bkondraciuk
28.09.06, 13:37
Witam!
jestem szczęśliwą posiadaczką 4 miesięcznego kotka.
Kociaka dostałam gdy był maleńki, miał zaledwie miesiąc i był
wielkości niewielkiego szczura ( kocica zaginęła i musiałam go wziąść 2 mies.
wcześniej niż planowałam).
Kotek jest b. ruchliwy, dużo się bawi.
Niestety Wasyl od początku płakał przy robieniu kupy. Myślałam na
początku że to jakieś niemowlęce zachowania, że woła matkę by go wylizała
itp. ale czas mijał i nie było lepiej.
Kot ma 4 miesiące, a byłam już z 8 razy u lekarza, w tym z tą sprawą z
6 razy.
Badania kału robiłam 2 razy- wynik był negatywny dla pasożytów (w tym
kokcydiów)i krwi utajonej.
Wczoraj lekarz po raz pierwszy zrobił robił mu badanie palpacyjne.
Przewężeń, wad wrodzonych nie stwieredził.
Okazało się, że ma zatkane gruczoły okołoodbytowe. I lekarka mu
upróżniła te gruczoły.
Widać sporą poprawę. Tyle że nie jest idealnie...
Kot mimo, ze nie ma zatwardzenia (załatwia się zwykle rano i wieczorem))i
kupa nie jest b. twarda robi ze dwa bezkuteczne podejścia do kuwety nim
zdoła się wypróżnić. Drapie, napina się...
Tyle, że od wczoraj mniej płacze niż przed opróżnieniem gruczołów.
Karmię go karmą Royal Canin (Kitten- od 4 do 12 mies). Kupka jest po niej
twarda (wcześniej dawałam pro plan i była miękka <chyba stąd te
gruczoły zatkane> i okropnie cuchnęła, dostał lakcid i po zmianie karmy
jest wszystko dobrze).
Poprosiłabym bardzo o radę- czy mam zrobić jakieś dodatkowe badania?
Czy mam poczekać, bo może go ta pupa boleć po badaniu i po opróżnianiu
tych gruczołów?