślone, że my nawet do
      dzisiaj nie wiemy, jaka jest granica pomiędzy nieożywioną materią a życiem...
      A co z duszą? Świadomością ? Obcując ze zwierzętami skłaniam się do pewnego
      teoretycznego założenia pewnego pisarza i publicysty science-fiction. Nie chodzi
      bowiem o to, jaki gatunek dany organizm reprezentuje, ale o rozwój
      psychologiczny. Reasumując, chodzi o połączenia nerwowe, o to, że w takiej sieci
      neuronów może się zagnieździć... dusza... Jakie są tego dowody ? Chociażby
      samoświadomość istnienia... Nikt mi nie udowodni, że koty czy psy nie mają tej
      świadomości... Po drugie - inteligencja - zdolność do kreatywnego myślenia
      reprezentują zarówno ptaki, jak i ssaki, być może w przeszłości również i
      bardziej rozwinięte formy gadów. Po trzecie - zdolnośc do uczuć wyższych. Kto
      nie widział radości, szczęścia, miłości, rozpaczy lub smutku w oczach zwierząt,
      ten chyba nie jest po prostu wrażliwy...
      A tak szczerze mówiąc, nie uważam, aby istniała ścisła granica pomiędzy istotą
      bez duszy, a tą z duszą... To są może raczej poszczególne poziomy świadomości -
      może wszyscy je przechodzimy ? A może na każdym etapie mamy prawo do dalszego
      życia po śmierci w naszym wyobrażeniu świata ? Dla psa będzie to szczęśliwe psie
      życie, dla nas - ludzkie - bo cóż innego potrafimy sobie wyobrazić w tych
      naszych wąskich umysłach ?
      My też jesteśmy, niestety, ograniczeni, a to, że potrafimy działać twórczo, czy
      też przelewać myśli na papier, używać narzędzi, doskonalić technologię... To
      pikuś w porównaniu z tym, co mogłyby robić istoty wyżej postawione od nas...
      Może takie są ?
    • watanabe.miharu Re: Co się dzieje z nimi po śmierci? 24.11.08, 20:19
      malwina121 napisała:

      > Co się dzieje z nimi po śmierci?

      To samo, co ludźmi - przestają istnieć..

      malwina121 napisała:

      > Czy to prawda że one nie mają duszy i już nigdy ich nie
      > zobaczymy?

      Nie zobaczymy ich, bo one już nie istnieją. Zresztą tak jak i my po śmierci także przestaniemy istnieć. Nasze psiaki pozostaną jednak w naszych wspomnieniach, w sercu. Dopóki będziemy żyć, będziemy o nich pamiętać, i to się liczy..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka